piątek, 30 stycznia 2026

Nasze Skarby: Witold Gądzikiewicz, Chleb i piekarstwo w oświetleniu higieny (1928); Jan Wiktor, Błogosławiony chleb ziemi czarnej (1939); Kubiak Irena i Krzysztof, Chleb w tradycji ludowej (1981)

O chlebie jako znaczącym motywie tekstów kultury pisałyśmy TUTAJ i TUTAJ. Dzisiaj zaprezentujemy trzy szacowne pozycje, z których dwie liczą już sobie naprawdę sporo lat.

„Chleb i piekarstwo w oświetleniu higieny” Witolda Gądzikiewicza to niejedyna książka tego autora w zbiorach. Inne dzieła lekarza, profesora trzech uniwersytetów (w Krakowie, Warszawie i Poznaniu) oraz krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej i AWF, to m.in.: „Badania książek szkolnych pod względem higienicznym” (1923), „Higjena książki” (1925), „Ważniejsze zaburzenia zdrowia w wieku szkolnym i zapobieganie ich powstawaniu” (1933).

Co jednak zawiera „Chleb i piekarstwo…”? Oto treść niektórych rozdziałów: produkty surowe służące do wypieku chleba, przechowywanie mąki; wyrób chleba (na drożdżach, na kwasie); piece i pieczenie chleba; nadpiek (czyli różnica między wagą chleba a zużytą do jego wypieku ilością mąki, wyrażona w procentach); przechowywanie chleba, ulepszanie, badanie (np. objętość, stosunek wagi skórki do miękiszu, ciężar właściwy, wchłanialność wody, zawartość błonnika i popiołu); stan sanitarny piekarń; choroby piekarzy, ich śmiertelność i długość życia.

Szczególnie zainteresowały nas ostatnie kwestie. Dowiadujemy się, że piekarz to zawód, w którym jest zatrudniona największa liczba ludzi młodych. Na poparcie tej tezy znajdujemy liczne dane statystyczne i ujęcia tabelaryczne. Ponoć jest to fach, którego wykonawcy cieszą się zwykle dobrym zdrowiem, ale to się zmienia po 50 roku życia - na wyraźną niekorzyść piekarzy w stosunku do innych zawodów. Do tego stopnia, że wniosek ogólny nie jest optymistyczny: „przytoczone fakty o zachorzeniach i śmiertelności piekarzy dobitnie wskazują, że nie cieszą się oni dobrem zdrowiem i długiem życiem.” A jakie są (były?) przyczyny chorób? Kto chce je poznać, niech zajrzy do opracowania.

Całość wieńczy bibliografia („Polskie piśmiennictwo o chlebie i piekarstwie”), w której znajdujemy m.in. takie tytuły: „Chleb z ignamów” (nasz dopisek: chyba chodzi o kłącze bulwiaste zwane też pochrzynem), „O molu mącznym”, „Zacofanie naszego piekarstwa”, „O nowym amerykańskim sposobie ulepszania chleba”.

Witold Gądzikiewicz, Chleb i piekarstwo w oświetleniu higieny, Warszawa 1928 (sygn. 10370).

Druga perełka, to „Błogosławiony chleb ziemi czarnej” Jana Wiktora, po wojnie znanego prozaika. Pozycja jest znacznie obszerniejsza, liczy prawie 450 stron. Oto jak ją przedstawił wydawca:

„Nowa książka rdzennego pisarza wsi i znawcy ludu (…) wprowadza nas w splot aktualnych zagadnień, związanych z wsią polską, a zarazem poprzez dzisiejszą kulturę duchową i materialną ludu polskiego sięga do prehistorii naszych praojców w Prasłowiańszczyźnie. (…) Piękne i prastare obrzędy ludowe sięgające czasów prasłowiańskich łączą się w wyobraźni pisarza w jedną całość z zabytkami kultury materialnej naszych praojców odkrytej w Biskupinie.”

Dodaje, że naprawdę w porę ukazuje się książka, która jest „silnym reflektorem rozjaśniającym zagadkę wsi polskiej”. A co konkretnie zawiera? Spis treści brzmi bardzo górnolotnie i jest ujęty w trzy części: „Obrzędy”, „Kamienie i ziarna spadające na wieś”, „Siejba o świtaniu”. Rozdziały w każdej z nich też zapisano w podobnym, poetyckim stylu. Przytoczymy je (część 1 i 2), bo najbardziej zachęcają do lektury:

„Część 1. W grodzie naszych praojców (o Biskupinie); Kiedy gwiazda zwiastuje narodzenie miłości; Wyprawa po wężową głowę mającą czarodziejską moc; Babry, babrosie i babrule; Po uzdrawiającą wodę; O czarowniku bacy; Pod opieką gruchających gołębi; Za progiem niezwykłej plebanii.
Część 2. Matka wiodąca do światła; Żar w zaciśniętej dłoni; Kryzysowa niedola wsi polskiej; Z potu jego i mordęgi – los narodu; Kto zdoła odkopać wielkie twórcze zdolności; Ślepiec, który pokazuje drogę widzącym; Gdzie pług w polskich garściach, tam Polska; Ci, których tracimy.”

Prawda, że ładne? Jak baśń lub pradawna legenda…

Jan Wiktor, Błogosławiony chleb ziemi czarnej, Lwów, Warszawa 1939 (sygn. 7529).

I trzecia „perła”. Wprawdzie „młoda”, ale wielokrotnie cytuje się w niej bardzo dawne teksty. „Chleb w tradycji ludowej” Ireny i Krzysztofa Kubiaków. Sześć rozdziałów plus wybór tekstów. Szczególnie ten ostatni nas zainteresował. Oto treść: „Zwyczaje związane z wypiekiem chleba; Chleb w zwyczajach dorocznych; Chleb w obrzędach rodzinnych; Chleb w wierzeniach ludowych; Rola pieczywa w magii, lecznictwie i wróżbach; Zwyczaje, obrzędy, wierzenia związane z narzędziami do wypieku i przechowywania chleba”.

Może – dla zachęty – coś o leczniczym działaniu chleba? Oto wartościowa (?) porada: „Kto cierpi na zęby, niech jada ten chleb, który myszy nadgryzły, a nie będą go zęby bolały ani próchniały.” I jeszcze jedna: „Kto nie może spać albo od rozumu odejdzie, wziąć mąki jęczmiennej, upiec chleb, i tym ciepło obłożyć głowę.” 

Irena Kubiak, Krzysztof Kubiak, Chleb w tradycji ludowej, Warszawa 1981. ISBN 83-205-3338-4 (sygn. 96288).

Źródło fot. Pixabay.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz