poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Książki, książki, książki… Konkurs wiedzy

Czy wiesz, co to jest widmowa biblioteka? Jeśli nie, już wyjaśniam. To biblioteka składająca się z książek, które... nie istnieją! Twórcą terminu jest Paweł Dunin-Wąsowicz. Zapraszamy do lektury artykułu o wymyślonych książkach (Boeske Łukasz, Zapiski na rewersie, „Poradnik Bibliotekarza” 2017, nr 7/8, s. 12-15).
źródło
Dlaczego ta tematyka? 23 kwietnia wspominamy Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Książki - "prawdziwe", nie widmowe - są wiodącym tematem testu, do którego zapraszamy. Nagrodą będzie... satysfakcja, że zna się odpowiedzi (na podane poniżej pytania). Ważne! Można wykorzystać we własnej pracy (na lekcjach, zajęciach w bibliotece, zastępstwach, ale także odesłać do tego miejsca – na przykład po zrealizowaniu  przedsięwzięcia - wszystkich zainteresowanych tematyką, co nas bardzo ucieszy itp.).

Uwaga! Obszerniejsze opracowanie motywu książki w kryminałach Agathy Christie przedstawiłyśmy TUTAJ! Największym marzeniem autorki tamtego (wyrywkowego) zestawienia był - na razie wirtualny - Czytelnik, który przyjdzie i powie, iż wybiera to zagadnienie jako temat pracy dyplomowej lub magisterskiej. Oj, to byśmy sobie porozmawiali! A teraz już test.
źródło
Pytania.

1.   Z czego był dom w tytule powieści Carla Marii Domingueza?
2.  Kto jest autorem książki Atramentowe serce, w której książki są - można powiedzieć - głównym bohaterem?
3.  W jakiej temperaturze pali się papier? Wymienił ją Ray Bradbury w tytule swojej książki.
4.  Jak brzmi imię i nazwisko właścicielki magicznej biblioteki w tytule powieści Josteina    Gaardera?
5.  Czy umiesz wymienić trzy tytuły wierszy Zbigniewa Herberta, w których jest mowa o książce lub bibliotece?
6.  A może jeszcze trzy tytuły wierszy Wisławy Szymborskiej?
7.  Kto napisał książkę Ostatni czytelnik?
8. Stanisław Wokulski w Lalce Bolesława Prusa, w rozdziale Medytacje, kilkakrotnie cytuje pewnego pisarza. Kogo?
9.  Których pisarzy wymienia Gustaw w Dziadów części IV Adama Mickiewicza? Proszę wymienić minimum dwóch.
10.  Proszę wpisać właściwe słowo w wykropkowane miejsce, czyli podać pełny tytuł powieści Waltera Moersa: Miasto ..... Książek.
11. Uwaga! Trudne pytanie! Proszę o wymienienie dwóch utworów prozatorskich w których przedstawiono motyw świata jako Księgi.
12.  Jeszcze trudniejsze pytanie! Kojarzą się nam dwa tytuły zawierające słowo klub, w których dopełnieniem jest nazwisko pisarza. Wystarczy wymienić jeden! (Dla ułatwienia         dodam, że to nie jest Klub Pickwicka Charlesa Dickensa!).
13.  Jak brzmi imię i nazwisko autorki powieści Bibliotekarki?
14. Co kradła tytułowa złodziejka z powieści Markusa Zusaka?
15. Proszę podać dwa tytuły publikacji (niekoniecznie tylko powieści) Umberta Eco, w których jest mowa o bibliotece.
16.  Kto napisał powieść Zapomniany pergamin?
17. Bohaterowie powieści Małgorzaty Musierowicz często czytają książki. Proszę podać minimum pięciu autorów (wraz z tytułami), którzy są wspomniani w różnych utworach tej     pisarki.
18.  Jak nazywa się Biblioteka w opowiadaniu Jorge Luisa Borgesa?
19. Jak brzmi tytuł opowiadania, które przyniosło pośmiertną sławę Brissendenowi, przyjacielowi Martina Edena z powieści Jacka Londona?
20.  Jak brzmiało nazwisko Latarnika z noweli Henryka Sienkiewicza, wielkiego miłośnika Pana Tadeusza? Kto jest bardzo oczytany, może jeszcze dodać nazwisko jego pierwowzoru (którego historię Sienkiewicz poznał z listu jednego z przebywających w Ameryce dziennikarzy).
źródło
Odpowiedzi.

1.    Dom z papieru.
2.    Cornelia Caroline Funke.
3.   451 stopni Fahrenheita. Tę książkę wspomniałyśmy (wśród innych pozycji, mających problemy z cenzurą, czyli TUTAJ).
4.    Magiczna biblioteka Bibbi Bokken.
5.    Epizod w bibliotece, Książka, Dlaczego klasycy.
6.    Radość czytania, Wieczór autorski, Obmyślam świat.
7.    David Toscana.
8.    Włodzimierza Zagórskiego (poemat Król Salamon).
9.    Homera, Torquata Tassa, Jeana-Jacquesa Rousseau.
10.  Miasto Śniących Książek.
11.   Np. Świat jest księgą Wacława Potockiego, Sklepy cynamonowe Brunona Schulza.
12.  Klub Dantego Matthewa Pearla, Klub Dumas Artura Pereza-Reverte'a.
13.  Teresa Monika Rudzka.
14.  Złodziejka książek.
15.  Imię róży, O bibliotece.
16.  Philipp Vandenberg.
17.  Np. Adam Mickiewicz (Pan Tadeusz, Reduta Ordona i sporo innych), Jan Parandowski (Mitologia), Homer (Iliada), Marek Aureliusz (Rozmyślania), Sigrid Undset (Krystyna, córka Lavransa), Seneka (Myśli), Henryk Sienkiewicz (Trylogia), Stefan Żeromski (Popioły) i inne. Sporo wymieniono ich w artykule: Tałuć Katarzyna, Książka w książce czyli co czytają bohaterowie "Jeżycjady", „Guliwer” 2002, nr 3, s. 26-31 (sygn. cz K XVII-4/12 c).
18.  Biblioteka Babel. Przedstawiłyśmy ją TUTAJ.
19.  Efemeryda. Powieść przedstawiłyśmy TUTAJ, a barwną sylwetkę pisarza TUTAJ.
20. Skawiński. Pierwowzór: Siellawa, emigrant, który stracił posadę wskutek zaczytania się w powieści Murdelio Zygmunta Kaczkowskiego.

piątek, 20 kwietnia 2018

Tuż przed maturą kwitną kasztany… (w Roku Herbertowskim)

Matura nieubłaganie się zbliża. Teraz wielu młodych ludzi przeżywa stres, ale po latach – jak większość z nas – będą wspominać ten czas z rozrzewnieniem. Dzisiaj zaprezentujemy trzy artykuły na maturalny temat, skupiając się przede wszystkim na języku polskim, a także przypomnimy niektóre tematy (z egzaminów pisemnych i ustnych w latach 1995-2001), w których nawiązywano do Zbigniewa Herberta. Wszak mamy Rok Herbertowski. Może coś się powtórzy?
źródło
Najpierw artykuły:

Łupińska Aneta, Po maturze!, "Forum Penitencjarne" 2017, nr 6, s. 8-11

Egzamin maturalny więźniów – absolwentów ponadgimnazjalnych. Omówienie warunków organizowania i wyników egzaminów z minionego roku, w którym w 17 przywięziennych centrach kształcenia ustawicznego ze 199 abiturientów maturę zdawało 166 skazanych.

Dobkowska Joanna, Poloniści o maturze, "Polonistyka" 2018, nr 1, s. 10-13

Opinie nauczycieli o wieloletnim stażu pracy na temat obecnej matury. Oto kilka pytań i odpowiedzi:
•    Jak osiągnięcia uczniów diagnozuje część testowa egzaminu? – Bardzo dobrze – 8 %, dobrze - 50 %, trudno powiedzieć – 34 %.
•    Jak osiągnięcia uczniów diagnozuje rozprawka? - Bardzo dobrze – 8 %, dobrze – 84 - %, trudno powiedzieć – 8 %.
•    Jak osiągnięcia uczniów diagnozuje interpretacja utworu poetyckiego? - Bardzo dobrze – 34 %, dobrze – 34 %, trudno powiedzieć – 24 %.

Możliwości ulepszenia egzaminu maturalnego wskazywane przez tych samych nauczycieli dotyczą obszarów:
•    Formuła egzaminu i jego trudność. Uważają go za zbyt łatwy i schematyczny; warto w większym stopniu oceniać wiedzę, a w mniejszym – umiejętności; położyć nacisk na interpretację tekstu.
•    Dobór lektur. Postulują ograniczenie dowolności wyboru, czyli opracowanie zestawu lektur obowiązujących w danym roku oraz rezygnację z możliwości odwołania się do innych niż literackie tekstów kultury w rozprawce i interpretacji.
•    Kryteria i sposób oceniania. Wskazują na konieczność zaostrzenia kryteriów dotyczących oceny poprawności języka i zapisu, stylu i składni.

Jarota Sonia, Wiedzieć, co i jak pisać. Extended Essay w programie Matury Międzynarodowej, "Język Polski w Liceum" 2009/2010, nr 2, s. 72-93

Autorka prezentuje wymagania niezbędne do otrzymania dyplomu Matury Międzynarodowej. Koncentruje się na Extended Essay, czyli pierwszej samodzielnej pracy badawczej kandydata do dyplomu, wymieniając etapy jej tworzenia i podając przykład takiej pracy.

A teraz już tematy (z cytatami z Herberta). Najpierw matura pisemna:

Skomentuj, odwołując się do postaw wybranych bohaterów, sentencję Zbigniewa Herberta Cnota nie jest azylem słabych, zaś akt wyrzeczenia się jest aktem odwagi.

Trzeba śnić cierpliwie w nadziei że treść się dopełni. Odwołując się do przykładów z literatury, dokonaj prezentacji i sformułuj sąd o marzycielach, ich walce duchowej i posłannictwie.

(Kiedy) pogasły reflektory odkryliśmy, że jesteśmy na śmietniku w bardzo dziwnych pozach. Nadzieje i rozczarowania - konfrontacja marzeń z rzeczywistością w literaturze XX wieku.

Analiza i interpretacja wierszy: Pan Cogito a pop, Dwie krople, Domysły na temat Barabasza, Dusza Pana Cogito, Do Marka Aurelego, Guziki, Dedal i Ikar.

Analizy porównawcze:
Po co Anny Kamieńskiej i Matka Zbigniewa Herberta.
Pieśń XII Jana Kochanowskiego i Pan Cogito o cnocie.
Twarz - pusta, otwarta i dzika równina - z Dziadów części III (Ustęp. Droga do Rosji) Adama Mickiewicza i Pan Cogito obserwuje w lustrze swoją twarz.
Naród Czesława Miłosza i Rozważania o problemie narodu.
Z. Herbert, źródło
Wybrane tematy z egzaminu ustnego:

Nurt klasycyzujący w poezji polskiej: Leopold Staff, Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert.

Obecność antyku grecko-rzymskiego i Biblii oraz innych tradycji kulturowych w poezji Herberta.

Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach - moralne przesłanie w poezji Herberta.

Nurt poetyckiej moralistyki w twórczości Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza (na podstawie dowolnie wybranych utworów).

Jak rozumieli rolę poety w czasie zagrożenia Czesław Miłosz, Zbigniew Herbert, Stanisław Grochowiak? Omów na przykładzie wybranych wierszy, np. Który skrzywdziłeś, Campo di Fiori Miłosza, Przesłanie Pana Cogito Herberta, Ars poetica Grochowiaka.

Różne przykłady dialogu z tradycją w poezji Herberta. Omów na przykładzie wybranych wierszy, np. Apollo i Marsjasz, U wrót doliny, Przesłanie Pana Cogito.

Alegoria, hiperbola i groteska w literaturze średniowiecznej i jej kontynuacjach w wybranych utworach Herberta, np. w Przesłuchaniu anioła, Pieśni o bębnie, U szczytu schodów.

Dramat cierpienia na podstawie Księgi Hioba i Żalów Matki Boskiej pod krzyżem i jego współczesne wersje (obrazy) w poezji, np. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (Elegia o [chłopcu polskim]), Tadeusza Różewicza (Matka powieszonych) i Zbigniewa Herberta (Przesłuchanie anioła).

Apel do tradycji w poezji Herberta na podstawie wybranych utworów (np. Nike, która się waha, Apollo i Marsjasz, U wrót doliny, Ścieżka, Przesłuchanie anioła). Przedstaw motywy i reminiscencje mitologiczne oraz biblijne w tych utworach oraz współczesną interpretację.

Poszukiwania norm moralnych i wartości życia w powojennej poezji polskiej na podstawie twórczości dwóch z wymienionych poetów (Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska, Zbigniew Herbert, Karol Wojtyła, Stanisław Barańczak, Jan Twardowski). Po jakie charakterystyczne środki poetyckie sięga ta poezja?

Intelektualiści polscy wobec niebezpieczeństwa totalitaryzmu myślowego i "Nowej Wiary" (na podstawie Zniewolonego umysłu Czesława Miłosza lub Hańby domowej Jacka Trznadla). Jaką postawę proponuje bohater tytułowy Przesłania Pana Cogito Zbigniewa Herberta?

Poezja Czesława Miłosza i Zbigniewa Herberta próbą ocalenia człowieka i narodu.

Scharakteryzuj tematy i nastroje polskiej poezji współczesnej biorąc pod uwagę twórczość Zbigniewa Herberta i Wisławy Szymborskiej.
źródło
Więcej różnych tematów – zob. np.
Adamczak Jadwiga (red.), Matura z języka polskiego w liceach i technikach, Kielce 1996 (sygnatura: 145621, cz LVII-3/74)
Bulska Teresa (i in.), Ćwiczenia i tematy maturalne. Język polski, Kraków 2002. ISBN 83-7267-050-1 (sygnatura: 169927)

środa, 18 kwietnia 2018

Kącik Maturzysty: 76. Lektury. William Szekspir (Shakespeare), Makbet

Czas powstania. Prawdopodobnie lata 1606 lub 1607. I wydanie. 1623 rok (po śmierci autora, w edycji zbiorowej).

Treść. Makbet jest tragedią ambicji, tej strony duszy, która gdy brzmi jako jeden z bocznych tonów akordu życiowego, nadaje całości życia bardzo intensywną barwę dźwiękową, natomiast gdy chce brzmieć jako ton główny, zagłusza głos uczucia i głos rozumu, wszystkie głosy - prócz jednego tylko: głosu sumienia. Ambicja, która pcha do zbrodniczych czynów, i sumienie, które stara się tę ambicję pokonać, wiodą tragiczny spór o duszę Makbeta. (Andrzej Tretiak, por. bibliografia na końcu opracowania).
W. Shakespeare - źródło
Ekspozycja. Akt I, sc. 1-2. Zapowiedź (Czarownice) niezwykłych zdarzeń w życiu Makbeta. Bitwa pod Forres. Z relacji - głównie rannego Żołnierza i Rosse'a - o przebiegu walki, poznajemy Makbeta jako dzielnego rycerza i lojalnego poddanego.
źródło
Akcja zasadnicza.
Akt I, od sc. 3. Walka ambicji z prawością w duszy Makbeta (…) cały pierwszy akt zabiera ta walka (Tretiak). Banko ostrzega rycerza przed następstwami pokusy, ale zło już znalazło do niego dostęp. Ogłoszenie Malkolma następcą tronu oznacza, że tytuł nie przypadnie Makbetowi. To moment przełomowy, w którym Makbet przekracza granicę zła, nie mając jeszcze planu działania. Jego żona przejmuje wówczas inicjatywę.
źródło
Akt II. Zamordowanie króla Dunkana i odkrycie zbrodni. Nieufność Makdufa. Rozmowa Rosse'a i Starca dodaje kolejne szczegóły do informacji o dziwnych zjawiskach na niebie i ziemi. Nie ulega wątpliwości, że jeden czyn przeciwny naturze zakłócił jej porządek w skali kosmicznej (zob. Jarosław Komorowski, bibliografia). Objaśnienie, jak Makbet został królem (sc. 4). Decyzja Makdufa o powrocie do Fajfu oznacza odmowę służby nowemu królowi.
źródło
Akt III. Osobna całość – z wyjątkiem dwóch ostatnich scen. Druga zbrodnia: zabicie Banka, gdyż - jako świadek rozmowy z Czarownicami - wiedział zbyt wiele, a jego dzieci (których Makbet nie ma) mogłyby w przyszłości odziedziczyć tron. Zbrodnia oddala od siebie małżonków-zabójców, choć powinna ich do siebie zbliżyć. Makbet - chcąc zdobyć poczucie bezkarności - udaje się do Czarownic, które dwuznacznymi zapewnieniami sprawiają, że zaczyna wierzyć w swe bezpieczeństwo (sc. 5). Jego los określa Hekate (ma otrzymać od Czarownic te słowa, by nadmierna ufność przywiodła go na końcu do zguby).
źródło
Akt IV. Skrótowe przedstawienie całego panowania Makbeta (17 lat):
a/ Wielka scena z Czarownicami.
b/ Ogólna charakterystyka jego rządów (w rozmowie Lennoxa z Lordem). Trzecia (i ostatnia) zbrodnia Makbeta pokazana na scenie. Brutalna scena w zamku Lady Makduf, tzn. zamordowanie przez najemnych zabójców kobiety i dzieci.
c/ Przeniesienie akcji do dalekiej Anglii. Rozmowa Makdufa z Malkolmem (pozytywna i negatywna charakterystyka Makbeta). Wzmianka o świętym królu, Edwardzie Wyznawcy, na którego tle zbrodnie Makbeta wydają się jeszcze większe.
źródło
Akt V. Ostatni akt jest aktem sądu nad obojgiem winowajców. Oboje wydają sąd na siebie: Lady Makbet we śnie, sam Makbet w gorzkich słowach o zmarnowanym życiu (Tretiak). Utrata przez Makbeta wszystkich popleczników oraz:
- silnej (do pewnego czasu!) żony, czyli podpory w trudnych chwilach,
- wewnętrznego przekonania o niepokonalności, ugruntowanego na fałszywych, dwuznacznych przesłankach przepowiedni Czarownic.
Samotna walka z Makdufem. Przywołując apokaliptyczną wizję świata rozpadającego się w gruzy, Makbet z mieczem w dłoni wychodzi naprzeciw przeznaczeniu. (...) Odciętą głowę Makbeta składa Makduf wraz z hołdem Malkolmowi jako królowi Szkocji i oswobodzicielowi kraju (Komorowski).

Ciekawostka! Motyw kroczącego lasu pochodzi z Historii Aleksandra Wielkiego (z IV w.). Jest obecny także w literaturze znacznie późniejszej, np. we Władcy pierścieni J.R.R. Tolkiena (żywy las Fangorn pomaga zdobywcom twierdzy Sarumana, czyli Isengardu).

Dla chcących wiedzieć więcej! Makbet - postać historyczna - panował w l. 1039-1056. Jego biografia była inna niż ta, którą pokazano w utworze. Otrzymał koronę pokonując Dunkana w bitwie (nie szanował go, bo dziadek Dunkana zabił kiedyś jego ojca). Dunkan rządził dość "miękką" ręką. Makbet przeciwnie. Nie był lubiany, ale raczej nie dokonywał takich okropności, jakie widzimy w sztuce.
źródło
Czas trwania (tzn. rozciągłość) akcji. Nie jest jasno określony. Pierwsze dwa akty obejmują dwa dni. Między drugim a trzecim aktem jest przerwa (czasowa) nieznanej długości. Akt III - sceny początkowe wypełniają jeden dzień, sceny 5 i 6 oraz 1 z aktu IV - następny dzień. Rozluźnienie spoistości czasowej aktu IV: mordercy docierają do zamku Makdufa, a Rosse przybywa do Anglii, a - opowiadając o okrucieństwach Makbeta - jeszcze "wydłuża" czas. Okres między aktami IV i V też nie jest oznaczony (wówczas wojska Malkolma przemieszczają się z Anglii do Szkocji). Akcja aktu V - to noc i następny dzień.

Miejsca akcji. Często się zmieniają i nie są niczym ograniczone. To przestrzeń obejmująca dwa państwa - Anglię i Szkocję. Mamy tu: pustkowie obok pola bitwy (Akt I, sc. 1), wojenny obóz Dunkana (I, 2), wrzosowisko (I, 3), Forres (I, 4), Inverness (I, 5 - II, 3), pole (II, 4), komnaty zamku Forres (III, 1-2, 4, 6), pobliski las (III, 3), wrzosowisko (III, 5), jaskinia - siedziba Czarownic (IV, 1), Fajf - zamek Makdufa (IV, 2), pałac królewski w Anglii (IV, 3), Dunzynan (V, 1, 3, 5) i okolica (V, 2, 6-7), także z lasem (V, 4).

Obrazowanie. Posępny nastrój stałej dekoracji, np. wrzosowisko, miejsce spotkania Makbeta z Czarownicami, noc (prawie zawsze groźna i burzliwa) z gwiazdami jako świadkami czynów ludzkich; nietoperze, sowy, szerszenie, węże itp. Porównania, w których wymienia się grób, choroby, zaćmienie słońca.
źródło
Bohaterowie. Postaci Szekspira są dynamiczne. Określają je ich czyny. Jest w nich tragiczne przemieszanie pierwiastków dobra i zła. Są takie, jak postępują, nie takie, jak o sobie myślą lub mówią. 

Makbet. Szkocki wódz. Kuzyn Dunkana. Królobójca. Czyni to  z  w o l n e j  w o l i; przepowiednia Czarownic  o g r a n i c z a  go tylko  p o z o r n i e.  Wróżby nie determinują losu bohatera (jak w dramacie antycznym), ale jedynie stawiają go przed koniecznością  w y b o r u. Makbet zabija Dunkana nie dlatego, że ma zostać królem, lecz dlatego, że chce nim zostać (por. Komorowski). Przed zabójstwem Dunkana doznaje wzrokowej halucynacji (widzi nieistniejący zakrwawiony sztylet), a po zbrodni - jakiś głos zapowiada mu utratę snu. Jego niegodziwość jako władcy uwydatniono przez kontrast z dwoma nieskazitelnymi królami (Edwardem - królem Anglii i stojącym u progu władania Malkolmem). Walka wewnętrzna z mroczną stroną własnej natury trwa w nim do końca.

Lady Makbet. Amoralna, występna, zła, nawet demoniczna, ale także nieszczęśliwa. Na pewno kocha męża. Ponadto w nieznanych okolicznościach straciła dziecko i bardzo cierpi z powodu braku syna-sukcesora. Stan jej psychiki pogarszają: zbrodnie, tłumione napięcia, odtrącenie przez męża, samotność. Lunatyzm łączy się u niej z automatyzmem ruchów (gest umywania rąk), lękiem przed ciemnością, halucynacjami, co ostatecznie prowadzi ją do samobójstwa.

Inne postaci. Makduf. Dzieje jego konfliktu z tyranem nie zostały jasno przedstawione. Donalbein - młodszy syn Dunkana, pozbawiony prawa do tronu. Brak go w wojennym obozie Malkolma.

Trzy Czarownice. Chude, dziwnie ubrane, wyglądają jak kobiety, ale mają brody. Potrafią latać na sicie, znikać, zamieniać się w zwierzęta. Wywołują burze morskie. Szkodzą ludziom i zwierzętom. Zwodniczo i dwuznacznie przepowiadają przyszłość. Podlegają Hekate i potężniejszym władcom.
źródło
Budowa. Nieregularna. Zdarzenia nie tyle są powiązane związkami przyczynowo-skutkowymi, ile osobą głównego bohatera.

Tragedia Szekspira wobec zastanej tradycji. Brak jedności czasu, miejsca i akcji; obecność wątków ubocznych; brak ścisłego rozgraniczenia tragizmu i komizmu; niejednoznaczność charakteru postaci. Zestawienie dramatu klasycznego i Szekspira zob. też TUTAJ.

Wiersz. Nie rymowany dziesięciozgłoskowiec (na 2106 wersów utworu wypełnia ich 1692). W dialogach czarownic - wiersz parzyście rymowany (głównie siedmio- i ośmiozgłoskowiec). W pozostałych partiach - proza.
źródło

Makbet jako inspiracja dla późniejszych epok. Pisarzy, kompozytorów, malarzy, reżyserów, których inspirował, było wielu. Wspomnimy dwóch polaków: Juliusza Słowackiego (Balladyna) i Romana Polańskiego (film Tragedia Makbeta).

Najważniejsze polskie przekłady. Józef Paszkowski, Leon Ulrich, Władysław Tarnawski, Jerzy Stanisław Sito, Maciej Słomczyński, Stanisław Barańczak.

Najważniejsze motywy. Kobieta, władza, kariera, magia (czary, istoty nadnaturalne - czarownice), rycerz, śmierć, samobójstwo (Lady Makbet), wina (zbrodnia) i kara, obłęd (Lady Makbet), wybór moralny, przyroda jako "bohater"  (las birnamski), świat jako teatr (człowiek - "nędzny aktor", wypowiedź Makbeta, Akt V, sc. 5), zazdrość, zdrada (króla, któremu bohater był winien posłuszeństwo).
nagrobek pisarza - źródło
 UWAGA! W najbliższy piątek - wiele tematów (pisemnych i ustnych) z minionych lat, w których pojawia się pytanie o twórczość Zbigniewa Herberta. Pamiętajmy, że jego rok aktualnie obchodzimy. Może redaktorzy pytań zainspirują się tym, co już było?

Bibliografia (wybór, wszystkie pozycje dostępne w PBW)
Komorowski Jarosław, "Makbet" Williama Szekspira, wyd. 2 zm., Warszawa 1995. ISBN 83-02-05839-4 (i wyd. wcześniejsze)
Mroczkowski Przemysław, Szekspir elżbietański i żywy, wyd. 2, Kraków 1981, s. 307-313
Siwoń Wiktoria, Człowiek w teatrze życia - propozycja cyklu lekcji poświęconych omówieniu "Makbeta" Wiliama Szekspira, " Język Polski w Liceum" 2004/2005, nr 2, s. 46-53
Tretiak Andrzej, Wstęp, w: Szekspir William, Makbet. Tragedia w pięciu aktach, tł. Józef Paszkowski, wyd. 3 przejrz.,  Kraków [1927?].
Wojda Dorota, Makbet Williama Szekspira. Studium destrukcji, w: Kuziak Michał (oprac.), Lektury bez tajemnic, [cz.] 1, Kraków 1999, s. 18-29

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Pokaz aroganckiego szaleństwa na tle nieubłaganego morza. Tragedia "Titanica" w artykułach Josepha Conrada

Wczoraj (15 kwietnia) minęła kolejna rocznica katastrofy "Titanica". W zbiorach posiadamy dwa artykuły, które w 1912 roku napisał na jej temat Joseph Conrad. Padają w nich słowa surowej oceny wobec komisji badającej tragedię, dziennikarzy, samych podróżujących. Okręt przeszedł do historii. Powstało o nim sporo książek, piosenek i filmów (pisałyśmy o nich TUTAJ). Warto na chwilę oderwać się od tych ujęć i poznać opinię człowieka, który morze kochał i znał jak mało kto.
źródło
Oto fragmenty artykułu Kilka refleksji w związku z zatonięciem "Titanica":

Z pewną goryczą trzeba sobie powiedzieć, że utracony s.s. "Titanic" miał "dobrą prasę". Może dlatego, że nie czytuję wielu dzienników (nigdy nie widziałem tylu naraz porozkładanych po mym pokoju), wydaje mi się niekonsekwentnie wesoły wygląd białych miejsc i wielkich liter nagłówków, nieprzyjemnego skutku gorączkowego eksploatowania sensacyjnej niespodzianki. I jeśli kiedykolwiek utrata statku odpowiadała definicji "siły wyższej" - według warunków konosamentu - to tak było tym razem, a to z powodu jej rozmiaru, nagłości i dotkliwości; i z powodu oczyszczającego wpływu, jaki powinna mieć na zadufaną w sobie ludzkość.

Konosament - dokument żeglugowy, zawierający niektóre klauzule ograniczające odpowiedzialność przewoźnika.
źródło
Nasze dawne statki wielorybnicze, mimo najbardziej umiejętnego manewrowania, ulegały zbijającym z nóg wstrząsom podczas przedzierania się przez gruby lód w Cieśninie Baffina, a jednak pływały przez całe lata. "Titanic" zatonął, kiedy tylko otarł się, jeśli wierzyć ostatnim sprawozdaniom, nie o wielką i względnie dobrze widoczną, górę lodową, lecz, jak podejrzewam, o niską krawędź grubej tafli lodu. Tonął całkiem powoli (...). Zatonięcie okrętu wywołało nie tylko żal i smutek z powodu straty tylu istnień ludzkich, ale także zdziwienie i konsternację, że coś takiego w ogóle mogło się zdarzyć. Dlaczego? Buduje się z cienkiej stali 45 000-tonowy hotel dla paru tysięcy bogatych ludzi (bo gdyby ten statek miał służyć tylko emigrantom, nie przesadzono by tak z jego ogromem), z wnętrzami w stylu faraonów albo Ludwika XV - wszystko jedno jakim - i dla przyjemności wyżej wspomnianej garstki durniów, którzy nie wiedzą, co robić z pieniędzmi, ładuje się na tego kolosa 2000 ludzi i pozwala płynąć przez ocean z szybkością 21 węzłów, zdobywając poklask dwu kontynentów. Doskonały to pokaz nowoczesnego ślepego zaufania do mocy materiału i niezawodności urządzeń. I potem okręt tonie. Ogólna wrzawa. Ślepe zaufanie do mocy materiału i niezawodności urządzeń otrzymało straszliwy cios. Że nie wspomnę już o łatwowierności, z jaką ludzie zwykli przyjmować za dobrą monetę wszystko, co im próbują wmówić rozmaici specjaliści, technicy i urzędnicy, goniący za zyskiem albo rozgłosem. Jesteście tym zdumieni i głęboko wstrząśnięci. A czegóż innego w tych warunkach mogliście się państwo spodziewać?
źródło
Pierwszą refleksją, jaka nasuwa się po przeczytaniu sprawozdań z przebiegu wypadku, jest ta, że ten nieszczęśliwy okręt wyminąłby pewnie przeszkodę, gdyby był krótszy o paręset stóp. Ale wówczas nie starczyłoby na nim miejsca na basen kąpielowy ani na kawiarnię urządzoną po francusku.
źródło
Wszyscy płynący na "Titanicu" żyli w złudnym poczuciu bezpieczeństwa. Jak bardzo łudzili się, okazało się dostatecznie jasno. A jak mocne były ich złudzenia, to pokazał fakt raczej nie podlegający wątpliwości, że niektórzy pasażerowie naprawdę nie chcieli schodzić do łodzi ratunkowych, kiedy im kazano. Przy tej sposobności okazało się, jak szwankuje dyscyplina na statkach, w jaki sposób panuje się nad pasażerami w obliczu nieubłaganego morza. Tym ludziom wydawało się, że to sprawa ich wolnego wyboru, gdy tymczasem rozkaz opuszczenia okrętu powinien być wykonany bezwzględnie przez wszystkich, bez dyskusji i szybko, a ludzie do tego wyznaczeni powinni natychmiast egzekwować go przymusowo, według ustalonego porządku i sprawnie. I na nic się nie zda mówienie, że to rzecz niewykonalna, bo tak nie jest. To wszystko nieraz wykonywano. Trzeba tylko, aby sam statek i liczba ludzi na jego pokładzie były możliwe do opanowania. To jest najważniejszy warunek bezpieczeństwa.
źródło
Tak, materiały mogą zawieść i ludzie także czasami zawodzą. Ale na ludziach, byle tylko nie odebrać im szansy, częściej można polegać niż na stali, tej cudownej cienkiej stali, z której buduje się burty i grodzie nowoczesnych lewiatanów morza.
źródło
Teraz fragmenty artykułu Pewne aspekty chwalebnego śledztwa w sprawie zatonięcia "Titanica":

Wiem bardzo dobrze, że załogi maszynowe w chwilach niebezpieczeństwa nie trzęsą się o swoje życie, lecz, o ile znałem tych ludzi, czynią spokojnie, co do nich należy. Wszyscy musimy kiedyś umrzeć; ale (...) człowiek powinien chociaż mieć szansę, jeśli nie walczenia o życie, to przynajmniej umierania w przyzwoity sposób. Już samo siedzenie tam w dole jest niezbyt przyjemne, kiedy okręt znajduje się w niebezpieczeństwie i nie można być pewnym, czy się dożyje następnej chwili, ale topić się w zamknięciu pod pokładem - to już nadmiar złego. Można się obawiać, że część załogi "Titanica" zginęła właśnie w ten sposób. Zamknięta w przegródkach - że tak powiem. Proszę tylko pomyśleć, co to znaczy! Nie może być okropniejszej śmierci, chyba że komuś zdarzy się zostać zasypanym żywcem w jakiejś grocie, kopalni czy rodzinnym grobowcu.
źródło
Nie jestem sentymentalny, więc niewielka to dla mnie pociecha, że popularna Prasa nadaje tym wszystkim ludziom tytuł "bohaterów". Żadna pociecha. W trudnych chwilach, w najtrudniejszych chwilach większość ludzi (...) zachowuje się przyzwoicie. Tylko dziennikarze zdają się o tym nie wiedzieć. Stąd zapewne bierze się ich entuzjazm. Ale ja, nie będąc sentymentalnym, uważam, że byłoby ładniej, gdyby orkiestra "Titanica" została po prostu uratowana, zamiast grać aż do końca (...). Wolałbym raczej, by ich uratowano, aby mogli utrzymywać swe rodziny, niż widzieć ich rodziny na utrzymaniu tych, co ze wspaniałą hojnością składają datki. Nie pocieszają mnie fałszywe, dokładnie opisane, teatralne aspekty tego wydarzenia, które nie jest dramatem, ani melodramatem, ani tragedią, ale pokazem aroganckiego szaleństwa. (...) Tak wygląda prawda. Prawda bez sentymentalizmu, bez romantycznych szat, w które Prasa drapuje to najzupełniej niepotrzebne nieszczęście.
źródło
Conrad Joseph, Kilka refleksji w związku z zatonięciem "Titanica"; Pewne aspekty chwalebnego śledztwa w sprawie zatonięcia "Titanica", przeł. Józef Miłobędzki, w: tegoż, Dzieła, t. 21, O życiu i literaturze, przeł. Maria Boduszyńska-Borowikowa i Józef Miłobędzki, Warszawa 1974, s. 167-183, 184-204 (sygnatura: cz D I-1/21 a)

piątek, 13 kwietnia 2018

Książki (nie)zapomniane - Ambiwalencja przyciągania i odpychania, czyli schyłek prehistorii

Kto pamięta Walkę o ogień Josepha H. Rosny'ego, z łatwością wyobrazi sobie klimat prezentowanej dziś prozy. Podobna tematyka. Jednak wielki moralista nie byłby sobą, gdyby nie umieścił tu głębszych refleksji o źródłach etyki i próby zdefiniowania człowieczeństwa. Spadkobiercy (The Inheritors) WILLIAMA GOLDINGA (1911-1993). Niedługa powieść, wydana w 1955 roku, która polskiego tłumaczenia doczekała się 34 lata później.

Wiosna. Niewielka grupa Neandertalczyków powraca na swoje tereny łowieckie. Na miejscu okazuje się, że Lok, Liku, Mal, Fa, Nil, Ha i malutka Oa będą mieli niechciane "towarzystwo". Instynktownie kryją się w gęstwinie, bo nieznani przybysze są lepiej wyposażeni w środki transportu (czółna) i broń (łuki). Lok, z którego perspektywy - wyłączając ostatni rozdział - jest prowadzona narracja, i jego towarzysze po raz pierwszy spotykają przedstawicieli gatunku Homo sapiens. Swoich spadkobierców.

Pod względem cywilizacyjnym "dzicy" nie dorównują "obcym". Są skazani na klęskę. I rzeczywiście - ubywa ich. Najpierw Ha - zafascynowany ludźmi - odchodzi z nimi lub wpada do wody. Tego jednoznacznie nie powiedziano. Potem umiera chory Mal. Jakby na przekór usiłowaniom topniejącej grupy istot pragnących przedłużyć jego życie - nawet za cenę głodowania pozostałych. Później "nowi" zabierają Liku, a mała Oa zaczyna czuć coś na kształt sympatii względem Tanakil - dziewczynki z tamtego plemienia. Fascynacja połączona z obawą, ambiwalencja przyciągania i odpychania, nie są też obce pozostałym. Przede wszystkim Lokowi.

Wydawałoby się, że również czytelnik powinien patrzyć na praprzodków - Homo sapiens - życzliwym okiem. A jednak nie sposób ich polubić. Są hałaśliwi, brutalni i agresywni. Neandertalczycy - przeciwnie - odznaczają się silnym przywiązaniem do najbliższych, swoistą opiekuńczością i tą fatalistyczną słabością, właściwą przegranym. Ich czas i rola w prehistorii nieodwołalnie się kończą, co wyrażone jest również w narracji. Oto na przykład taka wypowiedź:

Po dłuższym okresie ciszy zabrali się do jedzenia. Zauważyli, że zmęczenie spowija ich jak mgła. Zabrakło Ha i Mala. Odczuwali pustkę.

Właśnie, styl. Maksymalnie oszczędny. Ascetyczny. Krótkie zdania. Niedopowiedzenia. Elipsy. A między nimi - animizujące opisy, obrazowo ujmujące wzmagające się wyobcowanie bohaterów w otoczeniu dotychczas przyjaznym jak dom. Kolejne dwa przykłady:

Była noc, a zapach miał szpony i kocie zęby.

Ogień obsunął się z rykiem i kaskadą iskier.


Dopiero ostatni rozdział odsłoni cechy "nowych". Okaże się, że także grupie "zdobywców" nieobce są lęk, poczucie zagubienia i niepewności. Ale muszą walczyć, aby wyłonić się z pomroki dziejów i zacząć tworzyć historię ludzkiego gatunku. Niestety, pełną cierpienia, łez i krwi...

W tej krótkiej powieści jest cały Golding. Moralista. W zarysach mamy to, co było rozbudowane we Władcy Much - jego najwybitniejszej powieści (pisałyśmy o niej TUTAJ). Odwieczne problemy. Dobro. Zło. I gdzieniegdzie - metaforyczne uogólnienia, niezmiernie charakterystyczne dla jego pisarstwa.

Golding William, Spadkobiercy, tłum. Ryszarda Grzybowska, Warszawa 1989, ISBN 83-07-01934-6. (Sygnatury: 128367, 128540).

środa, 11 kwietnia 2018

Kącik Maturzysty: 75. Lektury. Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara

Pierwodruk książkowy. 1867 r. (w Polsce - 1887-1888).

Czas akcji. Gorący lipiec 1865 r.
F. Dostojewski, źródło
Bohaterowie.
Rodion Romanowicz Raskolnikow (23 lata) - były student prawa. Zbuntowany przeciw prawnemu porządkowi. Logika prowadzi go do zanegowania norm moralnych (gdyż - jak sądzi - nie obowiązują wszystkich). Uważa, iż dobre i sensowne jest tylko to, co można rozumnie udowodnić. Ważny jest cel, któremu trzeba przyporządkować środki. Istnieją dwie kategorie ludzi: wyższa (i mniejsza liczebnie), do której sam się zalicza, ma prawo stawiać się ponad niższą, tj. nie liczyć się z ogólnie przyjętą etyką (indywidualizm i moralny relatywizm jednostki "wyższej", idea napoleonizmu). Dla większego dobra trzeba podjąć ryzyko mniejszego zła. Tę ideę wykłada w rozmowie z Porfirym Pietrowiczem.

Rodion jest wewnętrznie rozdarty (zob. jego nazwisko! - ros. "raskoł" = "rozdźwięk, rozdarcie"). Po podjęciu decyzji o zabójstwie lichwiarki, Alony Iwanowny, przeżywa straszny sen (pijany Mikołka katuje konia). Jak na "wielkiego" - we własnym mniemaniu - człowieka, zachowuje się mało racjonalnie; obchodzą go "drobiazgi" (np. pomaga materialnie żonie pijaka, ratuje z pożaru dzieci, opiekuje się biednym kolegą i jego ojcem). Dokonanie zbrodni jeszcze bardziej izoluje go od ludzi (matka, siostra, Sonia boją się go). Rozum poniósł w tym czynie klęskę. Zginęła nie tylko "odrażająca" lichwiarka, ale także ciężarna Lizawieta. Zmarła też Pulcheria Iwanowna, matka Rodiona, zadręczona troską o syna. Zbrodnia wpłynęła ponadto na Sonię (Lizawieta wymieniła kiedyś z nią krzyż, zatem - w myśl prawosławnej wiary - stała się jej siostrą).
źródło
Sonia Marmieładowa. Uosobiona "prawda wiary", przeciwieństwo Rodionowej "prawdy rozumu". U niej szuka on ratunku, już wiedząc, że popełnił zło. Jej życie jest pełne bólu, poniżenia, pokornej ofiary i wybaczenia, więc też rada, jaką mu daje, brzmi: "Przyjąć cierpienie i odkupić się przez nie".

Razumichin. Uczciwy młody człowiek. Uważa, że trzeba żyć, a nie teoretyzować o życiu, bo to ostatnie pozbawia człowieka wewnętrznego ładu i zasad moralnych.

Arkadiusz Swidrygajłow. Nihilista i cynik. Ostatecznie - samobójca. Ma też jednak chwile, gdy czyni dobro (lokuje w przytułku sieroty Marmieładowów, ułatwia Soni wyjazd na Syberię). Podobny do Rodiona, który może "przejrzeć się" w jego "zwierciadle". A gdy to czyni, jest przerażony; już wie, że moralnie przegrał.

Łużyn ("drapieżny" przedstawiciel nowej klasy posiadaczy) i Andriej Lebieziatnikow (bezmyślny, groteskowo-komiczny osobnik, por. znów nazwisko "mówiące"! - ros. "lebiezit'" =  "przychlebiać się, przymilać"). W swym egoizmie obaj są podobni do Raskolnikowa.
źródło
Sankt Petersburg. Ważny "bohater". Jest w powieści "prawie wyłącznie miastem cuchnących knajp, wąskich zaułków, ciasnych poddaszy i brudnych (...) schodów" (Józef Smaga, por. bibliografia). Nie pokazuje się wielkich zabytków, tego, z czego miasto słynie. Akcja toczy się w rejonie placu (rynku) Siennego, w dzielnicy rzemieślników, robotników i ubogich mieszczan. Panuje tu "półfantastyczna aura miasta-zjawy". Jednocześnie wszystko zostało odmalowane z "pedantycznym dokumentalizmem topograficznym" i społecznym (patologie, alkoholizm, prostytucja, zbrodnia).
źródło
Gatunek. Kompozycja. Utwór nie jest powieścią kryminalną, choć ją przypomina. To powieść psychologiczna, gdyż zniwelowano efekt niespodzianki wynikłej z tropienia mordercy. Tu - znamy go od początku. Ponadto - "dodatkowym zaprzeczeniem poetyki detektywistycznej jest szczegółowy opis przeżyć przestępcy" (J. Smaga). Najważniejsza jest jego wewnętrzna, duchowa walka i dojrzewanie (pod wpływem Soni, lektury Ewangelii, przeżyć na katordze). Ważną rolę odgrywa trójkowy, refreniczny układów zdarzeń (np. trzy spotkania Rodiona z Porfirym Pietrowiczem, trzykrotna lektura Ewangelii o wskrzeszeniu Łazarza). Ponadto - chwyt skandalu.

Główne motywy. Bunt, miasto, okrucieństwo [Mikołki], pieniądz, przemiana bohatera, rodzeństwo [Soni], samotność, sen, ubóstwo [Soni i jej rodzeństwa], wina i kara, wybór moralny, zbrodnia.
źródło
Bibliografia (wybór - pozycje dostępne w PBW)
Bachtin Michaił, Problemy poetyki Dostojewskiego, przeł. Natalia Modzelewska, Warszawa 1970.
Francuz Aleksandra, Jakbyś już umarł, a równocześnie żył - piekło Raskolnikowa, "Język Polski w Liceum" 2012/2013, nr 3, s. 87-91
Kuziak Michał, Zbrodnia i kara Fiodora Dostojewskiego. Dramat rozumu, w: Kuziak Michał (oprac.), Lektury bez tajemnic, [cz.] 1, Kraków 1999, s. 137-147
Smaga Józef, Wstęp, w: Dostojewski Fiodor, Zbrodnia i kara, przeł. Czesław Jastrzębiec-Kozłowski, Wrocław 1987, s. III-CXXVI.
Ostowicz Anna, „Wyrwijcie mnie stąd i dajcie mi rację istnienia…”. (O Zbrodni i karze Fiodora Dostojewskiego), "Warsztaty Polonistyczne" 1995, nr 4, s. 63-70
Tumidajewicz Anna, Fiodor Dostojewski Zbrodnia i kara – interpretacja wybranych zagadnień, "Język Polski w Szkole Średniej" 1993/94, z. 4, s. 24-35

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Samoloty rozpływające się w powietrzu i duchy z przestworzy, czyli kilka niezwykłych historii z dziejów awiacji

Przypadający za kilka dni Międzynarodowy Dzień Lotnictwa i Kosmonautyki (12 kwietnia) uczcimy trochę nietypowo. Wspomnimy kilka arcyinteresujących przypadków z historii lotnictwa. Napiszemy o widmowych samolotach i o... duchach. Tak, ponoć te ostatnie w statkach powietrznych czasem się pojawiają. Na przykład w październiku 1976 r. w londyńskim "The Evening News" napisano, iż sprzątający na lotnisku Heathrow informują o niewidzialnych siłach, rzucających nimi lub uniemożliwiających poruszanie podczas pracy w pasażerskich odrzutowcach naddźwiękowych. Najsławniejsza opowieść tego typu pochodzi z 1973 r., a znajdujemy ją w The Ghost of Flight 401 Johna G. Fullera. We wspomnianym roku samolot typu TriStar amerykańskich Wschodnich Linii Lotniczych rozbił się w pobliżu Florydy. Zginęło prawie 100 osób, łącznie z kapitanem i mechanikiem pokładowym. Odtąd załogi innych samolotów tego typu zgodnie twierdzą, że w ich maszynach pojawiają się te dwie widmowe postaci. Przyjazne, życzliwe, sprawiają wrażenie próbujących zapobiec kolejnym katastrofom. A oto inne przykłady (z bardzo wielu). Cytaty pochodzą z raportów zamieszczonych w książkach podanych w bibliografii, w których także sporo innych przykładów.
samolot typu TriStar, który rozbił się w 1973 r., źródło
Lot nr 19 pięciu bombowców torpedowych typu Avenger (5.12.1945). Lot nr 19 był planowany jako normalny lot patrolowy (...). Całe wyposażenie, silniki, kompasy i inne instrumenty nawigacyjne były całkowicie sprawne (...). Piloci ich załoga mieli już niemałe doświadczenie lotnicze, pogoda zaś tego dnia była wręcz wyśmienita. W chwili, gdy powinni poprosić o instrukcje do lądowania, padły słowa: "Halo, wieża, jesteśmy w niebezpieczeństwie (...). Chyba zboczyliśmy z kursu. Nie widzimy ziemi..." Zapytani o zajmowaną pozycję, odpowiedzieli: Nie możemy jej określić (...). Nie wiemy, gdzie jesteśmy. Na polecenie, by obrali zachodni kierunek, przestraszony głos odpowiedział: Nie wiemy, gdzie jest zachód. Wszystko jest nie tak... jakoś dziwnie... zupełnie straciliśmy orientację. Nawet morze wygląda nie tak, jak powinno. I samoloty "rozpłynęły się" w powietrzu... Poszukiwania trwały 4 dni. Bez rezultatu. [2, 3]
źródło: L.T.Kusche, Trójkąt Bermudzki... [2]
Amerykański samolot bombowy typu Superforteca (1945) zniknął w tajemniczy sposób w odległości 100 mil od Bermudów. Intensywne poszukiwania nie dały rezultatu, a w komunikacie końcowym eksperci lotniczy wysunęli przypuszczenie, że samolot mógł być rozerwany na strzępy przez potężny prąd wstępujący powietrza w pobliżu (...) chmury burzowej. [2]
źródło: L.T.Kusche, Trójkąt Bermudzki... [2]
Star Tiger (30.01.1948). Brytyjski samolot pasażerski przesłał do wieży kontrolnej lotniska na Bermudach radiogram, w którym przekazywał własną pozycję, stwierdzał, że na pokładzie wszystko w porządku, i zawiadamiał, że przylot nastąpi według rozkładu. Był to (...) jego ostatni komunikat, samolot ten bowiem nie pokazał się nad lotniskiem ani o oznaczonej porze, ani nigdy więcej. [2]

DC-3 (28.12.1948) lecący na trasie San Juan w Puerto Rico do Miami, zaginął w momencie, gdy jego docelowe lotnisko było już w zasięgu wzroku. Pogoda w tym czasie była doskonała, samolot prowadzili sprawni piloci, a maszyna sprawowała się bez zarzutu. (...) Samolot zniknął całkowicie, będąc już niemal u celu swej podróży. [2]

Star Ariel (17.01.1949). Samolot pasażerski Brytyjsko-Południowoamerykańskich Linii Lotniczych. Pogodnym rankiem (...) wystartował z lotniska Kindley Field na Bermudach z siedmioosobową załogą i trzynastoma pasażerami udającymi się na Jamajkę. Mniej więcej po godzinie kapitan (...) nadał rutynowy raport: "Lecimy na wysokości podróżnej, pogoda dobra. Spodziewamy się być w Kingstonie według rozkładu". Od tej chwili słuch po nim zaginął. [2]
Samolot typu Star Tiger/Star Ariel, źródło
KB-50 (01.1962). Wystartował z lotniczej bazy wojskowej w Wirginii w kierunku Azorów i... nagle zniknął. Ostatni przekaz radiowy, bardzo słaby i zniekształcony, mówił (...) o jakichś trudnościach, nie dowiedziano się jednak, o co chodziło, gdyż po nim zaległa cisza. [2]

Piper Apache (04.1962). Pewnego pięknego, słonecznego dnia (...) wieża kontrolna w Nassau odebrała radiowe wezwanie o przejęcia prowadzenia samolotu (...) nadlatującego z północnej strony. Pomimo doskonałych warunków atmosferycznych pilot nie potrafił określić swojej pozycji, a nawet wydawał się nie rozumieć przekazywanych mu instrukcji. (...) Po parominutowych próbach porozumienia łączność radiowa nagle się urwała. Tego samego dnia odnaleziono skrzydło samolotu w odległości mniej więcej 20 mil od Nassau. Najdziwniejsze w tej historii jest to, że pilot miał lotnisko w zasięgu wzroku w chwili, gdy stracił orientację. [2]
Samolot typu Piper Apache, źródło
Cessna (7.06.1964). W nader dziwnych okolicznościach doszło (...) do zniknięcia lekkiego samolotu w drodze z Nassau do Grand Turk na Wyspach Bahama. Samolot prowadziła Amerykanka (...) posiadająca licencję pilota. Leciał wraz z nią jeszcze jeden pasażer. Kiedy Carolyn Cascio znalazła się na pozycji, w której należało się spodziewać, iż będzie to już Grand Turk, zawołała przez radio, że nie może odnaleźć właściwego kierunku, dodając: Nic tam w dole nie ma, i później: Czy jest stąd jakieś wyjście? Podczas gdy pilotka gubiła się w swej pozycji, obserwowany na Grand Turk przez wielu zdziwionych ludzi jej samolot krążył przez ponad pół godziny nad wyspą, po czym oddalił się i zniknął bez śladu. [3]
źródło: L.T.Kusche, Trójkąt Bermudzki... [2]
To tylko kilka przykładów niezwykłych zaginięć samolotów. Załogi niektórych zdołały jeszcze nadać, że "coś" jest ostre jak sztylet..., że niebo wygląda inaczej..., że przed szybą widzą żółte obłoczki lub stwora (?) na kształt meduzy... Tak, samoloty to tajemnicze maszyny. Dlatego tym większym szacunkiem darzymy pilotów (i kosmonautów) w dniu ich święta. A o słynnych widmowych okrętach napiszemy już 1 czerwca! Zapewniamy, że będzie interesująco.
   
Bibliografia (wybór)
1/ Haining Peter, Leksykon duchów, przeł. Tomasz Wyżyński, Krzysztof Zarzecki, Warszawa 1990. ISBN 83-221-0498-7 (sygnatura: cz XXXVI-4/22)
2/ Kusche Lawrence David, Trójkąt Bermudzki. Zagadka rozwiązana, przeł. Robert M. Sadowski, Warszawa 1983. ISBN 83-207-0609-2 (sygnatury: 103936, 104168, 104332, 104866)
3/ Niekrasz Lech, Trójkąt Bermudzki, wyd. 2 popr. i uzup., Warszawa 1981 (sygnatura: 93740)
4/ Znicz Lucjan, Katastrofa tunguska, Trójkąt Bermudzki, Obce ślady, Gdańsk 1982 (sygnatura: 89978/2)

Ps. Bibliografia odnosi się również do wspomnianego artykułu o widmowych okrętach, który ukaże się - jak wspomniano - 1 czerwca b.r.