piątek, 12 sierpnia 2022

Książki (nie)zapomniane - Saga o Lancelocie z Podola

Chyba tylko bardzo oczytany odbiorca zna to nazwisko. Zapewne nie jest obce mieszkańcom Wybrzeża, bo z tym regionem związał część swojego życia, chociaż pochodził z Podola (niektóre internetowe źródła podają wprawdzie Kołobrzeg, ale trzymajmy się wersji podanej przez samego pisarza). Dzieciństwo spędził w ZSRR. Do Polski wrócił dopiero w czasie "odwilży". Niełatwo mu było znaleźć się w nowej rzeczywistości. I chociaż praktycznie każde jego dzieło literackie (a pisze zarówno powieści, jak wiersze) było lokalnie nagradzane, nie zyskał ogólnopolskiego rozgłosu. Jego poezję krytycy porównywali do Zagajewskiego, Herberta i Miłosza, lecz nie ma go w podręcznikach. Dziś przedstawimy powieść "Lancelot" PIOTRA BEDNARSKIEGO (ur. 1938), który mógłby być nawet noblistą, gdyby... miał inne pochodzenie i biografię.

Był rolnikiem, drwalem, dokerem, rybakiem dalekomorskim i marynarzem. Pisał o tym - werystycznie i metaforycznie. Skłonność do metafizycznych uogólnień i uniwersalnych przenośni, łączących pokolenia i kręgi kulturowe, a właściwie cały wielowiekowy dorobek ludzki, to charakterystyczna cecha jego pisarstwa.

Nie inaczej jest w "Lancelocie". Bednarski wraca tu do początków XX stulecia i wielokulturowych Kresów, w głuchy zaporoski step, by sportretować swą babkę ze strony matki, Tatianę, Rosjankę, oraz dziadka ze strony ojca, wywodzącego się ze szlacheckiego rodu. Całość dzieli na dwie części. W pierwszej, zatytułowanej "Kądziel", śledzimy losy młodej Tatiany i dzieje jej romantycznej miłości do Michała Jurewicza. Niepostrzeżenie mała historia rodzinna rozwija się w ponadjednostkowe doświadczenie Losu. Ta część kończy się słowami:

"Tak, tak, mój drogi Lancelocie, rycerzu karlego stołu, mamy już kądziel, musimy ruszyć po miecz, aby to razem związać wieczystym rzemieniem: oraz to, że nie opuszczę cię aż do śmierci. Na koń i w drogę po nową  r y c e r s k ą  przygodę."

I oto następuje historia "Miecza". I znowu - wśród wielu barwnych porównań do wzorów kulturowych obecnych w ludzkiej świadomości od stuleci - śledzimy losy dziadka narratora. Jej zakończenie jest niemal kopią poprzedniego fragmentu:

"Tak więc (…) mamy już kądziel i miecz. Księga rodzaju skończona, drogi Lancelocie, rycerzu karlego stołu, odpocznij chwileczkę, odsapnij, a potem znowu koń i w drogę, po nową  rycerską  przygodę."

Przygoda już czeka. W następnej powieści ("Parsifal"), kontynuacji "Lancelota". Nawiązania do cyklu arturiańskiego to nie jedyne odniesienia do tradycji. Jest ich tu oszałamiająca mnogość. Refleksy mitologii, historii, sztuki są w powieści wszechobecne. Czasem starannie ukryte pod warstwą prozaicznych zdarzeń, nierzadko bardziej widoczne. To lektura dla koneserów literatury. Wymaga  maksymalnego skupienia uwagi, by odczytać jej naddane sensy. Pewnie dlatego, chociaż lokalnie doceniona, była i będzie pomijana przez szerokie grono krytyków i czytelników.


Bednarski Piotr, Lancelot, Poznań 1986 (sygnatura: 114973).

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Poszukiwacze (skarbów). Kilka literackich portretów (cz. 2)

Daphne du Maurier, Jamaica Inn. Mary Yellan zamieszkuje po śmierci matki u krewnych. Zafascynowana Jemem - młodszym bratem wuja, odkrywa, że mężczyzna jest szefem bandy zatapiającej okręty i okradającej wraki. Czy ta wiedza nie okaże się dla niej zagrożeniem?

                                                           źródło: Pixabay.com

Karol May, Skarb w Srebrnym Jeziorze. Brinkley zwany Czerwonym Cornelem nie ma dobrej opinii. Ludzie wolą omijać go i jego kompanię z daleka. Na parowcu, którym podróżuje, spotykają się też Old Firehand, Czarny Tom i dwaj Indianie - Wielki i Mały Niedźwiedź. Niebawem dochodzi do zatargu pomiędzy Czerwonym Cornelem a Wielkim Niedźwiedziem – z winy (rzecz jasna) – tego pierwszego. I oto następuje drugi incydent. Dziecko człowieka wiozącego sporą fortunę jest w niebezpieczeństwie. To początek przygód znanego westmana, Indian i bandy zbirów, chcącej zagarnąć skarb spoczywający w niedostępnym jeziorze… (sygnatura: 48494).

Zbigniew Nienacki, Pan Samochodzik i skarb Atanaryka. Archeologowie prowadzą badania wykopaliskowe na cmentarzysku Gotów. Można tam znaleźć nie tylko kości, ale również… Co? Wszystkie książki z cyklu Pan Samochodzik oscylują wokół tematyki przygodowo-„poszukiwawczej”. Wszystkie też są warte przypomnienia. (W naszych zbiorach: "Pan Samochodzik i człowiek z UFO", sygnatury: 110057, 122173; "Pan Samochodzik i Fantomas", sygnatury: 97135, 176360; "Pan Samochodzik i niewidzialni", sygnatury: 114333-4; "Pan Samochodzik i templariusze", sygnatura: 176359; "Pan Samochodzik i zagadki Fromborka", sygnatura: 99165).

Eugeniusz Paukszta, Złote korony księcia Dardanów (sygnatura: 122153), W cieniu hetyckiego sfinksa (sygnatura: 116097), Amfory spod Halikarnasu. Matka Julka nie żyje, a ojciec poważnie choruje, więc wysyła chłopca do ciotki mieszkającej w Adampolu - polskiej osadzie w Turcji. Po dołączeniu przez Julka do wyprawy archeologicznej profesora Kseresa, rozpoczyna się w jego życiu ciąg wspaniałych, ale również niebezpiecznych przygód. Są grobowce, skarby, tajemnice. Ale nie tylko one…

Edgar Allan Poe, Złoty żuk. William Legrand prosi przyjaciela o przybycie na Sullivan’s Island, gdzie zamieszkuje, gdyż zamierza z jego pomocą (oraz niewolnika, Jupitera) rozpocząć poszukiwanie skarbu  zakopanego przez pirata Williama Kidda. Poszukiwanie staje się obsesją Legranda. Przyjaciel ma wątpliwości co do istnienia bogactw, ale wkrótce okaże się, że nieuzasadnione… (sygnatury: 50976, 60188, 69451, 114904/1, 115005/1, 177692).

Robert Louis Stevenson, Wyspa skarbów. Nastoletni Jim Hawkins pracował w tawernie „Admirał Benbow”. Obecnie uczestniczy w wyprawie  poszukującej skarbu legendarnego kapitana Flinta, herszta piratów. Ale wśród załogi są ludzie Flinta i nie zamierzają oddać swych łupów w obce ręce… Absolutna klasyka powieści o piratach.

Zbigniew Szymański, Przygody Piotrusia na Pirackiej Wyspie Skarbów. Piotruś przeżywa we śnie liczne przygody z Ludzikiem Marudzikiem, pieskiem Abu i gronem wiernych towarzyszy (ludzi i zwierzątek). Docierają także na Piracką Wyspę Skarbów… (sygnatura: 125668).

Mark Twain, Przygody Tomka Sawyera. Na każdego normalnie rozwijającego się chłopca przychodzi w życiu taki czas, kiedy budzi się w nim gwałtowne pragnienie poszukiwania ukrytych skarbów. Taki jest początek rozdziału XXVI. Marzenie o znalezieniu skarbu nawiedziło także Tomka i jego przyjaciela, Hucka. Ekscytująca przygoda stawała się jednak coraz bardziej niebezpieczna… (sygnatury: 107770, 123047, 123557).

piątek, 5 sierpnia 2022

Poszukiwacze (skarbów). Kilka literackich portretów (cz. 1)

Lato trwa. Pora wybrać się na poszukiwanie ukrytych skarbów…

Adam Bahdaj, Wakacje z duchami. Trójka chłopców przybywa na wakacje do ciotki. W pobliżu znajduje się zamek, w którym ponoć straszy. Paragon, Mandżaro, Perełka i Jola, która także spędza tu wakacje, chcą odkryć jego tajemnicę (sygnatury: 119993, 122202).

Karol Bunsch, Dzikowy skarb. Powieść z czasów Mieszka I. Dzik wygląda groźnie, ale ma dobre serce. Szmatka przeciwnie – to słabeusz, ale cwany. Losy Dzika - wyrwanego ze swej samotni, w której dotąd mieszkał – splatają się także z postaciami historycznymi, na przykład ze Ściborem (bratem Mieszka I). A łagodny mocarz ma skarb, więc pojawiają się dodatkowe przygody… (sygnatura: 154334/1-2).

                                                                     źródło: Pixabay.com 

Joanna Chmielewska, Skarby. Janeczka i Pawełek, sympatyczne rodzeństwo, zbierają makulaturę i trafiają w niej na list z dalekiej Algierii. Nadawca informuje adresata o znajdujących się tam skarbach. Dzieci postanawiają pomoc ojcu w zdobyciu długoterminowego kontraktu do Algierii i na miejscu poszukać skarbów… (sygnatura: 166802).

James Oliver Curwood, Jerzy Marlicz (Halina Borowikowa, z d. Gordziałkowska), Łowcy wilków, Łowcy złota, Łowcy przygód. Dzika puszcza, dobrze ukryte złoto i nieustraszeni poszukiwacze. Oto przepis na niejedną powieść pełną przygód, zaskakujących zwrotów akcji, niespodzianek. Jak na przykład ten cykl (przedstawiony w lipcu, sygnatura: 120753).

Nancy Faulkner, Tajemniczy szyfr. Paul Herriot – naburmuszony i wiecznie niezadowolony z życia nastolatek – przybywa do miasteczka w Appalachach na rekonwalescencję po wypadku. W domu jego stryja mieszka także geomorfolog, profesor Halstead, a w pobliżu – rówieśnicy Paula, czyli Abby i Luke. Pewnego dnia spokojne życie sennej mieściny zostaje zakłócone przyjazdem podejrzanych nieznajomych. Pojawia się też szyfr, wskazujący drogę do opuszczonej kopalni. Co przybysze tam ukrywają? Młodzi, bystrzy obserwatorzy postanawiają się dowiedzieć… (o książce pisałyśmy TUTAJ, sygnatura: 62511).

Henry Rider Haggard, Kopalnie króla Salomona. W nieznanym, dzikim miejscu Afryki król Salomon ukrył wielkie bogactwa. Tak ludzie od dawna mówią. Po wielu nieudanych próbach swych poprzedników, na wyprawę wyrusza śmiały Allan Quatermain. Oficjalnie poszukuje zaginionego brata sir Henry’ego Curtisa…

Józef Ignacy Kraszewski, Skarb. Ubogi podczaszyc daremnie stara się o rękę posażnej panny Anieli, gdyż jej ojciec szuka bogatszego zięcia. Sprawy w swoje ręce bierze obrotna krewna dziewczyny i rozpuszcza wieść, że młodzieniec znalazł zakopany przed laty skarb swego dziadka. Wprawdzie konkurent zaprzecza, ale przyszły teść coraz bardziej wierzy w tę informację i coraz chętniej widzi mężczyznę w domu. Więcej, zachęca do zalotów… (sygnatura: 65165).

Françoise Mallet-Joris, Wszędzie kryją się skarby. Robert Guibal, pisarz, cierpi na długotrwałą niemoc twórczą. Tymczasem środowisko elektryzuje wieść, że pewien młodzieniec, niejaki Sorel, poszukuje skarbów w starym zamczysku i tej idei podporządkowuje życie rodzinne, osobiste i zawodowe. Guibal postanawia opisać jego historię, ale skutki tej decyzji są poważniejsze – podejmuje obrachunek z własnym życiem. I dostrzega, że skarby są wszędzie… (sygnatura: 70383).

Dokończenie - 8 sierpnia (w poniedziałek).

poniedziałek, 1 sierpnia 2022

Nasze Skarby - Marian Falski (red.), " Szkoły Rzeczypospolitej Polskiej w roku szkolnym 1930/31" (1933)

O szkołach z przeszłości można pisać bez końca. W zbiorach mamy sporo interesujących materiałów, a nieustannie odkrywamy kolejne perły.

Profesora Mariana Falskiego (1881-1974), wybitnego pedagoga i działacza oświatowego, przedstawiać nie trzeba. Już tylko Elementarz unieśmiertelnił go w dziejach polskiej pedagogiki, chociaż zasług w tej dziedzinie miał zdecydowanie więcej. Oto jedna z publikacji, której był redaktorem: "Szkoły Rzeczypospolitej Polskiej w roku szkolnym 1930/31", wydana w roku 1933. Dzieło obszerne (ponad 50 stron wstępu i 900 stron tekstu), wartościowe, zadziwiające liczbą statystycznych ujęć i wnikliwością w analizowaniu zagadnienia. Można stwierdzić, że o placówkach oświatowych w tamtym roku szkolnym zawiera absolutnie wszystko.

Okazały tom został podzielony na cztery części:

Część 1, czyli swoisty wstęp, prezentuje dane do spisu, podział i organizację szkół, układ terytorialny placówek oświatowych, opłaty szkolne, szczegółowe informacje o „lokalach szkolnych”, zestawienie nauczycieli i uczniów (pod każdym możliwym względem), a ponadto tablice liczbowe i mapy.

Część 2 to spis szkół według typów i poziomów, ujmujący: przedszkola, szkoły ogólnokształcące, gimnazjalne, nauczycielskie, zawodowe, dokształcające zawodowe, wyższe, Instytut Głuchoniemych i Ociemniałych w Warszawie. W ujęciu tabelarycznym znajduje się każda placówka pod względem nazwy, adresu, wysokości opłaty rocznej, organizacji (liczby klas), lokalu (liczby sal i metrów kwadratowych powierzchni użytkowej), liczby uczniów (ogółem i zamieszkałych w internatach).

Część 3 zawiera niezliczone "Skorowidze", część 4 - "Tabelę województw i powiatów w spisie szkół", czyli - znowu - tabelki i tabele. Mnóstwo szczegółów. "Kopalnia" informacji. Źródło, które można analizować miesiącami i z którego można czerpać wiedzę do licznych opracowań własnych. Wartościowa, wnikliwa lektura nie tylko dla poszukiwaczy oświatowych ciekawostek.

Marjan Falski (red.), Szkoły Rzeczypospolitej Polskiej w roku szkolnym 1930/31, Warszawa, Państwowe Wydawnictwo Książek Szkolnych, 1933 (sygnatura: ZS 9325).


 

piątek, 29 lipca 2022

Książki (nie)zapomniane – Aby przysłużyć się dobru i poniżyć zło

SANYUUTEI ENCHOO (właśc. Izubuchi Jirokichi, ok. 1839-1900) był najbardziej znanym twórcą kaidanów, czyli charakterystycznych dla kultury japońskiej opowiadań o duchach, które swe zakotwiczenie miały w kulturze ludowej epoki Edo. Oto egzotyczna opowieść o samurajach, honorze, przygodach, miłości i… zjawach, czyli Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii (Kaidan botan dōrō).

Jest rok 1743. Młody samuraj, Iijima Eeizaemon, przybywa do Edo w celu zakupu miecza, ale niebawem z błahego powodu zabija człowieka. Po latach do jego domu przybywa nowy sługa, Koske, syn zamordowanego, nieświadomy przeszłości nowego pana. I służy mu uczciwie.

Tymczasem rodzina Iijimy zaczyna się rozpadać. Najpierw umiera mu żona, a później córka, piękna O-Tsuyu, zamieszkuje osobno i nawiązuje intymną znajomość z Hagiwarą Shinzaburo. Ale nałożnica jej ojca, podła O-Kuni, wraz ze wspólnikiem czyha na życie Eeizaemona i wreszcie doprowadza do jego śmierci. Koske postanawia pomścić pana, co mu się wreszcie – po licznych perypetiach – udaje.

Nieoczekiwanie, zwiewnie jak mgiełka, w treść historycznej opowieści wkrada się fantastyka. Okazuje się, że fatalny romans Shinzabura opiera się na schadzkach… z upiorem, gdyż podczas kolejnych wcieleń, w których przebywał, kochała go ta sama kobieta. „Kołowrót wcieleń” - kluczowa kategoria buddyzmu. Czyny z przeszłości rzutują w przyszłość. Losu nie da się uniknąć. Przeznaczenie – jak złowrogi cień – kroczy za człowiekiem… Wszystkie rudne do wyjaśnienia wydarzenia z życia bohaterów są motywowane w nadprzyrodzony i pesymistyczny sposób.

"Dziwna historia…" wywodzi się – jak zaznaczono w posłowiu - z japońskich ustnych opowieści "kodan" i "rakugo", czyli tradycyjnych form narracji zbliżonych do współczesnego teatru jednego aktora. Jednocześnie wyraziście ujawnia się w niej moralizatorstwo, czyli motyw walki bohaterów szlachetnych z podłymi, w której wygrać muszą ci pierwsi. Została opowiedziana w nadziei, że chociaż "w niewielkim stopniu przysłuży się ona dobru i poniży zło."

Sanyuutei Enchoo (pseud.), Dziwna historia o upiorach z latarnią w kształcie piwonii, przekł. i adaptacja Zdzisław Reszelewski, Kraków 1981 (sygnatura: 92853).

poniedziałek, 25 lipca 2022

Literatura „osobna” jest kochana nie tylko przez dzieci

Trudna bywa praca pracza,
Zwłaszcza gdy jest praczem szop.
Wciąż coś płucze i namacza,
W wodzie moczy się non stop.

(Praca pracza)

To uroczy cytat z książki "Językowe wygibasy. Wierszyki dla dzieci" Anny Paszkiewicz (sygn. 179961). Podajemy go, by wprowadzić dobry nastrój.

2 kwietnia obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Świętuje się go od 1967 roku, w dniu urodzin Hansa Christiana Andersena. Mamy zatem okrągłą, 55. rocznicę. Możemy świętować przez cały rok!

O literaturze dla dzieci można pisać bez końca. Badania nad „literaturą osobną” prowadzili (lub prowadzą) m.in. Jerzy Cieślikowski (8 książek w PBW Katowice), Bogusław Żurakowski (9 książek, 9 artykułów), Alicja Baluch (10 książek, prawie 50 artykułów), Katarzyna Krasoń (11 książek, ponad 90 artykułów), Grażyna Lewandowicz-Nosal (8 książek, 44 artykuły) i inni. Dzisiaj nie będzie jednak o teorii i metodyce. Zaprezentujemy niektóre książki dla dzieci z ostatnich lat w naszych zbiorach. Ten typ literatury również można u nas wypożyczyć! (Zapraszamy nauczycieli i rodziców). Są to na przykład (w nawiasach – sygnatury):
- Agnieszka Antosiewicz (oprac.), Najciekawsze bajki przedszkolaka (180717),
- Marsha Diane Arnold, Najpiękniejszy ogródek Borsuka (180219),
- Barbara Broda-Bajak, Adaptajki. Wierszyki, zabawy, piosenki i bajki. Utwory, które pomogą maluszkom w adaptacji przedszkolnej (180997+2CD),
- Helen Docherty, Rycerz, który nie chciał walczyć (180221),
- Barbara Gawryluk, Mali bohaterowie (178209),
- Magdalena Gruca, Zazdrość (180703),
- Katy Hudson, Za dużo marchewek (180230),
- Susanna Isern, Idealna chwila (180875),
- Jestem księżniczką (180239),
- Nicola Kinnear, Ciii...Cichutko! (180218), Odwagi zajączku (180220),
- Krzysztof Kiełbasiński, Chrząszcz brzmi w trzcinie. Łamańce językowe (179427), Wyrewolwerowany rewolwerowiec. Łamańce językowe (180590)
- Jörg Mühle, Dwa dla mnie, jeden dla ciebie (180868)
- Anna Piątkowska, Barbara Piątkowska, Tomasz Piątkowski, Mądra kurka (180996),
- Barbara Piątkowska, Idzie wiosna, Wielkanoc tuż, tuż... (180994),
- Barbara Piątkowska, Zofia Piątkowska, Tomasz Piątkowski, Jak Leon polubił siebie (180995),
- Barbara Piątkowska, Tomasz Piątkowski, Słodkie kłopoty łakomej wiewiórki (180993),
- Pierwsze czytanki dla... Autorzy: Adam Bahdaj, Liliana Bardijewska, Marcin Brykczyński, Wanda Chotomska, Agnieszka Frączek, Czesław Janczarski, Hanna Januszewska, Grzegorz Kasdepke, Joanna Kulmowa, Anna Onichimowska, Joanna Papuzińska, Michał Rusinek, Zofia Stanecka, Małgorzata Strzałkowska, Jan Twardowski (180969).
- Agnieszka Stążka-Gawrysiak, Self-reg. Opowieści dla dzieci o tym, jak działać, gdy emocje biorą górę (179404).

Aby dobry nastrój trwał – jeszcze jeden cytat z książki wspominanej na początku:

Stoją rzędem cztery kozy,
Jedzą duże liście brzozy.
Żują z wolna, lecz zawzięcie,
Chociaż nudne to zajęcie.

(Kozy)



piątek, 22 lipca 2022

Wędrówki po mapie też są atrakcyjne. Prasówka retro (geograficzna). Cz. 4

Marian Dziadek, Kastylia-León - na dachu Hiszpanii, „Geografia w Szkole” 2021, nr 2, s. 16-21

"Niegdyś zacofany region rolniczy staje się spichlerzem i turbiną Hiszpanii. Może zauważyć to każdy, kto zmierza od francuskiej granicy nad Atlantykiem do Madrytu bądź do Portugalii."

Marian Dziadek, Korsyka - piękna wyspa, „Geografia w Szkole” 2020, nr 3, s. 14-18

"Główną atrakcją Korsyki są krajobrazy i przyroda. Piękno gór i lasów, urok piaszczystych plaż oraz zapach krzewów makii jest czymś magicznym. Nie bez powodów greccy żeglarze nazwali tę wyspę Kallisté, co oznacza piękna."



Marian Dziadek, Yellowstone - najstarszy park narodowy świata, „Geografia w Szkole” 2020, nr 4, s. 10-15

"Stany Zjednoczone to kraj wielkich, monumentalnych dzieł przyrody. Szczególnie duże ich nagromadzenie występuje w zachodniej części kraju. To rezultat rozmaitości struktur geologicznych, rzeźby terenu i warunków klimatycznych."

Mateusz Żemła, Alzacja - między Francją a Niemcami, „Geografia w Szkole” 2019, nr 6, s. 17-19

"Na dworcu kolejowym w Miluzie stoi potężny skład szybkiego pociągu TGV. Na lokomotywie wymalowano dwa słowa. Francuskie Alsace i tajemnicze s’Elsass. Zrozumienie, o co w tym chodzi, zajmuje kilka minut. Ta druga nazwa oznacza po prostu Alzację, tyle, że w lokalnym dialekcie. Region leżący na wschodnim pograniczu Francji zawsze się wyróżniał, nawet dziś można odnieść wrażenie, że francuska jest tu głównie administracja."

Mateusz Żemła, Armenia. W kolebce chrześcijaństwa, „Geografia w Szkole” 2015, nr 5, s. 19-21

"W starożytności Armenia była największym państwem regionu. Imperium panującego w I w. p.n.e. króla Tigranesa Wielkiego rozciągało się od Morza Kaspijskiego do Morza Śródziemnego. Nawet po utracie statusu regionalnego mocarstwa Armenia odgrywała znaczącą rolę bufora między Rzymem a Persją. Ustanowienie w 301 r. n.e. chrześcijaństwa religią państwową (jako pierwszy kraj na świecie) przyczyniło się wprawdzie do rozwoju kultury (mnich Mesrop Masztoc stworzył wówczas używany do dziś alfabet ormiański) ale nie uchroniło kraju przed upadkiem i podziałem między Bizancjum a Persję."

Mateusz Żemła, Czarnogóra. Między Bałkanami a Adriatykiem, „Geografia w Szkole” 2017, nr 6, s. 13-15

"Większą część kraju zajmują wapienne masywy górskie, będące częścią Gór Dynarskich. (…) Wnętrze kraju zajmują krasowe wyżyny oraz największe na Bałkanach jezioro – Szkoderskie. (…) Wybrzeże kraju to przede wszystkim słynna Zatoka Kotorska, która jest zalaną doliną rzeczną. Obszar ten, z pamiętającymi Wenecjan średniowiecznymi miastami i schodzącymi wprost do morza górami został już w 1979 roku wpisany na Listę UNESCO i stanowi atrakcję turystyczną kraju. Na południu wybrzeże urozmaicone jest niewielkimi wysepkami, powoli się obniża, by w przygranicznym Ulcinj przejść w największą po tej stronie Adriatyku, dwunastokilometrową plażę."

Mamy nadzieję, że podróże były udane. Może za rok je powtórzymy, ale tym razem – po Polsce? A jeśli ktoś zechce jeszcze teraz udać się bardzo daleko, czyli na przykład… na Sachalin, przypominamy, że rozmawiałyśmy z jego mieszkańcem i zamieściłyśmy sporo wykonanych przez niego zdjęć TUTAJ.