Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eugene O'Neill. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Eugene O'Neill. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 września 2022

Książki (nie)zapomniane - Życie to za dużo

Przyjdzie na pewno (The Iceman Cometh). Gorzkie dzieło o marzeniach, które zwodzą, ale pomagają żyć. Wielu recenzentów uważa je za najlepszą sztukę EUGENE'A O'NEILLA (1888-1953).

Nowy Jork, dzielnica Greenwich Village. Pensjonat Harry'ego Hope'a. Początek drugiej dekady XX stulecia. Kilkunastu mężczyzn spędza tu większość czasu popijając alkohol - zwykle na koszt właściciela - i ciesząc się towarzystwem prostytutek. Zbliżają się urodziny Harry’ego, które zaszczyci swą obecnością (a przynajmniej wszyscy żywią taką nadzieję) Theodore „Hickey” Hickman, biznesmen wpadający do lokalu co pół roku. Znowu będzie można napić się za darmo.

I oczekiwany gość przybywa, by wszystkich (także siebie)... pozbawić pielęgnowanych od lat złudzeń. Bo kim są zgromadzeni mężczyźni? Nieudacznikami. Rozbitkami życiowymi, którzy nie zdążyli ostatecznie zatonąć. Harry po śmierci żony wpadł w pułapkę alkoholizmu i od dwudziestu lat nie wyjrzał poza ściany baru. Cecil i Piet są obcokrajowcami, liczącymi na prędki powrót w rodzinne strony. Joe miał kiedyś kasyno, ale splajtowało. Chce je reaktywować. Pata wyrzucono z policji, lecz jest pewny, że pewnego dnia do niej powróci. Ed stracił pracę za szwindle, ale chyba kiedyś ją odzyska. Chuck zamierza wstąpić w związek małżeński. Don przybył, by porozmawiać z Larrym o swojej matce, będącą przed laty dziewczyną tamtego. Hugo pragnie już tylko kolejnego drinka...
 
Hickman nie stawia oczekiwanych drinków. Twierdzi natomiast, że przestał pić i dlatego widzi świat takim, jaki jest. Zarzuca zebranym ucieczkę od życia. Dezercję. Przekonuje, że żadne z ich życiowych planów się nie spełnią, bo oszukują i zwodzą samych siebie. Jego słowa odnoszą pewien skutek. Niektórzy barowi goście chwilowo otrząsają się z letargu. Pod wpływem nagłych emocji zaczynają ujawniać długo skrywane tajemnice. Don wyznaje, że przyczynił się do aresztowania matki. Pozostali też pragną przemiany. Jednak ostatecznie znowu wszyscy spotykają się w tym samym miejscu. Wówczas Hickey zdradza własny sekret: zamordował żonę. Twierdzi, że z miłości. By nie musiała cierpieć z powodu jego ciągłych zdrad i nałogu.

W chwili, gdy mężczyźni zaczynają żyć bez złudzeń, gdy w ich słowach jaśnieje blask prawdy, rzeczywistość wydaje się im zbyt trudna do zniesienia. Potrzebowali kłamstw. Hickey domaga się kary śmierci. Dan - nie mogąc znieść wyrzutów sumienia - skacze ze schodów przeciwpożarowych. Larry też myśli o tragicznym zakończeniu, ale brakuje mu siły, by popełnić samobójstwo. Pozostali wracają do swoich marzeń.

"Życie to dla mnie za dużo!" Słowa Larry'ego są przyznaniem się do klęski. Kapitulacją. Trwały mur z kruchych marzeń, skutecznie oddzielający od prawdziwego świata, trzeba za wszelką cenę ocalić, by istnieć... na niby. Smutne, gorzkie dzieło. Chyba naprawdę najlepsze w dorobku pisarza.

Ps. Dramaty "Pożądanie w cieniu wiązów" i "Żałoba przystoi Elektrze" przedstawiłyśmy TUTAJ.

Eugene O'Neill, Przyjdzie na pewno, przeł. Kazimierz Piotrowski, Bronisław Zieliński, w: tegoż: Teatr. Cesarz Jones, Włochata małpa, Wszystkie Boże dziatki są skrzydlate, Pożądanie w cieniu wiązów, Wielki Bóg Brown, I śmiał się Łazarz, Żałoba przystoi Elektrze, Daleko od Sodomy, Przyjdzie na pewno, wyboru dokonał Kazimierz Piotrowski, przeł. Kazimierz Piotrowski, Maciej Słomczyński, Bronisław Zieliński, Warszawa 1973, s. 731-899 (sygnatura: cz X-8/41).


piątek, 21 lipca 2017

Książki (nie)zapomniane – Tragedie wielkich namiętności

Dziś prezentujemy dwa wybitne dramaty EUGENE'A Gladstone'a O'NEILLA (1888-1953). Tragedie wielkich namiętności: chciwości pieniądza i ziemi oraz pożądania nieraz uważanego za miłość.
Eugene O'Neill, źródło
Pożądanie w cieniu wiązów. Pierwsza grupa aktorów grających w tej sztuce została aresztowana pod zarzutem przedstawiania treści obscenicznych. Dziś utwór zaliczamy do klasyki amerykańskiej (i światowej) literatury. Dokonano także jego filmowej adaptacji z Sophią Loren i Anthony’m Perkinsem w rolach głównych.

Połowa XIX stulecia. Farma w Nowej Anglii. Jej właściciel, stary Ephraim Cabot, mieszka tu z trzema synami: Symeonem, Piotrem i Ebenem. Wszyscy nienawidzą ojca i niechętnie dla niego pracują, a szczególnie ostatni, najmłodszy, urodzony z drugiego małżeństwa. Wszyscy też oczekują na spadek.

Ale ojciec nie umiera. Wyjeżdża tylko na jakiś czas. I wraca... z młodą, atrakcyjną żoną, Abbie. Synowie zawsze okazywali mu wrogość, a teraz już są pewni, że farmy nie odziedziczą. Dwaj starsi - sprzedając najmłodszemu swoje udziały - opuszczają dom i udają się na poszukiwanie złota w Kalifornii. Na ojcowiźnie pozostaje tylko Eben. W cieniu rozłożystych drzew zaczyna się toczyć zacięta walka między Ebenem i Abbie. Po jakimś czasie mężczyzna nie potrafi już dostrzec, czy istnieje różnica między jego nienawiścią do macochy a dzikim pożądaniem, które do niej czuje. Ona także pragnie... i pieniędzy, i mężczyzny.

Mijają dni. Oto wreszcie ten szczególnie uroczysty. W farmie pod wiązami chrzciny. Ephraim z dumą prezentuje sąsiadom syna. Ale po kątach słychać zrazu szept, a z czasem wzmagające się głosy, przerywane wybuchami śmiechu. Wszyscy poza starym Cabotem wiedzą, czyje dziecko urodziła Abbie. Wreszcie wiadomość trafia także do jego uszu...

I oto ta daleka krewna Jagny Borynowej, ale nie tak bezwolna jak tamta, lecz znacznie bardziej od niej dzika i drapieżna, choć równie bliska natury i jej instynktów, musi wybrać pomiędzy starym mężem (i dzieckiem) a trudnym do opanowania pragnieniem Ebena, którego jednak namiętnie kocha... Zakończenie pewnie wywoła szok u czytelnika (widza)...
Ale go nie zdradzimy. Trzeba przeczytać.
źródło
Żałoba przystoi Elektrze. To sztuka perfekcyjnie skomponowana, zachowująca (poza jednym wyjątkiem) trzy klasyczne jedności. Początek każdego aktu jest poprzedzony wstępem chóru złożonego z mieszkańców miasteczka. Całość nawiązuje do antycznego mitu o Elektrze, a wprost - do Orestei Ajschylosa.

Dom Mannonów w Nowej Anglii. Tu rozegra sie ponura akcja trylogii, złożonej z części: Powrót (4 akty), Ścigani (5 aktów) i Opętani (4 akty).

Generał Ezra Mannon lada dzień ma wrócić - wraz z synem Orinem, którego nie darzy zbytnim uczuciem - z wojny secesyjnej. Żona, Christine, nie czeka z utęsknieniem. Wolałaby otrzymać wieść o jego śmierci. Niecierpliwie wygląda jednak ukochanego syna. Przeciwnie Lavinia, jej córka, niemal szaleńczo kochająca ojca. W tle chwilowo pozostają dwie postaci: Hazel Nile, narzeczona Orina i jej nieśmiały brat, Piotr, bez wzajemności kochający Lavinię.

Sytuacja "zagęszcza się", gdy córka odkrywa romans matki z Adamem, który jej samej też się podoba. Więcej, wie, że oboje otruli zmierzającego do domu Ezrę.

Orin powraca. Matka i siostra walczą o niego. Chłopaka bardziej boli, że matka go "zdradziła", niż to, że zabiła mu ojca. Jego rozgoryczenie wykorzystuje podstępna Lavinia i zachęca do zamordowania Adama, co Orin czyni. Na wieść o tym zdarzeniu Christine popełnia samobójstwo, a jej córka rozpuszcza plotkę, że ta śmierć została spowodowana żalem po stracie męża.

Orin cierpi po śmierci matki. Lavinia zabiera go w daleką podróż do Azji. Oboje mają wyrzuty sumienia. Bojąc się, że brat wyjawi prawdę, dziewczyna popycha go do odebrania sobie życia, a swoje próbuje ułożyć z Piotrem. Za późno. Hazel odciąga go od złej narzeczonej.

Nieodwołalnie nadchodzi pora pokuty. Czy Lavinia - jak matka i brat - popełni samobójstwo? Czy wybierze drogę publicznej konfesji? A może postąpi jeszcze inaczej...
źródło
O'Neill Eugene, Pożądanie w cieniu wiązów; Żałoba przystoi Elektrze. Trylogia, przeł. Kazimierz Piotrowski, w: Tegoż: Teatr. Cesarz Jones, Włochata małpa, Wszystkie Boże dziatki są skrzydlate, Pożądanie w cieniu wiązów, Wielki Bóg Brown, I śmiał się Łazarz, Żałoba przystoi Elektrze, Daleko od Sodomy, Przyjdzie na pewno, wyboru dokonał Kazimierz Piotrowski, przeł. Kazimierz Piotrowski, Maciej Słomczyński, Bronisław Zieliński, Warszawa 1973, s. 145-224, 411-605. (Sygnatura: cz X-8/41).