Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przegląd prasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przegląd prasy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 kwietnia 2025

Kariera Louisa de Funèsa, "człowiek-silnik", kuchnia sprzed lat, związki ptaków… z kawą... Prasówka retro z (zawsze) aktualnych czasopism

Joanna Bochaczek-Trąbska, Talent - Pasja - Zawód. Droga Louisa de Funèsa do aktorstwa, "Częstochowski Biuletyn Oświatowy" 2024, nr 3, s. 90-95

„Louis de Funès, a właściwie Louis Germain David de Funès de Galarza może poszczycić się jedną z najbardziej błyskawicznych karier w historii kinematografii. (…) Talent aktorski Louisa przejawił się, gdy ten był jeszcze dzieckiem. Jego pierwszą widownię stanowiło rodzeństwo. (…) W młodości dorabiał jako dekorator wystaw sklepowych, pomocnik księgowego, kreślarz, był również pianistą jazzowym. Jego spektakularny sukces można porównać do kariery przysłowiowego pucybuta w Ameryce.”

Jak przebiegała jego kariera? Ale - przede wszystkim - dlaczego… tak rzadko się uśmiechał?!
Link do czasopisma (i artykułu) TUTAJ.

Adam Fishbein, Jak ptaki słyszą swoje śpiewy, „Świat Nauki” 2022, nr 6, s. 66-73

„Ostatnie badania (…) wykazały, że sekwencje śpiewu ptaków nie brzmią dla nich tak samo, jak dla nas. Co więcej, wydaje się, że ptaki najuważniej wsłuchują się nie w melodie, które rozróżniają nasze uszy, ale w występujące w dźwiękach ich śpiewu drobne detale akustyczne, leżące poza zasięgiem ludzkiej percepcji.”

Co i jak zatem słyszą ptaki? Obszerne opracowanie, poparte badaniami i obserwacjami własnymi autora.

Piotr Rataj, Rudolf Diesel - człowiek, który stał się silnikiem, „Mówią Wieki” 2024, nr 12, s. 58-61

„Dziś słowem „diesel” nazywa się – nie tylko w języku polskim – zarówno silnik, jak i najpopularniejsze paliwo do niego. Używając tej nazwy, warto mieć świadomość, że Diesel był jednak człowiekiem, wybitnym inżynierem i marzycielem o niezwykłym życiorysie, którego koniec jest jedną z najbardziej sensacyjnych tajemnic XX wieku.”

Zagadka jego śmierci fascynuje do dziś. Jak naprawdę wyglądały ostatnie chwile Diesla? To była śmierć naturalna, tragiczna czy... zabójstwo?

Izabela Szczęsny, „Historia na talerzu”. Od kuchni okresu okupacji Polski podczas II wojny światowej do kuchni polskiej lat dziewięćdziesiątych XX w. Działania innowacyjne w szkole, "Częstochowski Biuletyn Oświatowy" 2024, nr 3, s. 98-106


Innowacja programowo-metodyczna realizowana w Branżowej Szkole I stopnia Specjalnej nr 1 w Lublińcu. Oto jej bardzo interesujący fragment, czyli prezentacja kuchni powstania warszawskiego:

„Dokonując przygotowania do powstania szacowano, że w Warszawie znajdują się zapasy żywności, które wystarczą na trzy dni dla powstańczego wojska, liczącego około 45 tysięcy żołnierzy, a zdobyczne niemieckie artykuły żywnościowe wyżywią powstańców przez następne siedem dni. Już na początku sierpnia 1944 r. powstańcom udało się zdobyć magazyny z żywnością w dzielnicy Wola, przy ulicy Stawki, w których było kilkanaście rodzajów konserw, duże zapasy cukru, a także czekolada przeznaczona dla pilotów, której szczególne właściwości pozwalały nie zasypiać przez półtorej doby. Innym źródłem zaopatrzenia były składy Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (…), w których znajdowały się, m.in. duże ilości suszu ziemniaczanego, kasza, konserwy mięsne, czekolada, owoce i trunki. (…) W czasie powstania mieszkańcy stolicy żywili się, m.in. zupami, przygotowywanymi najczęściej na bazie grochu, fasoli, pomidorów i innych warzyw, grzybów oraz ze zmielonego w młynku do kawy jęczmienia, pochodzącego z browaru Haberbusch i Schiele. (…) Do produktów spożywczych powszechnie spożywanych należały też: chleb, ziemniaki, kapusta oraz wszelkie inne warzywa i owoce rosnące, m.in. w ogródkach działkowych (…). Jednak wyprawy po nie były równie niebezpieczne jak udział na pierwszej linii walk z niemieckim okupantem. Ich zbieranie niejednokrotnie odbywało się pod niemieckim ostrzałem, co w wielu wypadkach kończyło się śmiercią osób, które się po nie wyprawiały. Głód zaspokajano również potrawami mącznymi, potrawami z mięsa końskiego, mięsa z królików, podrobami czy też gołębiami, które udało się zwabić do mieszkania rozsypanymi na parapet otwartego okna kilkoma ziarenkami grochu.”
Link do czasopisma (i artykułu) TUTAJ.

Piotr Tryjanowski, Ptaki i kawa - problem wielokrotnie złożony, „Biologia w Szkole” 2022, nr 1, s. 23

„Ptaki budzą wielkie fascynacje, także w kontekście kawy. Jedna z etiopskich legend głosi, że pasterz zauważył ptaki pełne energii i nieco zuchwale się zachowujące. Szybko wywnioskował, że to sprawa diety – miąższu i ziaren kakaowca.”

Jeszcze raz o ptakach, ale w nieoczekiwanym kontekście. Naprawdę istnieje ścisły związek ptaka (penelopy ciemnonogiej) z brazylijską kawą Jacu Bird Coffee! Jaki?

Jerzy Wrona, Geografia w drobnych formach szaradziarskich, „Geografia w Szkole” 2022, nr 1, s. 30-31

„Rozrywki umysłowe są (…) formą wypoczynku, jest to jednak wypoczynek twórczy. Taki sposób relaksu jest źródłem umysłowych korzyści, gdyż w sposób mimowolny dostarcza i utrwala wiadomości z rozmaitych dziedzin wiedzy.”

A jak to się dzieje? Może do przeczytania artykułu skłoni przykład zagadki (wszystkich anagramów, kalamburów, palindromów jest 25):
„O tej rzece nieco pokrętnie powiem tak:
Przez Łódź płynie prosto, przez Monachium wspak.”

Źródło fot. Pixabay.com

poniedziałek, 2 września 2024

2190 dni

2190 dni i nocy. Tyle w zaokrągleniu trwała II wojna światowa. Minęła kolejna rocznica jej wybuchu. Przedstawiamy okolicznościową „wojenną” prasówkę - kilka interesujących artykułów z naszych zbiorów.

Janusz Odziemkowski, Pierwszy dzień wojny, „Mówią Wieki” 2019, nr 9, s. 8-11

"Mira Zimińska, gwiazda scen warszawskich, przywitała wybuch wojny z lokówkami na głowie – była wówczas u fryzjera w hotelu Bristol. Kiedy eksplodowały pierwsze bomby, natychmiast wróciła do domu swoim czerwonym kabrioletem Bugatti. Zajęło jej to więcej czasu, bo na ulicach chwilowo zapanował rozgardiasz. Zimińska była zaskoczona, ale pełna wiary w zwycięstwo. Kiedy dowiedziała się, że obok, w gimnazjum im. Staszica, jest organizowany szpital, zawsze energiczna i pełna inicjatywy zaczęła zbierać ochotniczki do pomocy. Zgłosiło się wiele sąsiadek, prostych kobiet. Na poczekaniu zorganizowano szpitalną kuchnię, przyjechał lekarz z opatrunkami, kilka sanitariuszek i po południu prowizoryczny szpital był gotów."

Viktor Grotowicz, Żony potworów, czyli kobiety nazizmu. Hitler? Mój Boże, jaki on seksowny!, „Odra” 2011, nr 12, s. 37-41

"Kobiety pomagały Hitlerowi nawiązywać kontakty w sferze biznesu, wprowadzały go na salony, opiekowały się nim – pełniły rolę sponsorów i przewodników. Wymienić tu można Elsę Bruckmann, żonę znanego wydawcy, i Helenę Bechstein, żonę właściciela słynnej fabryki fortepianów. Obie załatwiły Hitlerowi ważne kontakty w sferach gospodarczych i militarnych. Elisabeth Főrster-Nietzsche, siostra wielkiego filozofa, była autorką fundamentu ideologii nazistowskiej: to dzięki jej opracowaniom i interpretacji dzieł Nietzschego stały się one jednym z najważniejszych elementów tej ideologii. Na rzecz Hitlera i jego ruchu występowała słynna wówczas pianistka Elly Ney, a także architektka Gerdy Troost (…). Wiele przedstawicielek płci pięknej miało również bezpośrednie wpływy w najwyższych sferach władzy ówczesnych Niemiec. Chodzi tu przede wszystkim o żony i kochanki wysokich dostojników państwowych i partyjnych."

Błażej Brzostek, Entele-pentele. Zabawy naszych dziadków, „Mówią Wieki” 2014, nr 12, s. 36-40


"Groza i brutalność powszedniego życia, ale i wiedza o podziemnym oporze, były widoczne w dziecięcych zabawach. Tomasz Szarota pisał o zabawach w odbijanie więźniów, ale i „w gestapo”, co polegało na biciu się po twarzach. Zauważa także wzrost popularności zabawek militarnych, przede wszystkim ołowianych żołnierzyków. W 1944 roku żołnierzyki stopiły się w ogniu. (…) Jedna z ewakuowanych z Warszawy dziewczynek (…) zapamiętała zazdrość, jaką odczuwała na widok zabaw dzieci wiejskich. (…) Jej rówieśniczka, wyzwolona z obozu koncentracyjnego, bawiła się z gromadą dzieci w kopanie grobów ptaszkom, motylom i myszom. Stawiali krzyżyki."

Nasza uwaga! Tę tematykę porusza również wartościowy, wstrząsający film fabularny "Zakazane zabawy" René Clémenta, o którym pisałyśmy TUTAJ.

Jadwiga Kulasza, Trudu będzie z tym nie mało, by zrozumieć bajkę całą..., czyli jak doszło do wydania bajek w KL Auschwitz, „Guliwer” 2009, nr 1, s. 68-75

"Prace związane z napisaniem i wydaniem bajek odbywały się w całkowitej konspiracji, a wszystko zaczęło się od tego, że pewnego dnia któryś z więźniów zatrudnionych w Zentralbauleitungu (Centralny Zarząd Budowlany) znalazł prawdopodobnie w pobliżu magazynów „Kanady", w których gromadzono rzeczy po zamordowanych w obozie, kolorowe książeczki dla dzieci. Przyniósł je do Baubüro (biuro budowlane), by pokazać je kolegom. Widok tych książeczek przywołał wspomnienia związane z pozostawionymi w domach dziećmi, których więźniowie często nie znali, o zabawach z nimi i wspólnych spacerach. A świadomość tego, że należały do dzieci, które zginęły w komorze gazowej, tak mocno nimi wstrząsnęła, że zadecydowali o napisaniu bajki dla własnych dzieci."

Katarzyna Kącka, "Mapa pamięci". Jak upamiętnia się w Polsce II wojnę światową?, „Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2017, nr 3, s. 4-10

"Organizacja przestrzeni publicznej jest jedną z najstarszych i najskuteczniejszych metod komunikowania w procesie zarządzania przeszłością przez państwo. Pamięć o ważnych dla wspólnoty wydarzeniach sygnalizowana jest przez swoiste etykietowanie związanych z nimi miejsc. Przestrzeń stanowi więc zapis kolejnych toczących się w jej ramach wydarzeń. Jest także miejscem - areną - na której odbywają się konkretne rytuały pamięci,  np.  obchody  kolejnych  historycznych rocznic. Zadanie to może być realizowane na trzy sposoby. Pierwszym z nich jest stawianie pomników, obelisków, sadzenie drzew, oznaczanie tablicami istotnych historycznie miejsc. Kolejnym jest opieka i  odpowiednie  zagospodarowanie  takich  miejsc  jak cmentarze, zbiorowe mogiły, miejsca kaźni lub pola walk.  Trzecim  sposobem  jest  wreszcie nazywanie obiektów, ulic, parków, placów, skwerów, mostów, instytucji publicznych na cześć historycznych wydarzeń oraz ich uczestników. W ten sposób przestrzeń publiczna może doskonale służyć promowaniu określonych wartości i postaw społecznych."

Emilia Denkiewicz-Szczepaniak, Wspomnienia polskiego robotnika z pobytu za kołem podbiegunowym w Norwegii w latach 1943-1944, „Studia Polonijne”, t. 30 (2009), s. 341-355

"Bronisław Jagodziński urodził się (…) w małej wiosce Chorodnica koło Skałatu, we wschodniej części przedwojennej polskiej Galicji. Jego ojciec Jan, z zawodu cieśla, znany był w okolicy z budowy drewnianych domów. Wraz z niewielkim gospodarstwem prowadził mały tartak, co stanowiło dodatkowe źródło utrzymania dla wielodzietnej rodziny. Żona Jana (…) zajmowała się gospodarstwem. Osierociła ośmioro dzieci: sześciu chłopców i dwie dziewczynki w wieku od 1 roku do14 lat. Wkrótce Jan Jagodziński ożenił się powtórnie ze starszą już panną - Ukrainką, z którą miał jeszcze dwie córki. Tuż przed wkroczeniem wojsk hitlerowskich do Galicji Jagodzińscy, tak samo jak wiele innych rodzin w tamtym rejonie, otrzymali rozkaz wyjazdu na Syberię, a ich sześciomorgowe gospodarstwo miało być przekazane sowieckiemu kołchozowi. Od wykonania tego rozkazu „uratowały” ich wojska niemieckie."


poniedziałek, 25 grudnia 2023

Nie tylko pszczoły - wędrówka do świata zwierząt. Prasówka retro, czyli artykuły z (zawsze) aktualnych czasopism

Dzisiaj będzie prasówka „tematyczna”. O zwierzętach. Najwięcej artykułów posiadamy o pszczole miodnej. Pisałyśmy już o niej np. TUTAJ, więc ją pominiemy. Damy szansę innym zwierzętom.

Caitlin O’Connell, Dlaczego zwierzęta się bawią, „Świat Nauki” 2021, nr 9, s. 42-48

„Było późne popołudnie, gdy w zimowej scenerii porośniętej krzakami pustyni parku narodowego Etoszy w Namibii dostrzegłam rodzinę słoni na południowym skraju rozległej polany. (...) Sądząc z liczby wzniesionych wysoko trąb, jasne było, że grupa ma zamiar jak najszybciej dostać się do wodopoju. (…) Tym razem chodziło też o coś więcej.”

Janusz Plewniak, Ćwierkanie będzie zakazane!, „Śląsk” 2022, nr 7, s. 49

„Przed laty, krótko po przyjeździe do Niemiec, brat zaprowadził mnie do parku miejskiego. (…) Podeszliśmy przed wiekowe drzewo o sporej średnicy. Przed grubym pniem tablica z napisem: Czasy śpiewu ptaków. I dalej mniej więcej tak:
Ptaki najgłośniej ćwierkają około 4 rano. Zależy to też od pory roku. Był też wykaz:
3.00 – Drozd
3.10 – Rudzik
3.15 – Kos
3.20 – Świergotek
3.30 – Kukułka
3.40 – Bogatka
3.50 – Pierwiosnek
4.00 – Zięba
4.20 – Wilga
4.30 – Wróbel
4.40 – Szpak
Z czymś takim spotkałem się po raz pierwszy. (…) Brat odpowiedział sam z siebie. – W Niemczech wszystko jest prawnie uregulowane. (…) To i ptaki musiały się dostosować.”

Piotr Przyłucki, Piotr Tryjanowski, Delfiny wód słodkich, „Biologia w Szkole” 2021, nr 1, s. 6-9

„W utworach pisarzy i doniesieniach historyków znajdujemy wiele anegdot podkreślających przyjazny stosunek tych zwierząt do ludzi. Pisali o nich (…) Ezop i Homer, Plutarch, Pliniusz Starszy i Młodszy, a Herodot przytacza opowieść o śpiewaku Arionie uratowanym przez delfiny oczarowane jego śpiewem. Często uważano je nawet za stworzenia boskie, za dusze odrodzone po śmierci ludzi.”

Marek Stajszczyk, Królik zdobywca, „Biologia w Szkole” 2022, nr 2, s. 13-15

„W Italii i Grecji króliki pojawiły się ok. 230 r. przed Chrystusem, a w ówczesnej Galii (…) w VI w. po Chrystusie. Do Anglii oswojone króliki trafiły w XI w. dzięki Normanom (…). Na obszar dzisiejszej Holandii i Niemiec króliki przywieziono w XII w., a na ziemie polskie trafiły prawdopodobnie w XIII-XIV w.”

Elżbieta Szlęzak-Kawa, Pies na służbę, zdjęcia Piotr Kochański, „Forum Penitencjarne” 2019, nr 4, s. 22-23


„Czy wiesz, że…
•    liczba psów wykorzystywanych w jednostkach organizacyjnych Służby Więziennej (stan na 26 marca 2019 r.) to:
- 32 psy patrolowo-obronne w 13 jednostkach
- 99 psów specjalnych w 86 jednostkach
•    każdy z psów specjalnych ma imię na literę N
•    rasy psów w Służbie Więziennej to:
- duże: owczarek niemiecki, owczarek belgijski, owczarek holenderski
- małe: jagdterier, foksterier, beagle, cocker spaniel
•    nabór psów do służby odbywa się dwa razy w roku: w lutym i w sierpniu; żeby zakwalifikować się do służby, pies musi być zdrowy, szczepiony, mieć 1-2 lata, zdjęcie Rtg z opisem stawów łokciowych i biodrowych
•    w trakcie naboru wszystkich psów ocenia się reakcje na różne elementy środowiska: odgłosy, grupa ludzi, pojedyncze osoby, jasne, ciemne, ciasne pomieszczenia, śliskie, miękkie powierzchnie, schody
•    u psów specjalnych ocenia się aportowanie (wyszukiwanie aportu w terenie i pomieszczeniach)
•    u psów służbowych (patrolowo-obronnych) ocenia się reakcje na pozoranta i gryzienie rękawa (w terenie i w pomieszczeniu) oraz reakcję na strzał
•    psy patrolowo-obronne w Służbie Więziennej
- patrolują teren jednostki w porze nocnej i dziennej
- towarzyszą funkcjonariuszom w czasie otwierania jednostki lub cel w porze nocnej
- uczestniczą w realizacji konwojów
- patrolują okolice oraz wnętrze hal produkcyjnych
- uczestniczą w pościgu za uciekającym i poszukiwaniu ukrywającego się osadzonego, w przeszukaniu terenu i pomieszczeń
- bronią przewodnika
•    psy specjalne w Służbie Więziennej
- kontrolują pod kątem wyszukiwania narkotyków: pojazdy (wjeżdżające na teren jednostek), osoby (wchodzące na teren jednostek i hal produkcyjnych, w tym odwiedzających, osadzonych i funkcjonariuszy), pomieszczenia (cele, miejsca pracy skazanych, sale widzeń, magazyny, szatnie), korespondencję (paczki, listy).”

Ps. O psach także TUTAJ i TUTAJ. 


piątek, 23 grudnia 2022

Przybłąkał się baran... Skradziono bony na kartofle... Zgubiono pończochę nylonową... Szukam żonę niemalowaną... Prasówka retro, czyli artykuły z (zawsze) aktualnych czasopism

Dawne ogłoszenia! Mają swój urok. Jest ich sporo w naszych zbiorach. O PRL-owskich ogłoszeniach (matrymonialnych) pisałyśmy TUTAJ. Dzisiaj również będą przykłady ogłoszeń i anonsów sprzed lat, ale nie tylko „towarzyskie”. Właściwie – z tego zakresu pojawi się tylko jedno, gdyż jest… No, kto przeczyta, przekona się. Ps. Pozycje, z których pochodzą cytaty, w końcowej bibliografii.

Kupię, sprzedam, zamienię, wynajmę, wykonam, oddam

„Pióra kulkowe (ciągłopisy, dalekopisy) napełnia się w lokalu...”

„Artykuły zagraniczne - gąbki, puszki, naszyjniki, łańcuszki, bransolety, pierścionki, guma do żucia, papierosy oraz inne poleca tanio...”

„Dam pokój komfortowy poloniście za korepetycje.”

Poszukuję w celu matrymonialnym

„Szukam żonę duchowo wartościową, inteligentnej sfery, 30-40 lat, średniego wzrostu, wagi regularnej, zgrabnej budowy, zdrową, jasnooką, niepalącą, niemalowaną, nieutlenioną, z maturą, umiejącą grać na fortepianie.”

Zatrudnię, zatrudnię się


„Dziewczyna do wyrębu mięsa potrzebna.”

„Pracownik, poza końmi w polu, ogrodzie poszukiwany: rodzinny lub kawaler.”

„Rutynowego buchaltera, kierowcę mechanika i energicznego urzędnika obeznanego z produkcją proszków do prania i szorowania zaangażujemy.”

„Radiotechnik zdolny natychmiast potrzebny.”

„Kowal, dobry podkuwacz koni zaraz potrzebny.”

„Jednej siły na stanowisko kierowniczki zakładu oraz jednej kwalifikowanej wychowawczyni poszukuję.”

„Przepisywanie na maszynie przyjmię [!] w godz. popołudniowych.”

Zgubiono, znaleziono, skradziono

„Przybłąkał się baran. Odebrać.”

„Zgubiono dwie książeczki konia na nazwisko...”

„11 marca zgubiono pończochę nylonową w... Uczciwego znalazcę za zwrot wynagrodzę.”

„Skradziono bony na kartofle, legitymację pracy i wypłat kopalni... na nazwisko...”

Bibliografia
Sebastian Ligarski, Codzienność powojennego Górnego Śląska w ogłoszeniach drobnych, „CzasyPismo” 2016, nr 1, s. 157-159.
Sebastian Ligarski, PRL w zwierciadle ogłoszeń prasowych, "Mówią Wieki" 2005, nr 6, s. 32-35.
Katarzyna Targosz, Historia z ogłoszeń drobnych, czyli chętnie oddam ciekawą lekcję, „Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2019, nr 3, s. 30-33.

poniedziałek, 25 października 2021

Komputer sprzed tysiącleci, zapałki gasną, historia pisze zaskakujące scenariusze, edukacja łączy ludzi. Prasówka z aktualnych czasopism

Pierwszy komputer odtworzony? (Telegraf historyczny), „Mówią Wieki” 2021, nr 4, s. 5

Mechanizm z Antykithiry to urządzenie służące (zapewne) do odczytywania i modelowania ruchu ciał niebieskich.

Mechanizm ukryty w skrzynce wyłowionej przez nurków w pobliżu greckiej wyspy w 1900 roku, uchodzi wśród naukowców za prototyp komputera. A kiedy został skonstruowany? Ano, w… 150-100 roku p.n.e.! Historia komputera znacznie się wydłużyła…

Jerzy Wrona, Koniec historii polskich zapałek, „Geografia w Szkole” 2021, nr 3, s. 38-41

Dokładnie sto lat od uruchomienia, pod koniec lutego 2021 r. została zamknięta fabryka zapałek w Czechowicach-Dziedzicach. Była to ostatnia pracująca w naszym kraju „zapałczarnia”, tym samym więc zakończył działalność przemysł zapałczany, mający swe chlubne karty w historii polskiej gospodarki.

Decyzja o zamknięciu zakładu zapadła 26 listopada 2020 r. – sto lat od jego otwarcia. Tym samym zniknął z mapy ostatni w Polsce i jeden z ostatnich w Europie zakładów zapałczarskich, produkujący 70 mln zapałek (ok. 2,5 mln pudełek) dziennie. Artykuł o jego historii uzupełniają liczne fotografie wzorów polskich etykiet zapałczanych.

Magdalena Bednarek, Scenariusz lekcji do filmu Jackie (reż. Pablo Larraín), „Polonistyka” 2021, nr 2, s. 32-39

Artykuł prezentujemy z bardzo szczególnego powodu. W załączniku wylicza to, co w rozproszeniu znajdujemy w licznych opracowaniach, czyli zbieżności między Abrahamem Lincolnem i Johnem F. Kennedym. To naprawdę interesujące:

•    Lincoln został wybrany do Kongresu w 1846 r.; Kennedy w 1946 r.
•    Lincolna wybrano na prezydenta w 1860 r., a Kennedy’ego w 1960 r.
•    Nazwiska Lincoln i Kennedy składają się z 7 liter.
•    Obaj byli szczególnie skupieni na prawach obywatelskich.
•    Żony obu straciły dzieci podczas prezydentury mężów.
•    Obu prezydentów zastrzelono w piątek.
•    Obaj zginęli od strzałów w głowę.
•    Obu prezydentów przestrzegano w dniu zamachów przed wyjściem. Lincolna ostrzegł Kennedy - sekretarz; prezydenta Kennedy’ego ostrzegł jego sekretarz o nazwisku Lincoln.
•    Obu prezydentów wybrali i zabili południowcy.
•    Następcy obu nosili nazwisko Johnson.
•    Andrew Johnson, następca Lincolna, urodził się w 1808 r.; Lyndon Johnson - następca Kennedy'ego - w 1908 r.
•    John Wilkes Booth, zabójca Lincolna, urodził się w 1839 r., Lee Harvey Oswald - w 1939 r. Zabójcy obu prezydentów znani są pod podwójnymi imionami.
•    Booth uciekał z teatru i został złapany w magazynie; Oswald uciekał z magazynu i został złapany w teatrze.
•    Obaj zabójcy zginęli przed procesem
. 

Michał Radkowski, Erasmus, miłość i medycyna, „Europa dla Aktywnych. Kwartalnik Beneficjentów Programów Edukacyjnych” 2021, nr 1, s. 46-49

Ania i Sebastian poznali się na studiach. 15 lat temu wybrali się na fizjoterapię na Politechnice Opolskiej. Na drugim roku rozmawiali – jeszcze jako znajomi -  że można by wyjechać na Erasmusa do Hiszpanii. – Było wielu chętnych a tylko trzy miejsca. (…) Udało się! Na trzecim roku studiów wyjechali z Opola.

Wrócili do kraju jako para. Dziś są małżeństwem i łączą naukową karierę z podróżami przyczepą kempingową po Europie. Okazuje się, że edukacja też łączy ludzi. Trwale! Artykuł (wraz z całym barwnym czasopismem) można przeczytać TUTAJ.


piątek, 15 października 2021

Gruszki (jednak!) z wierzby? Pałac Kultury ze smalcu i orzeł z kalesonów. Zapomniani wynalazcy… Prasówka retro, czyli artykuły z (zawsze) aktualnych czasopism

Grażyna Gregorczyk, Zapomniane historie niezwykłych ludzi, których wynalazki znacząco przyczyniły się do rozwoju elektroniki i technologii, „Meritum” 2020, nr 4, s. 2-13

Bohaterami artykułu będą Jan Czochralski – polski naukowiec, chemik, metaloznawcza, wynalazca nazywany ojcem światowej elektroniki oraz Hedy Lamarr – hollywoodzka gwiazda, w latach 30. i 40. uważana za najpiękniejszą kobietę świata, której pomysłowi zawdzięczamy komórkę i bezprzewodowy internet.

O Czochralskim głośno zrobiło się jakiś czas temu, gdy świętowaliśmy jego rok. O Hedwig Evie Marii Kiesler, znanej jako Hedy Lamarr, wiemy chyba nieco mniej. Dlaczego ta zdolna dziewczynka (uczyła się języków, baletu, gry na fortepianie, wykazując też ogromne zainteresowanie techniką) jako szesnastolatka porzuciła – za zgodą rodziców – szkołę i została aktorką? Co działo się dalej? Dokąd doprowadziła ją smykałka do techniki? Jaki miała związek z wynalazkami, których dziś powszechnie używamy?

Jerzy Wrona, Wyrażenia i określenia związane z nazwami państw i narodów, „Geografia w Szkole” 2009, nr 4, s. 5-14

W życiu codziennym, słownictwie fachowym, literaturze naukowej oraz szkolnej, funkcjonuje wiele wyrażeń i określeń nawiązujących do państw i narodów.

Na przykład: kombinacja norweska, boks tajski, wolnoamerykanka, gimnastyka szwedzka meksykańska fala, kanadyjka, austriackie gadanie, czeski film i czeski błąd, krzyż grecki, Latający Holender, strajk włoski, walc angielski… także mnóstwo nazw nawiązujących do kuchni, np. barszcz ukraiński, ciasto francuskie, ostrokrzew paragwajski, szwedzki stół, ziele angielskie, węgrzyn… Wystarczy przykładów, by zainteresować ich genezą?

Jerzy Wrona, Ziemia Ognista nie płonie, a na Kajmanach nie żyły kajmany. O nieprecyzyjnych nazwach i terminach geograficznych, „Geografia w Szkole” 2012, nr 2, s. 34-38

Spotyka się szereg nazw i terminów geograficznych, które są merytorycznie błędne lub mogą prowadzić do nieporozumień i fałszywych skojarzeń. Niebezpieczeństwo takie istnieje, zwłaszcza gdy dotyczy to młodych adeptów nauk geograficznych.

Jeszcze jeden tekst tego autora. Czy uciekając „tam, gdzie pieprz rośnie”, udajemy się na Wyżynę Sandomierską, czyli w Góry Pieprzowe? Dlaczego zimorodki mają taką nazwę, skoro ich lęgi odbywają się między kwietniem a lipcem? Dlaczego tygrys nazywa się „syberyjski”, skoro nie żyje na Syberii? Czy gruszki mogą rosnąć na wierzbie? Skąd wzięły się nazwy „pomidor”, „Azory”, „Dolina Krzemowa”? A cóż dopiero za problem z nazwami kulinariów! Kto chce rozwiać swoje wątpliwości, niech (prze)czyta!

Błażej Brzostek, Witryny, „Mówią Wieki” 2011, nr 12, s. 50-51

Witryny oddzielały zwykłych ludzi od wspaniałego świata: od ciastek, szynek, drogich butów. Oddzielały bezwzględnie właśnie dlatego, że były przejrzyste.

Polskie powojenne witryny sklepowe. Najpierw biedne. Potem – już w dobie socjalizmu – szare i zaniedbane. O tym, że nie powinny być gorsze od „kapitalistycznych”, pomyślano pod koniec lat 50. Makieta Pałacu Kultury ze smalcu czy orzeł biały z chustek do nosa i kalesonów straszyły od lat. I oto zaczęły pojawiać się nowinki z Zachodu: telefony i telewizory sprowadzone ze Szwecji (nie do kupienia, a jedynie do oglądania), a nawet żywe modelki… Interesujący artykuł o witrynach sklepowych w okresie PRL-u.


piątek, 30 kwietnia 2021

Kalendarze Majów, bardowie dawniej i dziś, Van Gogh a fizyka... Prasówka z aktualnych czasopism

Stanisław Iwaniszewski, Kalendarze Majów. Fakty i mity, rozm. przepr. Iwona Żelazowska, „Mówią Wieki” 2021, nr 1, s. 54-58

Kilka lat temu dużo się mówiło na temat kalendarzy Majów, najczęściej w kontekście katastroficznych przepowiedni dotyczących końca świata, który miał nastąpić 21 grudnia 2012 roku. Twierdzono, że są one źródłem tajemnej wiedzy, a Majom przypisywano ponadprzeciętną znajomość astronomii i wynikającą z niej zdolność przepowiadania przyszłości.

Przepowiednie o 2012 roku jako końcu świata wcale nie były związane z kalendarzami Majów. Stworzył je w XX wieku ruch New Age. To jednak nie znaczy, że kalendarze Majów nie zawierają tajemnic. Jakie?

Witold Olbryś, Najgrubszy człowiek w Europie, „Mówią Wieki” 2021, nr 3, s. 66-67

Wielbark to niewielkie miasteczko na Mazurach. (…) Na przełomie XIX i XX wieku najbardziej znanym mieszkańcem Wielbarku, a zapewne i całego powiatu szczycieńskiego, był hotelarz Hans Fromm, syn właściciela gospody Carla Otto Fromma i pochodzącej z Nidzicy Henrietty z domu Laskawy.

Dlaczego ten szczupły i zwinny we wczesnej młodości mężczyzna zaczął gwałtownie tyć do tego stopnia, by pod koniec XIX stulecia uzyskać status najgrubszego człowieka Europy? Artykuł zawiera jego interesującą biografię oraz niemało anegdot. Za przyczyną Fromma Wielbark przeszedł do historii. Ale był jeszcze inny powód...

Michał Spurgiasz, Kim byli bardowie?, „Śląsk” 2021, nr 2, s. 46-47

Bardowie w społeczeństwie celtyckim pełnili wielorakie funkcje. Zarówno byli historykami – znawcami przeszłości, którzy swoją pieśnią wspominali czyny dawnych władców czy herosów kulturowych, jak i stanowili głos ludu, oddając swoimi pieśniami satyrycznymi nastroje społeczne. O bardach i ich funkcji społecznej zachowała się garść zapisków pozostawionych przez Greków i Rzymian.

Dziś terminem „bard” określa się wybitnego artystę, wykonującego autorsko opracowane dzieła. Historia terminu sięga jednak czasów starożytnych i interesująco przedstawia ją kulturoznawca, historyk i religioznawca.

Marta Wacławczyk, Zofia Wacławczyk, Van Gogh i inni, czyli fizyka spotyka sztukę, „Fizyka w Szkole z Astronomią” 2021, nr 1, s. 26-27

Zarówno w fizyce jak i w sztuce istotną rolę odgrywają symetrie.

Co mają wspólnego fizyka i sztuka? Na przykład to, że w obu dziedzinach istotna jest obserwacja i odwzorowanie otaczającego nas środowiska. W fizyce przybierają formę równania, a w sztuce – rysunku. W tekście znajdziemy omówienie zjawiska symetrii w Człowieku Witruwiańskim Leonarda Da Vinci, Gwiaździstej nocy Vincenta Van Gogha i malarstwie Davida Alfara Siqueirosa.


poniedziałek, 25 stycznia 2021

Czas historyczny, twórcy Batmana (w tym jeden zapomniany), fascynująca fizyka… Prasówka z aktualnych czasopism

Dzisiaj proponujemy kolejny przegląd prasy. Niektóre czasopisma docierają do naszego wydziału z opóźnieniem, więc przedstawiamy teksty z końcówki minionego roku. Na pewno nie zdezaktualizowały się!

Karol Sanojca, Symbolika minut, „Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2020, nr 5, s. 35-38

Poznawanie przeszłości trudno sobie wyobrazić bez osadzenia w tzw. czasie historycznym. (…) Do okresu nowożytnego najczęściej wystarczało osadzenie wydarzeń w skali roku, później coraz większe znaczenie zaczęły odgrywać daty dzienne, stając się niekiedy słupami milowymi historycznych zmian (3 maja, 4 lipca, 14 lipca). Natomiast dla niektórych wydarzeń z wieku XX nawet taka dokładność przestała wystarczać. Zwłaszcza jeśli z czasem nabierały one znaczenia symbolicznego.

W historii ważne są nie tylko dni, ale również godziny, minut, nawet sekundy. Na przykład – ważne momenty związane z II wojną światową: 4.40 – bombardowanie Wielunia, 4.45 –rozpoczęcie ostrzału Półwyspu Westerplatte, godzina „W” czyli 17 – moment rozpoczęcia powstania warszawskiego… Z innymi wydarzeniami, np. 23.40 – zderzenie „Titanica” z górą lodową, 9.59 i 10.28 – zawalenie wieżowców World Trade Center… Z osobami: 20.45 – śmierć marszałka Józefa Piłsudskiego, 21.37 – odejście św. Jana Pawła II… Czas historyczny – działa na wyobraźnię, ,, buduje zainteresowanie przeszłością, jest ważnym elementem zbiorowej pamięci".

Tomasz Grodecki, Pisarz-widmo, czyli amerykańskie prawo autorskie w świecie Batmana, „Guliwer” 2020, nr 4, s. 16-25

Spotkali się na jednej z nowojorskich imprez. Bob Kane pracował już wówczas jako rysownik dla National Comics, wydawnictwa, które z czasem przekształciło się w imperium znane nam dziś pod skrótem DC. Bill Finger pod względem statusu społecznego stanowił jego przeciwieństwo – zajmował się sprzedażą obuwia, choć niczym Kane, ukończył prestiżowe DeWitt Clinton High School. To, wydawać by się mogło, przelotne spotkanie odcisnęło swoje piętno nie tylko na życiu obydwu twórców, ale i przede wszystkim – na dziejach amerykańskiej popkultury.

Bez tego spotkania nie byłoby Batmana. Ale dlaczego na okładkach popularnych komiksów przez ponad 75 lat widniało nazwisko tylko jednego z twórców? Dlaczego zniknął z nich Finger? Historia warta poznania. Na pewno zaś lektura obowiązkowa dla sympatyków Batmana.

Ewa Michałowska-Walkiewicz, Historia kominka. Przy nim powstawały najpiękniejsze dzieła, „Help. Jesteśmy razem” nr 57 (2020), s. 39-40

Kominek, nazywany przez Włochów camino, symbolizuje ciepło domowego ogniska. Ten sposób ogrzewania mieszkań ludzkich ma swoje długie tradycje.

Tak zaczyna się CIEPŁA (kominek!) opowieść o roli tego mebla w historii, szczególnie – o funkcji łączącej pokolenia. Przy kominku dzieci słyszały najpiękniejsze bajki i legendy opowiadane przez babcie. Sam także trafił na karty literatury (cały tekst TUTAJ).

Tomasz Grad, Jak zachować sprawność fizyczną w dobie totalnego bezruchu?,  "Forum Nauczycieli” 2020, nr 3, s. 18-20

Telefony komórkowe, smartfony, które oprócz funkcji komunikacyjnej stanowią narzędzie do odszukiwania, gromadzenia, wymiany danych. Zegarki, smartwatche, opaski, które monitorują dzienną aktywność i codzienne czynności. Dostępność portali, stron internetowych, aplikacji i narzędzi medialnych – wszystko to może być wsparciem wychowania fizycznego prowadzonego zdalnie.

W minionym czasie wszystko było (i nadal w wielu przypadkach jest) „zdalne”. Wymuszony bezruch nie wpływa korzystnie na zdrowie. Jak je chronić? I jak zadbać o zdrowie uczniów pozbawionych gimnastyki szkolnej? (Pełny tekst TUTAJ).

I jeszcze dwa artykuły, których przeczytanie sprawi, że nawet ci, którzy nie czują pociągu do nauk ścisłych, mogą je polubić…

Tomasz Kubiak, Fizyka w pożarnictwie, „Fizyka w Szkole z Astronomią” 2020, nr 6, s. 10-17

Obiegowa opinia głosi, że prawie każdy chłopiec na pewnym etapie życia chciał zostać strażakiem. Wiele osób niekoniecznie zdaje sobie jednak sprawę z faktu, że dobry strażak nie tylko musi być sprawny ruchowo, ale również posiadać ugruntowaną wiedzę z fizyki, a w szczególności z termodynamiki, mechaniki płynów czy statyki.

Andrzej Wasiak, Fizyka latania, „Fizyka w Szkole z Astronomią” 2020, nr 6, s. 18-21

Dziś, kiedy o lotach międzyplanetarnych mówi się bez większego przejęcia, jak o rzeczy zupełnie naturalnej, nie zawsze pamięta się o drogach, które do lotów tych prowadziły i ogromnym wkładzie talentu, zapału, pra¬cy i poświęcenia setek i tysięcy ludzi, którzy mimo trudności i niepowodzeń doprowadzili współczesny stan wiedzy lotniczej do tak wysokiego poziomu.



poniedziałek, 16 listopada 2020

Wpływ roślin na historię, Polska potęgą książkową, filmowy świat i jego atrakcje. Prasówka z aktualnych czasopism

Szewczyk Józef, Jak rośliny wpływają na historię?, „Geografia w Szkole” 2020, nr 3, s. 44-46

Na liście najważniejszej dla człowieka uprawnej rośliny ryż konkuruje z pszenicą. (…) Są jednak rośliny, które w historii ludzkości zapisały się czasem w sposób wyjątkowy, często epizodyczny, ciekawostkowy.

O jakie rośliny chodzi? Na przykład o pieprz, herbatę, bawełnę, kauczuk, konopie, tulipany, kawę. Ich rola w dziejach jest ogromna. Czyli jaka?
Polska potęgą książkową, „Geografia w Szkole” 2020, nr 3, s. 49

Polska jest potęgą europejską w produkcji książek. Według danych Eurostatu spośród państw członkowskich UE największym producentem książek były Niemcy, z kwotą 889 mln euro. Polska znalazła się na drugim miejscu z produkcją o wartości 661 mln euro, wyprzedzając Hiszpanię (604 mln euro).

Jak to więc jest – czytamy czy nie?

Woda dla pogotowia; Kartki Wielkiej Mocy; Kocie torby; Co się oczom i ptakom podoba; Co lubią tygrysy; Wsparcie dla maluchów; Tarnowscy więziennicy kontra COVID-19; Dla zabawy i nauki, „Forum Służby Więziennej” 2020, nr 6, s. 30-32

Przykłady różnorodnych działań, które podjęli więźniowie i Służba Więzienna w celu wsparcia różnych środowisk w okresie pandemii. Jak z tytułów notek wynika, zyskały nie tylko dzieci i osoby chore, ale również zwierzęta – ptaki, koty, nawet tygrysy… Były na przykład własnoręcznie wykonane puzzle, torby shopper, kartki świąteczne, karmniki dla ptaków.
Świat się kręci [notka], „Kino” 2019-2020

Ciekawostki dotyczące filmowego świata. Oto kilka:

Oryginalny mechaniczny rekin o imieniu Bruce, który wystąpił w „Szczękach” Stevena Spielberga został w pełni zrekonstruowany i będzie można oglądać go w muzeum tworzonym przez Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej. Na razie nie wiadomo, kiedy muzeum zostanie otwarte. („Kino” 2019, nr 7, s. 96)

Na lato 2020 roku na wyspie Awaji (Japonia) zaplanowano otwarcie parku rozrywki poświęconego słynnemu potworowi – Godzilli, zbudowanemu w skali 1 : 1, który ma być głównie atrakcją interaktywną. („Kino” 2019, nr 12, s. 96)

Na aukcji w Beverly Hills sprzedano pelerynę z pierwszego filmu o Supermanie (1978). Nabywca zapłacił za nią blisko 200 000 dolarów. Sprzedano też stroje z planu serialu Star Trek: Stacja kosmiczna (lata 90. XX w.) i Pogromcy duchów II (1989). ("Kino" 2020, nr 1/2, s. 96)

14 grudnia 2020 r. na Wilshire Boulevard w Los Angeles (w dawnym domu towarowym May Co) zostanie otwarte muzeum Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Koszt budowy – 388 mln dolarów. (“Kino” 2020, nr 4, s. 96)

poniedziałek, 30 marca 2020

Czekoladowa żaba z Londynu, pingwiny z innych stron świata, smocze łodzie… Prasówka z aktualnych czasopism

Malicki Piotr, Poczuj się jak na planie filmu w studiu Warner Bros, „Help. Jesteśmy razem” 2019, nr 10, s. 22-24

Podczas wyprawy do Anglii i zwiedzania Londynu jeden wieczór poświęciłem na odwiedzenie studia filmowego Warner Bros. (…) Pełna nazwa studia brzmi: Harry Potter Warner Bros. Studio Tour. (…) Tak, odwiedziłem studio filmowe z filmu Harry Potter, gdzie można poczuć się jak na planie i poznać wszystkie szczegóły kręcenia zaawansowanej produkcji filmowej.

Autor reportażu jest osobą z niepełnosprawnością wzroku. Opisuje, jak wiele mógł zwiedzić i „zobaczyć” – nie widząc. Rekwizyty, miejsca, w których rozgrywała się akcja filmu, a nawet bar, w którym napił się smacznego kremowego piwa. Także sklep z filmowymi akcesoriami, w którym kupił – bardzo drogą! - czekoladową żabę i kilka innych gadżetów…

Bukowińska Agnieszka, W poszukiwaniu informacji o pingwinach, „Wychowanie w Przedszkolu” 2020, nr 1, s. 26-30

Największe kolonie pingwinów można znaleźć na Wyspie Zawadowskiego, potrafią liczyć nawet do kilku milionów osobników.
Sus pingwina wyskakującego z wody na ląd może mierzyć nawet ponad 2 m.
Średnia temperatura ciała pingwina wynosi 38-39°C.
Pingwiny można spotkać nie tylko w lodach Antarktydy – niektóre gatunki lubią sobie poleżeć na trawce (…).
Ptasie mleczko to nie mit – samiec pingwina w swoim gardle wytwarza mleko, którym jest w stanie nakarmić pisklę.
Pingwiny pozbywają się soli z organizmu (pochłoniętej z morza wraz z jedzeniem) przez kichanie.
W Nowej Zelandii pingwin ma swój znak drogowy.
Pingwiny Adeli wyróżniają się spośród innych tym, że (…) ofiarowują sobie zaręczynowe prezenty
.

Czy te fragmenty zachęciły do przeczytania znacznie obszerniejszej (kilkustronicowej) całości?

Sosińska Kasia, Księżycowe ciastka i smocze łodzie, czyli jakie święta obchodzi się w Chinach, „Bliżej Przedszkola” 2019, nr 11, s. 20-26

(…) świąt i okazji do ucztowania jest [w Chinach] naprawdę wiele! Ciężko właściwie je zliczyć…

Chińczycy świętują to, co cały świat. Dzień Nauczyciela, Dzień Dziecka, Dzień Kobiet… Ale mają także własne święta. Na przykład: Złoty Tydzień, Festiwal Smoczych Łodzi, Festiwal Połowy Jesieni (Księżycowego Ciastka)… Czy chcesz je poznać? Tak? To przeczytaj!

Kopczyński Michał, 200 lat roweru, „Mówią Wieki” 2020, nr 2, s. 74-75

W 1817 roku narodził się rower. (…) Wzrost sprzedaży jednośladów zatrzymał się na przełomie XIX i XX wieku, wraz z pojawieniem się nowego środka transportu indywidualnego – samochodu. Dopiero uświadomienie szerszym kręgom szkodliwego wpływy motoryzacji na środowisko spowodowało u schyłku XX wieku renesans rowerów. (…) Wynalazcą roweru był baron Karl von Dreiss – badeński urzędnik leśny. Jego drewniany rower po raz pierwszy zaprezentowano 12 czerwca 1817 roku.

Co było dalej? Jaka jest rola tego pojazdu w historii, na przykład w emancypacji kobiet? Ile ważyły pierwsze jednoślady? Jak i z czego je konstruowano? W artykule znajdują się odpowiedzi na te i inne pytania.
 

piątek, 7 lutego 2020

Psy jako żołnierze, sanitariusze, kosmonauci, kurierzy. Czarne koty. Przyroda. Uroda. Prasówka z aktualnych czasopism

Grott Joanna, Tropem czworonożnych żołnierzy, „Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2019, nr 5, s. 26-30

Otrzymywały odznaczenia, medale, a nawet wojskowe stopnie. Podczas najróżniejszych konfliktów zbrojnych oddawały człowiekowi nieocenione usługi, za które oczekiwały jedynie pożywienia i odrobiny miłości.

Dzieje wykorzystania psów na arenie wojny, podczas podboju Kosmosu, w tropieniu zbiegów, strzeżeniu obozów, działalności kurierskiej, a nawet w służbie sanitarnej. Przedstawiono tu psy – łączników, kamikadze, „marines” i … skaczące ze spadochronów.

Bukowińska Agnieszka, Czy można polubić czarnego kota?, „Wychowanie w Przedszkolu” 2019, nr 8, s. 28-33

Czarny kot jako jedyny przedstawiciel kociej rodziny doczekał się swojego święta. Został wyróżniony spośród innych czarnych czworonogów niestety nie ze względu na swoje kocie atuty (liczbę niesamowitych cech związanych z jego charakterem, wyglądem i zwyczajami), ale niefortunne przekonanie, że jego pojawienie się znienacka przynosi pecha.

Popularyzacja Dnia Czarnego Kota. Bardzo interesujący i przystępnie napisany artykuł o kocich „tajemnicach” oraz obecności tego sympatycznego zwierzątka w literaturze i sztuce.

Nuwer Rachel, Wojna i pokój w przyrodzie, „Świat Nauki” 2019, nr 12, s. 36-43

Grube fioletowe chmury gromadzą się od rana nad Cubarą, ściągając tu wiatr przynoszący pył, który mglistą zasłoną otula niedalekie, lesiste wzgórza. W końcu przychodzi deszcz, który okazuje się ulewą walącą z całej siły o metalowe dachy, wypełniającą wodą rowy melioracyjne i zmieniającą drogi w rzeki. Grupa biologów niedawno przybyłych z Bogoty zgromadziła się na werandzie w oczekiwaniu na poprawę pogody. Przyjechali z misją. Chcą odnaleźć i opisać jak najwięcej nowych gatunków ptaków.


Po trwającej 50 lat wojnie domowej, Kolumbia chce stworzyć gospodarkę, której fundamentem będzie niezwykła bioróżnorodność tego kraju. Po wojnie ma nastać (zielony) pokój. Czy to się powiedzie?
 Głusiuk Anna, Sposoby średniowiecznych kobiet na podkreślanie urody, „Mówią Wieki” 2019, nr 10, s. 18-21

Dziś sposobów poprawiania urody jest nieporównanie więcej. Nawet jeśli takie produkty jak wapno gaszone, mocz, destylowane jaskółki, rogi koziołków, ogon i głowa jaszczurki nie są już raczej stosowane w przemyśle kosmetycznym, to nadal do zabiegów upiększających używa się np. wody różanej czy płatków owsianych.

A do czego służyły wyżej wymienione? Jakie specyfiki stosowały dawniej niewiasty na cerę, zęby, włosy, skórę i do depilacji?
 

piątek, 29 listopada 2019

Historia pączka, terminologia sportowa, muzeum motocykli w Ustroniu, czas pracy a produktywność, długa historia plastiku. Prasówka z aktualnych czasopism

Nawrot Adam, Plastikowa Arktyka, „Biologia w Szkole” 2019, nr 6, s. 12-17
Wyobraź sobie, że jedziesz na przysłowiowy koniec świata, gdzieś daleko, daleko od Polski. Lecisz samolotem, później płyniesz statkiem, by w końcu wysiąść na ląd w miejscu, do którego ludzie normalnie nie przypływają, gdzie rządzi dzika przyroda. Stoisz na kamienistym brzegu, przyglądasz się lodowcom i górom, aż w końcu spoglądasz pod nogi i co widzisz? Śmieci. (…) Może się wydawać, że to fikcja, jednak to dzieje się naprawdę. Najdalsze zakątki świata usłane są śmieciami, których z każdym dniem przybywa. Jednym z takich obszarów jest Arktyka, a dokładnie archipelag Svalbard, gdzie Fundacja forScience realizuje projekt „Sorkapp Marine Litter Cleanup”.


Artykuł prezentuje założenia i formy realizacji projektu. Przedstawia także ogrom zanieczyszczeń obszarów, które zwykliśmy uważać za czyste i odpowiada na pytanie, skąd w Arktyce biorą się śmieci.



Piela Agnieszka, O pączku historycznie, „Poradnik Językowy” 2019, nr 2, s. 109-113

Wyraz pączek ma długą tradycję w polszczyźnie, jego początki sięgają XV wieku. (…) Wydaje się, iż historyczne definicje leksemu pączek nie dają szczegółowego wyobrażenia na temat jego desygnatu. O tym, jakiego typu wyrób kulinarny określano niegdyś mianem paczek, można dowiedzieć się z innych źródeł. Niewątpliwie dawny pączek różnił się od dzisiejszego przysmaku. Dowodzi tego Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III (…).

Z rozdziału O potrawach nowomodnych dowiadujemy się, że staropolskie pączki były bardzo twarde, bo można było nimi „podsinić oko”. Dlatego ulepszano ich recepturę. W Kucharzu doskonałym… z tego samego stulecia czytamy już, że pączki mają ,,ciasto delikatne, do którego rozczyniają mąkę, jak na naleśniki, smażą w maśle, tłustości, kładą w śrzodek konfitury, powidła, lub same przez się robią". Ponadto podano przepisy na ,,pączki delikatne", „pączki śmietankowe", „pączki z jajec i sera", „pączki z jabłek i brzoskwiń" i „pączki z pomarańcz". Dawniej pączki podawano nie na deser, ale także jako danie główne. Przepis na te ostatnie oraz skrótowa, chociaż kilkusetletnia historia tego smakołyku – w artykule.

Kamień Dorota, Kłopotliwa terminologia w sporcie i wychowaniu fizycznym, „Wychowanie Fizyczne i Zdrowotne” 2019, nr 2, s. 58-61

Nauki o kulturze fizycznej obejmują wiele multidyscyplinarnych dziedzin, które funkcjonują w oparciu o jednolitą terminologie. Wspólny język pojęciowy dotyczący nie tylko teorii, ale przede wszystkim praktyki, pozwala na dalszy rozwój każdej dyscypliny oraz ułatwia współpracę między pokrewnymi naukami.

Czy wszystkim wiadomo, że np. określenia siad płaski, świeca, leżenie na brzuchu, leżenie na plecach czy gwiazda są błędne? Prawidłowe nazwy, to: siad prosty, leżenie przerzutne, leżenie przodem, leżenie tyłem oraz przerzut bokiem. A jak fachowo nazywają się: kręcenie tułowiem, fikołek, przeplatanka i inne ćwiczenia? I jak brzmią nazwy niektórych przyborów czy zawodów sportowych? Autorka odpowiada również na te pytania.

Bienek Tomasz, Rdzawe diamenty nie tracą blasku!, „Śląsk” 2019, nr 4, s. 16-19
Prywatne muzeum motocykli w Ustroniu w ciągu kilkunastu lat jego istnienia odwiedziły tysiące zwiedzających, a famę tej placówki miłośnicy motocykli zanieśli na niemal wszystkie kontynenty. Zabytkowe jednoślady ze wszystkich epok obrazują rozwój techniki i przemysłu motoryzacyjnego, a także zwroty historii. Jedynym mankamentem w funkcjonowaniu uznanego wśród pasjonatów motoryzacji muzeum jest brak stosownego lokalu na dynamicznie rozwijający się zbiór eksponatów.

Muzeum Motocykli Zabytkowych „Rdzawe Diamenty" założył Remigiusz Dancewicz, od najmłodszych lat motocyklista i fan pojazdów. Jak to się zaczęło? Co można tu zobaczyć? Jakie są plany rozwoju placówki?

Wojdyło Kamila, Cztery dni pracy i wystarczy?, „Charaktery” 2019, nr 8, s. 38-40

Z badania przeprowadzonego przed dwoma laty przez słynny koncern Kantar Millward Brown dla Work Service wynika, że Polacy należą do najbardziej zapracowanych narodów w Europie. W pracy spędzamy średnio 45 godzin tygodniowo, co znaczy, że w ciągu roku sfera zawodowa pochłania nam około 2 tysiące godzin. A zarazem, paradoksalnie, jesteśmy jednym z najmniej produktywnych krajów na świecie - według analizy przeprowadzonej przez brytyjską firmę Expert Monitor, a obejmującej 35 państw, znaleźliśmy się na 33. miejscu. Dochód wypracowywany w ciągu godziny przez Polaka jest 10-krotnie niższy niż ten wypracowywany przez mieszkańca Luksemburga - który prowadzi w zestawieniu. Okazuje się, że wbrew oczekiwaniom zapracowanie wcale nie jest korzystne dla firmy. Przeciwnie, skutkuje niską efektywnością działania. Czy zatem, skracając czas pracy, można zyskać na produktywności?

Interesujące pytanie. Odpowiedź znajduje się w tekście. Tu także – między innymi – zestawienie wybranych krajów wraz z roczną liczbą godzin pracy. Oto niektóre dane: Grecja – 1956, Czechy – 1910, Polska – 1792, Irlandia – 1982, Estonia – 1756, Finlandia – 1555, Wielka Brytania – 1538, Szwecja – 1474, Holandia – 1433, Dania – 1392, Niemcy – 1363.

Szczepańska Elżbieta, Mikroplastik – makroproblem. Co mamy na myśli, kiedy mówimy o tworzywach sztucznych i czym dokładnie są te materiały?, „Chemia w Szkole” 2019, nr 3, s. 47-50

Termin „plastik” pojawił się po raz pierwszych w latach trzydziestych XVI wieku. (…) Współczesne użycie terminu (…) zostało po raz pierwszy wymyślone przez Leo Hendricka Baekelanda w 1909 r. celem opisania szerokiej gamy materiałów. Pozostaje pytanie, co mamy na myśli, kiedy mówimy o tworzywach sztucznych i czym dokładnie są te materiały?

Temat bardzo aktualny. Artykuł obejmuje definicję terminu, metody produkcji plastiku, jego wpływ na środowisko i zagrożenia wynikające z jego stosowania. Nas jednak najbardziej zdziwił fakt, że pojęcie było już znane kilkaset lat temu!

piątek, 14 czerwca 2019

Ciekawostki geograficzne i architektoniczne, kosmetyki, antyczna medycyna, bezpieczny escape room. Prasówka z aktualnych czasopism

Świat. Panorama, „Geografia w Szkole” 2019, nr 1, s. 47-50

Oto kilka ciekawostek ze świata:

W Polsce aktualnie mówi się 17 rdzennymi językami i odmianami językowymi – i nie są one bynajmniej różnymi odmianami polskiego. Dlaczego więc ta informacja brzmi zaskakująco? Ponieważ większość z tych języków – jak np. wilamowski czy łemkowski – zagrożona jest wyginięciem. (Jak ratować języki?)

Nie 612 metrów n.p.m., a niemal 614 metrów n.p.m. ma najwyższy szczyt Gór Świętokrzyskich, Łysica – wynika z badań naukowców Politechniki Świętokrzyskiej. Co ciekawe, najwyższy punkt znajduje się nie na tym wierzchołku wzniesienia, który zdobywają turyści, a na sąsiednim. (Łysica wyższa o 2 m)

Decyzją rządu od 1 stycznia 2019 r. prawa miejskie uzyskało 10 miejscowości (…). Dzięki temu liczba miast w Polsce wzrośnie do 936. (Nowe miasta w Polsce)

33-letni Colin O’Brady jako pierwszy człowiek w historii samotnie i bez jakiegokolwiek wsparcia przeszedł całą Antarktydę (…). Podróż na trasie liczącej ponad 1500 km, dotychczas uważana za niemożliwą, zajęła mu 54 dni
. (Pierwsze przejście przez Antarktydę bez wsparcia)

Jak informuje Eurostat liczba funkcjonariuszy policji w UE powoli spada w ostatnich latach. W 2016 r. UE miała 1,6 miliona funkcjonariuszy policji, o 3,4 % mniej niż w 2009 r. (Ile policji w EU)
Szmaj-Kupny Ewa, Kremy, mydła, maść na odciski. Preparaty kosmetyczne i ich producenci na Górnym Śląsku w latach 1918–1939, „CzasyPismo” 2018, nr 1, s. 146-152

W okresie II Rzeczypospolitej wytwarzanie preparatów higienicznych i kosmetycznych było ściśle związane z przemysłem chemicznym, a konkretnie perfumeryjno-mydlarskim. Można wręcz mówić o wyodrębnionej z produkcji chemicznej branży chemii gospodarczej. Wśród produkowanego asortymentu wyróżniano wówczas: „oleje, tłuszcze, mydła, smary, proszki i płatki do prania, środki czystości, pasty do podłóg i obuwia, proszki i mydełka do zębów”, a także perfumy, wody toaletowe, kremy, pudry szminki i inne utensylia, takie jak np. świece, lepy na muchy, maść na odciski, co potwierdza trafność łączenia tej grupy produktów w odrębną gałąź produktów przemysłu chemicznego.

Jak na tym tle wyglądała produkcja preparatów chemicznych na Górnym Śląsku? O tym szczegółowo (miejsca produkcji i sprzedaży, ceny) możemy poczytać w artykule, ilustrowanym także fotografiami dawnych reklam. To dodatkowe źródło wiedzy. Na przykład mydło Palmolive (już wtedy było!) kosztowało 90 gr, a  w Tarnowskich Górach produkowano mydło o  bardzo „regionalnie” brzmiącej nazwie – „Młotek i Perlik”.
Pawłowska-Kubik Agnieszka, Paluchowski Piotr, Nie tylko Hipokrates. Medycyna w okresie antyku, ”Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2019, nr 1, s. 32-36

W szkolnych programach nauczania historii na zagadnienia związane z historią nauki i te zajmujące się życiem codziennym ludzi na przestrzeni wieków wciąż nie przeznacza się wiele miejsca. Tymczasem dynamicznie rozwijające się antropologia historyczna i mikrohistoria przynoszą od wielu lat interesujące spostrzeżenia, które pozwalają ukazać przeszłość nie przez pryzmat wielkich wydarzeń politycznych i wybitnych postaci, ale z perspektywy zwyczajnego człowieka: jego aspiracji, problemów i zmagań z codziennością. Jednym z istotnych zagadnień życia codziennego ludzi w przeszłości jest kwestia zdrowia i choroby.

Interesujący artykuł, w którym przedstawiono medycynę Sumerów, Egipcjan, Greków i Rzymian. Można też dowiedzieć się z niego, co to jest paleopatologia, jaki był związek starożytnej medycyny z religią, dlaczego balsamowano zwłoki oraz znaleźć odpowiedzi na dziesiątki innych pytań.
Olesiak Grzegorz, Architektura i design. Trendy przyszłości w projektowaniu dla osób (nie)pełnosprawnych, „Psychologia w Praktyce” 2019, nr 1, s. 52-57

Architekci i designerzy już w drugiej połowie ubiegłego wieku zauważyli, że odpowiednie zagospodarowanie przestrzeni ma znaczący wpływ na proces leczenia oraz komfort osób potrzebujących - innymi słowy: przestrzeń ma potencjał rehabilitacyjny. Wspólnie z psychologami, neuropsychologami. gerontologami, neurologami, psychiatrami projektanci stworzyli nowe paradygmaty w designie i architekturze.

W artykule scharakteryzowano dwa trendy architektoniczne - Universal Design (UD) oraz Evidence Based Design (EBD) – oraz podano przykłady każdego z nich. Np. UD można zaobserwować w Szpitalu św. Olava w Trondheim, Hamaren Activity Parku w Norwegii, Schandorff Plass w Oslo, Szkole Hazelwood w Glasgow. Z kolei przykłady EBD, to: Nümberger Kompetenzzentrum für Menschen mit Demenz, Haaptmans’s Schlass w Berbourg (Luksemburg), De Hogeweyk (Holandia), oddział dzienny dla osób starszych w Vialonga na przedmieściach Lizbony. A po szczegóły odsyłamy do tekstu.

Ankiewicz-Kopicka Magdalena, Chemiczny escape room, „Chemia w Szkole” 2019, nr 1, s. 18-21

W przedstawionym (…) przykładzie chemicznego Escape roomu uczniowie muszą rozwiązać serię zagadek oraz wykonać zadania, które nie tylko odwołują się do wiedzy z zakresu chemii, ale również wymagają spostrzegawczości, logicznego myślenia, sprawnego kojarzenia faktów i współpracy, a także kształtują kompetencje językowe. Wszystko to przebiega w bezpiecznych warunkach pod czujnym okiem nauczyciela, uczniowie nie są zamykani w żadnym pomieszczeniu, a z idei Escape roomu pozostaje zabawa polegająca na poszukiwaniu końcowego klucza.

Prezentacja zastosowania popularnej metody, uwzględniająca przede wszystkim bezpieczeństwo uczniów. Jak zatem zorganizować arcyinteresujące zajęcia na lekcji chemii w liceum ogólnokształcącym, eliminując jednocześnie największe zagrożenie wynikające z zamknięcia pomieszczeń?

piątek, 8 marca 2019

Tajemnice (jednego ze) zmysłów, niezapomniana Edith, Ameryka dla byka… Prasówka z aktualnych czasopism

Orlińska Iwona, Orliński Krzysztof, Tajemnice zapachu, „Chemia w Szkole” 2018, nr 6, s. 6-10

Węch jest najbardziej tajemniczym ze zmysłów. Nadal nie poddaje się dociekliwości badaczy i nie ma jednej, powszechnie uznanej teorii, która wyjaśniałaby wszystkie jego zagadki.

Jednak kilka zagadek udało się autorom rozwiązać. Chyba wystarczy zacytować kilka podtytułów: „Pułapka na molekułę”, „Krótka instrukcja używania nosa (w laboratorium)”, „Pieniądze jednak pachną”, by zachęcić do przeczytania.
Gajos Mieczysław, Filmowe role Edith Piaf, „Języki Obce w Szkole” 2018, nr 3, s. 111-117

Kiedy w 2005 r. przeprowadzono we Francji plebiscyt na najsłynniejszych Francuzów  wszech czasów, nazwisko Edith Piaf zamykało pierwszą dziesiątkę. Znalazła się w znakomitym gronie wybitnych naukowców, polityków i literatów, m.in. Charles’a de Gaulle’a, Louisa Pasteura, Moliera czy Victora Hugo. Mimo upływu lat jej gwiazda ciągle jasno świeci na francuskim firmamencie.

Nie spodziewalibyśmy się artykułu o takiej tematyce w czasopiśmie poświęconym nauczaniu języków? A jednak! Interesujący tekst, oryginalne cytaty z piosenek, wykaz źródeł…, czyli bardzo wartościowe opracowanie. Co szczególnie ważne (nie tylko – jak widać – dla nauczycieli francuskiego), „Języki Obce w Szkole” są w całości dostępne online!

Kopczyński Michał, Antosik Szymon, Ameryka jest dla byka, Europa dla zwykłego chłopa. Wzrost a migracja transoceaniczna, „Mówią Wieki” 2018, nr 12, s. 25-28

Wysokość ludzkiego ciała jest uzależniona od genetyki, jednak zaprogramowany w genotypie ostateczny wzrost nie zawsze daje się osiągnąć. Na przeszkodzie stają bowiem warunki życia.

Dlaczego gajowy spod Lublina nie mógł pomóc Ojczyźnie w odzyskaniu niepodległości? Jaki jest związek między wzrostem a… polityką czy migracją? Tego jeszcze (dotąd) chyba nie badano. Teraz już tak. Wystarczy popatrzyć na zamieszczone w artykule zestawienia tabelaryczne…
Zaleska Ilona, Umowny 11 listopada. Wrażenia z pierwszych dni niepodległości w literaturze wspomnieniowej mieszkańców byłego Królestwa Polskiego, „Wiadomości Historyczne z Wiedzą o Społeczeństwie” 2018, nr 5, s. 41-44

Z literatury wspomnieniowej można dowiedzieć się takie o troskach życia codziennego mieszkańców Królestwa Polskiego, panującej drożyźnie i trudnościach aprowizacyjnych. Interesujące informacje na temat ówczesnych cen produktów żywnościowych odnajdujemy w Pamiętniku płocczanki M. Macieszyny, która pod datą 23 listopada zanotowała: „Zjawił się też w wielkiej ilości biały chleb i bułki, w cenie 2 marek za funt, ale zaraz znów podrożał. Mięso wieprzowe 4 marki, wołowe 3.50, masło 10 marek, słonina 8 marek [...]. Inne towary w Płocku jeszcze nie potaniały. Jaja owszem podrożały do 14 marek za mendel [...]. Owoce też wciąż drogie"
.

Wyżej przytaczamy wspomnienia dotyczące życia codziennego. Są również te, które dotyczą euforii z odzyskania niepodległości, Marszałka, ale także niepewności jutra. Bardzo interesująca lektura.

piątek, 25 stycznia 2019

Matołek w socjalistycznych realiach, od ZETO do Intel Extreme Masters, dylematy człowieka i nauki w XXI wieku. Prasówka z aktualnych czasopism

Gontarczyk Piotr, Zmiana ustrojowa Koziołka Matołka, „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej” 2018, nr 6, s. 150-158

Przedwojenny polski hit (…) po roku 1945 uległ politycznym przeróbkom, a w pewnym momencie znalazł się nawet na listach proskrypcyjnych (…).

Przykłady ingerencji wydawców w powojenną edycję książki Walentynowicza i Makuszyńskiego dziś brzmią kuriozalnie. Na przedwojennym rysunku Matołek zaglądał do księgarni Gebethner i Wolff. Ponieważ po wojnie przedsiębiorcy stracili licencję, w 1957 r. na szyldzie znajdował się jedynie napis „Księgarnia”. Podobna zmiana nastąpiła w rysunku, na którym koziołek kupował orzechy u wiewiórki, w jej sklepiku na drzewie. Ponieważ po wojnie likwidowano prywatny handel, na „nowym” obrazku zwierzątko już niczym nie handlowało, lecz – zwyczajnie – siedziało przed dziuplą „z pustymi łapkami”… Kolejne przejawy edytorskich interwencji - w artykule.

Wandzel Jacek, Gry-fnie. Jak się gra w Katowicach, „Śląsk” 2018, nr 9, s. 16-18

Historia gier w Katowicach nieformalnie zaczyna się od rządowego nakazu, by otworzyć przedsiębiorstwo elektroniczne. W 1965 roku, minister Eugeniusz Zadrzyński, pełnomocnik rządu ds. elektronicznej techniki powołuje katowicki oddział ZETO, Zakładu Elektronicznej Techniki Obliczeniowej. Pierwsza siedziba mieści się przy Warszawskiej 12, później zakład przenosi się na ulicę Owocową 1, gdzie działa zresztą do dzisiaj.

ZETO nie produkowało gier komputerowych ani samych komputerów, ale jego początki to również zaranie rozwoju informatyki na Górnym Śląsku. Długa stamtąd droga do Intel Extreme Masters… Jak została pokonana? Przeczytajmy!

Kubala-Kulpińska Aleksandra, Fobie, lęki i zaburzenia XXI wieku, „Biologia w Szkole” 2018, nr 5, s. 37-40

Wielu badaczy problemu (…) twierdzi, że współczesne fobie są raczej wyrazem uzależnienia. W takiej właśnie kategorii powinno się je rozpatrywać, dobierając odpowiednią terapię. Opisane sytuacje zostały zaobserwowane przez specjalistów całkiem niedawno, gdyż są charakterystyczne dla współczesności. (…) Wielu badaczy uważa, że są to choroby cywilizacyjne, inni natomiast twierdzą, że źródłem określonych zachowań są fobie.

Wspominamy o tym zagadnieniu, gdyż materiały na jego temat są bardzo często poszukiwane w naszej placówce. W artykule scharakteryzowano: hikikomori, nomofobię, FOMO (Fear of mising out syndrom), FOLO (Fear of living offline syndrom) i dysmorfofobię.

Bidzan Monika, Przez żołądek do?mózgu, „Psychologia w Praktyce” 2018, nr 5, s. 53-58

Podobnie jak nasze serce, żołądek czy wątroba, również nasz mózg jest wrażliwy na to, co jemy i pijemy. Kiedy mózg jest pozbawiony wysoko wartościowych składników odżywczych lub kiedy wolne rodniki przyczyniają się do uszkodzenia tkanki mózgowej, nasz nastrój obniża się. Aby sprawnie funkcjonować, mózg potrzebuje regularnej dostawy wysokowartościowych składników odżywczych. Obecnie coraz więcej  badań wskazuje, że dieta przyczynia się do stanu funkcjonowania psychicznego.

Z artykułu dowiadujemy się o współzależnościach między neuroprzekaźnikami a dietą, o neurotransmiterach szczególnie ważnych dla naszego nastroju, o jedzeniu, które niszczy mózg. Autorka odpowiada też na pytanie, czy kawa i czekolada w istocie poprawiają nastrój.

Borel Brooke, Kliknięcia, kłamstwa i taśmy wideo, „Świat Nauki” 2018, nr 11, s. 33-37, 73

Sztuczna inteligencja umożliwia każdemu manipulowanie nagraniami audio i wideo. Najgorszym skutkiem może być utrata zaufania do wszystkiego i wszystkich.

Konsekwencją gwałtownego rozwoju sztucznej inteligencji jest automatyczne tworzenie sfałszowanych nagrań audio i wideo. Świadome rozprzestrzenianie informacji może znacząco zaszkodzić stabilności społecznej i politycznej. Tym bardziej, że ujawnianie oszustw po ich zaistnieniu jest bardzo nieskuteczne… Dokąd zatem zmierzamy, coraz wyraźniej odrywając naukę od etyki?