Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczykije. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włóczykije. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 lipca 2023

Nasze Skarby – Jan Kuchta, „Dziecko włóczęga” (ok. 1934, 1936)

Jan Kuchta (rocznik 1900) był naukowcem wszechstronnym. Pisał książki nie tylko pedagogiczne, ale także psychologiczne, socjologiczne, etnograficzne (tych najmniej). Oto dwie pozycje o tym samym tytule, ale znacznie różniące się objętością. Pierwsza liczy ponad 170 stron, druga – niecałe 60.

„Dziecko – włóczęga”. Pozycja wydana w warszawskim Wydawnictwie M. Arcta, około 1934 roku. Na stronie tytułowej go nie podano. Trafiła do naszych zbiorów z daleka. Aż ze Stanisławowa. Na okładce i stronie przedtytułowej ma stosowną pieczątkę. Ukazała się w cyklu „Dzieci trudne do wychowania”. Składa się z sześciu części, z których każda dzieli się na mniejsze całości. Są to (w oryginalnej pisowni):
I.    Typy dzieci-włóczęgów.
II.    „Próba podziału dzieci-włóczęgów na „typy” z puntu widzenia socjologji.
III.    Organizacje dzieci-włóczęgów.
IV.    Dążenia do kompensacji u dziecka-włóczęgi a postawa wychowawcza.
V.    Instynkt włóczęgowski – jako jedna z przyczyn aspołeczności dziecka-włóczęgi. (Analiza możliwości ewolucji i przeobrażeń).
VI.    Zabawy krakowskich „dzieci-włóczęgów” w porze zimowej.

W treści – dla każdego coś istotnego. Prezentuje zjawisko dziecięcego włóczęgostwa z różnych punków widzenia. Wnikliwa, interesująca (nawet dzisiaj) publikacja.

Jan Kuchta, Dziecko – włóczęga, Warszawa ok. 1934 (sygn. 6801).

„Dziecko włóczęga”, wydane również w latach 30. minionego wieku, w Lwowskiej Księgarni Towarzystwa Szkoły Ludowej. Reprezentuje ten sam cykl („Dzieci trudne do wychowania”) i zaczyna się tak samo. Pojawia się podział na włóczęgi: patologiczne, normalne (?!), romantyczne w okresie pokwitania, w późniejszym wieku pokwitania („przedsiębrane z chęci uwolnienia się z więzów społecznych, obcowania z przyrodą, romantycznej nadziei przygód”), których źródłem jest środowisko. Szczególnie te ostatnie wywierają spore wrażenie także na współczesnym czytelniku. Oto jeden z licznych przykładów:

„Stanisław T., lat 12 – bezdomny, nieletni włóczęga. Wygląda bardzo charakterystycznie. Włosy jego, nieznające nożyc, przybrały kształt słomianego chochoła. Nie nosi czapki, bo nie ma na zbytkowne części ubrania: zresztą niestrzyżona czupryna stanowi najlepsze i najbardziej higieniczne pokrycie głowy. Jeszcze dzisiejszej nocy (zima – 23. XII. – dzień wigilijny) chodził  b o s o, bez szkody dla zdrowia. (…) Zimna nie odczuwa.”

Ta pozycja zawiera sporo opisów konkretnych włóczęgów. Brak w niej rozbudowanej teorii z warszawskiej edycji, ale jest cierpienie nazwanych z imienia osób. Cierpienie, które chwyta za gardło. Poraża. Na pewno warto do niej zajrzeć. Nawet po latach.

Jan Kuchta, Dziecko włóczęga, Lwów1936 (sygn. ZS 9997, 8942).

Ps. O literackich włóczęgach pisałyśmy TUTAJ.

piątek, 23 lipca 2021

Włóczykije, globtroterzy, włóczędzy

23 lipca przypada miłe „święto”, czyli Dzień Włóczykija. Ci sympatyczni osobnicy są reprezentowani także w literaturze. Leśmianowy Bajdała. Zegadłowiczowe Powsinogi beskidzkie. Jaś Wędrowniczek Konopnickiej. I wielu innych. Oto przykłady.

Tove Jansson, cykl o Muminkach. Włóczykij jest przyjacielem Muminka. Pojawia się i znika, kiedy chce, bo najbardziej ceni wolność. Ale wędrówki nauczyły go wielu rzeczy, więc mówi bardzo mądrze, wplatając ponadczasowe sentencje w tok prowadzonych przez siebie dialogów. W bibliotece mamy: W dolinie Muminków (sygn. 96843), Lato Muminków (sygn. 111247), Zimę Muminków (sygn. 127618), Kometę nad Doliną Muminków (sygn. 124614), Tatusia Muminka i morze (sygn. 124277, 174697).

James Oliver Curwood, Włóczęgi Północy (sygn. 128937).

Surowa, mroźna Północ. Na jej tle obserwujemy losy niezwykłych przyjaciół - niedźwiadka Niua i szczeniaka Miki- oraz ludzi, czyli ich sprzymierzeńców lub wrogów.

Wojciech Dworczyk, Pasja włóczęgi (sygn. 74623).

Zbiór barwnych reportaży z Japonii, Nowej Gwinei, Australii, Indonezji i Indii.

Bolesław Gaweł, Lata włóczęgi. Wspomnienia (sygn. 74553).

Autobiografia olsztyńskiego fotografa i malarza amatora. Wspomnienia z dzieciństwa na Białorusi, wczesnego sieroctwa, walk w czasie wojny domowej w Rosji i II wojny światowej (na Wołyniu), licznych wędrówek, aż po znalezienie przystani w malowniczym regionie Warmii i Mazur.

Knut Hamsun, Włóczęgi (sygn. 41871).

Pierwsza część trylogii osadzonej w warunkach mroźnej norweskiej północy na przełomie XIX i XX wieku. Edewart i August. Dwa niespokojne duchy. Żadne zajęcie nie jest im obce, ale też żadnego nie potrafią dłużej wykonywać. Indywidualiści? Dziwacy? Odmieńcy?

Ludwik Stanisław Liciński, Z pamiętnika włóczęgi (sygn. 83940).

Ekspresjonistyczne, subiektywne spojrzenie na rzeczywistość, z którą nie sposób się pogodzić, na „obcy” świat, skory do uniformizowania niekonwencjonalnych jednostek. Przygody pisarza – włóczęgi – nowatora. Bo Liciński, „zakapturzony idealista, nawet romantyk (…) jest w (…) piśmiennictwie polskim samotnym bez towarzyszy rycerzem, który w noc głuchą samowtór z mieczem swoim stanął u głównych wrót – Godności i Dumy Człowieka, ściągając na siebie wszystką wściekłość wroga w czasie, kiedy inni, wzgardziwszy prometejskim trudem, przygrywają zniewieściałym rabom na fletni… w murach bezpiecznych” (J. Kleczyński).

Wydany wraz ze zbiorem Halucynacje.

Edmund Niziurski, Klub włóczykijów czyli Trzynaście przygód stryja Dionizego (sygn. 95406).

Kornel Kiwajłło, jego stryj i przyjaciele wyruszają na wielką letnią eskapadę, a konkretnie – na poszukiwanie skarbu dziadka Hieronima. W ślad za nimi wybierają się Wieńczysław Nieszczególny i Bogumił Kadryll, chcący znaleźć ukryte bogactwa jako pierwsi.

Wiaczesław Szyszkow, Włóczędzy (sygn. 113600).

Realistyczny, nawet naturalistyczny obraz życia bezprizornych, czyli bezdomnych rosyjskich młodocianych sierot w okresie po rewolucji październikowej i wojnie domowej w ZSRR. Aby nie umrzeć z głodu, żebrzą, kradną, wymuszają, narkotyzują się, nawet zabijają. By nie stać się ofiarami grasujących kanibali, nierzadko współpracują z doświadczonymi przestępcami. I chorują, cierpią, umierają. Niestety, barwne, niemal reporterskie opisy psuje ostatnia część, w której propagandowo ukazano "przemianę" dzieciaków w pożytecznych obywateli, dokonaną pod wpływem komunistycznej ideologii.

Żywot łazika z Tormesu.

Anonimowe dzieło epoki renesansu. Łazik to hiszpański „krewny” Sowizdrzała. Sprytny, zaradny. Nie szanuje społecznych konwenansów, gdyż walczy o przetrwanie. Nigdzie nie zagrzewa miejsca. Przez życie idzie nieustannie pod prąd. Ale humor mu dopisuje. Mimo wszystko.