Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nathaniel Hawthorne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nathaniel Hawthorne. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 sierpnia 2021

Książki (nie)zapomniane - Troje artystów w rzymskim pejzażu

Troje artystów w rzymskim pejzażu XIX stulecia. Oto barwne tło Marmurowego Fauna albo romansu o hrabim Monte Beni (The Marble Faun: Or, The Romance of Monte Beni) NATHANIELA HAWTHORNE’A (1804-1864) – mieszanki powieści gotyckiej, sielanki i… przewodnika turystycznego.

Miriam i Hilda są malarkami. Kenyon – rzeźbiarzem. Donatello zaś – tytułowym hrabią Monte Beni, łudząco podobnym do „Odpoczywającego Fauna”, dzieła Praksytelesa z Muzeum Kapitolińskiego. Na pierwszym planie obserwujemy jego losy, przedziwnie splecione z życiem Miriam. On jest radosny, pogodny, ale z czasem posępnieje. Ona – niejasnego pochodzenia i przeszłości, od jakiegoś czasu prześladowana przez mężczyznę o „zdziczałym wyglądzie”, który – być może – wyłonił się z obrazu.

Katakumby św. Kaliksta. Dziewczyna zagubiła się w plątaninie korytarzy, ale i tu odnajduje ją Widmo i oświadcza, że odtąd będzie jej Cieniem, gdyż przywołała je do istnienia (malując), więc musi ponieść konsekwencje jego powrotu do świata. I tak się dzieje. Nieodstępne Widmo kroczy za nią wszędzie. Ale zakochany Donatello czuwa. Pewnego dnia strąca nieodstępnego towarzysza Miriam ze Skały Tarysejskiej w przepaść. Jednak morderca także musi zapłacić za swój czyn. Traci żywiołową radość życia. Jego oblicze zasnuwa się mrokiem. Miriam płaci podwójnie. Odsuwa się od umiłowanego, chociaż bardzo chciał jej pomóc.

Życie i sztuka są nierozdzielnie związane. Kenyon rzeźbi twarz Donatella w chwili zbrodni. Popiersie staje się niesamowitą „zagadką rozwijającej się duszy”, dla której pierwszym impulsem stały się wyrzuty sumienia. Artysta również godzi zwaśnionych kochanków. Każe im wspierać się wzajemnie i pokutować.

Antynomie winy, grzechu i odpowiedzialności. Także nieodgadnionego Losu, za którym podążamy nie wiedząc, co niesie. Powieść Hawthorne’a nie jest tylko ładnym obrazkiem z historii literatury. Egzystencjalna perspektywa chroni ją od zapomnienia.

Hawthorne Nathaniel, Marmurowy Faun albo romans o hrabim Monte Beni, przeł. Maria Kaniowa, Kraków, Wrocław 1984. ISBN 83-08-01244- 2 (sygnatura: 108773).
Ps. Dom o Siedmiu Szczytach tego pisarza przedstawiłyśmy TUTAJ.

piątek, 31 sierpnia 2018

Książki (nie)zapomniane – Draperia niedopowiedzeń i mgiełka romantyzmu

Posępne arcydzieło czy staroświecka ramotka? Na pewno dzisiaj oceniamy tę powieść (twórca w Przedmowie nazwał ją "legendą") zupełnie inaczej niż czytelnicy sprzed lat. Jej autor jest wymieniany w podręcznikach jako jeden z najwybitniejszych pisarzy. A jednak Dom o Siedmiu Szczytach NATHANIELA HAWTHORNE’A (1804-1864) - utwór o dość rozwlekłej, „ozdobnej” narracji - albo od początku oczaruje, albo zniechęci. Wierzymy, że sporo osób można umieścić w pierwszej grupie, gdyż Dom... posiada swoisty urok. Tajemnicę, która rozsnuwa nad nim draperię niedopowiedzeń i mgiełkę romantyzmu.

W prowincjonalnym miasteczku Nowej Anglii, nieco na uboczu, stoi stara, bardzo duża posiadłość rodu Pyncheonów. Nad kolejnymi pokoleniami jej mieszkańców ciąży klątwa, wywołana okrutną zbrodnią. Protoplasta, dumny pułkownik, oskarżył o czarnoksięstwo i skazał na śmierć Mateusza Maule'a, pierwotnego właściciela tej ziemi. Sam zmarł nagle i tajemniczo. Znaleziono go w fotelu z odbiciem krwawej ręki na kryzie. Wypełniły się ponure słowa, które z wysokości szafotu rzucił Maule. Przez następne 200 lat potomkowie "dziedziczyli nieszczęście".

Obecnie w budynku mieszka kolejna przedstawicielka Pyncheonów - stara panna o dziwacznym imieniu Hepziba. Gdzieś w jego przepaściach, w odludnym pokoju, ukrywa się jeszcze jej zdziwaczały brat, Clifford. Mężczyzna - dziecko, który za sprawą innego krewnego, Jaffrey'a, kiedyś niesłusznie dostał się do więzienia. Zrujnowana szlachcianka musi podjąć pracę, by utrzymać ich oboje. Otwiera nieduży sklepik.

Oto nieoczekiwanie pojawia się pomoc. W odwiedziny przyjeżdża kuzynka, Febe. Od razu napełnia surowy dom młodzieńczą pogodą, śmiechem i radością. Śliczna osóbka nie bardzo pasuje do wiekowych dekoracji, w których się znalazła, ale czuje się w nich dobrze. I może liczyć na wsparcie lokatora, Holgrave'a - ekscentrycznego dagerotypisty. Wydaje się, że przekleństwo odwróciło się od Pycheonów.

Zagrożenie przychodzi w osobie Jaffrey'a, przekonanego, że Clifford posiada wiedzę o rzekomym majątku nieżyjącego stryja. Nie potrafiąc wydobyć od niego tej informacji, zagraża mu umieszczeniem w ośrodku dla obłąkanych. Jednak nie jest w stanie spełnić obietnicy, bo umiera podczas strasznej, burzliwej nocy, a Hepziba i jej brat znikają. Czy Clifford zamordował Jaffrey'a?

Poranek nadciąga powoli. Febe i Holgrave znajdują ciało. Wiedzą, że ucieczka rodzeństwa właśnie na nie rzuci cień oskarżenia. Dlatego starają się jak najdłużej nie ujawnić, co zaszło. Nie dopuścić nikogo do domu. Odwlekać chwilę otwarcia drzwi. Bo gdyby Hepziba i Clifford tu byli, śmierć tamtego można by uznać za naturalną. Czy jednak powrócą?

Nie zdradzę zakończenia. Powieść wpisuje się w konwencję romansu grozy. Omszałe mury starej posiadłości, mroczna tajemnica, zbrodnia i jej następstwa, a w tym złowrogim otoczeniu - para młodych kochanków. Któż nie zechciałby (od czasu do czasu) wziąć do ręki takiego utworu, by poczuć dreszczyk emocji, ale i wzruszenie?

Hawthorne Nathaniel, Dom o siedmiu szczytach, tł. Bronisława Bałutowa, [wyd. 2], Warszawa 1982. ISBN 83-07-00834-4 (sygnatura: 100786)