Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guy de Maupassant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guy de Maupassant. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 marca 2018

Książki (nie)zapomniane - Jak niezrozumiały i przewrotny bywa Los!

Jak niezrozumiały i przewrotny bywa Los! Przeczytajcie Klejnoty GUY’A DE MAUPASSANTA (1850-1893)…

Lantin, skromny urzędnik, ożenił się z równie skromną, uroczą panną. Kochał ją bezgranicznie i patrzył w nią jak w bóstwo. Różniła się od innych kobiet. Była uczynna, zapobiegliwa, pracowita. Miała tylko dwie słabostki - teatr i fałszywą biżuterię. Gdy wieczorem odpoczywał w błogiej atmosferze domowego zacisza, obserwując spod zmęczonych powiek bezszelestnie przesuwającą się drogą postać swojej żony, wyrzucał sobie, że znużenie nie pozwala mu na rozrywkę czy zabawę. Uprosił, by chodziła do teatru z koleżankami. A ta śliczna istota z właściwym sobie wdziękiem i wyrozumiałym uśmiechem przystała na jego propozycję. O, jakże był szczęśliwy! Ale oto do ich domowego sanktuarium zawitało nieszczęście...

Nastała surowa zima. Żona Lantina nie potrafiła sobie odmówić kolejnego spektaklu. Prawdę powiedziawszy, był z tego zadowolony. Pod jej nieobecność znowu odpłynie w sielankowym śnie, a gdy jego anioł powróci, z troską pochyli się nad zmęczonym małżonkiem i szepnie kilka słodkich słów...

I wróciła. Przeziębiona. Chorowała niedługo... Po jej śmierci jego uporządkowany świat nagle się zawalił. Jak ona to robiła, że chociaż przynosił jej skromniutką pensję, zawsze na wszystko wystarczało? On tak nie potrafił. Zbiedniał. Z ciężkim sercem postanowił sprzedać świecidełka, do których była bardzo przywiązana. Chociaż dostanie za nie grosze, bo ileż są warte sztuczne naszyjniki czy diademy, ale zawsze na chleb tych pieniędzy wystarczy. Przynajmniej przez jakiś czas.

Uczynił, jak umyślił. Ale oto - niespodzianka. Jubiler upierał się, że naszyjnik jest wart 18 tysięcy franków! To niemożliwe! A jednak! Przez jakiś czas oponował, ale w końcu musiał dać się przekonać znawcy.

Lantinowi trudno przyszło pogodzenie się z myślą, że wszystkie klejnoty były prawdziwe.  Słodka twarzyczka jego żony zapewne przyciągnęła wzrok niejednego mężczyzny... Sprzedał wszystkie "świecidełka", a ponieważ było ich wiele, zebrał sporą fortunę. Zwolnił się z urzędu, bo już nie musiał pracować. Niebawem ożenił się ponownie. Druga żona była mu wierna, ale ponoć miała zły charakter. I nie był z nią szczęśliwy.

Jak niezrozumiały i przewrotny bywa Los!
źródło
Guy de Maupassant, Klejnoty, w: tegoż: Opowiadania, przeł. Róża Czekańska-Heymanowa, Warszawa 1949, s. 187-194

środa, 5 sierpnia 2015

Krótka historia jednego, czyli czterech (a nawet siedmiu) dyliżansów.

W związku z dyliżansem najpierw był Guy de Maupassant, potem Ernest Haycox, po nim John Ford i Christian-Jaque. A także – „między wierszami” - Michaił Romm, Gordon Douglas i Ted Post. O co chodzi?! Już wyjaśniamy…

Guy de Maupassant, którego „okrągłą” rocznicę urodzin świętujemy w tym roku (1850-1893), napisał nowelę Baryłeczka (w tomie Wieczory medańskie). To historia z czasów wojny francusko-pruskiej. Grupa uciekinierów z Rouen jedzie dyliżansem, który niebawem zostaje zatrzymany przez pruski oddział. Poświęcenie jednej dziewczyny, tytułowej, korpulentnej prostytutki, staje się warunkiem wypuszczenia z oberży przetrzymywanych tu pasażerów. Towarzysze podróży nie widzą problemu. Przecież to jej „zawód”… Ale ona nie chce przystać na ich namowy, bo jest patriotką. Gdy wreszcie – z tych samych, „patriotycznych” powodów – ulega, otoczenie demonstracyjnie nią pogardza…

Nowela – arcydzieło gatunku – została przeniesiona na ekran (pod tym samym tytułem) przez  Michaiła Romma (1934). Był to ostatni radziecki film niemy. Ale i Francuzi ją sfilmowali. Baryłeczka Christiana-Jaque’a powstała w 1945 r. I jest dziełem wybitnym.

Tak już mieliśmy trzy dyliżanse. Pora na czwarty. Ernest James Haycox (1899-1950), amerykański autor westernów niewątpliwie zainspirował się dziełem de Maupassanta, ale „swoją” dziewczynę przeniósł w warunki wojny z Indianami na Dzikim Zachodzie. Jego krótkie opowiadanie Dyliżans do Lordsburga stało się podstawą scenariusza wspaniałego filmu Johna Forda (Dyliżans, 1939), od którego datuje się wielka kariera Johna Wayne’a, grającego rolę Malpais Billa.

Przybyły nam jeszcze dwa dyliżanse. I dwa pozostały. Pora na nie. Obydwa stanowią remake filmu Forda. Pierwszy, to Ringo Kid (Stagecoach) Gordona Douglasa (1966), a drugi, telewizyjny, nosi także tytuł Stagecoach (reż. Ted Post, 1986).


1 = 7. To matematyka przeniesiona na grunt literacko-filmowy, na którym wszystko jest możliwe! Kto wie, może powstaną kolejne filmy (lub książki)?

Wymienione utwory literackie:

  • Haycox Ernest, Dyliżans do Lordsburga, tł. Urszula Łada-Zabłocka, w: Opowiadania z Dzikiego Zachodu, tł. [z ang.] Irena Doleżal-Nowicka [i in.], Warszawa, „Iskry”, 1983, (Klasyka Młodych), s. 125-142. (Sygnatury: 100330, 101208).
  • Maupassant Guy de, Baryłeczka, w: Maupassant Guy de, Klejnoty. Opowiadania, tł. [z fr.] Róża Czekańska-Heymanowa [i in.], wyd. 2 w tej edycji, Warszawa, „Czytelnik”, 1964, s. 4-46. (Sygnatura: 62210).
  • Maupassant Guy de, Baryłeczka, w: Maupassant Guy de, Opowiadania, tł. [z fr.] Róża Czekańska-Heymanowa, Warszawa, „Czytelnik”, 1949, (BWP Biblioteka w Prenumeracie, 3), s.5-48. (Sygnatura: 106005).