Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb w literaturze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chleb w literaturze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Smak chleba, którym się wspólnie dzielimy, nie ma sobie równego... (A. de Saint-Exupéry) - część 2

MITY, LEGENDY I PODANIA, BAŚNIE (oraz literatura dziecięca - w wyborze)

To szczególnie wdzięczny rozdział w dziejach literatury, reprezentowany przez wiele pięknych utworów, nierzadko niosących niebagatelne przesłanie.

Mitologia grecka. Piękny mit o Demeter i Korze (Persefonie) pachnie urodzajem i chlebem. Ma w sobie aromat dojrzewających zbóż. Od tysięcy lat wiosna rozkwita, gdy śliczna kobieta przychodzi na Ziemię, by spotkać się z matką...
Źródło
Cudowny chleb Józefa Ondrusza (z tomu Cudowny chleb. Podania, baśnie, opowieści cieszyńskie). Anusia, biedna sierotka, ciężko haruje u złego gospodarza. Pewnego dnia, gdy pracuje – jak zwykle – ponad siły, z pomocą spieszy jej nieznajomy staruszek. Dziewczynka dziwi się, że tak mu szybko roboty ubywa, a nadto, że częstuje ją chlebem, którego zawsze jest tyle samo. Właśnie taki bochenek otrzymuje od niego w chwili rozstania – wraz z zaleceniem, by była zawsze dobra, bo wówczas nigdy go jej nie braknie.

Urocza legenda hiszpańska: Marcelino chleb i wino José Maríi Sáncheza-Silvy. Tytułowy chłopczyk, jako niemowlę podrzucony na klasztornym progu, dorasta wśród zakonników. Psoci niemało. Na przykład puszcza małe stateczki po wodzie święconej w kropielnicy. Dobroduszni mnisi pozwalają mu na niewinne wybryki, bardzo delikatnie (i niezupełnie skutecznie) karcąc. Ale dziecko ma swój piękny, nikomu nieznany, wewnętrzny świat... Książka została kilkakrotnie sfilmowana. Reżyserem pierwszej ekranizacji był Ladislao Vajda (1955, Hiszpania, Włochy), a później - kilku innych. Najbardziej jestem przywiązana do najstarszej wersji. Warto zobaczyć!
Źródło
Z chłopa król Józefa Ignacego Kraszewskiego. Motyw starszy, tu na nowo opracowany. Gaweł uchodzi za nierozgarniętego, bo ma dobre serce. Dzieli się wszystkim, co ma. Nawet cierpiąc głód (bo rodzice, wygnawszy go z domu, dali mu na drogę tylko trochę chleba), oddaje swoje pożywienie psu i kotu, które uratował od niechybnej śmierci. Ale w końcu, po licznych przygodach i odmianach losu, zostaje królem...

Kalewala. Wielki poemat epicki ludów bałtycko-fińskich, opracowany w XIX stuleciu przez Eliasa Lönnrota. Fiński epos narodowy. W jednej z pieśni czytamy historię o kamiennym chlebie.

I jeszcze jeden "kamienny" motyw. Jak bochen chleba w kamień się zamienił Ewy Szelburg-Zarembiny. Legenda gdańska. Może mniej znana, dlatego ją szerzej przytoczę. Pewna wdowa żyła wraz z piątką dzieci. W wyniku klęsk żywiołowych dręczących okolicę, widmo głodu stanęło w jej progach. Bogatsi gospodarze także sporo stracili, ale mieli jeszcze zapasy, które mogli spieniężyć lub wymienić na inny towar. Tak więc kobieta spotkała jednego z zamożniejszych, który niósł bochenek chleba na targ, by zań nabyć kaszę. Poprosiła o kawałeczek dla głodnych dzieci, ale mężczyzna ją wyśmiał. Jednak niebawem zorientował się, że chleb staje się coraz cięższy. Bo oto bochen zamienił się w kamień. Człowiek w mig zrozumiał, czym zawinił. Odmienił swe życie, zawsze dzielił się z ubogimi, a kamień zaniósł do kościoła w Oliwie, by wzmocnił jego mury. I ponoć do dziś w nich jest.
Źródło
Kolejne odsłony "kamiennej" tematyki. O dwóch takich, co ukradli księżyc Kornela Makuszyńskiego. Klasyka baśniowego gatunku. Jacek i Placek z Zapiecka to leniwi chłopcy. Pragną ukraść i sprzedać księżyc. Przed wyruszeniem w drogę kradną biednej matce ostatni bochenek chleba, który niebawem zamieni się w kamień... Jednak twarda lekcja życia, którą otrzymają, nauczy ich szacunku dla rodziców i ich ciężkiej pracy.

Ten wiersz Anny Kamieńskiej - adresowany dla młodego czytelnika - wiele nauczy także dorosłych:

Na oknie bochen chleba leżał napoczęty,
Na liściu kapuścianym, pulchny i pęknięty.
Szedł drogą głodny. Staje. Prosi gospodyni:
"Dajcie mi kromkę, kromka ubytku nie czyni.
Jestem głodny, od wczoraj bez chleba i wody."
"A cóż to, czy chleb piekę dla czyjej wygody?
Nie dam wam, ani myślę dla was wstawać z ławy! -
Fuknęła gospodyni. - Poszedł, jaki żwawy!"
Za chwilę sama sobie chleb ukroić wstaje,
Ale nóż w chleb nie wchodzi, krajać się nie daje.
Na oknie zamiast chleba zwykły kamień leży,
Choć jeszcze wczoraj ciasto rozczyniała w dzieży.

Źródło
Baśnie, więc - oczywiście - trzeba wspomnieć także jego: Hansa Christiana Andersena. Dziewczyna, która podeptała chleb. Inger - niedobre, nieczułe dziecko. Egoistka, zapatrzona tylko w siebie, wstydząca się ubogiej matki. Panienka, która rzuciła sobie chleb pod stopy, aby nie zbrudzić ślicznych bucików. Poniosła za ten czyn okrutną karę.

Czy placek można uznać za chleb? Powiedzmy, że (od biedy) tak. Właśnie ten wypiek stał się jednym z najistotniejszych "rekwizytów" w Oślej Skórce Charlesa Perraulta D'Armancourta. W cieście śliczne dziewczę "utopiło" pierścionek, a ten następnie utknął w gardle urodziwego księcia... I zaczęła się miłość - nie od pierwszego wejrzenia, ale od pierwszego skosztowania.

Wspomniany już Gianni Rodari. Tym razem Gelsomino w Kraju Kłamczuchów. Główny bohater, obdarzony wyjątkowo donośnym, dźwięcznym głosem (to później okaże się ważne) przybywa do dziwnej krainy, w której psy miauczą, a ludzie nazywają chleb... atramentem!
Źródło
A teraz jedna z ulubionych książek mojego dzieciństwa, chętnie czytana przez młode pokolenie także współcześnie. Była tematem jednego ze spotkań naszego wydziałowego Klubu Interesującej Książki. Mała księżniczka Frances Hodgson Burnett. Biedna, zziębnięta i głodna Sara dzieli się nie chlebem, ale bułeczkami (a właściwie oddaje je wszystkie) z jeszcze biedniejszą od siebie dziewczynką. Scena w pachnącej piekarni powtórzy się jeszcze raz w przebiegu akcji. Na końcu utworu. Jedna z bardziej wzruszających w literaturze dziecięcej.

Utworów o chlebie jest tak wiele, że przytaczamy tylko niektóre. Wymieńmy jeszcze kilka wierszowanych: Baśń o czarnym chlebie Konstancji Rostworowskiej-Morawskiej, Abecadło o chlebie Władysława Bełzy czy Dobra wróżka Wandy Chotomskiej. Ta ostatnia, to mama, która krząta się wokół stołu i przygotowuje posiłek, gdy wszyscy domownicy jeszcze śpią...

No, może już wystarczy tekstów. Kto zechce, doda własne. A może kiedyś dopiszemy aneks: pierniki w literaturze? Dziś jako aneks posłuży nam informacja, że na Śląsku mamy Muzeum Chleba. W Radzionkowie. Można tu pogłębić szacunek dla chleba i dla ludzkiej pracy, dzięki której go mamy.
Źródło

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Smak chleba, którym się wspólnie dzielimy, nie ma sobie równego... (A. de Saint-Exupéry) - część 1

Święto Chleba i Piernika. Celebruje się je najczęściej w ostatnich dniach sierpnia. Może stać się piękną okazją do przypomnienia niektórych tekstów literackich, w których chleb jest znaczącym motywem (chociaż piernika też nie lekceważymy!). Najpierw niektóre polskie utwory.
Źródło
OD POCZĄTKÓW

Chleb istotnie jest obecny w naszym pisarstwie niemal od jego zarania. Wiersz o chlebowym stole S(Z)łoty wymieniamy wśród najdawniejszych zabytków polszczyzny. W dobie staropolskiej pisali o nim także między innymi Biernat z Lublina w bajkach (np. Bez prace nie będą kołacze) i Jan Kochanowski w Pieśni Świętojańskiej o Sobótce. W epoce oświecenia – na przykład Ignacy Krasicki (bajka  Chleb i szabla).

Romantyzm. Wszyscy wieszcze go wspominali w najwybitniejszych dziełach. Przykłady? Adam Mickiewicz - w Dziadów cz. III (syn Pani Rollisonowej przez rok siedzi we więzieniu "o chlebie i wodzie", także dwukrotne nawiązania do Przeistoczenia), Dziadów cz. IV (modlitwa dziękczynna po spożyciu chleba), Panu Tadeuszu (Ks. 1, Gospodarstwo i „trzy z chleba gałeczki” położone przed Tadeuszem). Juliusz Słowacki - w Balladynie (Akt IV, sc. 1 - w chwili wyprowadzenia Wdowy z sali zamkowej), Królu-Duchu (rapsod II, w. 377-432) czy w Testamencie moim. Zygmunt Krasiński - w Nie-Boskiej komedii (w scenie w obozie rewolucjonistów). Wreszcie Cyprian Kamil Norwid - w Fortepianie Szopena lub Mojej piosnce (II). Nie zapomnijmy o innych pisarzach tego czasu. Na przykład o Władysławie Syrokomli (właśc. Ludwiku Kondratowiczu) i wzruszającym Kęsie chleba...
Źródło
Epoki późniejsze? A jakże! Henryk Sienkiewicz (Za chlebem), Maria Konopnicka (Pieśń o domu, Żniwa, Nasz domek), Michał Bałucki (Dla chleba), Jan Kasprowicz (Światła i chleba), Władysław Stanisław Reymont i Chłopi (Wigilia, kłótnia Boryny z Antkiem, symboliczny siew Boryny), Leopold Staff (podniosły sonet Chleb, Orka, W polu, tryptyk sonetów Tajemnica Chleba i Wina), Julian Tuwim (Krwawy chleb).

Literatura podejmująca temat wojny i okupacji? Proza, czyli na przykład Chleb rzucony umarłym Bogdana Wojdowskiego. Forma poetycka - wspaniały Krzysztof Kamil Baczyński (Modlitwa III, Polacy).

A po wojnie? Tu o chlebie pisali między innymi: Konstanty Ildefons Gałczyński (Pieśń IV), "oniryczny" Tadeusz Nowak (Psalm o chlebie, Psalm o czosnku i chlebie), Władysław Broniewski (Twarde ręce). Chleb Tadeusza Różewicza to - a jakże! - piękny hołd dla Adama Mickiewicza, którego twórczość "karmi" nas już tyle lat. Jednocześnie zaś nawiązanie do biblijnego cudu (o Biblii będzie jeszcze mowa). Warto wspomnieć Piosenkę dla Zapowietrzonego Edwarda Stachury czy Kobietę niosącą chleb Marka Grechuty. I poetę, którego pominąć nie sposób, gdyż każdy jego wiersz jest jak kromka ofiarowana szczerze, z uśmiechem, od serca: ks. Jana Twardowskiego (np. Na szpilce, [Opłatek pachnie najprościej jak chleb], Proszę Ciebie o ufność, Rany, Wszystko co dawne).
Źródło
NAJWIĘKSZA LITERATURA ŚWIATOWA - BIBLIA

Oto niepostrzeżenie - poprzez liczne nawiązania u Staffa i ks. Twardowskiego - wkroczyliśmy na grunt największych tekstów kultury.

Oczywiście, Biblia. Nie sposób wymienić wszystkich miejsc, w których jest mowa o chlebie, bo jest ich naprawdę wiele. Znawcy wyliczyli, że pisze się o nim w 360 miejscach, w 45 księgach (por. http://www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/7_upraw_02.html). Wierzymy na słowo. I podziwiamy tych, którzy skrupulatnie policzyli! Wymieńmy tylko niektóre przykłady. Nie zrażajmy się, że jest ich (na oko) sporo. Potraktujmy to (naprawdę skrótowe!) wyliczenie raczej jako próbę autosprawdzianu, w których dziełach (książkach, ale także filmach, a nawet obrazach) moglibyśmy znaleźć nawiązania do niżej wspomnianych...

Stary Testament. Na przykład powitanie Abrama przez Melchizedeka (Rdz 14,18-19), wielki głód i pomoc ze strony Józefa Egipskiego (Rdz 41-42), chleb niekwaszony jako ofiara dla Pana (Wj 12,15; Kpł 24,5-7), manna na pustyni (Wj 16,14-22), stwierdzenie, że nie samym chlebem żyje człowiek (Pwt 8,3), pokarm Eliasza (1 Krl 19,5-6), chleb niebiański, chleb życia (Koh 15,2-3; Ps 78(77),24; Ps 104,40; J 6,35), chleb powszedni (Koh 29,28, także w Nowym Testamencie: Mt 6,9-13=Łk 11,3), chleb na wody płynące (Koh 11,1), chleb uwięzionych (1 Krl 22,27), chleb proroków (1 Krl 18,4), chleb płaczu, utrapienia i boleści (Ps 80 (79),6; Ps 127 (126),2; Oz 9,4), chleb bezbożności, lenistwa i kłamstwa (Prz 4,17; 20,17; 31,27), znak, który wskazuje na to, że Bóg żywi i ochrania swój lud (Ps 146(145),7; Ps 104(105),15).

Nowy Testament. Na przykład kuszenie na pustyni (Mt 4,4; Łk 4,4), pierwsze i drugie rozmnożenie chleba (Mt 14,13-21=Mk 6,35-44=Łk 9,12-17=J 6,1-15; Mt 15,32-39=Mk 8,1-9), spotkanie z kobietą kananejską (Mt 15,22-28), Ojcze nasz (Mt 6,7-15), Ostatnia Wieczerza i ustanowienie Eucharystii (Mt 26,26=Mk 14,22=Łk 22,19=J 13,18-27), wieczerza  w Emaus (Łk 24,30-31).
Źródło
LITERATURY ŚWIATOWEJ CIĄG DALSZY

Tego pisarza (i dzieła) nie można pominąć. Tragedii Ryszard II Williama Shakespeare'a, a w niej - wypowiedzi Bolingbroke’a o chlebie wygnańców (Akt 3, sc. 1). Inny wielki tekst, tym razem z francuskiej literatury. Jedna z najwspanialszych powieści wszystkich czasów: Nędznicy Victora Hugo. Młodziutki Jean Valjean kradnie chleb, by nakarmić głodną rodzinę. Przyłapany na gorącym uczynku, zostaje skazany na galery. Młodzieńczy uczynek zaważy na całym jego smutnym, ale przecież heroicznym życiu.

Tytuł powieści Irwina Shawa Chleb na wody płynące zapewne wywołuje skojarzenia, o których była mowa wyżej. Tak, z Księgą Koheleta! Jeszcze dwa teksty poetyckie: Pieśń o chlebie Siergieja Jesienina oraz Chleb (Siewca) Gianniego Rodari. Oto ten drugi:

Gdybym był piekarzem,
Zrobiłbym, co trzeba:
tylu jest przecież głodnych,
tylu w świecie bez chleba.
Upiekłbym wielki bochen
od słońca większy trochę,
pachnący i gorący,
świeżutki i chrupiący.
Od Indii aż po Chile
wszyscy by syci byli:
stary i biedny człek wszelki,
i dzieci, i małe wróbelki.
To byłaby dopiero warta pamięci data:
Dzień, w którym nikt nie byłby głodny.
Najpiękniejszy dzień w historii świata.


(tekst wg: http://www.eszkola-wielkopolska.pl/eszkola/projekty/gimnazjum-golina/buszujacy_w_zbozu_na_powaznie/prezentacja-rezultatow-projektu/swiatowy-dzien-chleba/)

A teraz ciekawostka. Chleb. Obrona Carycyna Aleksieja Tołstoja. Tę propagandową przedwojenną powieść z epoki stalinowskiej niełatwo znaleźć w bibliotekach. Mamy ją w zbiorach. I nie piszemy tego po to, by się chwalić, bo akurat w tym wypadku nie ma czym, ale dlatego, że może ktoś jest zainteresowany poetyką utworów z tamtych czasów i zechce przeczytać.

Za tydzień (21 sierpnia) omówimy bardzo wdzięczny temat chleba w wybranych mitach, legendach, podaniach i baśniach.
Źródło