Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła w literaturze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szkoła w literaturze. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 października 2024

Literaccy nauczyciele (przedmiotów)

Często o nich piszemy, co nie dziwi. Dzisiaj znowu powrócimy do literackich portretów nauczycieli. Tym razem będą to nauczyciele przedmiotów. Pamiętamy niektórych belfrów? Na pewno Joannę Lipską z "A...B...C..." Elizy Orzeszkowej, Wawrzynkiewicza z "Pamiętnika poznańskiego nauczyciela" Henryka Sienkiewicza, Stanisławę Bozowską z "Siłaczki" Stefana Żeromskiego, Ambrożego Kleksa z „Akademii Pana Kleksa” Jana Brzechwy…

Najpełniejszą galerię nauczycieli przedmiotów mamy zapewne w cyklu "Felix, Net i Nika" Rafała Kosika. Począwszy od dyrektora – Juliusza  Stokrotki – poprzez wielu innych: Zenona Butlera (biologia), Wiesławę Czartoryską czyli  Próbówkę (chemia), Antoniego Czwartka (fizyka), Konstancję Konstantynopolską (geografia), Pana Cedynię (historia), Jerzego Wierszewskiego (informatyka), Jolantę Chaber (język polski), panią Christinę (język angielski), Cecylię Bąk czyli Ekierkę (matematyka), panią Szafran (muzyka), Zuzannę Zdrój (plastyka), Cyryla Borkowskiego czyli Cyborka (wychowanie fizyczne).

Najwięcej literackich portretów mają zapewne poloniści. W poezji są obecni np. w "Lekcji gramatyki" Jerzego Harasymowicza, "Lekcji polskiego - Słowackim" Ernesta Brylla. Jeszcze więcej ich w prozie. Wystarczy wymienić np. Skowrońskiego i jego następcę – Chabrowskiego ze "Wspomnień niebieskiego mundurka" Wiktora Gomulickiego, Sztettera z "Syzyfowych prac" Żeromskiego, Rylskiego (Wąsa) z „Grubego” Aleksandra Minkowskiego, Bladaczkę z "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza i Czesława Dmuchawca z "Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz.

Bardzo wyraziście rysują się powieściowi historycy, np. Paweł Gąsowski z "Szatana z siódmej klasy" Kornela Makuszyńskiego i Tymoteusz Misiak (Alcybiades) ze "Sposobu na Alcybiadesa" Edmunda Niziurskiego. Spośród nauczycieli biologii (przyrody) szczególnie pamiętamy Rosińską (Szuflę) z uroczej powieści „Szkolny lud, Okulla i ja” Niziurskiego i "Pana od przyrody", któremu poetycki hołd oddał Zbigniew Herbert.

A inni? Spośród chemików wymienimy np. Trąbaczewskiego ze „Szkolnego ludu…”. W tej samej powieści mamy nauczycielkę geografii, panią Kocię, „wuefistę” Soczewiaka (Geparda) oraz fizyka – pana Ostańko. Tego ostatniego przedmiotu uczy również pan Pieróg (będący zarazem wicedyrektorem) w „Kwiecie kalafiora" Musierowicz.

Matematycy to kolejna grupa dość często literacko portretowana. Przykłady? Nogacki z "Syzyfowych prac", Kwas z opowiadania „Jutro klasówka” Niziurskiego, Pościkowa z "Szóstej klepki" Musierowicz i Ewa Jedwabińska z "Opium w rosole" tej samej autorki. Coś z poezji? Może być "Pan od matematyki" Czesława Miłosza, czyli nawiązanie do wspomnianego wiersza Herberta:

„nie rywalizuję z panem od biologii
który tłumaczy dzieciom czego dowiodły
prawa natury”

Języki obce? Tu na pewno wspomnimy Rudolfa Leima, romanistę z "Syzyfowych prac" i nauczycielkę tego samego przedmiotu, tytułową „Madame” z „romansu edukacyjnego” Antoniego Libery.

Wreszcie nauczyciele nieczęsto portretowani w literaturze, czyli katecheci. Wiersz „Śmietnik” Jana Twardowskiego:

Najgorsze starsze klasy
na lekcjach religii
trochę zabawy
trochę Antychrysta
nie zabieraj pytań
pozostaw niepokój
na wiarę śmietnik spada
a taka wciąż czysta

Poeta słynął z dobrotliwego humoru, dlatego jego wierszem („W klasie”) zakończymy ten przegląd:

Ryczą w klasie dokazują
najgrzeczniejszych kotem szczują
ryczą biją się po łapie
chcą położyć się na mapie
na przyrodzie lepsza draka
wypchanego szczypią ptaka
nogi skrzeczą skrzypią ławki
kogoś biorą za nogawki
piszczą wyją głośno chrapią
książkę do religii drapią
Nagle sfrunął anioł biały
mówi - lubię te kawały

Ps. Niektóre poetyckie wizerunki nauczycieli przedstawiałyśmy TUTAJ.


poniedziałek, 4 września 2023

Nauczyciele wczoraj i dziś

Dzisiaj znowu napiszemy o nauczycielach. Tym razem - historycznie. Oto kilka interesujących artykułów z naszych zbiorów.

Joanna Krenz, Poeta i? a? kontra? Nauczyciel. Poetyckie wizerunki nauczycieli, „Polonistyka” 2009, nr 7, s. 29-34

"Poetyckie wypowiedzi dotyczące nauczycieli różnią się w zależności od wieku, doświadczeń czy charakteru autora. Jedna cecha jest jednak wspólna niemal wszystkim. Twórcy odchodzą od symbolicznego pojmowania nauczyciela jako autorytetu, wzoru, przewodnika na rzecz spojrzenia osobowego i osobistego, patrzą nań pod kątem prywatnej biografii bohatera lub wspomnieniowo – jako na nieodłączną część biografii podmiotu."

Poetyckie obrazy nauczycieli, namalowane słowem przez Czesława Miłosza (Gdzie wschodzi słońce i kędy zapada, Pan od matematyki), Zbigniewa Herberta (Pan od przyrody), Stanisława Barańczaka (Wrzesień), Wisławy Szymborskiej (Stary profesor), Adama Zagajewskiego (Uniwersytet), Juliana Przybosia (Lipiec), Juliana Tuwima (Nauka), Rafała Wojaczka (Nasza pani, Martwy sezon), Krzysztofa Siwczyka (Wagary, Letnia kolonia – pierwszy prysznic). Wzruszające. Melancholijne. A bywa, że brutalne. Jak życie.

Piotr Skura, Prawie jak w wojsku, „Głos Nauczycielski” 2016, nr 27/28, s. 12-13

„Przedwojenna Karta” dotyczyła nauczycieli szkół państwowych i publicznych oraz nauczycieli publicznych szkół rolniczych. Ale tylko nauczycieli mianowanych – wyłączono z niej nauczycieli kontraktowych pracujących na podstawie umowy."

Współczesne regulacje prawne dotyczące nauczycieli nie należą – jak powszechnie sądzimy – do szczególnie jasnych i czytelnych. Stopień skomplikowania przedwojennych był jednak bez porównania większy. Przepisy z lat 1918-1926 to legislacyjna dżungla! Przekonajmy się!

Paweł Glugla, Dekalog nauczycielstwa galicyjskiego sprzed 130 laty, „Nowa Szkoła” 2017, nr 8, s. 44-48

„Nędza galicyjska” nie była metaforą. Dotykała także nauczycieli. Oto cytat z czasopisma „Szkoły Ludowe: organ nauczycieli ludowych”, r. 5 (1895), nr 2, s. 25: W okręgu grybowskim jest pewien nauczyciel (…), który po ukończeniu niższego gimnazjum, seminarium nauczycielskiego i czterech lat służby na posadzie tymczasowego nauczyciela, otrzymał od 1 września 1895 roku stałą posadę w K. z płacą 300 złr. Z płacy tej wypada miesięcznie 25 złr. Żyłby jeszcze jako tako ten nieszczęśliwy, gdyby mu urząd podatkowy nie ściągał z niej 3 złr. na fundusz emerytalny, a 5 złr., za pobraną naprzód płacę w brzeskim okręgu, czyli razem 8 złr. Nadto chorując od dłuższego czasu na chorobę piersiową, zapożyczył się tak, że jest zmuszony co miesiąc po 5 złr. oddawać. Pozostaje mu zatem – po spłaceniu obsługi w kwocie 3 złr. – 9 złr. na życie, ubranie i lekarstwa, albowiem dotychczas cierpi na piersi i żołądek. Proszę sobie wyobrazić tego nędzarza. Zapach i smak mięsa jest mu od trzech miesięcy obcym, a jest nadzieja, że się z nim bliżej nie zaznajomi czas dłuższy. Żywi się tylko mlekiem, które mu dzieci do szkoły uczęszczające z łaski codziennie przynoszą, kapustą, ziemniakami i grochem bez omasty. Napełniwszy żołądek (…) idzie on do klasy, gdzie go oczekują chciwe pokarmu duchowego dzieci wiejskie w liczbie 173."

Monika Hajkowska, Wchodzenie w związki małżeńskie nauczycieli i nauczycielek domowych w Królestwie Polskim w XIX i na początku XX wieku, „Horyzonty Wychowania” vol. 18, no. 47 (2019), s. 11-22

"Bolesław Prus pisał w Kronikach: W XIX w. na terenie Królestwa Polskiego obserwuje się spadek liczby zawieranych małżeństw. Przyczynę tego stanu rzeczy należy upatrywać w zmieniającej się sytuacji ekonomicznej, ale nie był to jedyny czynnik. W społeczeństwie polskim liczba kobiet była większa niż mężczyzn. Naprzód bowiem kraj nasz posiada około dwieście pięćdziesiąt tysięcy kobiet, które nie wyjdą za mąż po prostu dla braku mężów. Po wtóre zaś, drugie tyle kobiet nie wyjdzie za mąż dlatego, że praca na chleb powszedni jest coraz cięższa, i że ani robotnik, ani subiekt, ani czeladnik, ani technik, ani urzędnik nie może zapracować na utrzymanie kilku osób tworzących rodzinę."

Tytuły podrozdziałów: "Małżeństwo czy wolny stan – wybory kobiet i mężczyzn"; "Flirty, romanse, zabieganie o względy mężczyzn nauczycielek domowych"; "Wybory partnerki i partnera życiowego"; "Stan cywilny nauczycielek i nauczycieli domowych a zatrudnienie w zawodzie".

poniedziałek, 12 września 2022

Szkoła w poezji

Dwa lata temu rok szkolny rozpoczęłyśmy testem ze znajomości literackich szkół (TUTAJ). Zamieściłyśmy w nim utwory prozą. Dzisiaj poprosimy o rozpoznanie dziesięciu utworów poetyckich o tej tematyce. Fragmenty, które należy połączyć z tytułem i autorem, pochodzą z utworów:
"Bajka o szkole" Juliana Ejsmonda, "Pan od przyrody" Zbigniewa Herberta, "Z chałupy (sonet XXXIX)" Jana Kasprowicza, "Szkolne przygody Pimpusia Sadełko", "W szkole" Marii Konopnickiej, "Nad Cezarem", "Nauka" Juliana Tuwima, "Do moich uczniów", "Na wakacjach", "Notatki o klasie 5b" Jana Twardowskiego.

Teksty

1.
Szkoło! Szkoło!
Gdy cię wspominam,
Tęsknota w serce się wgryza,
Oczy mam pełne łez!
...Galia est omnis divisa
In partes tres...

2.
Uczniowie moi, uczenniczki drogie,
ze szkół dla umysłowo niedorozwiniętych,
com wam uczył lat kilka, stracił nerwy swoje,
i wam niechaj poświęcę kilka wspomnień świętych.

3.
Rano, zimą, mróz czy zawierucha,
W surduciku do szkoły o milę,
A wieczorem w chacie późne chwile
Z książką, z piórem, chociaż w ręce chucha. (…)

4.
Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów i formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczyli mnie nieskończoności.

5.
Wakacje. Zamknięta szkoła
milczy ze wzruszenia wielkiego.
Tymczasem Marysia znad morza
pisze list do mamusi,
jak na lekcji języka polskiego.
Wojtek, jak na matematyce,
skarpetki, koszule liczy.

6.
Ławka twarda, niegodziwa…
Czasem aż mnie coś podrywa,
Żeby chociaż kilka chwilek
Jak ptak bujać, jak motylek,
Żeby wybiec w łąkę… w pole… (…)

7.
kiedy na leśnej ścieżce
spotykam żuka który gramoli się
na kopiec piasku
podchodzę
szastam nogami
i mówię:
– dzień dobry panie profesorze

8.
Nie zapisuję, nie dręczę dwóją,
a panny w klasie mi hałasują (…)

9.
Szkoła pani Matusowej
Głośne w świecie ma przymioty,
Uczęszczają do niej wszystkie
Dobrze wychowane koty.
10.
Życie jest nasze, jak sztuba:
niejedna „klasówka“ trudzi,
niejeden nas dzwonek budzi,
niejeden nas „belfer“ nudzi...

Ciągle siedzimy na ławce
w oczekiwaniu wyrwania...
I ciągle nam, ciągle grozi
dwója ze sprawowania...

Aż kiedyś przyjdzie godzina,
godzina szczęśliwa bez miary!
pójdziemy po dzwonku ostatnim
do nieba gdzieś na wagary! (…)

Bóg zajrzy kiedyś w ów dziennik
i spojrzy na nasze twarze:
i piątkę zostawi na wieki,
a minus starannie wymaże...

Odpowiedzi
1.    "Nad Cezarem" Juliana Tuwima.
2.    "Do moich uczniów" Jana Twardowskiego.
3.    "Z chałupy (sonet XXXIX)" Jana Kasprowicza.
4.    "Nauka" Juliana Tuwima.
5.    "Na wakacjach" Jana Twardowskiego.
6.    "W szkole" Marii Konopnickiej.
7.    "Pan od przyrody" Zbigniewa Herberta.
8.    "Notatki o klasie 5b" Jana Twardowskiego.
9.    "Szkolne przygody Pimpusia Sadełko" Marii Konopnickiej.
10.  "Bajka o szkole" Juliana Ejsmonda.

poniedziałek, 12 października 2020

Oni wszyscy są potrzebni

W minionym roku Święto Edukacji Narodowej uczciłyśmy dziękując Nauczycielom wierszami z dawnych podręczników (TUTAJ). Dzisiaj - pozdrawiając Nauczycieli! - skupimy się na literackich ujęciach innych pracowników oświaty.

Dyrektorzy, wizytatorzy, woźni. Także bez nich nie sposób wyobrazić sobie szkoły. Oto oni.
 
Najpierw dyrektorzy. Oto Dyrektor Szkoły im. Samuela Lindego w Warszawie na Żoliborzu, czyli Dyr ze Sposobu na Alcybiadesa Edmunda Niziurskiego. Wymagający i surowy. Jego także można było zadziwić, czego dowodem jest zakończenie powieści. Jednak częściej padały z jego ust słowa podobne do tych:

Pokolenia patrzą na was z obrzydzeniem… (...) Do zagadek stulecia będzie należał zdumiewający fakt, w jaki sposób w ogóle znaleźliście się w ósmej klasie…
źródło: Pixabay.com
Postać z Syzyfowych prac Stefana Żeromskiego. Piotr Nikołajewicz Jaczmieniew, wizytator wiejskiej szkółki pana Wiechowskiego, który przeszedł wielką ewolucję osobowości:

Był to wysoki i przygarbiony nieco człowiek, lat czterdziestu paru, o twarzy dużej, nieco rozlanej i obwisłej, którą otaczał rzadki zarost czarny. Z ust dyrektora Jaczmieniewa prawie nie schodził uśmiech łagodny i dobrotliwy. Zamglone jego oczy spoglądały przyjacielsko i życzliwie.

Teraz psycholog - osoba jakże ważna. Znowu Sposób na Alcybiadesa:

Psycholog orzekł, że cechuje nas żywa inteligencja, aczkolwiek zainteresowania nasze nie zawsze idą w pożądanym kierunku. Zarzucił nam natomiast mitomanię, rozbujałą fantazję oraz niezdyscyplinowanie wewnętrzne na skutek braku dostatecznej opieki pedagogicznej i właściwego metodycznego prowadzenia.

W tej samej książce - osoba nie do zastąpienia. Woźna Więckowska:

(…) bardzo zasłużyła się dla szkoły. Wraz z mężem ocaliła w czasie okupacji różne szkolne zbiory, cenne urządzenia gabinetu fizycznego i chemicznego oraz uratowała szkołę od pożaru. Jej mąż przypłacił to nawet życiem, bo aresztowany przez Niemców zginął w obozie.
źródło: Pixabay.com
Jednak tę panią wiele pokoleń uczniów zapamiętało najlepiej, a wśród nich - pisząca te słowa. Oto woźna z Elementarza Mariana Falskiego:

Do okienka małej Brońci już zagląda ranne słońce. Promień słońca z okna pada wprost na buzię Brońci. Jest już późno. Wstań już, Brońciu. Ale Brońca śpi. Późno spać się położyła. Bo za długo się bawiła. Kto to taki? - Pani woźna. Ojej, jaka mina groźna. Sień zamiotła i spogląda, kto to się na lekcje spóźnia. W kącie sieni Brońcia stoi. Tak się groźnej woźnej boi. Ale dobra pani woźna wcale nie jest taka groźna.


Bez nich nie byłoby szkoły. Wszyscy są potrzebni. Nauczyciele, wychowawcy i uczniowie. Woźni. Pracownicy sekretariatu. Pedagodzy i psychologowie. Wizytatorzy i kuratorzy. Ci, którzy dbają o czystość i bezpieczeństwo. Wszystkim składamy serdeczne gratulacje z okazji Ich Święta!

poniedziałek, 2 września 2019

Szkoła dawniej i dziś (w literaturze)

Rozpoczęliśmy kolejny rok szkolny. Z tej przemiłej okazji pozwólmy sobie na mały test ze znajomości „literackich” szkół i „sytuacji edukacyjnych” (kto rozwiąże test, domyśli się, dlaczego pojawiło się to dziwne sformułowanie). Przedstawiamy 15 cytatów z utworów prozą. Zadaniem Czytelnika będzie odpowiedzieć na pytanie, z których utworów pochodzą. Jak zwykle, odpowiedzi znajdują się poniżej. Miłej zabawy!

A oto utwory, do których trzeba dopasować cytaty: A...B...C... Elizy Orzeszkowej, Akademia Pana Kleksa Jana Brzechwy, Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery, Emancypantki Bolesława Prusa, Ferdydurke Witolda Gombrowicza, Konopielka Edwarda Redlińskiego, Marcin Kozera Marii Dąbrowskiej, Panna Nikt Tomka Tryzny, Przygody Tomka Sawyera Marka Twaina, Sposób na Alcybiadesa Edmunda Niziurskiego, Stowarzyszenie Umarłych Poetów Nancy H. Kleinbaum, Syzyfowe prace Stefana Żeromskiego, Szatan z siódmej klasy Kornela Makuszyńskiego, Wspomnienia niebieskiego mundurka Wiktora Gomulickiego, Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela Henryka Sienkiewicza.
 Cytaty.
1.
(…) nasza Akademia mieści się w ogromnym parku, pełnym rozmaitych dołów, jarów i wąwozów, i otoczona jest wysokim murem. (…) Ale ten mur nie jest to mur byle jaki. Po tej stronie, która biegnie wzdłuż ulicy, jest zupełnie gładki i tylko pośrodku znajduje się duża oszklona brama. Natomiast w trzech pozostałych częściach muru mieszczą się długim nieprzerwanym szeregiem jedna obok drugiej żelazne furtki, pozamykane na małe srebrne kłódeczki. Wszystkie te furtki prowadzą do rozmaitych sąsiednich bajek (…)

2.
Nadciągnął grudzień. Króciutkie dnie i olbrzymie wieczory szły jeden po drugim, jeden po drugim. Dzieci uczyły się jasełek po odbyciu właściwej lekcji, a potem wracały do domu już koło dziewiątej wieczorem. Po prostu w nocy, bo przecież w grudniu koło dziewiątej to już głęboka noc, na dworze czarno jak w kominie, a w ich ubogiej dzielnicy bywało nawet już pusto.

3.
Miasteczko śpi jeszcze, nakryte mgłą, jak pierzyną. Godzina zaledwie siódma. W końcu października nie wszyscy o tej porze wstają do pracy, czynią to tylko ci, co muszą: rzemieślnicy, sługi, uczniowie. Głos dzwonka z trudnością przedziera się przez mgłę. Jednak dolatuje, gdzie trzeba. Świadczą o tym migające tu i ówdzie w oknach blade płomyki świec (…). [Dzieciaki] w tej chwili parzą sobie usta gorącą kawą, wpychają do tek książki, jabłka, kajety i obwarzanki, „przepowiadając jednocześnie na cały głos: katechizm, gramatykę polską, deklamację łacińską i geografię.

4.
W murowanej kaplicy Akademii Weltona - prywatnej szkoły położonej wśród dalekich wzgórz Vermontu - po obu stronach szerokiej nawy siedziało ponad trzystu chłopców ubranych w odświętne szkolne bluzy. Między nimi zasiedli ich pełni dumy rodzice.

5.
Zawsze roztargniony, nie znał dobrze dźwięcznych  nazwisk swoich  uczniów i  mieszał je, nigdy  nie  wiedząc, które  z  nich  do  której  należy  gęby.  Przy  egzaminowaniu  odczytywał  je  z  notesu. 

6.
Szkoła musi funkcjonować. Bez uczniów nie byłoby szkoły, a bez szkoły nie byłoby nauczycieli. Do szkoły! Do szkoły! Już tam w szkole zrobią z ciebie ucznia.

7.
Uczycielka wchodzi zapiece: znowuś w paltosiku z kapiszonem, kajet w ręku ma i obsadke: To co, panie Dunaj, ruszamy po chatach stódentów spisywać? Ty, Ziutek, też będziesz chodził do szkoły, mówi, głaskawszy chłopca po włosach. I wychodzo z chaty, Kuśtyk z nimi.

8.
Dom  szkolny  stał  z  dala  od  drogi;  poza  nim  ciągnął  się  ciemny  las  sosnowy  i strumień, do którego uczniowie i uczennice wstawiali rano butelki z mlekiem, aby pozostało do południa zimne i słodkie.

9.
Pomimo lat czterdziestu kilku była jeszcze piękną kobietą. Wzrostu więcej niż średniego, nieokazałej tuszy, ale i nieszczupła, miała czarne włosy nieco przyprószone siwizną, rysy wyraziste, płeć śniadą i prześliczne oczy. (…) Uczennice bały się jej, choć nigdy nie podnosiła głosu. Najmocniej rozbawiona klasa milkła od razu, jeżeli w sąsiedniej sali dzieci usłyszały w pewien charakterystyczny sposób otwierane drzwi i równy chód przełożonej.

10.
Izba była pełna. Na wszystkich ławkach siedzieli chłopcy i dziewczęta. Gromadka najpóźniej przybyłych, nie znalazłszy miejsca, stała pod oknem. Chłopcy siedzieli w sukmankach, w ojcowskich spancerach, nawet w matczynych lejbikach, niektórzy mieli szyje okręcone szalikami, a ręce w wełnianych rękawicach; dziewczęta miały na głowach zapaski i chuściny, jakby się znajdowały nie w dusznej izbie, lecz wśród zasp szczerego pola.

11.
-  Pokolenia  patrzą  na  was  z  obrzydzeniem...  -  słyszeliśmy  głos  Dyra.  -  Do  zagadek  stulecia będzie należał zdumiewający fakt, w jaki sposób w ogóle znaleźliście się w ósmej klasie...

12.
Chociaż uczyła dość znaczną liczbę drobnych dzieci, nie przestała przecież zajmować się pilnie małem gospodarstwem swojem i brata. Dlatego codziennie, raz albo i dwa razy na dzień, po prowizję i różne sprawunki wychodziła do miasta.
13.
Światło lampy, chociaż przyćmione, budziło mnie i nieraz o drugiej lub trzeciej po północy widziałem Michasia pracującego jeszcze. Mała i wątła jego postać, przybrana tylko w bieliznę, schylona była nad książką, a w ciszy nocnej senny i zmęczony głos powtarzał mechanicznie koniugacje łacińskie lub greckie z tą jednostajnością, z jaką w kościele powtarzają słowa litanii. Gdym zawołał na niego, by szedł spać, chłopiec odpowiadał mi: „Nie umiem jeszcze lekcji, panie Wawrzynkiewicz”.

14.
Gdy (…) dotarł wreszcie do małego, drewnianego, położonego na uboczu budynku szkolnego, wszedł do klasy szybkim krokiem, z miną człowieka, który bardzo się spieszył. Powiesił kapelusz na kołku i ruszył na swoje miejsce z pilnością wzorowego ucznia. Nauczyciel siedział na wyżynach swego tronu, w wielkim wyplatanym fotelu i drzemał, ukołysany sennym szmerem uczących się dzieci.

15.
Od dzisiaj będę uczęszczać do klasy Ósmej A. Jestem bardzo ciekawa nowych koleżanek i nowych kolegów. Jak chodziłam do szkoły w Krzeszowie, to nie miałam żadnej bliskiej koleżanki. Tylko raz miałam, w piątej klasie, ale ona wyjechała z rodzicami do Kanady i nigdy mi nie przysłała pocztówki, chociaż obiecała.

Odpowiedzi.
1. Akademia Pana Kleksa Jana Brzechwy. 2. Marcin Kozera Marii Dąbrowskiej. 3. Wspomnienia niebieskiego mundurka Wiktora Gomulickiego. 4. Stowarzyszenie Umarłych Poetów Nancy H. Kleinbaum. 5. Szatan z siódmej klasy Kornela Makuszyńskiego. 6. Ferdydurke Witolda Gombrowicza. 7. Konopielka Edwarda Redlińskiego. 8. Ania z Zielonego Wzgórza Lucy Maud Montgomery. 9. Emancypantki Bolesława Prusa. 10. Syzyfowe prace Stefana Żeromskiego. 11. Sposób na Alcybiadesa Edmunda Niziurskiego. 12. A...B...C... Elizy Orzeszkowej. 13. Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela Henryka Sienkiewicza. 14. Przygody Tomka Sawyera Marka Twaina. 15. Panna Nikt Tomka Tryzny.