Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ingmar Bergman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ingmar Bergman. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 lipca 2021

Nasz Mały Leksykon Filmowy – Filmy (nie)zapomniane: Ingmar Bergman, Wakacje z Moniką (1953)

Chłopak z fabryki porcelany i dziewczyna ze sklepu warzywnego. Odurzyło ich lato. Wakacje z Moniką Ingmara Bergmana.

Harry i Monika spotkali się w taniej kawiarni. Ona właśnie postanowiła uciec z domu. Namawia młodzieńca by rzucił pracę i uczynił to samo. Tych dwoje zabiera motorówkę należącą do jego chorego ojca. Wszystko wokół zdaje się kusić, zachęcać. Malownicza, chociaż skalista wyspa. Obiecująca romantyczne chwile samotność we dwoje. I tak początkowo jest. Sielanka.

Tygodnie - jak wszystko - upływają zbyt szybko. Po chwilowym oszołomieniu przychodzi otrzeźwienie. Uruchamia się łańcuch przykrych zdarzeń. Najpierw pojawia się głód. Brak pieniędzy, by skądkolwiek zdobyć żywność. Konieczność kradzieży. Ponadto przypadkowy chuligan niszczy namiot zakochanych. Niebawem - kolejna niespodzianka, a właściwie odkrycie, którego należało się spodziewać. Monika jest w ciąży. Powrót do miasta staje się naglącą koniecznością.

Lato dobiega końca. Szara rzeczywistość otacza teraz młodych, niedoświadczonych życiowo ludzi. Wynajmują nieduże mieszkanie. Chłopak podejmuje pracę i studia, gdyż pragnie zdobyć środki na utrzymanie przyszłej rodziny. Czuje się odpowiedzialny za kobietę i dziecko. Dziewczyna rodzi córeczkę, ale już zupełnie obojętnie patrzy na ojca maleństwa. Może nawet wrogo. Zauroczenie bezpowrotnie minęło. Kochała go kiedyś?

Młoda matka nie potrafi i nie chce wypełniać domowych obowiązków. Zdradza Harry'ego, a niebawem odchodzi. On zostaje samotnym ojcem.

Gorzki film. W stylu Bergmana. Są w nim wszystkie jego stałe motywy: dojmująca samotność (pomimo obecności bliskiej, a tak dalekiej osoby), niemożność porozumienia, chłód pomiędzy ludźmi. Brak miłości. Rozczarowanie wynikające z tragicznej pomyłki, którą nierzadko się popełnia - zauroczenie, fascynację, nawet namiętność, błędnie uważając za miłość. Ale czy słowa: bliskość, miłość, nawet szczęście - często są obecne w obrazach szwedzkiego reżysera? Czy kiedykolwiek znajdowały się w jego stałym filmowym słowniku? Owszem, ale raczej jako bolesny brak.

Wakacje z Moniką (Sommaren Med Monika). Reż. Ingmar Bergman. 1953. Szwecja. 96 min.. Główne role: Harriet Andersson (Monika) i Lars Ekborg (Harry).
Można przeczytać (wybór)
Bergman Ingmar, Laterna magica, przeł. Zygmunt Łanowski, Warszawa 1991 (sygnatura: 134999).
Aleksander Kwiatkowski, Film skandynawski. Fakty - dzieła – twórcy, [współpraca i uzup. Andrzej Kołodyński], Warszawa, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1986, s. 125-127, 230-231 (sygnatura: 118714).
Samsel Monika, Twórca obrazów, „Dialog” 2009, nr 1, s. 113-125 (Czytelnia).
Szczepański Tadeusz, Śladami Bergmana, „Kino” 2018, nr 7, s. 28-31 (Czytelnia).

piątek, 16 października 2020

Nasz Mały Leksykon Filmowy - Filmy (nie)zapomniane: Trylogia (Jak w zwierciadle, Goście Wieczerzy Pańskiej, Milczenie) Ingmara Bergmana

Krytycy nazywają te filmy trylogią. Poruszają wszystkie tematy obecne w twórczości Bergmana: samotność, niemożność porozumienia, lęk przed śmiercią. Tu jednak najbardziej wybrzmiewa egzystencjalne, rozdzierające pytanie o istnienie Boga.

Karin - bohaterka Jak w zwierciadle - jest schizofreniczką, córką znanego literata i żoną lekarza. Wraz z nimi i niepełnoletnim bratem wypoczywa w domku na wysepce. Surowy krajobraz, wszechobecne skały zdają się pełnić rolę dodatkowego "bohatera". Bo w tym odizolowanym od cywilizacji miejscu choroba Karin nasila się. A każda z trójki otaczających ją osób w obliczu tego cierpienia zdobywa sporą samowiedzę. Ojciec dostrzega własny egoizm, mąż - bezradność wynikłą z braku miłości. Jedynie nastolatek usiłuje zrozumieć siostrę, ale gdy ona - boleśnie szukając ludzkiej dobroci - otrze się o kazirodztwo i dostrzeże swoje samolubstwo (w tym okaże się podobna do ojca), poprosi o transport do szpitala. Dopiero wtedy pisarz wyrazi zainteresowanie dramatem, którego dotąd był beznamiętnym widzem i podejmie dialog z synem, uszczęśliwiając go samym faktem nawiązania werbalnego kontaktu. Tak mało było trzeba...

Tytuł filmu nawiązuje do Hymnu o Miłości (1 Kor, 13, 12) św. Pawła. Do Biblii odnoszą się również Goście Wieczerzy Pańskiej. Akcja obejmuje godziny pomiędzy porankiem a zmrokiem w pokrytej śniegiem rybackiej osadzie. Rankiem pastor Tomas Ericsson sprawuje liturgię. Takie też będzie zakończenie. Pomiędzy tymi czynnościami jest czas na kilka spotkań. Żona Perssona, rybaka, żali się przed nim na depresję męża. Sam rybak - zamiast pomocy - otrzymuje od pastora słowa o jego własnym zwątpieniu. Ułomny kościelny, Frövik, skarży się na cierpienie fizyczne. Märta, z która pastor od kilku lat jest w niezbyt udanym związku, oskarża go o brak miłości. Wreszcie ktoś przynosi wiadomość o śmierci Perssona. Ta chwila - paradoksalnie - stanowi katharsis Tomasa. Wielkie oczyszczenie. Wyzwolenie. Przestają nim szarpać wątpliwości. Znika niewiara. Wreszcie czuje, że potrafi współczuć. I kochać. Spokojnie rozpoczyna wieczorne nabożeństwo, którego jedyną uczestniczką jest Märta.

Milczenie przenosi nas do zagrożonego wojną estońskiego miasta. W hotelu, pełnym zawiłych korytarzy, zatrzymują się Ester i Anna wraz z synem tej drugiej, Johanem. W ciągu doby (tyle trwa akcja) bliżej poznajemy chorą Ester, szukającą pociechy w alkoholu, oraz jej siostrę (?), pełną energii Annę, znajdującą chwilową przyjemność w ramionach barmana. A po kilku godzinach Anna wraz z synkiem wyjeżdżają z hotelu, w którym umiera Ester.

Trzy filmy o nieczułości i wyobcowaniu. Każdy zawiera jednak błysk nadziei. W pierwszym jest to kilka słów padających między ojcem a synem. Prawdziwie  l u d z k i c h  słów. W drugim - konsolacja, którą niesie porzucenie postawy obserwatora i włączenie się w nurt ludzkich spraw. Dreszcz współczucia czy litości. W ostatnim - stary kelner pochylający się dobrotliwie nad łóżkiem umierającej kobiety i Johan trzymający w ręku kartkę z zapisanym przez Ester tłumaczeniem kilku obcych sów. Z kodem porozumienia. Czy tyle promyczków wystarczy, aby roztopić góry lodowe pomiędzy ludźmi? Wystarczy, by ogrzać świat?

Jak w zwierciadle (Sasom i en spegel), reż. Ingmar Bergman, Szwecja, 1961, 89 min. Główne role: Harriet Andersson (Karin), Gunnar Björnstrand (David), Max von Sydow (Martin), Lars Passgard (Minus).
Goście Wieczerzy Pańskiej (Nattvardsgästerna), reż. Ingmar Bergman, Szwecja, 1961, 81 min. Główne role: Gunnar Björnstrand (Tomas Ericsson), Ingrid Thulin (Märta), Gunnel Lindblom (Karin Persson), Max von Sydow (Jonas Persson).
Milczenie (Tystnaden), reż. Ingmar Bergman, Szwecja, 1961, 96 min. Główne role: Ingrid Thulin (Ester), Gunnel Lindblom (Anna), Jörgen Lindström (Johan).
Filmografia
Jak w zwierciadle (sygnatura: DVD 2086), Goście Wieczerzy Pańskiej (sygnatura: DVD 2087), Milczenie (sygnatura: DVD 2088), w:  Bergman: Pakiet, Warszawa, Gutek Film, 2006.

Bibliografia (wybór)
Bergman Ingmar, Laterna magica, przeł. Zygmunt Łanowski, Warszawa 1991 (sygnatura: 134999).
Koszalińska Magdalena J., Napisałem film, „Dialog” 2009, nr 1, s. 126-133 (Czytelnia).
Aleksander Kwiatkowski, Film skandynawski. Fakty - dzieła – twórcy, [współpr. i uzup. Andrzej Kołodyński], Warszawa, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1986, s. 163-167 (sygnatura: 118714).
Samsel Monika, Twórca obrazów, „Dialog” 2009, nr 1, s. 113-125 (Czytelnia).
Szczepański Tadeusz, Śladami Bergmana, „Kino” 2018, nr 7, s. 28-31 (Czytelnia).

piątek, 18 października 2019

Nasz Mały Leksykon Filmowy - Filmy (nie)zapomniane: "Źródło" Ingmara Bergmana

Średniowieczna Szwecja. XIV stulecie. Töre i Märeta to zamożni, dobroduszni ludzie. Mają dwie córki: jasnowłosą, naiwną Karin, którą nieco rozpieszczają, na przykład sprawiając jej kosztowne ubrania, oraz adoptowaną Ingeri, dziewczynę o ciemnych włosach i mrocznej duszy, szczerze nienawidzącą siostry i złorzeczącą jej.

Nastaje słoneczny poranek. Dziewczyny wybierają się do kościoła. Czeka je droga przez złowrogi las. Ingeri, w sercu sprzyjająca Odynowi a nie chrześcijańskiemu Bogu, uważa podróż za bardzo niebezpieczną i radzi, by zawrócić. Pobożna Karin odmawia. Ingeri - pod wpływem nagłego impulsu - wycofuje się, ale prostolinijna, nieświadoma zagrożeń siostra jedzie dalej. I oto na drodze stają wędrowni pasterze. Gbury i nieokrzesane prostaki. Ale dziewczyna  nie odczuwa obawy przed nimi. Gdy tamci proponują, by na chwilę przysiadła z nimi na polanie, ochoczo się zgadza, a nawet częstuje nieznajomych prowiantem, który ma przy sobie. Radosne przekomarzanie się szybko zamienia się w horror. Gwałtowi i morderstwu, którego ofiarą pada niewinna panienka, przygląda się z oddalenia jej mściwa siostra. Nie reaguje. Nie spieszy z pomocą ani jej nie wzywa. A potem wraca do domu, do zatrwożonych rodziców. Milczy na temat tego, co widziała.

Zbliża się wieczór. Töre i Märeta nadal nie wiedzą, co stało się z ich ukochanym dzieckiem. Tymczasem do domu przybywają zdrożeni przybysze. Gospodarze zapraszają ich do stołu, częstują wieczerzą. A tamci - posiliwszy się i pogawędziwszy - usiłują sprzedać im cenny towar. Odzież ich zabitej córki...

Zbrodnia domaga się kary. Töre wraz z asystą wyruszają na miejsce, gdzie leży ciało. Znajdują je. I gdy wydaje się, iż pragnienie zemsty, które jak cierń utkwiło w sercu Törego, doprowadzi do kolejnych zbrodni, staje się rzecz niezwykła. Spod przemieszczonych zwłok Karin tryska czyste, dziewicze (we wszystkich znaczeniach wyrazu) źródło. Zaciśnięte pięści rozluźniają się. Broń wypada z dłoni. Nienawiść nie zwycięży...

Moralitet, który zachwyca barwami, chociaż jest czarno-biały. Czaruje cudownym rozkładem świateł i cieni, które stają się dodatkowym, bardzo ważnym środkiem wyrazu. Zalana słońcem polana. Pozostająca w cieniu Ingeri o niedobrym sercu. Töre, przypominający nieubłaganego Odyna, w scenie kąpieli przed planowaną zemstą. Gra Jasności i Ciemności, czyli uniwersalna opowieść o Dobru i Złu.

Źródło (Jungfrukällan, The Virgin Spring), reż. Ingmar Bargman, Szwecja, 1960, 81 min. Główne role: Max von Sydow (Töre), Birgitta Valberg (Märeta), Gunnel Lindblom (Ingeri), Birgitta Pettersson (Karin).
Nagroda Specjalna na MFF w Cannes 1960. Oscar dla najlepszego filmu obcojęzycznego (1961), Złoty Glob dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego (1961). Nominacja do Oscara za najlepsze kostiumy.

Filmografia
Źródło [DVD], w: Bergman: Pakiet, Warszawa, Gutek Film, 2006 (sygnatura: DVD 2098).

Bibliografia (wybór)
Bergman Ingmar, Laterna magica, przeł. Zygmunt Łanowski, Warszawa 1991 (sygnatura: 134999).
Koskinen Maaret, Wczesne alter ego: Kacper, Kuba i inni kuglarze, tł. Tadeusz Szczepański, „Dialog” 2009, nr 1, s. 99-112 (Czytelnia).
Koszalińska Magdalena J., Napisałem film, „Dialog” 2009, nr 1, s. 126-133 (Czytelnia).

Samsel Monika, Twórca obrazów, „Dialog” 2009, nr 1, s. 113-125 (Czytelnia).
Szczepański Tadeusz, Śladami Bergmana, „Kino” 2018, nr 7, s. 28-31 (Czytelnia).

wtorek, 14 lipca 2015

Nasz Mały Leksykon Filmowy (6) - Ingmar Bergman

INGMAR BERGMAN (1918-2007). Jeden z najwybitniejszych reżyserów filmowych i teatralnych. Dziś, 14 lipca, mija 97 rocznica jego urodzin, a 30 lipca będziemy obchodzić 8 rocznicę śmierci. Trudno w kilku słowach streścić bogactwo tej twórczości. Może więc będzie lepiej, jeśli jemu samemu oddamy na chwilę głos, by osobiście o niej opowiedział? (W nawiasach – tytuły skrócone dzieł, z których pochodzą, dostępne w naszych zbiorach. Pełna bibliografia – na końcu).


O dzieciństwie i domu rodzinnym:
nigdy nie dawano mi możliwości (…) pogrążenia się w odwzajemnionej miłości [O matce] (…) nie było miłości tam, gdzie żyłem i oddychałem. (Laterna magica).
O życiu, starzeniu się i śmierci:
Jestem wdzięczny za miłe dni i nie nazbyt bezsenne noce. (Jak wyżej).
Śmierć to nierozwiązalna groza, nie dlatego, że sprawia ból, ale że jest pełna okropnych snów, z których nie można się ocknąć. (Jak wyżej).
Czym jest film:
Film to olbrzymie koło, które pragniemy wprowadzić w ruch za pomocą wszystkich sił duchowych i fizycznych. (Wstęp, w: Scenariusze, 1987).
Po co tworzy:
Zapytany więc, po co tworzę filmy, pragnę powiedzieć, że chciałbym być jak owi budowniczowie katedry na wielkiej równinie. Pragnąłbym wykuć z kamienia głowę smoka, figurę anioła, diabła, albo może świętego, wszystko jedno co, liczy się bowiem tylko radość tworzenia. Wierzę lub nie, jestem chrześcijaninem lub nie – chciałbym mieć swój udział w zbiorowym dziele budowania katedry. (Jak wyżej).
Jak tworzy:
Rytm w moich filmach naszkicowany jest w scenariuszu, przy biurku, a rodzi się przed kamerą. Wszelkie formy improwizacji są mi obce. (Laterna magica).
O największym z wielkich:
Kiedy film nie jest dokumentem, jest snem. Dlatego Tarkowski jest największy ze wszystkich (…) przez całe życie dobijałem się do drzwi tych pokoi, gdzie on porusza się w sposób tak oczywisty. Tylko czasem udawało mi się tam wśliznąć. (Jak wyżej).
Ogólna problematyka jego twórczości:
Tutaj, w Szwecji, mamy wszystko. A raczej łudzimy się, że mamy wszystko. Pośrodku tego pełnego, bogatego życia, istnieje wielka pustka. Można to nazwać jak się chce, wszystko jedno; istnieje tęsknota do jakiejś intelektualnej pewności, która by pokonała niedostatki moralne. Opisuję w moich filmach tę pustkę i wszystko, co ludzie wymyślają, żeby ją zapełnić. Oznacza to, myślę, iż robię filmy zaangażowane we współczesność. Chodzi przecież o najważniejszy problem – o nadanie duchowego i ludzkiego sensu cywilizacji zaspokojonych potrzeb materialnych. (Wstęp, w: Scenariusze, 1987).

I jeszcze kilka wypowiedzi bohaterów z jego filmów. Poruszają tematy dla nich najważniejsze (w nawiasach – imiona lub nazwiska postaci, tytuł filmu).

Brak porozumienia pomiędzy ludźmi, często najbliższymi: 
Twoje słowa obowiązują w twojej rzeczywistości, moje obowiązują w mojej. Jak zamienimy słowa, staną się bezwartościowe. (Ewa - do matki, Sonata jesienna).
Potrzeba bliskości, miłości, dobroci:
Istnieje przecież jakieś miłosierdzie. Mam na myśli nieograniczona możliwość zajmowania się sobą nawzajem, pomagania sobie, okazywania czułości. (Ewa – w liście do matki, Sonata jesienna).
(…) pewne rzeczy się zawsze pamięta. Nie można zapomnieć czyjejś dobroci. Są sprawy, na które nie ma ceny. (Akerman, Tam, gdzie rosną poziomki).
Pragnienie nadania życiu sensu, stworzenia więzi. Potrzeba transcendencji:
(…) mieć świadomość, że własne życie coś znaczy, to mi imponuje. Trwać niewzruszenie w swych dążeniach, bez względu na to, co się stanie, to jak należy postępować. Znaczyć coś dla innych. (Alma, Persona).
Rycerz: Nie można żyć stale w obliczu śmierci, w przeświadczeniu, że wszystko jest nicością.Śmierć: Większość ludzi nie zastanawia się nad tym. Ani nad śmiercią, ani nad bezsensem życia. (Siódma pieczęć).
Nieustanne zagrożenie totalitaryzmem, przemocą, złem – przerażające memento z okresu narodzin hitleryzmu, ale zawsze aktualne:
Człowiek jest konstrukcją wadliwą. Perwersją natury. To tu właśnie dochodzą do głosu nasze na razie skromne eksperymenty. Wnikamy w konstrukcję podstawową i odbudowujemy ją strukturalnie. (…) Niszczymy mniej wartościowe jednostki i powiększamy liczbę użytecznych (…) każdy, kto zechce wytężyć się choćby trochę, może zobaczyć i zdać sobie sprawę, co czeka nas w przyszłości. To jakby jajo węża. Przez cienkie błonki możesz dokładnie dostrzec całkowicie ukształtowanego już gada. (Vergérius, Jajo węża).
Lęki i niepokoje codzienności:
Pomóżcie mi. Rozcięli mi głowę, operowali mój lęk, ale gdy składali głowę z powrotem, zapomnieli usunąć codzienny strach. (Pacjentka, Twarzą w twarz).
Pesymistyczny obraz. Ale ostatnim słowem niech będzie wypowiedź  Jenny z Twarzą w twarz. Niech reprezentuje nas wszystkich, nasze dążenia i doświadczenia:
Wierzę (…), że jest coś, co nazywa się miłością. Sądzę nawet, że spotkałam ludzi, którzy kochają albo kochali. 

Scenariusze i inne książki Bergmana w naszych zbiorach:
  • Fanny i Aleksander; Z życia marionetek, przeł. [ze szw.] Zygmunt Łanowski, Warszawa, „Czytelnik”, 1987. ISBN 83-07-01265-1. (Sygnatury: 117912, 118472, 126715).
  • Jajo węża; Sonata jesienna, przeł. Zygmunt Łanowski, Warszawa, „Czytelnik”, 1980. ISBN 83-07-00295-8. (Sygnatura: 92842).
  • Laterna magica, przeł. Zygmunt Łanowski, Warszawa, „Czytelnik”, 1991. (Sygnatura: 134999).
  • Scenariusze [Wieczór kuglarzy; Siódma pieczęć; Tam, gdzie rosną poziomki; Milczenie; Persona; Szepty i krzyki], tł. [z ang., fr. szw.] Andrzej Asłanowicz, wyd. 3, Warszawa, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1987. ISBN 83-221-0363-8. (Sygnatura: 122171).
  • Scenariusze [Wieczór kuglarzy; Siódma pieczęć; Tam, gdzie rosną poziomki; Milczenie; Persona; Szepty i krzyki], wyd. 2 rozsz., Warszawa, Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe, 1977. (Sygnatura: 76112).
  • Sceny z życia małżeńskiego, tł. Maria Olszańska i Karol Sawicki, przedmowa Kazimierz Młynarz, wyd. 2, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 1984. ISBN 83-210-0400-8. (Sygnatury: 106155, 106199).
  • Sceny z życia małżeńskiego, tł. Maria Olszańska i Karol Sawicki, przedmowa Kazimierz Młynarz, Poznań, Wydawnictwo Poznańskie, 1975. (Seria Dzieł Pisarzy Skandynawskich). (Sygnatura: 68994).
  • Twarzą w twarz, tł. Zygmunt Łanowski, posłowie Małgorzata Szpakowska, Warszawa, „Czytelnik”, 1978. (Sygnatura: 81810).

Filmy DVD w naszych zbiorach (w nawiasach – sygnatury):
Goście Wieczerzy Pańskiej (DVD 2087); Jajo węża (DVD 2470); Jak w zwierciadle (DVD 2086); Jesienna sonata (DVD 2101); Letni sen (DVD 2155); Milczenie (DVD 2088); O tych paniach (DVD 2157); Oko diabła (DVD 2158); Persona (DVD 2097); Tam, gdzie rosną poziomki (DVD 2084); Sceny z życia małżeńskiego (DVD 2100); Siódma pieczęć (DVD 2085); Szepty i krzyki (DVD 2099); Twarz (DVD 2156); Uśmiech nocy (DVD 2159); Z życia marionetek (DVD 2154); Źródło (DVD 2098).