Już po raz kolejny obchodzimy Rok Nauki na Śląsku. Wyjdźmy poza granice regionu i obecnego czasu. Przyjrzyjmy się niektórym literackim podobiznom naukowców.
PRAPOCZĄTKI
Najbardziej znani biblijni „naukowcy”, to mędrcy (magowie) ze Wschodu, tradycyjnie zwani „królami” (Mt 2, 1-12). W mitologii greckiej za „naukowca” można uznać Dedala, chociaż większą literacką "sławę" zdobył Ikar (pisali o nim m.in. Ernest Bryll, Stanisław Grochowiak, Zbigniew Herbert, Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Jacek Kaczmarski, Jonasz Kofta, Tadeusz Różewicz, Wisława Szymborska, a w literaturze obcej np. Charles Baudelaire).
RODZAJE I GATUNKI
Postaci naukowców pojawiają się we wszystkich rodzajach literackich - liryce (np. „Wynalazca” Krzysztofa Gruszczyńskiego), epice (liczne powieści oraz opowiadania) i dramacie (np. „Fizycy” Friedricha Dürrenmatta). Istnieją też szczególne gatunki literackie i odmiany gatunkowe poświęcone zagadnieniu:
- roman scientifique (powieść naukowa) - ukazująca osiągnięcia naukowe i apoteozująca cywilizację lub krytyczna wobec jej niekontrolowanego rozwoju, np. powieści Julesa Verne'a: od optymizmu (np. „Robur zwycięzca”) po sceptycyzm (np. „Pan świata”);
- fantastyka techniczna – niesprzeczna ze współczesną wiedzą naukową, tworzona głównie w latach 1935-1965. Jej głównym tematem są podróże międzygwiezdne i eksploracja Kosmosu. Cechuje ją optymizm poznawczy, np. „Astronauci” Stanisława Lema, twórczość Isaaca Asimova (TUTAJ), Arthura Clarke’a (np. TUTAJ);
- technothriller - usytuowany między fantastyką naukową a thrillerem szpiegowskim, np. powieści Toma Clancy’ego, „Jurassic Park" Michaela Crichtona. O gatunku wraz z przykładami - więcej TUTAJ;
- naukowe „apokryfy” – ukazujące zjawiska i urządzenia nieistniejące we współczesnej nauce, np. podprzestrzeń w „Cyberiadzie” Lema, pole siłowe w jego „Niezwyciężonym";
- space opera (kosmiczny western) – odmiana literatury popularnej, awanturniczo-przygodowej i robinsonady, np. „Na srebrnym globie. Rękopis z Księżyca” Jerzego Żuławskiego (TUTAJ), „Diuna” Franka Herberta;
- weird fiction – połączenie tematyki mitycznej, nadprzyrodzonej i naukowej, np. "W Górach Szaleństwa" Howarda Phillipsa Lovecrafta (TUTAJ);
- antyutopia i dystopia – pesymistyczna wizja zuniformizowanego świata przyszłości, np. „My” Jewgienija Zamiatina (TUTAJ), „Limes inferior” Janusza A. Zajdla (TUTAJ).
POSTACI LITERACKIE
- naukowcy w służbie ludzkości – badacze, poszukiwacze, odkrywcy, wynalazcy; geniusze i samotnicy; naukowcy z misją, np. Ochocki i profesor Geist z „Lalki” Bolesława Prusa;
- naukowcy w służbie ludzkości - non-fiction, np. doskonała stylistycznie książka „Więksi niż miłość” Dominique Lapierre’a (TUTAJ), „Autobiografia” Benjamina Franklina;
- (nie)groźni dziwacy, poczciwcy, roztargnieni, np. Jacques Paganel z „Dzieci kapitana Granta”, Otto Lidenbrock z „Wyprawy do wnętrza Ziemi” Verne’a;
- zadufani, pyszni, przypisujący sobie zbyt duże osiągnięcia, które na ogół są mało znaczące, np. profesor Trottelreiner z „Kongresu futurologicznego” Stanisława Lema (TUTAJ);
- samotnicy, buntownicy, skłóceni ze światem, np. Kapitan Nemo z „20 000 mil podmorskiej żeglugi” i „Tajemniczej wyspy” Julesa Verne’a;
- filozofowie, mędrcy - we współczesnej literaturze np. Arrhodes z „Maski” Lema (TUTAJ), bohater cyklu wierszy o Panu Cogito - Zbigniewa Herberta;
- niebezpieczni, nieobliczalni szaleńcy, eksperymentujący na ludziach i zwykle przeciwko nim, w imię pseudonauki, np. „Wyspa doktora Moreau” Herberta George’a Wellsa (TUTAJ), „Śmierć na żywo” Davida Guya Comptona (TUTAJ), „Next” Michaela Crichtona;
- słudzy ideologii i władzy, dobrowolni lub przymuszeni, np. doktor Spanner z „Medalionów” Zofii Nałkowskiej, „Fizycy” Friedricha Dürrenmatta, Trust Wielkich Umysłów z „Podróży w nieznane” ("Destination unknown") Agathy Christie; asekuranci i oportuniści, np. „Szpital Przemienienia” Stanisława Lema (TUTAJ), Sonnenbruch z „Niemców” Leona Kruczkowskiego;
- sceptycy, bezradni, przegrani wobec okrutnego czasu, np. „Niemcom” Antoniego Słonimskiego;
- poszukiwacze przygód, tropiciele, ryzykanci - bohaterowie powieści o zaginionych cywilizacjach, np. „Zaginiony świat” Arthura Conana Doyle’a, „Kopalnie króla Salomona” H. Ridera Haggarda, „Zaginiony horyzont” Jamesa Hiltona.
Naukowcy w tekstach kultury - zob. też. TUTAJ. Nauka na wesoło, czyli naukowcy w anegdocie - TUTAJ. Artykuły z czasopism na temat niektórych osiągnięć naukowych - TUTAJ. Test wiedzy o literackich profesorach - TUTAJ.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nauka. Pokaż wszystkie posty
piątek, 30 sierpnia 2024
Buntownicy, dziwacy, mędrcy, ryzykanci, szaleńcy..., czyli portrety literackich naukowców
poniedziałek, 11 listopada 2019
Nauka… Naukowcy… Osiągnięcia naukowe… (z przymrużeniem oka)
Światowy Dzień Nauki dla Pokoju i Rozwoju jest obchodzony corocznie 10 listopada przez państwa ONZ i ma na celu podniesienie świadomości na temat roli nauki w społeczeństwie, wspieranie osiągnięć naukowych i ich stosowania dla ogólnego dobra. Wykorzystamy tę okazję, by przypomnieć – w nieco lżejszej tonacji – wypowiedzi i osiągnięcia niektórych ludzi nauki. Wszystkie pochodzą z książki Anegdoty, dykteryjki..., zebrał i oprac. Kiejstut Roman Szymański, Warszawa 1988. ISBN 83-202-0673-1 (sygnatura: 125048).
Gdy Bernard le Bovier de Fontenelle został członkiem Akademii Francuskiej, która mogła liczyć tylko 40 osób, zawołał: "A więc na świecie jest tylko 39 mądrzejszych niż ja!"
Gdy Bernard le Bovier de Fontenelle został członkiem Akademii Francuskiej, która mogła liczyć tylko 40 osób, zawołał: "A więc na świecie jest tylko 39 mądrzejszych niż ja!"
Astronom Lalande podczas rewolucji francuskiej ukrył w swym obserwatorium kilku księży i podał ich za astronomów. Gdy jeden prosił, by z ich powodu nie kłamał, odpowiedział: "Czyż księża nie zasługują na nazwę astronomów? Nikt bardziej się niebem nie zajmuje, jak wy".
Ernest Fourneau, farmakolog, pokazywał jakiś szczególny preparat. Na pytanie, do czego służy, odpowiedział: "O, już my mu dobierzemy jakąś chorobę!"
Dawid Hilbert, matematyk, powiedział na wykładzie:
- Każdy człowiek ma pewien określony horyzont. Gdy ten się zawęża i staje się nieskończenie mały, ogranicza się do punktu. Wtedy człowiek mawia: "to jest mój punkt widzenia".
Dawid Hilbert, matematyk, powiedział na wykładzie:
- Każdy człowiek ma pewien określony horyzont. Gdy ten się zawęża i staje się nieskończenie mały, ogranicza się do punktu. Wtedy człowiek mawia: "to jest mój punkt widzenia".
Profesor Lucjan Bottcher, matematyk z Politechniki Lwowskiej, siadywał zwykle w gabinecie na parterze, pod którym znajdował się motor pompujący wodę. Profesor był prawie głuchy. Pewnego razu zawołał jednego ze współpracowników.
- Proszę mi powiedzieć, czy ten motor znów szumi, bo ja nic nie słyszę, a kiedy on szumi, to ja nie mogę pracować!
Herman Auerbach, docent matematyki, gdy zwrócono mu uwagę na nieporządek w seminaryjnej bibliotece, odpowiedział: "Chaos jest lepszy od porządku. W chaosie wprawdzie nie można niczego znaleźć, ale też niczego nie można zgubić".
- Proszę mi powiedzieć, czy ten motor znów szumi, bo ja nic nie słyszę, a kiedy on szumi, to ja nie mogę pracować!
Herman Auerbach, docent matematyki, gdy zwrócono mu uwagę na nieporządek w seminaryjnej bibliotece, odpowiedział: "Chaos jest lepszy od porządku. W chaosie wprawdzie nie można niczego znaleźć, ale też niczego nie można zgubić".
poniedziałek, 7 października 2019
Studenci i profesorowie
Studenci i profesorowie. Wdzięczny temat. Ileż anegdot z życia akademickiego krąży we wspomnieniach, opowieściach rodzinnych i koleżeńskich! Przytoczymy kilka.
Na końcu każdej anegdotki podajemy numer w nawiasie [], odsyłający do pozycji bibliograficznej, z której został zaczerpnięty. Pierwsza opowiastka nie ma numeru, gdyż ma źródło w Plotkach z brodą ("Mówią Wieki" 2009, nr 3, okł. III), a tego numeru w bibliotece nie posiadamy.
Na końcu każdej anegdotki podajemy numer w nawiasie [], odsyłający do pozycji bibliograficznej, z której został zaczerpnięty. Pierwsza opowiastka nie ma numeru, gdyż ma źródło w Plotkach z brodą ("Mówią Wieki" 2009, nr 3, okł. III), a tego numeru w bibliotece nie posiadamy.
Podczas egzaminu Newton zadał studentowi pytanie:
- Dlaczego Ziemia się obraca?
- Ja - wyjąkał student po długim namyśle - wiedziałem, panie profesorze, ale... zapomniałem i nie potrafię sobie przypomnieć.
- Nieszczęsny człowieku! - zawołał ironicznie uczony. - Na całym świecie pan jeden wiedział, dlaczego Ziemia się obraca, i właśnie musiał pan zapomnieć!
- Dlaczego Ziemia się obraca?
- Ja - wyjąkał student po długim namyśle - wiedziałem, panie profesorze, ale... zapomniałem i nie potrafię sobie przypomnieć.
- Nieszczęsny człowieku! - zawołał ironicznie uczony. - Na całym świecie pan jeden wiedział, dlaczego Ziemia się obraca, i właśnie musiał pan zapomnieć!
Zapytano Einsteina, z jakich zagadnień będzie egzaminował studentów. Profesor odpowiedział:
- Pytania będą takie same, jak w ubiegłym roku.
- Ależ panie profesorze, przecież to szalone ułatwienie!
- Nic podobnego. Pytania będą wprawdzie takie same, ale odpowiedzi zupełnie inne. [2]
Ps. Więcej anegdot o Einsteinie – TUTAJ.
- Pytania będą takie same, jak w ubiegłym roku.
- Ależ panie profesorze, przecież to szalone ułatwienie!
- Nic podobnego. Pytania będą wprawdzie takie same, ale odpowiedzi zupełnie inne. [2]
Ps. Więcej anegdot o Einsteinie – TUTAJ.
W PRL-u studenci mieli nieraz spore trudności ze znalezieniem tematu pracy dyplomowej, gdyż wiele zagadnień mogło budzić niewłaściwe skojarzenia czy podejrzenia. Na przykład w jednej z Akademii Wychowania Fizycznego ostrożni wykładowcy - bojąc się politycznych aluzji - odrzucili proponowany temat: "Krok defiladowy na gruntach podmokłych". [1]
Jeszcze jeden temat z tamtej epoki, tym razem uniwersytecki, który został zaakceptowany: "Język czeski jako język porozumienia międzynarodowego". [1]
Jeszcze jeden temat z tamtej epoki, tym razem uniwersytecki, który został zaakceptowany: "Język czeski jako język porozumienia międzynarodowego". [1]
Podczas sesji w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim studenci czekali na egzaminatora, ks. prof. Karola Wojtyłę. Po dwóch godzinach wszyscy rozeszli się, poza jednym księdzem, który przez cały semestr nie był na żadnym wykładzie. Ksiądz Wojtyła prosto z opóźnionego pociągu przyszedł pod salę egzaminacyjną. Wyglądał bardzo młodo i nie wyróżniał się wśród studentów. Oczekujący - widząc go po raz pierwszy – zapytał:
- Stary, ty też na egzamin?
- Tak - odpowiedział ks. profesor.
Student zaczął mówić o spóźnieniu egzaminatora, który prędko zorientował się, że czekający nie uczęszczał na wykłady. Usiadł obok niego i rozpoczęli długą, godzinną rozmowę o etyce. Zachwycony student stwierdził:
- Stary, ale ty jesteś obkuty! Proszę cię, jeśli przyjdzie profesor, nie wchodź przede mną.
- Dobrze, ale powiedz mi, dlaczego nie byłeś na żadnym wykładzie?
- Bo panuje opinia, że wykłady ks. Wojtyły są bardzo trudne, ale gdyby umiał mówić tak, jak ty, słuchałbym go przyjemnością.
Oczywiście, ks. profesor zaliczył studentowi ten nietypowy „egzamin”. [3]
- Stary, ty też na egzamin?
- Tak - odpowiedział ks. profesor.
Student zaczął mówić o spóźnieniu egzaminatora, który prędko zorientował się, że czekający nie uczęszczał na wykłady. Usiadł obok niego i rozpoczęli długą, godzinną rozmowę o etyce. Zachwycony student stwierdził:
- Stary, ale ty jesteś obkuty! Proszę cię, jeśli przyjdzie profesor, nie wchodź przede mną.
- Dobrze, ale powiedz mi, dlaczego nie byłeś na żadnym wykładzie?
- Bo panuje opinia, że wykłady ks. Wojtyły są bardzo trudne, ale gdyby umiał mówić tak, jak ty, słuchałbym go przyjemnością.
Oczywiście, ks. profesor zaliczył studentowi ten nietypowy „egzamin”. [3]
Bibliografia
[1] Stefan Garczyński, Gafy. Komizm mimowolny, Warszawa 1986. ISBN 83-7001-137-3 (sygnatura: 117188).
[2] Domański Juliusz, Anegdoty o Einsteinie, „Fizyka w Szkole” 2013, nr 1, s. 4-6 (czytelnia).
[3] Co mówią o Wojtyle?, „Gość Niedzielny” [lubelski, 11 kwietnia 2014, online] - https://lublin.gosc.pl/doc/1955838.Co-mowia-o-Wojtyle. Ta historia znajduje się również w kilku książkach o życiu św. Jana Pawła II.
[1] Stefan Garczyński, Gafy. Komizm mimowolny, Warszawa 1986. ISBN 83-7001-137-3 (sygnatura: 117188).
[2] Domański Juliusz, Anegdoty o Einsteinie, „Fizyka w Szkole” 2013, nr 1, s. 4-6 (czytelnia).
[3] Co mówią o Wojtyle?, „Gość Niedzielny” [lubelski, 11 kwietnia 2014, online] - https://lublin.gosc.pl/doc/1955838.Co-mowia-o-Wojtyle. Ta historia znajduje się również w kilku książkach o życiu św. Jana Pawła II.
Ps. Więcej anegdot o naukowcach - 11 listopada.
poniedziałek, 26 lutego 2018
Po co się uczyć?
Nauczyciele, uczniowie i studenci rozpoczęli kolejny semestr nauki. Z tej okazji dedykujemy Im przewrotną maksymę, prosząc, by jej zanadto nie rozważali i nie uczynili dewizą życiową:
Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Więc po co się uczyć?
A teraz przypomnimy kilka ciekawostek z historii nauki.
Oto anegdota z czasów starogreckich. Platon zaproponował swej akademii określenie człowieka jako stworzenia dwunożnego bez piór. Diogenes oskubał wtedy koguta i pokazał greckim mędrcom, drwiąc: "Oto człowiek według definicji Platona". Akademicy uzupełnili zaś swą definicję, nadając jej następujące brzmienie: "Człowiek - dwunożne stworzenie bez piór i z szerokimi, płaskimi paznokciami".
Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Więc po co się uczyć?
A teraz przypomnimy kilka ciekawostek z historii nauki.
Oto anegdota z czasów starogreckich. Platon zaproponował swej akademii określenie człowieka jako stworzenia dwunożnego bez piór. Diogenes oskubał wtedy koguta i pokazał greckim mędrcom, drwiąc: "Oto człowiek według definicji Platona". Akademicy uzupełnili zaś swą definicję, nadając jej następujące brzmienie: "Człowiek - dwunożne stworzenie bez piór i z szerokimi, płaskimi paznokciami".
![]() |
| źródło |
Najmłodszym profesorem w dziejach był Colin Mac Laurin (1698-1746), który w wieku 19 lat został profesorem matematyki w Marischal College w Aberdeen (Szkocja). W 1725 r. - za rekomendacją Izaaka Newtona - Uniwersytet w Edynburgu powierzył mu katedrę matematyki.
William Thomson (1824-1907), późniejszy lord Kelvin, został studentem Uniwersytetu w Glasgow w październiku 1834 r. Miał wtedy 10 lat i 4 miesiące.
Alphonse Durande, nauczyciel muzyki z Paryża, nazwał siedmioro swych dzieci Do, Re. MI, Fa, Sol, La, Si. Gdy urodziło się ósme, nadał mu imię Octave.
William Thomson (1824-1907), późniejszy lord Kelvin, został studentem Uniwersytetu w Glasgow w październiku 1834 r. Miał wtedy 10 lat i 4 miesiące.
Alphonse Durande, nauczyciel muzyki z Paryża, nazwał siedmioro swych dzieci Do, Re. MI, Fa, Sol, La, Si. Gdy urodziło się ósme, nadał mu imię Octave.
![]() |
| źródło |
Wilma Horton uczęszczała w latach 1933-1943 do 265 różnych szkół na terenie Stanów Zjednoczonych. Jej rodzice byli aktorami estradowymi i bardzo często zmieniali miejsca występów. Wilma wędrowała wraz z nimi po całym kraju i nieraz w ciągu jednego miesiąca przenosiła się do 4-5 szkół. Zdołała jednak zdać maturę.
![]() |
| źródło |
Źródło: Kozłowski Marian, Lamus ciekawostek, Warszawa 1976. (Sygnatura: 72992).
poniedziałek, 2 października 2017
Czy znasz tych Profesorów?
U progu nowego roku akademickiego proponujemy mały test ze znajomości literackich profesorów. Przeglądamy tytuły z naszych zbiorów. Profesor na drodze Henryka Czarneckiego, Profesor Sonia Erzsebet Kertesz, Papuga pana profesora Stanisławy Fleszarowej-Muskat... Te tytuły (prawie) nic nam nie mówią. Niektóre postaci jednak są doskonale znane wielu pokoleniom. Dzisiaj przedstawiamy kilka nazwisk wraz z pewnymi dookreśleniami, ułatwiającymi identyfikację, i prosimy o wskazanie tytułu oraz autora dzieła. Nie gwarantujemy, że będzie łatwo. Prosimy najpierw spróbować samodzielnie odpowiedzieć na pytania, a dopiero później zajrzeć do przedstawionych niżej odpowiedzi.
Uwaga! Na końcu Aneks ukazujący kilka postaci profesorów w filmie! A już na absolutnym końcu... No, kto przeczyta, ten będzie wiedział :).
Uwaga! Na końcu Aneks ukazujący kilka postaci profesorów w filmie! A już na absolutnym końcu... No, kto przeczyta, ten będzie wiedział :).
![]() |
| Uniwersytet Śląski w Katowicach, Wydział Prawa i Administracji - źródło |
Pytania.
1. Baltazar Gąbka, profesor Akademii w Grodzie Kraka, specjalista od żab latających.
2. Filidor, profesor Syntetologii Uniwersytetu w Leydzie.
3. Rafał Wilczur, profesor medycyny.
4. Dębicki, profesor filozofii, wielbiciel nauk przyrodniczych.
5. Pierre Aronnax, profesor Muzeum Przyrodniczego w Paryżu.
6. K. M. Wittembach, profesor językoznawstwa i etnologii z Królewca, pastor ewangelicki.
7. Tutka, profesor, który opowiada sporo historii ze swego życia, ale o którym jednak bardzo mało wiemy.
8. Walter Sonnenbruch, profesor biologii.
9. Otto Lidenbrock, profesor uniwersytetu w Hamburgu, wykładowca mineralogii.
10. Astral Sternu Tarantoga, profesor - konstruktor.
11. Cyprian Méré, inżynier, górnik, ma otrzymać tytuł profesora Akademii Górniczej w Paryżu.
12. Iwan Nikołajewicz Ponyriow (poeta Iwan Bezdomny), po wielu zawirowaniach losu zostający profesorem filozofii i historii.
13. Henry Higgins, profesor, językoznawca-fonetyk.
14. Eliacin François Marie Paganel, profesor geografii.
15. Geist, profesor - wynalazca z Paryża.
16. Rawa, profesor - wynalazca, mieszkający w Katowicach, a konkretnie - w Parku Kościuszki.
17. John Forbes Nash Jr, profesor, matematyk.
18. Mannheim, profesor, teść Bettertona - wybitnego naukowca, pracującego w dziedzinie atomistyki.
19. Adrian Thomas, profesor psychologii.
20. Corcoran - profesor - oprócz profesorów Decantora i Zazula - znajomy Ijona Tichego.
1. Baltazar Gąbka, profesor Akademii w Grodzie Kraka, specjalista od żab latających.
2. Filidor, profesor Syntetologii Uniwersytetu w Leydzie.
3. Rafał Wilczur, profesor medycyny.
4. Dębicki, profesor filozofii, wielbiciel nauk przyrodniczych.
5. Pierre Aronnax, profesor Muzeum Przyrodniczego w Paryżu.
6. K. M. Wittembach, profesor językoznawstwa i etnologii z Królewca, pastor ewangelicki.
7. Tutka, profesor, który opowiada sporo historii ze swego życia, ale o którym jednak bardzo mało wiemy.
8. Walter Sonnenbruch, profesor biologii.
9. Otto Lidenbrock, profesor uniwersytetu w Hamburgu, wykładowca mineralogii.
10. Astral Sternu Tarantoga, profesor - konstruktor.
11. Cyprian Méré, inżynier, górnik, ma otrzymać tytuł profesora Akademii Górniczej w Paryżu.
12. Iwan Nikołajewicz Ponyriow (poeta Iwan Bezdomny), po wielu zawirowaniach losu zostający profesorem filozofii i historii.
13. Henry Higgins, profesor, językoznawca-fonetyk.
14. Eliacin François Marie Paganel, profesor geografii.
15. Geist, profesor - wynalazca z Paryża.
16. Rawa, profesor - wynalazca, mieszkający w Katowicach, a konkretnie - w Parku Kościuszki.
17. John Forbes Nash Jr, profesor, matematyk.
18. Mannheim, profesor, teść Bettertona - wybitnego naukowca, pracującego w dziedzinie atomistyki.
19. Adrian Thomas, profesor psychologii.
20. Corcoran - profesor - oprócz profesorów Decantora i Zazula - znajomy Ijona Tichego.
![]() |
| Uniwersystet w Cambrodge, Wielka Brytania - źródło |
Odpowiedzi.
1. Porwanie Baltazara Gąbki, Misja profesora Gąbki, Gąbka i latające talerze Stanisława Pagaczewskiego, o którym pisałyśmy TUTAJ.
2. Ferdydurke Witolda Gombrowicza.
3. Znachor, Profesor Wilczur Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
4. Emancypantki Bolesława Prusa.
5. 20 000 mil podmorskiej żeglugi Julesa Verne'a.
6. Lokis. Rękopis profesora Wittembacha Prospera Mérimée. Pisałyśmy o nim TUTAJ.
7. Profesor Tutka i inne opowiadania, Profesor Tutka. Nowe opowiadania Jerzego Szaniawskiego.
8. Niemcy Leona Kruczkowskiego.
9. Wyprawa do wnętrza Ziemi Julesa Verne'a.
10. Zbiory: Noc księżycowa, Powtórka, także: Kongres futurologiczny, Wizja lokalna oraz Pokój na Ziemi Stanisława Lema.
11. Gwiazda Południa Julesa Verne'a.
12. Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa.
13. Pigmalion George'a Bernarda Shawa.
14. Dzieci kapitana Granta Julesa Verne'a.
15. Lalka Bolesława Prusa.
16. Sobowtór profesora Rawy Alfreda Szklarskiego.
17. Piękny umysł Sylvii Nasar.
18. Podróż w nieznane (Destination Unknown) Agathy Christie.
19. Profesor Johna Katzenbacha.
20. Księga robotów, Dzienniki gwiazdowe Stanisława Lema.
1. Porwanie Baltazara Gąbki, Misja profesora Gąbki, Gąbka i latające talerze Stanisława Pagaczewskiego, o którym pisałyśmy TUTAJ.
2. Ferdydurke Witolda Gombrowicza.
3. Znachor, Profesor Wilczur Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.
4. Emancypantki Bolesława Prusa.
5. 20 000 mil podmorskiej żeglugi Julesa Verne'a.
6. Lokis. Rękopis profesora Wittembacha Prospera Mérimée. Pisałyśmy o nim TUTAJ.
7. Profesor Tutka i inne opowiadania, Profesor Tutka. Nowe opowiadania Jerzego Szaniawskiego.
8. Niemcy Leona Kruczkowskiego.
9. Wyprawa do wnętrza Ziemi Julesa Verne'a.
10. Zbiory: Noc księżycowa, Powtórka, także: Kongres futurologiczny, Wizja lokalna oraz Pokój na Ziemi Stanisława Lema.
11. Gwiazda Południa Julesa Verne'a.
12. Mistrz i Małgorzata Michaiła Bułhakowa.
13. Pigmalion George'a Bernarda Shawa.
14. Dzieci kapitana Granta Julesa Verne'a.
15. Lalka Bolesława Prusa.
16. Sobowtór profesora Rawy Alfreda Szklarskiego.
17. Piękny umysł Sylvii Nasar.
18. Podróż w nieznane (Destination Unknown) Agathy Christie.
19. Profesor Johna Katzenbacha.
20. Księga robotów, Dzienniki gwiazdowe Stanisława Lema.
![]() |
| Sorbona, Francja - źródło |
Aneks.
W filmie polskim największą galerię naukowców mamy u Krzysztofa Zanussiego. Nie wszystkie te postaci są godne szacunku. Przykład negatywny stanowi skorumpowany, cyniczny profesor Jakub Szelestowski z Barw ochronnych (1976, prem. 1977). W filmie zagranicznym także mamy profesora, który w ostatecznym rozrachunku nie zdał egzaminu z człowieczeństwa, chociaż otoczenie darzyło go ogromnym szacunkiem i uznaniem. To Isak Borg z Tam, gdzie rosną poziomki Ingmara Bergmana (1957). Wartości szuka, chociaż nie bardzo umie znaleźć, Profesor ze Stalkera (reż. Andriej Tarkowski, 1979). Sporo jest w kinie ekscentryków, "szalonych" naukowców, ale postaci raczej zabawnych. Wystarczy przypomnieć Zwariowanego profesora (reż. Jerry Lewis, 1963). Ci, o bardziej ponurym obliczu, groźni wynalazcy, posiadają niemało filmowych portretów. Ale dzisiaj mamy radosny dzień. Inaugurujemy nowy rok akademicki. Nie mówmy o szaleństwach jednostek. Czas na to, co zapowiedziałam jako ostateczne zakończenie dzisiejszego tekstu, czyli na życzenia:
Dla Studentów: Radości ze zdobywania wiedzy!
Dla Wykładowców: Satysfakcji z jej przekazywania!
Dla Wszystkich: Nieustannego poszerzania horyzontów poznawczych! I spotkajmy się w bibliotece. W Wydziale Informacji czekamy na Was szczególnie!
W filmie polskim największą galerię naukowców mamy u Krzysztofa Zanussiego. Nie wszystkie te postaci są godne szacunku. Przykład negatywny stanowi skorumpowany, cyniczny profesor Jakub Szelestowski z Barw ochronnych (1976, prem. 1977). W filmie zagranicznym także mamy profesora, który w ostatecznym rozrachunku nie zdał egzaminu z człowieczeństwa, chociaż otoczenie darzyło go ogromnym szacunkiem i uznaniem. To Isak Borg z Tam, gdzie rosną poziomki Ingmara Bergmana (1957). Wartości szuka, chociaż nie bardzo umie znaleźć, Profesor ze Stalkera (reż. Andriej Tarkowski, 1979). Sporo jest w kinie ekscentryków, "szalonych" naukowców, ale postaci raczej zabawnych. Wystarczy przypomnieć Zwariowanego profesora (reż. Jerry Lewis, 1963). Ci, o bardziej ponurym obliczu, groźni wynalazcy, posiadają niemało filmowych portretów. Ale dzisiaj mamy radosny dzień. Inaugurujemy nowy rok akademicki. Nie mówmy o szaleństwach jednostek. Czas na to, co zapowiedziałam jako ostateczne zakończenie dzisiejszego tekstu, czyli na życzenia:
Dla Studentów: Radości ze zdobywania wiedzy!
Dla Wykładowców: Satysfakcji z jej przekazywania!
Dla Wszystkich: Nieustannego poszerzania horyzontów poznawczych! I spotkajmy się w bibliotece. W Wydziale Informacji czekamy na Was szczególnie!
| Uniwersytet Karola w Pradze - źródło |
poniedziałek, 3 kwietnia 2017
Polski Bill Gates, pochodzenie dziur w serze, legenda Fausta, odkrywcy i wynalazcy w filmie… Po prostu - Nauka
Kwiecień. Ostatni przedmaturalny miesiąc. Przypomnijmy kilka pozycji na temat nauki i naukowców z naszych zbiorów. Na zakończenie, coś szczególnego. Kto doczyta, zobaczy.
Lipiński Piotr, Elektronik grzebie w chlewie, „Mówią Wieki” 2014, nr 5, s. 16-20
Gdyby Amerykanie skazali na śmierć cywilną Billa Gatesa, byłoby to równie absurdalne jak to, co uczyniono z Jackiem Karpińskim w Polsce (…) Zbudowany przez Karpińskiego komputer wykonywał milion operacji na sekundę – więcej niż pecety dziesięć lat później! (…) To był geniusz. (…) Jednak być geniuszem w PRL to za mało. Należało jeszcze polubić świnie.
Nowatorski komputer K-202 po raz pierwszy pokazano na Targach Poznańskich w 1971 r. Konstruktor miał już wtedy pokaźną liczbę sukcesów, w tym tytuł jednego z sześciu laureatów ogłoszonego przez UNESCO konkursu dla młodych konstruktorów (zgłoszono do niego 200 kandydatów z całego świata). Do polskiego stoiska ustawiły się kolejki. Właśnie to – paradoksalnie! – stało się przyczyną utraty pracy przez twórcę tego cuda techniki. Dlaczego? Proste! W 1970 r. w ZSRR wyprodukowano system komputerowy RIAD, skopiowany z amerykańskiego IBM 360, i już wówczas przestarzały. Polsce przypadła rola producenta jednego z komputerów tego systemu, więc inne zarzucono. A Karpiński pojechał na Mazury, by hodować świnie.
Kluska Bartłomiej, Sonda: nie uczyć, fascynować, „Pamięć.pl” 2014, nr 9, s. 38-41
29 września 1989 roku Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński, gospodarze telewizyjnej „Sondy”, jechali do Raciborskiej Fabryki Kotłów „Rafako”, by nagrać kolejny odcinek swojego programu. Spieszyli się i prowadzony przez znanego rajdowca Andrzeja Gieysztora biały peugeot, mimo padającego deszczu, przekraczał dopuszczalną prędkość. Tuż przed Raciborzem samochód nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i zmierzył się z ciężarowym starem. Kierowca, Kurek i Kamiński zginęli na miejscu.
Historia „Sondy” sięga roku 1977, gdy Redakcja Programów Oświatowych TP szukała pomysłu na audycję zastępującą statyczną „Eurekę” Jerzego Wunderlicha. Pierwotnie tytuł planowanego programu miał brzmieć „Przygoda z nauką”, ale ostateczny zaproponował Kurek, trzydziestoletni wówczas fizyk. Tak rozpoczęła się przygoda z nauką dla niejednego z nas. W ciągu 12 lat wyemitowano ponad 550 odcinków. W planach gospodarzy było poszerzenie tematyki o zagadnienia ekonomiczne. Nie zdążyli.
Schmitt Petra Maria, Dreller Christian, Skąd się biorą dziury w serze? [Dokument dźwiękowy], tł. Mirosława Sobolewska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016, 1 płyta CD (3 godz. 35 min.)
Z opisu wydawcy: „Dlaczego banany są krzywe? Dlaczego niebo jest niebieskie? Dlaczego samoloty umieją latać? Gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje? Skąd się bierze sól w morzu? Dlaczego wypadają mleczne zęby?”
Wystarczy, by zafascynować?!
Gabryelska Marta M., Szymański Maciej, Barciszewski Jan, DNA – cząsteczka, która zmieniła naukę. Krótka historia odkryć, „Nauka” 2009, nr 2, s. 111-134
Za ojca genetyki uważa się Grzegorza Mendla, augustiańskiego zakonnika i naukowca, który w latach 60. XIX wieku przeprowadził obserwacje dziedziczenia cech u grochu zwyczajnego.
W opracowaniu znajdujemy obszerną, szczegółową tabelę najważniejszych etapów w historii odkryć DNA (daty, naukowcy, odkrycie). Jego kolejną część stanowi omówienie dokonań Friedricha Mieschera, Erwina Chargaffa, Arthura Kornberga i innych naukowców.
Bault Aleksandra, Dzieje doktora Fausta. Od legendy do antropologicznego mitu, „Polonistyka” 2003, nr 2, s. 73-78
Legendarny Faust mógł mieć wiele pierwowzorów. Od (…) Szymona Maga, który za pieniądze chciał kupić od Apostołów zdolność otrzymywania Ducha Świętego (…), poprzez bohaterów licznych chrześcijańskich apokryfów (…). Popularność tego typu bohatera sprawiła, że trafił on do teatrzyku kukiełkowego i teatru jarmarcznego.
Zanim Faust trafił do klasyki literackiej, był postacią kultury popularnej, znaną w Europie od kilkuset lat. W czasach Goethego funkcjonował jako bohater licznych sztuk marionetkowych. Czy zatem u Mistrza stał się osobą naprawdę tragiczną lub parodystyczną?
Roberts Royston M., Odkrywcy mimo woli. Przypadek w dziejach nauki, tł. Tristan Korecki, „Adamantan”, Warszawa 1997. ISBN 83-85655-23-9
Pomyślmy, cóż mogą mieć ze sobą wspólnego: popularne „rzepy” (napy) w naszych ubraniach czy butach, penicylina, promienie rentgenowskie, teflon, dynamit i papirusy znad Morza Martwego?
No właśnie, co? Ano to, że wszystkie te zjawiska i obiekty zostały odkryte lub wynalezione w sposób przypadkowy. Te oraz inne fascynujące historie odkryć i wynalazków znajdujemy w przystępnie napisanej książce.
Jopkiewicz Tomasz, Dobroczyńcy, szaleńcy, cynicy, „Kino” 2015, nr 1, s. 26-29
Jak przedstawić naukowca na ekranie, by zaintrygować publiczność? (…) W kinie najczęściej naukowiec bywał niekwestionowanym geniuszem, a najlepiej ekscentrycznym – mniej lub bardziej - celebrytą. Kimś efektownie oderwanym od świata, choć jednocześnie wchodzącym z nim w konfliktowe – a bywało, że i pocieszne – interakcje.
Pamiętamy obdarzonego prawie nadludzką mocą doktora Rotwanga z Metropolis (reż. Fritz Lang)? Niemal hagiograficzny portret Pasteura (reż. William Dieterle)? Zabawnego Latającego profesora (reż. Robert Stevenson)? Roztargnionego i naukowca z Powrotu do przyszłości (reż. Robert Zemeckis)? Usidlonych w ramy trudnej rzeczywistości uczonych z Barw ochronnych (reż. Krzysztof Zanussi)? Te i wiele innych sylwetek omówiono w artykule.
Heller Michał, Jak być uczonym, wybór i oprac. Małgorzata Szczerbińska-Polak, „Znak”, Kraków 2009. ISBN 978-83-240-1187-2
Jeżeli brak wiedzy jest cierpieniem, to wiedza powinna być przyjemnością. I tak jest rzeczywiście. Tych, co wiedzą, nie trzeba o tym przekonywać, bo wiedzą; a tych, co żyją w nieustannej ciemności, i tak nic nie przekona.
Rozważania z zakresu filozofii, metodologii i etyki pracy naukowej. Mądre zamyślenia bardzo mądrego Profesora.
A teraz… Specjalnie (choć nie tylko!) dla Uczniów: Nauka Juliana Tuwima.
Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów i formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczali mnie nieskończoności.
Rozprawiali o "cudach przyrody",
Oglądałem różne tajemnice:
W jednym szkiełku "życie w kropli wody",
W innym zaś - "kanały na księżycu".
Mam tej wiedzy zapas nieskończony;
2piR i H2S04,
Jabłka, lampy, Crookesy i Newtony,
Azot, wodór, zmiany atmosfery.
Wiem o kuli napełnionej lodem,
O bursztynie, gdy się go pociera...
Wiem, że ciało pogrążone w wodę
Traci tyle, ile... etcetera.
Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno!
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.
I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.
I do dziś mam taką szkolną trwogę:
Bóg mnie wyrwie - a stanę bez słowa!
- Panie Boże! Odpowiadać nie mogę,
Ja... wymawiam się, mnie boli głowa...
Trudna lekcja. Nie mogłem od razu.
Lecz nauczę się... po pewnym czasie...
Proszę! Zostaw mnie na drugie życie
Jak na drugi rok w tej samej klasie.
Lipiński Piotr, Elektronik grzebie w chlewie, „Mówią Wieki” 2014, nr 5, s. 16-20
Gdyby Amerykanie skazali na śmierć cywilną Billa Gatesa, byłoby to równie absurdalne jak to, co uczyniono z Jackiem Karpińskim w Polsce (…) Zbudowany przez Karpińskiego komputer wykonywał milion operacji na sekundę – więcej niż pecety dziesięć lat później! (…) To był geniusz. (…) Jednak być geniuszem w PRL to za mało. Należało jeszcze polubić świnie.
Nowatorski komputer K-202 po raz pierwszy pokazano na Targach Poznańskich w 1971 r. Konstruktor miał już wtedy pokaźną liczbę sukcesów, w tym tytuł jednego z sześciu laureatów ogłoszonego przez UNESCO konkursu dla młodych konstruktorów (zgłoszono do niego 200 kandydatów z całego świata). Do polskiego stoiska ustawiły się kolejki. Właśnie to – paradoksalnie! – stało się przyczyną utraty pracy przez twórcę tego cuda techniki. Dlaczego? Proste! W 1970 r. w ZSRR wyprodukowano system komputerowy RIAD, skopiowany z amerykańskiego IBM 360, i już wówczas przestarzały. Polsce przypadła rola producenta jednego z komputerów tego systemu, więc inne zarzucono. A Karpiński pojechał na Mazury, by hodować świnie.
![]() |
| Źródło |
29 września 1989 roku Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński, gospodarze telewizyjnej „Sondy”, jechali do Raciborskiej Fabryki Kotłów „Rafako”, by nagrać kolejny odcinek swojego programu. Spieszyli się i prowadzony przez znanego rajdowca Andrzeja Gieysztora biały peugeot, mimo padającego deszczu, przekraczał dopuszczalną prędkość. Tuż przed Raciborzem samochód nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i zmierzył się z ciężarowym starem. Kierowca, Kurek i Kamiński zginęli na miejscu.
Historia „Sondy” sięga roku 1977, gdy Redakcja Programów Oświatowych TP szukała pomysłu na audycję zastępującą statyczną „Eurekę” Jerzego Wunderlicha. Pierwotnie tytuł planowanego programu miał brzmieć „Przygoda z nauką”, ale ostateczny zaproponował Kurek, trzydziestoletni wówczas fizyk. Tak rozpoczęła się przygoda z nauką dla niejednego z nas. W ciągu 12 lat wyemitowano ponad 550 odcinków. W planach gospodarzy było poszerzenie tematyki o zagadnienia ekonomiczne. Nie zdążyli.
![]() |
| Źródło |
Schmitt Petra Maria, Dreller Christian, Skąd się biorą dziury w serze? [Dokument dźwiękowy], tł. Mirosława Sobolewska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2016, 1 płyta CD (3 godz. 35 min.)
Z opisu wydawcy: „Dlaczego banany są krzywe? Dlaczego niebo jest niebieskie? Dlaczego samoloty umieją latać? Gdzie jest wiatr, kiedy nie wieje? Skąd się bierze sól w morzu? Dlaczego wypadają mleczne zęby?”
Gabryelska Marta M., Szymański Maciej, Barciszewski Jan, DNA – cząsteczka, która zmieniła naukę. Krótka historia odkryć, „Nauka” 2009, nr 2, s. 111-134
Za ojca genetyki uważa się Grzegorza Mendla, augustiańskiego zakonnika i naukowca, który w latach 60. XIX wieku przeprowadził obserwacje dziedziczenia cech u grochu zwyczajnego.
W opracowaniu znajdujemy obszerną, szczegółową tabelę najważniejszych etapów w historii odkryć DNA (daty, naukowcy, odkrycie). Jego kolejną część stanowi omówienie dokonań Friedricha Mieschera, Erwina Chargaffa, Arthura Kornberga i innych naukowców.
![]() |
| Źródło |
Legendarny Faust mógł mieć wiele pierwowzorów. Od (…) Szymona Maga, który za pieniądze chciał kupić od Apostołów zdolność otrzymywania Ducha Świętego (…), poprzez bohaterów licznych chrześcijańskich apokryfów (…). Popularność tego typu bohatera sprawiła, że trafił on do teatrzyku kukiełkowego i teatru jarmarcznego.
Zanim Faust trafił do klasyki literackiej, był postacią kultury popularnej, znaną w Europie od kilkuset lat. W czasach Goethego funkcjonował jako bohater licznych sztuk marionetkowych. Czy zatem u Mistrza stał się osobą naprawdę tragiczną lub parodystyczną?
Roberts Royston M., Odkrywcy mimo woli. Przypadek w dziejach nauki, tł. Tristan Korecki, „Adamantan”, Warszawa 1997. ISBN 83-85655-23-9
Pomyślmy, cóż mogą mieć ze sobą wspólnego: popularne „rzepy” (napy) w naszych ubraniach czy butach, penicylina, promienie rentgenowskie, teflon, dynamit i papirusy znad Morza Martwego?
No właśnie, co? Ano to, że wszystkie te zjawiska i obiekty zostały odkryte lub wynalezione w sposób przypadkowy. Te oraz inne fascynujące historie odkryć i wynalazków znajdujemy w przystępnie napisanej książce.
![]() |
| Personifikacja Wiedzy, źródło |
Jopkiewicz Tomasz, Dobroczyńcy, szaleńcy, cynicy, „Kino” 2015, nr 1, s. 26-29
Jak przedstawić naukowca na ekranie, by zaintrygować publiczność? (…) W kinie najczęściej naukowiec bywał niekwestionowanym geniuszem, a najlepiej ekscentrycznym – mniej lub bardziej - celebrytą. Kimś efektownie oderwanym od świata, choć jednocześnie wchodzącym z nim w konfliktowe – a bywało, że i pocieszne – interakcje.
Pamiętamy obdarzonego prawie nadludzką mocą doktora Rotwanga z Metropolis (reż. Fritz Lang)? Niemal hagiograficzny portret Pasteura (reż. William Dieterle)? Zabawnego Latającego profesora (reż. Robert Stevenson)? Roztargnionego i naukowca z Powrotu do przyszłości (reż. Robert Zemeckis)? Usidlonych w ramy trudnej rzeczywistości uczonych z Barw ochronnych (reż. Krzysztof Zanussi)? Te i wiele innych sylwetek omówiono w artykule.
![]() |
| Źródło |
Heller Michał, Jak być uczonym, wybór i oprac. Małgorzata Szczerbińska-Polak, „Znak”, Kraków 2009. ISBN 978-83-240-1187-2
Jeżeli brak wiedzy jest cierpieniem, to wiedza powinna być przyjemnością. I tak jest rzeczywiście. Tych, co wiedzą, nie trzeba o tym przekonywać, bo wiedzą; a tych, co żyją w nieustannej ciemności, i tak nic nie przekona.
Rozważania z zakresu filozofii, metodologii i etyki pracy naukowej. Mądre zamyślenia bardzo mądrego Profesora.
![]() |
| Siedziba Światowej Organizacji Własności Intelektualnej w Genewie, źródło |
A teraz… Specjalnie (choć nie tylko!) dla Uczniów: Nauka Juliana Tuwima.
Nauczyli mnie mnóstwa mądrości,
Logarytmów, wzorów i formułek,
Z kwadracików, trójkącików i kółek
Nauczali mnie nieskończoności.
Rozprawiali o "cudach przyrody",
Oglądałem różne tajemnice:
W jednym szkiełku "życie w kropli wody",
W innym zaś - "kanały na księżycu".
Mam tej wiedzy zapas nieskończony;
2piR i H2S04,
Jabłka, lampy, Crookesy i Newtony,
Azot, wodór, zmiany atmosfery.
Wiem o kuli napełnionej lodem,
O bursztynie, gdy się go pociera...
Wiem, że ciało pogrążone w wodę
Traci tyle, ile... etcetera.
Ach, wiem jeszcze, że na drugiej półkuli
Słońce świeci, gdy u nas jest ciemno!
Różne rzeczy do głowy mi wkuli,
Tumanili nauką daremną.
I nic nie wiem, i nic nie rozumiem,
I wciąż wierzę biednymi zmysłami,
Że ci ludzie na drugiej półkuli
Muszą chodzić do góry nogami.
I do dziś mam taką szkolną trwogę:
Bóg mnie wyrwie - a stanę bez słowa!
- Panie Boże! Odpowiadać nie mogę,
Ja... wymawiam się, mnie boli głowa...
Trudna lekcja. Nie mogłem od razu.
Lecz nauczę się... po pewnym czasie...
Proszę! Zostaw mnie na drugie życie
Jak na drugi rok w tej samej klasie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















