Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filmy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 czerwca 2015

Zmarł Christopher Lee.

7 czerwca – wskutek problemów z oddychaniem - zmarł CHRISTOPHER LEE (1922-2015), aktor i wokalista, odtwórca roli Sarumana we Władcy Pierścieni i Hobbicie Petera Jacksona. Na prośbę żony, wiadomość o jego zgonie została podana do mediów 4 dni później.

Był arystokratą, synem pułkownika Geoffrey’a Trollope’a Lee z 60. Pułku Królewskiego Korpusu Strzelców i hrabiny Estelle Marie Carandini di Sarzano. Studiował w słynnym Eton College oraz Wellington College. W czasie II wojny światowej służył w Królewskich Siłach Powietrznych RAF i wywiadzie brytyjskim. Po zakończeniu wojny rozpoczął karierę aktorską. Został odnotowany w Księdze Rekordów Guinnessa jako odtwórca największej liczby ról (ponad 250).

Światową sławę przyniosła mu rola Draculi w filmie z 1958 r. (reż. Terence Fisher). Chętnie grał w horrorach. Przyjmował role u najsławniejszych reżyserów, m.in. Johna Hustona, Orsona Wellesa, Nicholasa Raya, Billy’ego Widera, Stevena Spielberga, Tima Burtona i – oczywiście – Michaela Jacksona. Będąc kuzynem Iana Fleminga (autora książek o Jamesie Bondzie), sam wystąpił w jednym z filmów o Agencie 007, dziewiątym z serii – Człowiek ze złotym pistoletem (1974) – jako Francisco Scaramanga.

I jeszcze mały polski akcent. W 2005 roku zagrał rolę kardynała Stefana Wyszyńskiego w filmie Jan Paweł II (reż. John Kent Harrison), nakręconym we współpracy Telewizji Polskiej, włoskiej Rai Uno oraz amerykańskiej CBS.

Za swą działalność artystyczną został odznaczony Orderem Imperium Brytyjskiego oraz Orderem Świętego Jana Jerozolimskiego.

poniedziałek, 11 maja 2015

Nasz Mały Leksykon Filmowy (1) - Afryka w "Spodku"

16 kwietnia wspomniałyśmy 126. rocznicę urodzin Charlesa Chaplina. W ten sposób (trochę "nieformalnie") zaczęłyśmy cykl, którego tytuł... widzimy powyżej. Powiedzmy, że był to odcinek-pilot o numerze zerowym. :) Co będziemy prezentować w tym miejscu? To, co warte odnotowania. Szczególne premiery kinowe, rocznice, osoby twórców kina (aktorów, reżyserów, kompozytorów muzyki filmowej itp.). Także gatunki lub poszczególne dzieła (nie tylko ARCYdzieła), ekranizacje prozy polskiej i światowej.
Dlaczego taka różnorodność zagadnień? Bo chcemy, żeby każdy znalazł coś dla siebie. I żeby nie było nudno! :)
Przy okazji przypominamy, że na stronie internetowej naszej placówki znajdziemy sporo - opracowanych przez nas - materiałów związanych  ze sztuką filmową (Motywy literackie i filmowe, Historia filmu). Niektóre będziemy tu bliżej prezentować. Zebrane są w zakładce Dla maturzystów, ponieważ głównie tej grupie Użytkowników były, ale i nadal będą potrzebne. Tzw. prezentacji na egzaminie z języka polskiego już nie ma, ale motywy... teraz są jeszcze bardziej przydatne, bo trzeba je znać, aby popisać się rozległością wiedzy podczas "nowej" matury. Oczywiście, zaglądanie do tej zakładki nie tylko przez uczniów, ale także studentów różnych kierunków, nauczycieli i wszystkich zainteresowanych - jak najbardziej wskazane!

A teraz już o konkretnym filmie...


To wydarzyło się 15 października 1973 roku w Katowicach. Od razu ciekawostka: polska i światowa premiera filmu odbyła się tego samego dnia! Dziwne, że o niej piszemy? Przecież to nie jest "okrągła" rocznica! A co zaznaczyłyśmy wyżej? Że nie może być nudno. :) Zatem - mamy zaskoczenie! Nie, jeszcze nie zdradzimy tytułu. Najpierw cytat z notatek reżysera:
Jesteśmy w katowickim "spodku" [tak w oryginale!] - w największym polskim kinie "Rondo". (...) Ogromna hala jeszcze pusta. Ale nam już drżą łydki (...). Kiedy zgaśnie światło, każdy zostanie wywołany przez spikera - wówczas należy po ciemku trafić na wyznaczone miejsce przed ekranem, odczekać, aż zabłyśnie reflektor, i wtedy coś powiedzieć do mikrofonu. Lecz gdzie jest ekran? Kierownik uśmiecha się: - "Nie martwcie się, będzie!" (...) Naradzamy się, o czym mówić. "Byle krótko!" - przestrzega kierownik. Ktoś żartobliwie wyraża zwątpienie, czy w ogóle przyjdą widzowie. Śmiech przynosi odprężenie. Tylko na chwilę, bo zaraz przychodzi wiadomość o awarii. Kierownik szybko biegnie do telefonu. Na koronie widowni podejrzany ruch. Ktoś z góry informuje, że przy jednej z kas zostały wyważone drzwi. Ludzie wtargnęli do wnętrza. Do pomocy porządkowym wezwano oddział milicji. (...) Z wielu przejść na widownię wpływają potoki ludzi.

Tak wyglądała Hala Widowiskowo-Sportowa "Spodek" w Katowicach
w latach 1970-1973

Co było dalej? Premiera się odbyła! Ale chyba ważniejsze, co było wcześniej?! Co działo się przez trzy lata kręcenia filmu? Gdzie go realizowano? Jak dobrano przesympatycznych aktorów? O radościach i trudnościach, także konfliktach i sytuacjach jak z dreszczowca, o tym wszystkim pisał reżyser, Władysław Ślesicki, w notatkach z planu. Tak, już wiemy, co to za film, prawda? W pustyni i w puszczy! Warto, więcej - trzeba te zapiski przeczytać! Zaczęliśmy więc od Katowic (i od Afryki, oczywiście). Niebawem znów gdzieś powędrujemy... Razem z Wami! Czytajcie!

Ślesicki Władysław, Z Tomkiem i Moniką w pustyni i w puszczy. Notatki z filmowego planu, wyd. 2,  Warszawa, "Czytelnik", 1986. ISBN 83-07-01386-0. (Sygnatura: 115970)

piątek, 20 marca 2015

Zaćmienie słońca.

Dzisiaj, około godziny 11:00 w Katowicach, mogliśmy zobaczyć to niesamowite zjawisko.


A z jaką książką polskiego pisarza kojarzy Wam się zaćmienie Słońca? :)

Herhor wzniósł do góry obie ręce. A gdy tłum znowu ucichnął, arcykapłan zawołał silnym głosem:
- Bogowie! pod waszą opiekę oddaję święte przybytki, przeciw którym występują zdrajcy i bluźniercy...
A w chwilę później, gdzieś nad świątynią, rozległ się nadludzki głos:
- Odwracam oblicze moje od przeklętego ludu i niech na ziemię spadnie ciemność...
I stała się rzecz okropna: w miarę jak głos mówił, słońce traciło blask. A wraz z ostatnim słowem zrobiło się ciemno jak w nocy. Na niebie zaiskrzyły się gwiazdy, a zamiast słońca stał czarny krąg otoczony obrączką płomieni.
Niezmierny krzyk wydarł się ze stu tysięcy piersi. Szturmujący do bramy rzucili belki, chłopi upadli na ziemię...
- Oto nadszedł dzień sądu i śmierci!... - zawołał jękliwy głos w końcu ulicy.
- Bogowie!... litości !... święty mężu, odwróć klęskę!... - zawołał tłum.
- Biada wojskom, które spełniają rozkazy bezbożnych naczelników!... - zawołał wielki głos ze świątyni.
W odpowiedzi - już cały lud upadł na twarz, a w dwu pułkach stojących przed świątynią powstało zamieszanie. Szeregi połamały się, żołnierze poczęli rzucać broń i bez pamięci uciekać w stronę rzeki. Jedni pędząc jak ślepi wśród ciemności rozbijali się o ściany domów; inni padali na bruk deptani na śmierć przez swoich towarzyszów. W ciągu paru minut, zamiast zwartych kolumn wojska, leżały na placu porozrzucane włócznie i topory, a przy wejściu do ulic - piętrzyły się stosy rannych i trupów.
Żadna przegrana bitwa nie skończyła się podobną klęską.
- Bogowie!... bogowie!... - jęczał i płakał lud - zmiłujcie się nad niewinnymi...
- Ozirisie!... - zawołał z tarasu Herhor - ulituj się i okaż oblicze swoje nieszczęśliwemu ludowi...
- Po raz ostatni wysłucham modlitwy moich kapłanów, bom jest miłosierny... - odpowiedział nadludzki głos ze świątyni.
I w tejże samej chwili ciemność pierzchnęła, a słońce odzyskało swój blask.
Nowy krzyk, nowy płacz, nowe modlitwy rozległy się między tłumem. Pijani radością ludzie witali zmartwychwstające słońce. Nieznajomi padali sobie w objęcia, kilka osób zmarło, a wszyscy na klęczkach pełzali do świątyni, aby całować jej błogosławione mury.

Na szczycie bramy stał najdostojniejszy Herhor, zapatrzony w niebo, a dwaj kapłani podtrzymywali jego święte ręce, którymi rozpędził ciemność i uratował lud swój od zagłady.
Cytat pochodzi z lektury "Faraon" Bolesława Prusa, z ilustracjami Jana Marcina Szancera; ze stron 635-636.
Książka dostępna jest w naszej Bibliotece, można ją wypożyczyć (sygnatura: 167703).

Ekranizacja "Faraona" w reżyserii Jerzego Kawalerowicza, po rekonstrukcji cyfrowej dostępna jest tutaj:


film udostępniło Studio Filmowe KADR

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Kosogłos.

źródło plakatu: www.filmweb.pl

Pierwszą część "Kosogłosa" można już obejrzeć w kinach, a my przypominamy, że w czasopismach gromadzonych w naszej bibliotece można znaleźć materiały dydaktyczne, pomocne w przygotowaniu lekcji na temat trylogii "Igrzysk śmierci".
Polecamy cykl artykułów Agnieszki Popiel w kolejnych numerach "Biblioteki w Szkole" (10/2014, 11/2014, 12/2014).