Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francis Clifford. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Francis Clifford. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 marca 2025

Książki (nie)zapomniane - Irlandzkie i sycylijskie pułapki

„W życiu istnieje coś więcej niż nienawiść”. Przerażające słowa, ale  w warunkach wojny niosące jednak… nadzieję. Trzeba wybierać życie, nie zemstę. Tak pojmanej dziewczynie radzi kapitan. Czy posłucha?

Gdzieś w Irlandii. Clodagh, Liam Gallagher i ranny Kenny Doyle to bohaterowie „Okrutnej sprawiedliwości” (A Wild Justice) FRANCISA CLIFFORDA (1917-1975). Marzną na ulicznej barykadzie, bo kazano im tu tkwić i czekać na odsiecz. Głód jest jednak nie do wytrzymania. Szczególnie dla rannego. Liam wyrusza na poszukiwanie żywności. Trafia na niedobitki innego oddziału – Tima i Seana. Mężczyźni – ukryci w piwnicy – godzą się na wymianę: wołowina za dziewczynę. Liam decyduje. Podstępnie odprowadzi Clodagh, a otrzyma (jak obiecali) mięso, a do tego whisky. Clodagh kocha Gallaghera. Niczego nie podejrzewając, wchodzi w precyzyjnie zastawioną pułapkę.

Tim i Sean, chociaż „swoi”, nie mają dobrych zamiarów. Zaczyna się kolejny dramat dziewczyny… Nawet okrutnie skrzywdzona i upokorzona przez Tima martwi się, czy Liam, który zgotował jej ten los, przeżyje…

Nadchodzi odsiecz. Krzywdziciel Clodagh ginie, ale to nie oznacza dla niej końca kłopotów. Podczas przesłuchania, a potem w trakcie ewakuacji i wreszcie ucieczki, myśli tylko o Liamie. Spotkać go. Znowu zobaczyć. Wreszcie go dostrzega. I już wie, co musi zrobić… Właśnie, co?

Pełna niespodzianek i zupełnie nieprzewidywalna w nagłych zwrotach akcji jest też kolejna powieść Clifforda - „Można umrzeć inaczej” (Another Way of Dying), reklamowana przez Wydawcę w ten sposób: „Kiedy Neal Forrester ujrzał w kasynie hotelu w Taorminie norweską turystkę, młodziutką piękną Inger i jej partnera, tęgiego pięćdziesięciolatka, nie przypuszczał, że ich drogi połączy śmierć i zbrodnia, a rozdzieli zdrada”.

Sycylia. Kasyno. Mężczyzna gra wysoko i sporo przegrywa. Towarzysząca mu urocza blondynka rankiem znajduje go martwego. Poznała denata, Franka – amerykańskiego czy kanadyjskiego agenta – w Wielkiej Brytanii, gdzie pracowała jako opiekunka dziecięca. Chwilowo postanowili pozostać razem. Przyjechali do Włoch. Teraz jest przerażona, bo boi się oskarżenia o morderstwo. Prosi o pomoc hotelowego sąsiada. Neal – ulegając magnetyzmowi Inger – oferuje usługę tłumacza. I zostaje wplątany w tajemnicze samobójstwo? Zabójstwo? Gdy przesłuchania się kończą i policja nie dopatruje się jej winy, Forrester zabiera dziewczynę ze sobą. Do Palermo.

Od tej chwili akcja gwałtownie przyspiesza. Podróżujący – mylnie rozpoznany przez miejscowych złodziei jako dyrektor firmy wyburzeniowej – zostaje uprowadzony. Porywacze żądają pomocy przy wysadzeniu bramy więzienia, w którym przebywa ich przyjaciel. Ponadto śliczna Inger zaczyna zbyt przyjaźnie spoglądać na jednego z terrorystów, co dekoncentruje Neala. Jak się to wszystko potoczy? I kto naprawdę okaże się kim?

Francis Clifford, Okrutna sprawiedliwość; Można umrzeć inaczej, przeł. Irena Doleżal-Nowicka, Warszawa 1973 oraz wyd. II, Warszawa 1980. ISBN 8321101321 (sygn. 58305, 91205).

piątek, 16 czerwca 2023

Książki (nie)zapomniane - "Klęski są własnością publiczną, a zwycięstwa - prywatną"

"Żaden z opisanych wypadków jak dotąd się nie wydarzył". Są literacką fikcją - zapewnia autor w notce umieszczonej przed tekstem. "Jak dotąd"... Te słowa trochę niepokoją. Są wstępem do niedługiej kryminalnej historii, której zakończenie okaże się przewrotne i całkowicie nieprzewidywalne. Żegnaj Grosvenor Square (The Grosvenor Square Goodbye) FRANCISA CLIFFORDA (1917-1975).

Londyn. Krótko przed północą. W hotelu Shelley mieszka ponad stu gości. Wśród nich - Richard Ireland, słynny aktor i playboy, z wpatrzoną w niego wielbicielką, Gabrielą Wilding. Na pobliskim skwerze przebywa Eddie Raven, bezdomny. W innej części miasta Harry Lander, pracownik biura attaché wojskowego ambasady amerykańskiej, wychodzi z domu po kłótni z żoną. Zabiera broń. Brytyjska stolica śpi lub usypia. Niektórzy muszą czuwać.

Bardzo wczesny ranek. Eddie zostaje zastrzelony przez nieznanego sprawcę. Morderca wdziera się do hotelu kuchennym wejściem i terroryzuje mieszkańców pokoju 501. Aktora i jego kochankę. Zaczyna stawiać żądania.  

Policja długo nie potrafi ustalić tożsamości sprawcy ani motywów jego działania. Przypadkowo znaleziona przed hotelem przywieszka do walizki, na której widnieje nazwisko i adres Landera, naprowadza prowadzących śledztwo na jego trop. Obciąża go także kaliber broni, której użyto dokonując zbrodni. Podejrzenia przeradzają się w pewność, gdy napastnik żąda spotkania z ambasadorem. W pokoju, który okupuje.

Mijają długie godziny. Wysuwający sporo żądań napastnik posługuje się pośrednictwem Gabrieli. Dziewczynę coraz bardziej rozczarowuje bierna postawa aktora. Już jest pewna, że pokochała granego przezeń nieustraszonego mężczyznę, a nie tchórza, którym naprawdę jest. Korzystając z nadarzającej się okazji, ucieka. I zdradza policji tożsamość osoby przetrzymującej zakładników. Ku zdumieniu wszystkich, nie jest to Lander (zresztą nie może być, bo akurat niedawno wrócił do domu), ale Neil Grattan, zwolniony niedawno z pracy, osobisty szofer ambasadora. Do tej pory pozostawał poza jakimkolwiek podejrzeniem. Trzeba na nowo przemyśleć strategię uwolnienia przetrzymywanych.

Tymczasem Grattan żąda przybycia kolejnej osoby. Ponadto helikoptera i kilku przedmiotów mających ułatwić im po zmroku opuszczenie hotelu. Policja przekonuje Landera, by poszedł. Zapewniony, że za załomem korytarza będzie na niego czekał rewolwer, godzi się. Nastaje wieczór. Terrorysta i zakładnicy wychodzą z pokoju. Helikopter już stoi. Niebawem dojdzie do decydującej rozgrywki...

Takiego zakończenia nie da się przewidzieć. Absolutnie zaskakuje. Jest zaprzeczeniem wszystkiego, czego czytelnik oczekiwał... "Klęski są własnością publiczną. A zwycięstwa prywatną". Kto zwyciężył? Kto poniósł klęskę?

Francis Clifford, Żegnaj Grosvenor Square, przeł. Irena Doleżal-Nowicka, Warszawa 1987. ISBN 8321103243 (sygn. 119810, 123179). 

piątek, 24 marca 2023

Książki (nie)zapomniane - Na granicy etyki i obowiązku

Dwie powieści FRANCISA CLIFFORDA (1917-1975). Kilka migawek. Obrazki wyjęte z szerszych ram. Mgnienia, drgnienia, subiektywne spojrzenia. Otacza je atmosfera niedopowiedzeń. Po ich przeczytaniu pozostaje ulotny żal, że... były takie krótkie i już przeminęły. Szczególnie - po lekturze pierwszej z nich.

Księżyc w dżungli (Honour the Shrine). Kapitan John Strachan wraz z oddziałem tropi Japończyków w Birmie. Był tu już dwa lata temu. Wówczas znaleźli się w okolicy - on i jego pięciu towarzyszy - na ochotnika. Ich zadaniem było wysadzenie mostu. Akcja niezupełnie się powiodła. Most wprawdzie wyleciał w powietrze, ale spośród Anglików ocalał tylko Strachan. Ciężko ranny, musiał poczekać na ewakuację kilkanaście trudnych dni. W misji, do której ostatkiem sił dotarł, zaopiekowali się nim ks. Bassett i s. Weronika. A lęk Johna przed Japończykami narastał z każdą chwilą. Był pewny, że ktoś mógł go dostrzec i donieść. Jednocześnie - jakby na przekór niesprzyjającej rzeczywistości - pokochał zakonnicę. Miłością bez cienia grzechu. Czystą. Kobieta - nieustannie przebywająca w półcieniu - paradoksalnie stała się jasnym promieniem w nieprzebytej dżungli. I gdy na niebie pojawił się samolot, kapitan poczuł ból jeszcze większy niż ten, który odczuwał będąc rannym. Ksiądz i siostra zostali z miejscowymi. A jednak ktoś doniósł, że duchowny ukrywał Anglika. John zdążył uciec, ale Japończycy zabili załogę misji, którą "zdradził" pistolet, zbytecznie pozostawiony przez oficera do obrony...

Upłynęły dwa lata. John znowu tu jest. Minione wraca do niego w postaci listu napisanego wówczas przez ks. Bassetta. Listu "zza grobu". Co autor w nim zawarł?

Francis Clifford, Księżyc w dżungli, przeł. Zofia Kierszys, Warszawa 1987. ISBN  8321108423 (sygn. 119810).

Coś do kochania (Something to Love). Wojna rzuciła Roberta Wymana - amerykańskiego frontowego lekarza - do Italii. Teraz, po kilkunastu latach, wraca tu jako asystent lekarza na statku pasażerskim. Statek uległ awarii, a Wyman ma kilka dni, by odwiedzić poznane tu wówczas osoby. Gina, z którą przeżył niezapomniane chwile, nie żyje. Jej córka, Rosina, ma wyjść za Emilia - mężczyznę przypisującego Robertowi winę za własne kalectwo (brak ręki). Czy wojenny lekarz popełnił wówczas błąd w sztuce? I jak zachowa się chmurny Emilio, gdy zobaczy groźny wypadek auta doktora?

Drugi wątek krótkiej powieści dotyczy miejscowego proboszcza, Don Ambrogia, na którego prośbę Wyman ma zbadać autentyczność krwi pojawiającej się na posadzce kościółka. Właśnie w tej sprawie jechał z Neapolu, gdy jego samochód osunął się ze zbocza. Historia luźno związana z fabułą, ale dodająca jej niesamowitej, nieuchwytnej aury. Nad rozsłoneczniony wiejski krajobraz włoskiego Południa nadciąga chmurka Tajemnicy...

Francis Clifford, Coś do kochania, przeł. Michał Ronikier, Warszawa 1972 (sygn. 55455).

piątek, 3 czerwca 2022

Książki (nie)zapomniane - "Są takie duchy z przeszłości, których nie można odpędzić"

Co można jednoznacznie powiedzieć o człowieku? Co znaczą określenia "dobry" lub "zły"? Teraźniejszość i przyszłość czasem boleśnie naznaczona jest przez przeszłość. Cień minionego ogromnieje i skutecznie przesłania Słońce.

Zygmunt Lichniak, krytyk literacki, nazwał FRANCISA CLIFFORDA (Arthura Bella Thompsona, 1917-1975) "pisarzem moralnych pytajników". Potężny znak zapytania widzimy także w powieści Ale Klub nie przebacza (Amigo, Amigo).

Antoni Lorrimer, angielski dziennikarz przebywający aktualnie w Meksyku, otrzymuje od nieznajomego kuszącą propozycję. Ktoś chce opublikować wspomnienia zbrodniarza wojennego, w których napomknął o ukrywającym się w Gwatemali (w górzystej wiosce) pracowniku oświęcimskiego obozu koncentracyjnego. Karl Kröhl nosi teraz nazwisko Stemmle i jest dentystą, a nawet więcej - znachorem leczącym za darmo każdą dolegliwość. Lorrimer zrazu się waha, ale ostatecznie jedzie sprawdzić informację.

Navalosa. "Ludzie powiadają, że Pan Bóg stworzył tamte okolice, kiedy był bardzo zmęczony i wcale się nie przejmował tym, co robi". Doktor jest powszechnie szanowany, chociaż mieszka z dziewczyną o wątpliwej reputacji. I szybko orientuje się, po co nieznajomy - podający się za badacza wulkanów - przybył w to miejsce. Trudną rozmowę dziennikarza i znachora przerywa bandycki napad. Terroryści żądają pieniędzy. Mieszkańcy ociągają się, lecz wreszcie ulegają namowom księdza i hojnie płacą za uwolnienie lekarza. Bandyci biorą pieniądze, ale doktora, jego dziewczynę i Antoniego uprowadzają  jako zakładników. W górach dochodzi do rozgrywki między pojmanymi a napastnikami. Lorrimer musi stać się wspólnikiem obozowego zbrodniarza. Więcej, właśnie jemu będzie zawdzięczał życie. A to nie koniec niespodzianek. Niebawem nastąpi kolejny, zupełnie nieoczekiwany zwrot akcji.... Nawet dwa.

Czy można coś jednoznacznie powiedzieć o człowieku? Miejscowi powtarzają, że Stemmle "szanuje ludzkie cierpienie". Gospodyni księdza wyraża się o nim w superlatywach. Duchownemu zawsze się wydawało, że "curandero jest człowiekiem trapionym przez poczucie winy". On sam uznaje siebie za pionka w biurokratycznej machinie obozu, niemającego żadnego wpływu na to, kto powinien zginąć, a kto żyć. "Moralne pytajniki" pozostają. Wyogromnieją, gdy doczyta się książkę do ostatniej strony...

Francis Clifford, Ale Klub nie przebacza, przeł. Irena Doleżal-Nowicka, Warszawa 1975 (sygn. 67628).