Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mika Waltari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mika Waltari. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2025

Książki (nie)zapomniane – Człowiek, który widział (prawie) wszystko

Egipt i Bliski Wschód około 1400 r. p.n.e. Mozaika ludzi i zdarzeń. Wielkie chwile dziejowe i te niemające znaczenia dla ogółu, prywatne, utopione w mroku odległych tysiącleci. Na ich tle jeden człowiek o imieniu zmienionym na Ten, Który Jest Samotny, czyli „Egipcjanin Sinuhe” (Sinuhe egyptiläinen) MIKI WALTARIEGO (1908-1979).

Sinuhe. Uczestnik i świadek największych wydarzeń swego czasu. Widział i przeżył (prawie) wszystko… Wstrząsy dziejowe, wynoszące na trony władców i z nich strącające… Liczne państwa starożytnego świata i krainy: Syrię, Babilonię, Mitanni, Kretę… Poznał przedstawicieli elit i nędzarzy… Smak bogactwa i gorycz nędzy… Miłość, nienawiść, samotność i wygnanie…

Nikt zaś nie poznał pochodzenia Sinuhe. Został znaleziony – jak Mojżesz – w łódeczce płynącej Nilem. Kipa zabrała go do domu w Tebach, gdzie dorastał w otoczeniu kobiety i jej męża, Senmuta, lekarza biedoty. Zrazu myślał o karierze żołnierza, ale ostatecznie poszedł w ślady ojca. Znajomy rodziny, Ptahor, umożliwił mu wejście do Domu Życia, gdzie – będąc kapłanem najniższego stopnia – mógł uczyć się medycyny. Jako student poznał kurtyzanę, Nefer, a fascynacja złą kobietą spowodowała z czasem fatalne skutki. Ale wówczas wszystko przebiegało po jego myśli. Zaczął robić zawodową karierę. Dotarł nawet na dwór Amenhotepa IV i otrzymał stanowisko królewskiego trepanatora. Za pracę otrzymywał pieniądze z dworu faraona, więc mógł sobie pozwolić na zakup niewolnika, Kaptaha. Ten – nieco ułomny (nie miał jednego oka), ale bardzo sprytny – szybko zdobył zaufanie swego pana. Dobra passa trwała. Do czasu…

Pewnego dnia jego droga życiowa ponownie skrzyżowała się ze ścieżką uczęszczaną przez podstępną Nefer. I zaczął tracić to, co zgromadził. Dla tej kobiety roztrwonił dobytek własny i rodziców, a po ich zgonie nie miał nawet środków na pochowanie najbliższych. Ciała przyjęła pustynia…

Zemsta na Nefer nie była słodka. Nie miał już nic… oprócz Kaptaha. Razem wyjechali z Egiptu do ościennego kraju. Odtąd nieustannie wędrowali dalej i dalej… Przystanek nastąpił przy boku Merit, dziewczyny pracującej jako służąca w karczmie, która urodziła Sinuhe syna, Tota. Po chwilowym zwolnieniu życiowego biegu znowu zasiadł na dziejowej karuzeli. Przeżywał niezliczone przygody, a gdy wreszcie postanowili wrócić do Egiptu, władzę przejął nowy faraon, Horemheb, niegdyś jego przyjaciel. Czy Wiecznego Wędrowca czekał wreszcie odpoczynek po trudach? Nie. Władca posłał go na dożywotnie wygnanie…

Odludny brzeg Morza Czerwonego. Fale biją o brzeg. Myśli biegną ku temu, co było. I ku temu, co niebawem nastąpi. Starzec spisuje dzieje swojego burzliwego życia. Tak, to Sinuhe. Wygnaniec. Prawie Archetyp. Człowiek.

Ps. Starożytny Egipt w literaturze TUTAJ. Literacka starożytność TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.

Mika Waltari, Egipcjanin Sinuhe, t. 1-2, tł. Zygmunt Łanowski, wyd. 5, Warszawa 1987. ISBN 83-07-01108-6 (sygn. 118739/1-2). Także wyd. 6, 1989. ISBN 8307011086 (sygn. 128407/1-2).
Można zobaczyć
Egipcjanin Sinuhe (The Egyptian). Reż. Michael Curtiz. 1954. USA. 139 min. Główne role: Edmund Purdom, Peter Reynolds, Peter Ustinov, Jean Simmons, Michael Wilding, Angela Clarke, Bella Darvi.

piątek, 16 maja 2025

Książki (nie)zapomniane – Szwedzki Hamlet i dziewczyna z ludu, czyli okrutna baśń ich życia

MIKA WALTARI (1908-1979) napisał o nich powieść, a AUGUST STRINDBERG (1849-1912) - dramat. Pierwszy wyeksponował JĄ, a drugi - JEGO (por. tytuły!). Oto dwa utwory o czasach panowania kontrowersyjnego, ale fascynującego króla z dynastii Wazów, zawierające także polskie akcenty: „Karin, córka Monsa” (Kaarina Maununtytär) i „Eryk XIV” („Erik XIV”).

„Karin, córka Monsa”... ONA…

„Jak mierzyć czas, przelotny i zdradziecki, który podobnie jak piasek przesypujący się w klepsydrze zawsze wymyka nam się z rąk?”

Młody król i dziewczyna z ludu. Początek baśni? Jeśli tak, to nietypowej, bo zakończonej tragicznie. Eryk miał wszystko: koronę, nałożnice, przepych. „Żądny rozkoszy i zepsuty, tylu przymiotami obdarzony i piękny kusiciel, przywykł dostawać wszystko, czego pożąda”. A wypatrzył na targu Karin. Zauroczoną nim od pierwszego spojrzenia, zabrał do pałacu i kazał kształcić. Podczas pewnej mocno zakrapianej uczty bezwiednie powtórzył pytanie Heroda, ongiś skierowane do Salome: „Czego chcesz, Karin? Dam ci wszystko, czego zapragniesz”. Chciała korony i – będąc już matką dwojga dzieci Eryka - dostała ją.

Były rozkosze, władza i sława. Gdy jednak Jan, przyrodni brat monarchy dowiedział się, że ten planuje uczynić następcą swego syna z Karin, postanowił działać. Choć przez żonę (Katarzynę Jagiellonkę, matkę późniejszego Zygmunta III Wazy) uważany za słabeusza, skutecznie wykorzystał zamęt wywołany wojnami szwedzko-duńskimi i wznieconymi przez możnowładców zamieszkami wewnętrznymi. Eryk utracił tron. Uwięziony, żył jeszcze 9 lat. Katarzyna Jagiellonka upokorzyła Karin zsyłając ją do Finlandii. Ale zakochana kobieta powróciła i zamieszkała z dziećmi (Sigrid i Gustawem) w chatce przy zamkowym murze. Gdy więzień zmienił miejsce pobytu, Karin wróciła do chłopskiej chaty w Finlandii. Odebrane jej dzieci wychowali obcy ludzie. Nigdy już ich nie zobaczyła. Wreszcie Eryk zmarł. Zawsze bał się skrytobójcy, a odszedł samotnie. A Karin? Odtąd wytrwale pomagała cierpiącym i nieszczęśliwym, a po latach - ta niegdyś pogardzana królowa - zmarła kochana i błogosławiona przez naród...

„Eryk XIV”... ON...

Szwedzki Hamlet. Szalony? Udawał szalonego? Jego związek z Karin był niezdrowy. Oboje nie umieli żyć ze sobą ani bez siebie. Kobieta wiedziała, że on sobie bez niej nie poradzi. A jednak zdecydowała się  - za namową królowej-wdowy - na ucieczkę. Ale wróciła, gdy Eryk wreszcie postanowił ją poślubić. Tymczasem możnowładcy wzniecili bunt. Jan i Karol - przyrodni bracia Eryka - różnili się w ocenie jego panowania, ale obaj obawiali się, że dzieci Eryka odziedziczą tron, więc zawarli tymczasowe przymierze.

Nastał dzień weselny. Możni odmówili przybycia na ucztę, więc ich pan wysłał na ulice sługi, by zaprosili wszystkich, których spotkają. To czytelna aluzja do biblijnej przypowieści. Ale w zamku byli już Jan i Karol... Przekupili straże. Uwięzili Eryka, a co było dalej, znamy z powieści Waltariego. Gdy monarchę wyprowadzano z pałacu, możnowładcy wiwatowali na cześć Jana. Właśnie wtedy, gdy wydawało się, że bracia zwyciężyli, Karol opuścił Jana. Nie mieli już wspólnego wroga. Musieli zacząć walczyć ze sobą...

Dwa utwory, dwa ujęcia tematu. Pierwszy prezentuje raczej koleje losu dziewczyny z ludu i jej kochanka, a potem męża i władcy, mężczyzny o wybuchowym charakterze, którego - pomimo krzywd od niego doznanych - nie potrafi i nie chce przestać kochać. Dramat Strindberga rzuca ich dzieje na szersze tło historyczne, a jednocześnie (nie)świadomie (?) dokonuje swoistej apoteozy Eryka - poprzez biblijne aluzje i ukazanie władcy w ten sposób, że trudno go potępiać za najgorsze nawet czyny. Monarcha jest tu raczej porywczym Hamletem o ponadprzeciętnej osobowości, uwięzionym w klaustrofobicznych murach Elsynoru...

August Strindberg, Eryk XIV. Dramat w czterech aktach, tł. Zygmunt Łanowski, Warszawa 1960 (sygn. 130360).
August Strindberg, Eryk XIV, w: tegoż: Wybór dramatów; tł. Zygmunt Łanowski, Wrocław,  Kraków 1977, s. 481-605 (sygn. 76905, cz D V-1/18).
August Strindberg, Eryk XIV. Dramat w czterech aktach, w: tegoż: Dramaty królewskie, Dramaty liryczne, tł. Zygmunt Łanowski, Poznań 1988, s. 5-73 (sygn. 123939).
Mika Waltari, Karin, córka Monsa, tł. Zygmunt Łanowski, wyd. 4, Warszawa 1988. ISBN 83-06-01696-3 (sygn. 124386). Także wyd. z 1966 r. (sygn. 42188).