Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą język polski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 lutego 2024

Frazeologiczne smakołyki

Kochamy język ojczysty? Lubimy zjeść coś smacznego? To da się pogodzić. Z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego (21 lutego) przypomnijmy niektóre związki frazeologiczne związane z różnymi grupami żywności. A jeśli ktoś przy okazji zgłodnieje, to... bardzo dobrze! A przy okazji: Agatha Christie od kuchni – TUTAJ i TUTAJ, Kulinarne podróże przez stulecia – TUTAJ, Uczta biesiada, impreza w literaturze – TUTAJ.

Desery, słodycze, ciasta

Ciacho (przystojny mężczyzna); Co ma piernik do wiatraka (brak związku między sprawami); Cukierkowy (czułostkowy, przesłodzony); Czekolada (przen. osoba bardzo opalona); Doznać (zakosztować) słodyczy (doświadczyć dobrobytu); Dziesiąta woda po kisielu (daleki krewny); Jak pączek w maśle (wygodnie, dostatnio, bez trosk); Leżeć plackiem (leżeć płasko); Masz babo placek (wykrzyknienie stanowiące reakcję na kłopotliwą, zaskakującą sytuację); Miodowy miesiąc (pierwszy miesiąc po ślubie); Nie jesteś z cukru (nie zaszkodzi ci przebywanie na dworze podczas deszczu); Robić do kogoś słodkie oczy (wdzięczyć się, kokietować); Rosnąć jak na drożdżach (rosnąć bardzo szybko); Słodka idiotka (kobieta atrakcyjna fizycznie, ale niezbyt inteligentna); Słodka tajemnica (coś, co jest sprawą starannie ukrywaną przez kogoś, kto nie chce tego ujawnić innym, mimo że nie jest to nic wstydliwego); Słodki ciężar (1/ ciąża; 2/ Chrystusowe jarzmo, brzemię - pochodzenie biblijne - Mt 11, 28-30); Słodkie lenistwo (miłe próżnowanie; odpoczywanie bez żadnych wyrzutów, że powinno się w tym czasie coś robić); Słodkie życie (życie bez materialnych trosk); Spijać miód (zbierać to, co najlepsze; osiągać korzyść); Stary piernik (bardzo stary mężczyzna).

Kasze, produkty mączne (poza ciastami)

Bułka z masłem (łatwizna); Być z jednej mąki (być takim samym jak ktoś inny); Chleb powszedni (rzecz zwyczajna); Ciepłe kluchy (człowiek niezaradny, piecuch); Głupi jak czwarta mąka (bardzo głupi); Kaszka z mlekiem (łatwizna); Manna z nieba (coś przychodzącego bez trudu - pochodzenie biblijne - Wj 16, 1-6, 12-18); Mieć pewny kawałek chleba (mieć zapewnione utrzymanie); Nawijać makaron na uszy (opowiadać bzdury); Nie dać się zjeść w kaszy (dać sobie radę); Nie dać sobie w kaszę dmuchać (być zaradnym, pewnym siebie); Odjąć komuś chleb od ust (pozbawić środków utrzymania); Płakać nad rozlanym mlekiem (żałować czegoś daremnie); Sprzedaje się jak ciepłe bułeczki (bardzo dobrze się sprzedaje); Witać chlebem i solą (witać gościnnie, szczerze); Z niejednego pieca chleb jadł (obyty, doświadczony); Z tej mąki chleba nie będzie (ta osoba nie spełni pokładanych w niej nadziei); Żyć o chlebie i wodzie (1/ marnie się odżywiać; 2/ pościć).
Chleb w tekstach kultury - TUTAJ i TUTAJ.

Mięso

Flaki z olejem (coś bardzo nudnego); Narobić bigosu (wywołać zamieszanie); Nie dla psa kiełbasa (coś nieosiągalnego dla kogoś; ktoś na coś nie zasługuje); Odgrzewany kotlet (coś dawnego, co jest przedstawiane jako nowe); Rzucać mięsem (kląć); Trząść się jak galareta (drżeć ze strachu, zimna); Upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu (załatwić dwie sprawy przy jednej okazji); Zalać sadła za skórę (dokuczyć).
Ryby „przedstawimy” w grudniu.

Nabiał

Jajko Kolumba (łatwe rozwiązanie problemu z pozoru trudnego); Kraina mlekiem i miodem płynąca (kraina dostatku, dobrobytu); Kura znosząca złote jajka (źródło łatwych korzyści); Mieć mleko pod nosem (być bardzo młodym, niedojrzałym); Obchodzić się jak z malowanym jajkiem (obchodzić się delikatnie); Płacz nad rozlanym mlekiem (co się stało, to się nie odstanie); Ptasie mle(cz)ko (coś wykwintnego, wyszukanego); Śmiać się jak głupi do sera (śmiać się bez powodu, bezmyślnie); Wyssać z mlekiem matki (posiadać jakąś cechę od urodzenia).

Napoje, trunki, używki

Mała czarna (mała filiżanka kawy bez mleka, śmietanki); Małe piwo (coś łatwego); Nawarzyć sobie piwa (wpaść w kłopoty); Nie wylewać za kołnierz (upijać się); Wróżyć z  fusów (przewidywać coś na podstawie niepewnych przesłanek); Wyłożyć kawę na ławę (powiedzieć wprost); Wysuszyć butelkę (wypić butelkę alkoholu).
Woda – zob. TUTAJ.

Przyprawy

Być solą w oku (przeszkadzać, drażnić); Gdzie pieprz rośnie (bardzo daleko); Na słoną wodę nie zarobić (bardzo mało zarobić); Musztarda po obiedzie (rzecz wykonana za późno); Pieprzny (nieprzyzwoity); Sól ziemi (najwartościowsi ludzie); Zamienić się w słup soli (oniemieć - pochodzenie biblijne – Rdz 19, 26); Zjeść z kimś beczkę soli (długo się znać).

Tłuszcze

Dolać oliwy do ognia (podsycić niechęć, spór); Jak po maśle (bez trudu); Kto smaruje, ten jedzie (kto daje łapówki, wszystko załatwi); Masło maślane (zbędne powtórzenie - pleonazm); Mieć olej w głowie (być roztropnym, rozsądnym); Oliwa na wierzch wypływa, oliwa sprawiedliwa (prawda zawsze wychodzi na jaw); Robić maślane oczy (patrzeć zakochanym, zamglonym wzrokiem); Śmietanka towarzyska (elita); Wlać oleju do głowy (pouczyć).

Warzywa, owoce, bakalie

Amator kwaśnych jabłek (osoba mająca wyszukane zachcianki); Ananas (gagatek, ladaco); Bananowa młodzież (bogata młodzież prowadząca „imprezowy” tryb życia); Cicho jak makiem zasiał (bardzo cicho); Czerwony jak burak (zarumieniony); Dziewczyna jak malina (rumiana, dorodna dziewczyna); Figa z makiem (nic z tego!); Groch z kapustą (galimatias, pomieszanie); Grochem o ścianę (mówić, nie będąc słuchanym; daremnie przekonywać, upominać); Gruszki na wierzbie (coś nierealnego); Jabłko niezgody (przyczyna sporu - pochodzenie mitologiczne); Jak grzyby po deszczu (bardzo szybko); Kapuściana głowa (ktoś niezbyt mądry); Każdy sobie rzepkę skrobie (brak współpracy); Kokosy (intratny interes); Metoda kija i marchewki (naprzemienne nagradzanie i karani); Ni z gruszki ni z pietruszki (niespodziewanie; bez logicznego związku); Niebieskie migdały (mrzonka); Pokazać figę (zlekceważyć); Radosny jak szczypiorek na wiosnę (zadowolony); Sezon ogórkowy (letni zastój, czas bez znaczących wydarzeń); Sprać na kwaśne jabłko (dotkliwie pobić); Stary grzyb (bardzo stary mężczyzna); Śliwka pod okiem, na czole (podbite oko, guz); Trele morele (bzdury); Twardy orzech do zgryzienia (duży problem); Ubrać się na cebulkę (włożyć kilka warstw odzieży); Wpaść jak śliwka w kompot (zostać przyłapanym na niezręcznej sytuacji); Wpuszczać w maliny (oszukać); Wycisnąć jak cytrynę (bezwzględnie, cynicznie wykorzystać); Zadać bobu (dokuczyć); Zakazany owoc (coś niedozwolonego, ale kuszącego); Zdrów jak rzepa (bardzo zdrowy).

Zupy, sosy

Być nie w sosie (mieć zły humor); Czarna polewka (odmowa ręki córki); Dwa grzyby w barszcz (dwie rzeczy, gdy potrzeba jednej); Lać się żurem (ośmieszać się); Kisić się we własnym sosie (przebywać stale w tym samym kręgu ludzi, spraw); Rozebrać się do rosołu (rozebrać się do naga); Tani jak barszcz (bardzo tani).

poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Język nie kłamie, ale się łamie

Wakacje w pełni. Na pewno spotykamy się w miłym gronie, np. w rodzinie lub na koloniach. Opowiadamy różne historie, także zagadki czy żarty. A może by tak pogimnastykować język, czyli przygotować na spotkanie jakieś językołamacze? Może być z ich powtarzania dużo radości. Jeśli ktoś chciałby zainspirować się pochodzącymi z naszych zbiorów (i nie tylko), proszę bardzo!

Najpierw króciutkie, łatwiutkie, np.:

Zmiażdż dżdżownicę.
Boss ssie sok.
Przeleciały trzy pstre przepiórzyce przez trzy pstre kamienice.
Kiedy pieprz się w wieprza wetrze, wówczas mięso będzie lepsze.
Czy tata czyta cytaty z Tacyta?
W czasie suszy Saszę suszy.
Błazen Błażej błąka się po błoniach.
Szczoteczka szczoteczce szczebioce coś w teczce.
Cześć, Czesiek! Czeszesz się częściej często, czy częściej czasem?
Żubr żuł żuchwą żurawinę, mając przy tym kwaśną minę.
Rzęsa w rzece rzadka rzecz.
I słoń ma swe słabości: wszak głaszcząc – złamie kość ci…

Poprztykały się trzy skrzaty:
pstry, kosmaty i garbaty.
Chrabąszczowa je zganiła,
a dżdżownica pogodziła.

A teraz już trudniejsze:

Trzynastego, w Szczebrzeszynie,
chrząszcz się zaczął tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie:
- Cóż ma znaczyć to tarzanie?
Wezwać trzeba by lekarza.
Zamiast brzmieć, ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie,
że w nim zawsze chrząszcz brzmi w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł nie zmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany!
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały,
teraz będą się tarzały!

Trzódka piegży drży na wietrze,
chrzęszczą w zbożu skrzydła chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze,
drepcząc w kółko pośród gąszczy.

Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka
i niechcący huknął żuczka.
- Ale heca... - huczek mruknął
i z hurkotem w hełm się stuknął.
Leży żuczek, leży wnuczek,
a pomiędzy nimi tłuczek.
Stąd dla huczka jest nauczka,
by nie hasać z tłuczkiem wnuczka.

Powiedziała pchła pchle:
Pchło pchnij pchłę!
Pchła pchnęła pchłę
I po pchle!

Mała muszka spod Łopuszki
chciała mieć różowe nóżki.
Różdżką nóżki czarowała,
lecz wciąż nóżki czarne miała.
Po cóż czary, moja muszko?
Ruszże móżdżkiem a nie różdżką!
Wyrzuć wreszcie różdżkę wróżki
i unurzaj w różu nóżki!

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
- Możesz mi pożyczyć szpadel?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
- Niepotrzebny, trznadlu, szpadel!
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda paszcza!

Opracowano według:
Kalendarze zdzieraki.
Gorzelski Roman, Srebrnikowe myśli czyli bajki, fraszki, przysłówka i wierszyki, Łódź 1986. ISBN 8321804152 (sygnatury: 117122, 117331).
Przyłubska Ewa, Przyłubski Feliks, Język polski na co dzień. Samouczek i słownik poprawnej polszczyzny, Warszawa 1966 (sygnatura: 113336).
Wawak Małgorzata, Gimnastyka języka. Konspekt zajęć dla uczniów gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych oraz szkolnych grup teatralnych, "Wychowawca" 2017, nr 5, s. 24-25 (Czytelnia).

piątek, 21 lutego 2020

Od A do Ż (czyli od Abucht do Żądło)

21 lutego przypada Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego (Międzynarodowy Dzień Dziedzictwa Językowego). Proponujemy coś z naszego "dziedzictwa", czyli test ze znajomości języka (staro)polskiego. Podamy po dwa wyrazy na każdą literę alfabetu. Zadaniem Czytelnika będzie podanie ich znaczeń.
źródło
Wyrazy

Abucht, aczci, bakuła, bańkarz, chędogi, chobot, ćcia, ćwiczenie, dłażyć, dodawanie, eja, emulacyja, falacz, faścić, gędziec, głaskany, harcerz, hirus, importun, impreza, jątrew, jedno, kaganiec, karśniawy, lagier, lanka, łaciczka, łanuszka, makuła, mgły, najć, naleźca, obel, obmówić, paciep, pyzać, raptura, równianka, seremak, sfora, śmierny, śniadny (śniedny), tarnąć, teatr, uczennik, uganiać się, wełna, wiła, zamiatać (coś), zebranie, źle, źrzenie, żadny, żądło.
źródło
Odpowiedzi
Abucht - salceson.
Aczci - jeśli.
Bakuła - gaduła.
Bańkarz - marny nauczyciel.
Chędogi - piękny, czysty, porządny.
Chobot - ogon.
Ćcia - teściowa, matka żony.
Ćwiczenie - wychowanie, edukacja.
Dłażyć - gnieść, deptać, dławić.
Dodawanie - dostarczanie, zapewnianie.
Eja - ach, nuże.
Emulacyja - współzawodnictwo.
Falacz - adorator.
Faścić - przechwalać się.
Gędziec - muzykant, grajek.
Głaskany - miękki, delikatny, pieszczotliwy.
Harcerz - strażnik, harcownik, halabardnik.
Hirus - pijak.
Importun - natręt.
Impreza - wyprawa wojenna.
Jątrew - bratowa, żona brata.
Jedno - tylko.
Kaganiec - lichtarz, świecznik, kaganek.
Karśniawy - leworęczny.
Lagier - fusy, osad, męty.
Lanka - koszula, długa suknia.
Łaciczka - biedaczka.
Łanuszka - konwalia.
Makuła - plama, skaza, brud.
Mgły - słaby, lichy, wątły.
Najć - znaleźć, spotkać.
Naleźca - wynalazca.
Obel - lód.
Obmówić - usprawiedliwić.
Paciep - ciemność, mroczność.
Pyzać – nie dbać (o kogoś), lekceważyć.
Raptura - notatnik.
Równianka - wiązanka, bukiet.
Seremak - człowiek smutny.
Sfora - związek.
Śmierny - pokorny, skromny, cierpliwy.
Śniadny (śniedny) - jadalny, spożywczy, konsumpcyjny.
Tarnąć - drętwieć, cierpnąć.
Teatr - scena, widok.
Uczennik - uczeń.
Uganiać się - walczyć.
Wełna - fala.
Wiła - błazen, głupiec.
Zamiatać (coś) - pogardzać, pomiatać (czymś).
Zebranie - majątek.
Źle - dopiero, (za)ledwie, mało co, niezupełnie.
Źrzenie - spojrzenie, wejrzenie.
Żadny - brzydki, szpetny, wstrętny.
Żądło - pokusa.

Można zajrzeć do:
M. Arcta Słownik staropolski 26000 wyrazów i wyrażeń używanych w dawnej mowie polskiej, t. 1-2, Warszawa: nakł. i dr. M. Arct, [1914] (sygnatury: cz B XX-3/15-16).
Słownik staropolski, komitet redakcyjny Stanisław Urbańczyk i inni, Warszawa: Polska Akademia Nauk, 1953- (sygnatura: cz VI-9).
Słownik staropolski, Pracownia Języka Staropolskiego. Instytut Języka Polskiego PAN w Krakowie – TUTAJ.
Staropolska. Tradycja - Kultura – Literatura – TUTAJ. Słownik staropolski – TUTAJ.

piątek, 11 marca 2016

O wżerach, sensorycznych przyjemnościach i mineralności klimatu. :)

O tym, jak ważna jest odpowiednia, przykuwająca uwagę reklama, wie chyba każdy.
O tym, że język polski jest językiem trudnym, ale pięknym, pisałyśmy wiele razy.
Dzielą nas już tylko godziny od weekendu, zapraszamy więc do nieco luźniejszej, poprawiającej humor lektury. :)

Zawartość gazetek reklamowych to zwykle nie jest obszar naszych zainteresowań ani powód do wnikliwej analizy.
A może szkoda, bo znaleźć w nich można takie perełki, jak poniżej.

Tym razem nie podajemy bezpośredniego źródła, aby nie reklamować konkretnego sklepu.
Prosimy o zaufanie - wszystkie opisane poniżej przykłady naprawdę się tam (w gazetce reklamowej) znalazły. 





Gazetka reklamująca sery (głównie pleśniowe) z popularnego dyskontu:

- kilkumiesięczna skórka, pełna pleśniowych wżerów, plamek, nadaje serowi smak i aromat piwnicy 
Taak, to zachęca. Ta piwnica szczególnie. 

- bardzo przyjemny sensorycznie, ale też i smakowo 
No cóż: Bardzo przyjemny zmysłowo, ale też zmysłowo (przecież smak jest jednym ze zmysłów...)

- skórka jak najdelikatniejszy zamsz
- środek jak płynny jedwab
Jednym słowem: przeżuwamy materiał. :) 

- biała skórka z prześwitami pomarańczowej pleśni, pachnąca zasobną piwniczką
Czy zasobna piwniczka pachnie (?) inaczej niż aromat piwnicy? 

- środek jak ptasie mleczko owiane słoną, morską bryzą
Hm...

- ładna kompozycja, dająca dużo przyjemności
Ser dający przyjemność - może czas na patent? ;)

- powoli dojrzewany, nabiera dostojności 
Podawać w todze.

- aromat ziół, moc owczego, tłustego mleka, mineralność klimatu
Gdybyśmy tylko wiedziały, czym jest ta mineralność klimatu...

- do nosa docierają zapachy starego sadu, opadłych liści, dojrzałych jabłek
Piękna sprawa, rozmarzyłyśmy się. ;) 

- owcze mleko, z którego robiony jest ten ser, nadaje mu szlachetności
Widocznie te owce były bardzo rycerskie. :) 

- ser ostry przez swoją pikantność
A delikatny przez delikatność.

- bogato pachnie, bo zaczepia nutami wędzonymi (...)
Chyba byśmy jednak wolały, żeby ser nas nie zaczepiał. Ani nutami, ani czymkolwiek innym.

- miąższ smakuje jak masło doprawiane kandyzowanymi morelami, nieco tylko posolone
Po pierwsze: nigdy nie jadłyśmy kandyzowanych moreli. Świeże tak, suszone tak, a kandyzowanych nie (tak wiele jeszcze przed nami...). Po drugie: masło z morelami? 

- mleczna słodkość zamknięta w ramy słonych okruszków
Ojeej.

- skórka elastyczna, środek płynący 
Panta rei.

- serwatkowa kwaśność, przed nutą słoności do wnętrza o nieco słonych nutach
Trzy razy sprawdzałyśmy, czy ten fragment został dobrze przepisany. Dobrze. Ale nadal go nie "ogarniamy". :)

- to ser uzupełniających się przeciwieństw
Serowych!

- każdy odnajdzie w nim swoje smaki i zachwyci się tym czymś ekstra
Nie ma mowy o normalnym zjedzeniu tego sera. Należy się zachwycić tym czymś ekstra.

I na finał, nasze ulubione:
- zapach babcinego kredensu zapowiada łagodny smak sera.

Drodzy Czytelnicy, czy po tym wszystkim... nie macie ochoty czegoś zjeść? 
Niekoniecznie sera z pleśniowymi wżerami, pachnącego zasobną piwniczką lub kredensem. Babcinym. :)


poniedziałek, 22 lutego 2016

Które zwierzę miało najdłuższe imię?

Ciekawostki lingwistyczne na marginesie
Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego
           

Czy wiesz, że na świecie obecnie używa się około 7 000 języków, ale około 90% z nich używanych jest przez mniej niż 100 000 osób – i większość posiada tylko formę ustną, zaś 2 500 jest zagrożonych wymarciem?

21 lutego świętuje się Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego (Międzynarodowy Dzień Dziedzictwa Językowego), ustanowiony przez UNESCO w 1999 roku. Wprawdzie w Małym Księciu de Saint-Exupéry’ego czytamy, że Mowa jest źródłem nieporozumień – i tkwi w tej obserwacji sporo prawdy, jednak nie sposób nie zauważyć także wielkiej roli języków w budowaniu tożsamości jednostek oraz społeczeństw. Przecież walka o język (aż tak!) stoi u podstaw wymienionego wyżej święta. Dlatego dzisiaj znów podejmiemy lingwistyczny temat. Zasygnalizujemy kilka zagadnień, które – mamy nadzieję – rozbudzą pragnienie dalszych poszukiwań. Korzystałyśmy z danych UNESCO, niektórych podręczników językoznawstwa ogólnego oraz… Lamusa ciekawostek Mariana Kozłowskiego (dane bibliograficzne na końcu).



Ile języków jest na świecie? Szacunkową liczbę podałyśmy wyżej, ale ich rozmieszczenie na kuli ziemskiej nie jest równomierne. Na przykład w Europie mamy 260 języków, zaś w Azji – około 2200.        

Ile jest języków sztucznych? Podobno od XVII stulecia powstało ich około 200. Najbardziej znany jest esperanto, stworzony pod koniec XIX wieku przez Ludwika Zamenhofa. Spora część języków sztucznych powstała w celu ułatwienia kontaktów handlowych i komunikacji międzynarodowej, np. interlingua. Nie będziemy pisać szerzej – rzecz jasna – o językach sztucznych powstałych dla celów bibliotekarskich, bo tych jest… mnóstwo, np. język haseł przedmiotowych, słów kluczowych, deskryptorowy itd. Jeśli ktoś jest nimi zainteresowany, możemy mu wskazać odpowiedni słownik!

Teoria (hipoteza) Whorfa-Sapira. Benjamin Lee Whorf i Edward Sapir stworzyli interesującą teorię lingwistyczną, która wkrótce znalazła równie szerokie grono zwolenników, jak i przeciwników. Jej esencją jest relatywizm i determinizm. Zakłada, że nasz sposób spostrzegania świata w pewnym stopniu zależy od języka, którego używamy. Inaczej mówiąc: język społeczności, do której należymy, wpływa na to, jak widzimy świat. Czyli ludzie – myśląc w różnych językach -  różnie też widzą świat. Zastanówmy się sami nad słusznością tej teorii. Ale chyba coś w niej jest, skoro np. w języku Inuitów z Alaski (w dialekcie karibu) istnieje sporo wyrazów oznaczających śnieg w zależności od jego właściwości fizycznych i przeznaczenia (przytaczamy przykłady za Krzysztofem Klamyckim: apingaut, manyak, akelrorak itp.), zaś u nas dookreślamy rodzaj śniegu jedynie przez epitety: miękki, mokry itp.

A jednak… źródło nieporozumień! Frazeologia i idiomatyka – bardzo interesujące działy językoznawstwa! Przykład? Proszę bardzo! Czasem zmuszeni do słuchania niezrozumiałych treści, mówimy: Siedzę jak na tureckim kazaniu. Twierdzimy też, iż coś jest dla nas chińszczyzną. Podobnych sformułowań używają  mieszkańcy kilku innych krajów Europy. Tego drugiego – także Turcy! Jeśli natomiast Chińczycy znajdą się w analogicznej sytuacji, stwierdzają, że coś jest jak wielki posąg Buddy, w którym nie sposób zmierzyć głowy ani stopy. Koreańczycy powiadają: Dla mnie to kawałek czystego papieru, a użytkownicy języka Malayalam (południowo-zachodnie Indie) wzdychają: Nie ma w tym nawet wysuszonego imbiru. Anglicy i Amerykanie konstatują: Dla mnie to greka, a Grecy – Nie mów po chińsku!



Naj… Naj… Naj…

Który język ma najwięcej użytkowników (jako ojczysty lub drugi)? Oczywiście, mandaryński (Chiny). Na drugim miejscu plasuje się angielski.

W którym kraju używa się największej liczby języków? Prawdopodobnie w Papui-Nowej Gwinei. Aż 832! Naukowcy podają, że przyczyną tej różnorodności jest izolacja małych społeczności od wpływów zewnętrznych, zdecydowanie sprzyjająca lingwistycznej kreatywności!

Który alfabet ma największą liczbę liter (znaków)? Przypuszczalnie jednak japoński. Obejmuje około 20 000 znaków, z których tamtejsze ministerstwo oświaty wybrało około 1 900 obowiązujących w codziennym użyciu. Z tych z kolei opracowano alfabet liczący ponad 800 znaków (kanji), którego dzieci uczą się w szkołach podstawowych.  W Japonii istnieją także dwa „alfabety” sylabowe, liczące po 46 znaków – hiragana i katakana.

Jaka książka została przetłumaczona na najwięcej języków? Nie ma zaskoczenia. Biblia. Całość (Stary i Nowy Testament) przełożono na 545 języków, a sam Nowy Testament – na 2 820.

Najdłuższe nazwy geograficzne. Rekordzistką jest nazwa wzgórza w Nowej Zelandii, usytuowanego na południu regionu Hawke's Bay, pochodząca z języka maori: Taumatawhakatangihangakoauauotamateapokaiwhenuakitanatahu. Jej pełna wersja (tamta była skrócona!) brzmi: Taumatawhakatangihangakoauauotamateaturipukakapikimaungahoronukupokaiwhenuakitanatahu.

Co mamy w Europie? Miejscowość w północno-zachodniej Walii, na wyspie Anglesey: Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch (czasem jest skracana do postaci: Llanfairpwll lub Llanfair P. G.).

A kontynent amerykański? Ta nazwa wzgórza w Panamie przy poprzednich jest niedługa: Tulquencacambeguicacaquensac. W języku Indian z plemienia Cuna znaczy: trzydzieści jeden. Czy jest ktoś chętny do nauki liczebników w tym języku?

Najdłuższa (znana nam) nazwa… konia. Na brytyjskich torach wyścigowych biegał ogier noszący imię Crytochonochopayastigmatic.

I jeszcze ciekawostka ze świata starożytnego. Milion wyobrażony jest w hieroglifach egipskich rysunkiem klęczącego człowieka, wznoszącego w zdumieniu ramiona.



Bibliografia, która nie musi być nudna. :) Sporo jest książek językoznawczych. Jednak może warto sięgnąć do klasyków? Na przykład do Tadeusza Milewskiego. Jego Teoria, typologia i historia języka, Kraków 1993 (sygnatury: 140179, cz VIII-8/31) to naprawdę świetna pozycja. W ostatnim rozdziale – skrótowa historia języka polskiego, która może być pomocą dla uczniów przygotowujących się do ustnej matury z języka polskiego. Bardzo przystępnie są napisane Dzieje językoznawstwa w zarysie Adama Heinza, Warszawa 1983 (sygnatury: 100046, 100248 i wydanie wcześniejsze). Wykaz niektórych wyrazów określających śnieg w języku karibu znalazłyśmy na: http://swiatpelenjezykow.blogspot.com/2011/11/powrot-i-ciekawostki.html, a sporo interesujących wiadomości także w Lamusie ciekawostek Mariana Kozłowskiego, Warszawa 1976 (sygnatura: 72992).

czwartek, 16 lipca 2015

Niebiański Przysmak, a później Odwodziciel.

Pani Basia zostawiła mi pod opieką nasze Królestwo i pojechała na urlop. Brakuje mi naszej codziennej wymiany spostrzeżeń, nieswojo mi samej, nawet jeśli nie trwa to długo. Na szczęście żyjemy w czasach, kiedy transport poczty nie trwa całymi tygodniami, nie musimy też wysyłać gołębi z wiadomościami, ani znaków dymnych, żeby się porozumieć. Mamy kontakt mejlowy i nim właśnie, chociaż trochę, chciałybyśmy się dzisiaj z Czytelnikami naszego blogu podzielić. :)

Pani Basia pisze:

Pierwszy tydzień lipca był upalny. W drugim pogoda nieco się zmieniła. Dwa dni były wręcz zimne. Ale wypoczywam, czynię obserwacje, powiedzmy "socjologiczne", na przykład...

W pobliżu pensjonatu, w którym kwateruję, jest piękny park. W nim - lokalik, zawsze oblegany przez turystów. Dlaczego? Bo osoby dbające o zdrowie kupią tu zdrowotną wodę mineralną, a wszyscy (zdrowi i chorzy) napiją się smacznej kawy, zjedzą pyszne ciastko. Właśnie! Nazwy ciastek są wymyślne, na przykład: 

  • Pożegnanie z Afryką, 
  • Kora (to z orzechami),
  • Niebiański przysmak, 
  • Mech.
To ostatnie... ze szpinakiem!
Bufet w jednym z lokali. Pan o blond fryzurze chętnie zgodził się na zdjęcie, a po jego wykonaniu skinął głową (zaopatrzoną w tę czuprynę), wyrażając  zapewne w ten sposób życzliwość. 

Dziś także byłam w tym miejscu. Nabyłam wodę mineralną (niezdrowotną), a przy dość wąskich drzwiach niewiele brakowało do kolizji z superprzystojnym facetem, dumnie wyprężającym okazałą klatę w koszulce z nadrukiem Smells like strong spirit.
PBW w Krakowie, Filia w Rabce, mieszcząca się na parterze okazałego gmachu
I LO im. Eugeniusza Romera  w Rabce.

Dziś wybrałam się też na ścieżkę zdrowia. Wprawdzie nie stwierdziłam, by mi go od razu przybyło, ale podam nazwy kilku zaliczonych urządzeń: 

  • Krzesełko do podnoszenia masy ciała - wyciąg  górny, 
  • Narciarz (zwany zamiennie Wahadłem), 
  • Wioślarz, 
  • Jeździec, 
  • Przywodziciel / Odwodziciel  (nie mylić z Uwodziciel, którego tu nie ma). 
Tak więc wirtualnie pływałam, jeździłam na rowerze, nartach i... koniu. Ale w pewnym momencie coś mi tu i ówdzie zaczęło strzykać, więc uznałam, że lepsza jest gimnastyka umysłu.
Poszłam więc do kawiarenki, w której jest bookcrossing.  Znalazłam tam takie hity,  jak (podaję najbardziej interesujące tytuły): 
  • "Traktory i kombajny", 
  • "Stomatologia", 
  • "Leki współczesnej terapii", 
  • "Higiena rąk w warunkach szpitalnych", 
  • "ABC samochodowego silnika wysokoprężnego" oraz 
  • "Podstawy dydaktyki ogólnej" Kupisiewicza! 
Bookcrossing

A co w parku? Mnóstwo gokartów z małymi pasażerami. Jeden z nich, w wieku gotowym do podjęcia obowiązku szkolnego, krzyknął w pewnej chwili do jeszcze młodszego: "Bądź wreszcie mężczyzną!".
W tym samym parku czwórka chłopaków z - na oko - czwartego etapu edukacyjnego. Usiłują przejść po rozciągniętej przez siebie między drzewami linie. Jednemu się to udaje. Biję mu brawo. Gdy już znikam za zakrętem, on krzyczy: "Dziękuję!" Cóż, taki ma refleks.


Dworzec kolejowy, czyli... Miejska Biblioteka Publiczna. 
Tak, w budynku dworca mieści się książnica!  Poczekalnia dworcowa też jest, ale z drugiej strony, natomiast kasy biletowej  brak (bilety kupuje się w pociągu).

Niebawem, myślę, że w przyszłym tygodniu, znów coś napiszę o pobycie w tym znanym uzdrowisku. Tym razem będzie o imprezie, na którą przybyło sporo znamienitych gości. Ale to niebawem. Przecież blog nie może być monotematyczny. Między relacjami  - czytajcie u nas o innych sprawach. Pomysłów na to, czym chcemy się z Wami podzielić, mamy pełny notes (nie wspominając już o głowach).

Jedna ze szkół Małopolski.
Nie mogłam się oprzeć chęci sfotografowania tej pięknej reklamy, bo Einstein na niej jest jak żywy!

sobota, 21 lutego 2015

Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego

Język polski jest fascynujący, piękny i... dosyć skomplikowany. :)
Sam John Ronald Reuel Tolkien - genialny filolog i poliglota posługujący się ponad 30 językami, uważał nasz język za trudny i nie potrafił się nim posługiwać.

Zachęcamy do skorzystania z czasopism dostępnych w naszej Bibliotece, takich jak na przykład: Polonistyka, Język Polski w Liceum, Język Polski w Gimnazjum, Poradnik Językowy i innych.

Można w nich znaleźć artykuły na temat języka polskiego (teorii, ale także metodyki nauczania tego przedmiotu), poprawności językowej, językoznawstwa i wielu innych zagadnień.

A poniżej - najpopularniejsze błędy językowe.


Przykładowy scenariusz zajęć, którego celem jest popularyzacja języka ojczystego wśród uczniów klas początkowych (I-III), można znaleźć w najnowszym numerze (2/2015) "Życia Szkoły".