Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Kuchta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Kuchta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 września 2023

Nasze Skarby - Jan Kuchta, "Książka zakazana jako przedmiot zainteresowań młodzieży w okresie dojrzewania" (1934)

Treści czytane w ukryciu. Stanowiące pokusę. Po co - poza lekturą szkolną - sięgali młodzi sto lat temu?

"Książka zakazana jako przedmiot zainteresowań młodzieży w okresie dojrzewania" Jana Kuchty składa się z czterech rozdziałów. Poprzedza ją wstęp, a kończy załączona literatura przedmiotu. Porządne opracowanie.

W Rozdziale 1 znajdujemy: definicję "książki zakazanej", klasyfikację takiej twórczości, źródła nabywania, wiek rozpoczęcia lektury oraz kierunki zainteresowań dziewcząt i chłopców w tej dziedzinie.

Rozdziały 2 i 3 zawierają już konkretne "zakazane" tytuły. Z kręgu pozycji o treści kryminalnej i sensacyjno-awanturniczej są to np. "Rinaldo Rinaldini", "Jack Texas", powieści Dumasa i Londona (!), "Arsène Lupin" Leblanca (kto pragnie skosztować zakazanego owocu, znajdzie go TUTAJ), wszelkie "książki detektywne". Inne niewskazane tematy, to m. in.: astrologia, grafologia, hipnoza, spirytyzm, telepatia, życie seksualne. Szczególnie szeroki jest wykaz literatury "romansowej", erotycznej i pornograficznej. Znajdujemy tu np. Boccaccia, France'a, Hugo, de Maupassanta, Zolę, ale też "Jaskółkę" Daniłowskiego, "Dzikuskę" Zarzyckiej, "Panią Walewską" Gąsiorowskiego, a nawet "Chłopów" Reymonta! Zakazane dla młodego wieku powinny być niektóre książki o treści religijnej (Darwina, Diderota, Häckla, Marksa, Nietzschego, Renana) i naukowej lub pseudonaukowej. Mamy też kilka pozycji z klasyki ("Annę Kareninę" Tołstoja, "Bez dogmatu" Sienkiewicza), dzieła uznanych filozofów (Spinoza, Kant), a nawet Romana Dmowskiego! A co sama młodzież uznała za nieodpowiednie dla jej wieku? "Ballady i romanse" Mickiewicza, "Przedpiekle" Zapolskiej, "Dzieje grzechu" i "Przedwiośnie" Żeromskiego!

Rozdział 4 ukazuje negatywny i pozytywny (tak!) wpływ tej literatury na czytelników. Szczególnie interesuje nas drugi, zatem go przytoczymy: kształtowanie gustów estetycznych (młodzież sama rozezna, że to jest zła twórczość i w przyszłości będzie jej unikać), rozwijanie czytelnictwa (!), walor informacyjny (np. o życiu płciowym), namiastka realnego (niedoskonałego) życia i uodparnianie się na jego "brudy", szybszy rozwój, przestroga. Nie ze wszystkim byśmy się pewnie zgodzili, ale... któż autorowi zabroni mieć własne zdanie.

Znaczącą część zajmują wnioski pedagogiczne. Jan Kuchta stanowczo odradza zakazywanie takiej lektury. Proponuje zastąpić je ośmieszaniem przy pomocy odpowiedniego doboru cytatów. Uważa, iż po zakazaną książkę uczeń na pewno sięgnie, a ośmieszoną - sam odrzuci.

Wreszcie coś pro domo sua. Takie słowa chciałby uznać za prawdziwe każdy bibliotekarz: "Książkę wiążą (...) w okresie dojrzewania z jej młodocianym czytelnikiem jakieś złociste, serdeczne nici. Jest ona w tym czasie jedynym godnym zaufania powiernikiem (...) posiadaczem tajemnic najgłębszych... skarbem nieocenionym... ". Gdy książka zainteresuje, "dziecko zapomina o jedzeniu i porze obiadowej, o spaniu i porze nocnej, o wycieczce nawet, czy zabawie! Czyta i czyta... Zapomniawszy o całym świecie".

Jan Kuchta, Książka zakazana jako przedmiot zainteresowań młodzieży w okresie dojrzewania, Warszawa, Wydawnictwo M. Arcta, 1934 (sygn. ZS 2226).

poniedziałek, 31 lipca 2023

Nasze Skarby – Jan Kuchta, „Dziecko włóczęga” (ok. 1934, 1936)

Jan Kuchta (rocznik 1900) był naukowcem wszechstronnym. Pisał książki nie tylko pedagogiczne, ale także psychologiczne, socjologiczne, etnograficzne (tych najmniej). Oto dwie pozycje o tym samym tytule, ale znacznie różniące się objętością. Pierwsza liczy ponad 170 stron, druga – niecałe 60.

„Dziecko – włóczęga”. Pozycja wydana w warszawskim Wydawnictwie M. Arcta, około 1934 roku. Na stronie tytułowej go nie podano. Trafiła do naszych zbiorów z daleka. Aż ze Stanisławowa. Na okładce i stronie przedtytułowej ma stosowną pieczątkę. Ukazała się w cyklu „Dzieci trudne do wychowania”. Składa się z sześciu części, z których każda dzieli się na mniejsze całości. Są to (w oryginalnej pisowni):
I.    Typy dzieci-włóczęgów.
II.    „Próba podziału dzieci-włóczęgów na „typy” z puntu widzenia socjologji.
III.    Organizacje dzieci-włóczęgów.
IV.    Dążenia do kompensacji u dziecka-włóczęgi a postawa wychowawcza.
V.    Instynkt włóczęgowski – jako jedna z przyczyn aspołeczności dziecka-włóczęgi. (Analiza możliwości ewolucji i przeobrażeń).
VI.    Zabawy krakowskich „dzieci-włóczęgów” w porze zimowej.

W treści – dla każdego coś istotnego. Prezentuje zjawisko dziecięcego włóczęgostwa z różnych punków widzenia. Wnikliwa, interesująca (nawet dzisiaj) publikacja.

Jan Kuchta, Dziecko – włóczęga, Warszawa ok. 1934 (sygn. 6801).

„Dziecko włóczęga”, wydane również w latach 30. minionego wieku, w Lwowskiej Księgarni Towarzystwa Szkoły Ludowej. Reprezentuje ten sam cykl („Dzieci trudne do wychowania”) i zaczyna się tak samo. Pojawia się podział na włóczęgi: patologiczne, normalne (?!), romantyczne w okresie pokwitania, w późniejszym wieku pokwitania („przedsiębrane z chęci uwolnienia się z więzów społecznych, obcowania z przyrodą, romantycznej nadziei przygód”), których źródłem jest środowisko. Szczególnie te ostatnie wywierają spore wrażenie także na współczesnym czytelniku. Oto jeden z licznych przykładów:

„Stanisław T., lat 12 – bezdomny, nieletni włóczęga. Wygląda bardzo charakterystycznie. Włosy jego, nieznające nożyc, przybrały kształt słomianego chochoła. Nie nosi czapki, bo nie ma na zbytkowne części ubrania: zresztą niestrzyżona czupryna stanowi najlepsze i najbardziej higieniczne pokrycie głowy. Jeszcze dzisiejszej nocy (zima – 23. XII. – dzień wigilijny) chodził  b o s o, bez szkody dla zdrowia. (…) Zimna nie odczuwa.”

Ta pozycja zawiera sporo opisów konkretnych włóczęgów. Brak w niej rozbudowanej teorii z warszawskiej edycji, ale jest cierpienie nazwanych z imienia osób. Cierpienie, które chwyta za gardło. Poraża. Na pewno warto do niej zajrzeć. Nawet po latach.

Jan Kuchta, Dziecko włóczęga, Lwów1936 (sygn. ZS 9997, 8942).

Ps. O literackich włóczęgach pisałyśmy TUTAJ.