poniedziałek, 16 lutego 2026

"Tutaj był ugór, pusty brzeg…” (Ewa Szelburg-Zarembina)

"Tutaj był ugór, pusty brzeg,
na którym rosły liche zboża,
skubały trawę stadka kóz
i dął, zawodził wiatr od morza.

Teraz jest Gdynia, wielki port
ramiona swe rozkłada (...)

Wróciła Polska na swój brzeg,
Ku wiecznie swemu morzu.
Szumi jej wiatr, od morza wiatr
w fal pianie jak we zbożu.

O mury Gdyni skrzydła swe
ociera on radośnie.
I wróży Polsce słony wiatr
Potęgę, co wciąż rośnie."


To fragment „Powrotu” Ewy Szelburg-Zarembiny, ukazujący miasto - symbol odrodzonej Polski. GDYNIA została w bieżącym roku upamiętniona przez Senat RP specjalną Uchwałą (M.P. 2025 poz. 462). Niedawno przypominałyśmy wiersze o niektórych polskich miastach (TUTAJ). Tekst o literackich obrazach Gdyni także zaczniemy od poezji, czyli od twórczości Mariusza Zaruskiego, człowieka, który doskonale znał morze (o "Sonetach morskich" i "Sonetach żeglarskich" TUTAJ). Oto fragment jego „Chóru uczniów Szkoły Morskiej w Gdyni”:

„Hej, dalej na wodę,
Do żagli, na ster!
Orlęta my młode, 
Lecimy na żer.

Na świata stron cztery,
Na setki set lat,
My polskie bandery
Wzniesiemy nad świat!”


Jeszcze „Marynarka wojenna” Adama Kowalskiego:

„Żadna siła, żadna burza
Nie odbierze Gdyni nam,
Własna flota, choć nieduża,
Strzeże czujnie portu bram!”


I fragment wiersza przeczytanego przed około pięćdziesięciu laty w czasopiśmie dla dzieci:

„Ponad brzegiem tym kiedyś
Stały pułki frontowe
Łopotały na wietrze
Ich sztandary bojowe.

Drżało jeszcze powietrze
Pod bombami brzeg dymił
W morzu czerniał parowiec
Nie dopłynął do Gdyni."


Wspomnimy jeszcze „Gdynię” Juliana Tuwima. Wystarczy. Teraz trochę prozy. Powieść historyczna „Gdynia. Miasto cudów” (t, 1, „Dżoker”, t. 2, „Domino”,  t. 3, „Dakota”) Michała Piedziewicza... Socrealistyczne „Wraki” Janusza Meissnera (sfilmowane przez Ewę i Czesława Petelskich)...  Powieść obyczajowa z historią w tle, np. ,,Tak trzymać’’ Stanisławy Fleszarowej- Muskat (ekranizacją jej pierwszego tomu jest ,,Miasto z morza", reż. Andrzej Kotkowski), bliższe naszym czasom „Czyszczenie broni” Jana Śleszyńskiego (osnute wokół wydarzeń z grudnia 1970 na Wybrzeżu), "Smak wolności" Joanny Jax i powieść współczesna, z elementami swoistego "thrillera", czyli „Psychopomp” Agathy Rae... Kryminały, np. „Wiadomość ze Sztokholmu” Janusza Grabowskiego i "Nikt nie widział, nikt nie słyszał..." Małgorzaty Wardy... Nawiązujące do lokalnej legendy „Gdy słońce gaśnie” Kazimierza Zenona Skierskiego oraz bajki, baśnie, legendy, podania, czyli „Bajki i baśnie gdyńskie” Krzysztofa Wójcickiego i "Gawędy o starej Gdyni" Edwarda Obertyńskiego... Twórczość dla dzieci reprezentuje np. książeczka „Zapraszamy ptaki do Gdyni” Andrzeja G. Kruszewicza i Joanny Czaplewskiej. Literatura faktu (sfilmowana!) to „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł” Mirosława Piepki i Michała Pruskiego... Autobiografia, pamiętnik - „Morze i my” Heleny Walewskiej-Sobolewskiej.

Kilka innych tekstów kultury? Piosenka "Tańcz głupia, tańcz’’ Lady Pank („U "Maxima" w Gdyni / Znów Cię widział ktoś / Sypał zielonymi / Mahoniowy gość”). Filmy to - poza wspomnianymi - np. „Żona dla Australijczyka’’ (reż. Stanisław Bareja) i ,Jutro Meksyk’’ (reż. Aleksander Ścibor- Rylski). 

Można przeczytać
Miłosz Niewierowicz, Miasto z morza, "Mówią Wieki" 2018, nr 11, s. 73-76.
Miłosz Niewierowicz, Pierwszy port Drugiej Rzeczypospolitej, "Mówią Wieki" 2018, nr 11, s. 77-79.
Anna Zechenter, Gdynia. Złapać morski oddech, "Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej" 2018, nr 12, s. 5-17.

Źródło fot. TUTAJ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz