poniedziałek, 26 lutego 2018

Po co się uczyć?

Nauczyciele, uczniowie i studenci rozpoczęli kolejny semestr nauki. Z tej okazji dedykujemy Im przewrotną maksymę, prosząc, by jej zanadto nie rozważali i nie uczynili dewizą życiową:

Im więcej się człowiek uczy, tym więcej umie. Im więcej umie, tym więcej zapomina. Im więcej zapomina, tym mniej umie. Im mniej umie, tym mniej zapomina. Więc po co się uczyć?

A teraz przypomnimy kilka ciekawostek z historii nauki.

Oto anegdota z czasów starogreckich. Platon zaproponował swej akademii określenie człowieka jako stworzenia dwunożnego bez piór. Diogenes oskubał wtedy koguta i pokazał greckim mędrcom, drwiąc: "Oto człowiek według definicji Platona". Akademicy uzupełnili zaś swą definicję, nadając jej następujące brzmienie: "Człowiek - dwunożne stworzenie bez piór i z szerokimi, płaskimi paznokciami".
źródło
Najmłodszym profesorem w dziejach był Colin Mac Laurin (1698-1746), który w wieku 19 lat został profesorem matematyki w Marischal College w Aberdeen (Szkocja). W 1725 r. - za rekomendacją Izaaka Newtona - Uniwersytet w Edynburgu powierzył mu katedrę matematyki.

William Thomson (1824-1907), późniejszy lord Kelvin, został studentem Uniwersytetu w Glasgow w październiku 1834 r. Miał wtedy 10 lat i 4 miesiące.

Alphonse Durande, nauczyciel muzyki z Paryża, nazwał siedmioro swych dzieci Do, Re. MI, Fa, Sol, La, Si. Gdy urodziło się ósme, nadał mu imię Octave.
źródło
Wilma Horton uczęszczała w latach 1933-1943 do 265 różnych szkół na terenie Stanów Zjednoczonych. Jej rodzice byli aktorami estradowymi i bardzo często zmieniali miejsca występów. Wilma wędrowała wraz z nimi po całym kraju i nieraz w ciągu jednego miesiąca przenosiła się do 4-5 szkół. Zdołała jednak zdać maturę.
źródło
Źródło: Kozłowski Marian, Lamus ciekawostek, Warszawa 1976. (Sygnatura: 72992).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz