piątek, 17 lutego 2017

Książki (nie)zapomniane - Ściszone wyznanie zza niedomkniętych drzwi

W ciągu swego niedługiego życia napisała 1775 wierszy. Żaden nie posiada tytułu, a jedynie kolejny numer. Zostały odkryte przez jej siostrę już po śmierci autorki. Dzięki kobiecej intuicji, przeczuwającej niezwykłość znaleziska, świat poznał twórczość EMILY DICKINSON (1830-1886), najwybitniejszej poetki amerykańskiej.

Nie od razu dostrzeżono filozoficzną głębię jej pisarstwa oraz warsztatowe - stylistyczne i wersyfikacyjne - nowatorstwo. Za dziwactwa brano śmiałe skojarzenia, niezwykłe zestawienia słów, anakolutyczne zdania, oryginalne epitety, niedokładne rymy, daleką od normy interpunkcję (mnogość myślników) czy stosowanie dużych liter w najbardziej nieoczekiwanych miejscach.

Samotniczka z Amherst. Ascetka. Tak ją postrzegano. Istotnie, jako dziecko - radosna i pogodna, z czasem coraz wyraźniej wycofywała sie z publicznego życia, by ostatnie 22 lata spędzić w małym pokoiku na piętrze, porozumiewając sie z najbliższymi jedynie przez niedomknięte drzwi. Niektórzy dopatrują się w jej zachowaniu wpływu wymagającego ojca (świetnego prawnika, czasowo także kongresmena) i jego surowej, protestanckiej wiary. Inni widzą znamię głębokiego zawodu miłosnego. Kolejni - ostrą postać agorafobii. Mnożą się teorie. Nikt nie zna prawdy. Bo, na dobrą sprawę, co o niej wiadomo z niezbitą pewnością? Niewiele. Nawet nie sposób dociec, jak wyglądała, gdyż jedyna podobizna została mocno podretuszowana i była powielana w coraz bardziej niewiarygodnych kopiach. Jedyne, co po niej mamy, to właśnie owe niesamowite wiersze, w których wyraźnie dostrzegamy kilka szczególnie ważnych słów - kluczy do poetyckiego "apartamentu".


 Samotność. Ucieczka. Wycofanie:

Wygnać Mnie - z samej Siebie -
Lecz jak ma Serce
Przedrzeć się przez swój własny
Mur - niezdobytą Twierdzę? (642)
Czas. Jego względność. Oczekiwanie:

Czekać Godzinę - to długo -
Jeśli Miłość ma się tuż przed sobą -
Czekać Wieczność całą - to krótko -
Jeśli Miłość jest w końcu nagrodą -
(781)

Dom jako cytadela. A w nim - jakże ważne! - drzwi. Wejście i wyjście. To drugie - otwiera na Wieczność:

Odchodząc - nie wie się, że się odchodzi -
Nie na serio Drzwi za sobą przymykamy -
Los - tymczasem - zatrzaskuje rygle -
Bezpowrotnie - za naszymi plecami -
(1523)

Bo rzeczywistość nadprzyrodzona - to drugi pokój:

Elizjum jest przez ścianę -
To ten sąsiedni pokój,
W którym ktoś Bliski czeka
Zbawienia lub Wyroku

Ile hartu w Duszy - że to znosi,
Gdy coraz bliżej brzmi
Stąpanie nadchodzących Stóp -
Skrzyp otwieranych Drzwi -
(1760)

W ten sposób delikatnie, na czubkach palców wkraczamy na przestronny, malowniczy grunt poezji. Twórczość jest progiem łączącym dwa światy:

Mieszkam w pałacu Możliwości -
Piękniejszy to dom od Prozy -
O wiele więcej Okien -
Drzwi można szerzej otworzyć -

Wnętrza - jak starych Cedrów -
Objąć Okiem się nie da -
A w górze Wieczny Pułap -
Kopuła Nieba -

Goście - najwyborniejsi -
A jedyne Zajęcie -
Zamykać w objęciu wąskim
Obfite Raju naręcze -
(657)

Tu wszystko jest osiągalne, a paradoksy nie są synonimami niemożliwego. Przeciwnie, poszerzają wiedzę o życiu:

Wody - uczy pragnienie.
Brzegu - morskie przestrzenie.
Ekstazy - ból tępy jak ćwiek -
Pokoju - o Bitwach pamięć -
Miłości - nagrobny Kamień -
Ptaków - Śnieg.
(135)

Emily Dickinson. Eteryczna Nieznajoma z pokoju na piętrze. Kobieta o podretuszowanej twarzy, niepełnej biografii i tajemniczym życiu wewnętrznym. Wiemy o niej niewiele więcej ponad to, co sama zechciała o sobie powiedzieć w wierszach będących ściszonym wyznaniem zza niedomkniętych drzwi.
Źródło
Dickinson Emily, 100 wierszy, wybór, przekład i wstęp Stanisław Barańczak, Kraków 1990. ISBN 83-85123-00-8. (Sygnatura: 132425-6).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz