środa, 21 grudnia 2016

Kącik Maturzysty - 41.Lektury z gwiazdką. Ignacy Krasicki, Bajki

Gatunek. Bajka. Dydaktyzm, alegoria, morał, uniwersalizm (np. ośmieszanie jakiejś wady w ogóle, a nie u konkretnej osoby, w określonym czasie historycznym). Najczęściej – utwór wierszowany. Pokrewieństwa z fraszką (mały rozmiar, prosty język, komentarz – odpowiednik bajkowego morału) i z epigramatem (zwięzłość). Cechy gatunku i jego odmiany zob. więcej TUTAJ (Aneks).

Bajka to miniatura literacka a zarazem traktat moralny i prosta nauka w jednej formie. Gatunek ten wymaga znajomości „warsztatu poetyckiego”, zaś od czytelnika oczekuje umiejętności przeprowadzania analogii i odszyfrowania ukrytych znaczeń. Nie jest to wielki wysiłek, bo kompozycja i zestawienie postaci są nadzwyczaj przejrzyste. Wśród innych gatunków dydaktycznych bajka wyróżnia się swą miniaturową postacią, kondensacją treści, precyzją  sformułowań i maksymalną ekonomią języka – w małej formie mieści ogromny ładunek semantyczny. (Danuta Polańczyk)

Główni twórcy. W starożytności - Ezop (postać półlegendarna), Babrios, Fedrus. Renesans: Biernat z Lublina, Erazm z Rotterdamu. Twórca bajki nowożytnej („narracyjnej”) – La Fontaine. Ważna rola w oświeceniu – Stanisław Trembecki, Adam Naruszewicz.
Źródło

Bajki Krasickiego. Chronologia i budowa. Stylistyka i wersyfikacja. Powstawały w ciągu kilku lat. Wydano je w dwóch zbiorach: Bajki i przypowieści (1779), Bajki nowe (pośmiertnie, 1802). Oryginalność tekstów jest ograniczona. Są to raczej nowe opracowania gotowych wzorów z różnych źródeł, w dużej mierze z bajki wschodniej. Postaci są charakteryzowane szkicowo, głównie przy pomocy jednego lub dwóch przymiotników, a najczęściej pośrednio (przez czyny i słowa), ale czasem nabierają cech indywidualnych (klasyczna bajka – przeciwnie - tworzyła postaci typowe). Sytuacje zarysowane są w ten sam sposób. Tak uwydatnia się morał (zamykający lub otwierający tekst). Dominantę kompozycyjną stanowi kontrast – zestawienie w ramach jednego tekstu dwóch przeciwstawnych postaw (np. Malarze, Ptaszki w klatce, Jagnię i wilcy, Szczur i kot; Mądry i głupi), pokazywanych paralelnie (por. klasycystyczna symetria). Czasem bohaterami są przedmioty czy zjawiska przyrody (np. Wino i woda, Potok i rzeka, Bryła lodu i kryształ). Ekonomia środków stylistycznych. Dominacja epitetów i porównań. Bywają antytezy, przerzutnie i inwersje. Swoboda wersyfikacyjna, ale z przewagą trzynastozgłoskowca rymowanego parzyście. Najczęstsze – teksty składające się z czterech do ośmiu wersów.

Bohaterowie. Tematyka.
- Świat jako „dżungla”. Dlatego bohaterami są często zwierzęta, będące nośnikami ludzkich cech. Słaby nigdy nie ma racji. Jego bronią jest więc pochlebstwo lub chytrość (stąd częsta postać lisa w świecie drapieżników, który wyzbywa się ludzkich uczuć, np. Jagnię i wilcy, Dobroczynność). Czasem jednak zdrada i działanie na szkodę innych zostają ukarane (Czapla, ryby i rak).
- Względność wartości i brak bezpieczeństwa w świecie rządzonym przez tyranów (Lew i zwierzęta; Jagnię i wilcy).
- Bierność postaci godzących się na świat zastany; ich przekonanie o bezsensowności buntu oporu (Lew pokorny).
- Umiar jako najczęściej postulowana postawa, nierzadko jednak prowadząca do rezygnacji z ambicji  (Ojciec łakomy, syn rozrzutny; Żółw i mysz; Groch przy drodze).
- Pycha, próżność, megalomania (Szczur i kot; Kruk i lis; Mysz i kot).
- Przeciwstawienie „młodości” i „starości” (Syn i Ojciec; Ptaszki w klatce).
- Satyra na wady „współczesne” (co może być skutkiem tego, że te określone bajki były pisane równolegle z Satyrami), np. podwójna moralność (Dewotka; Hipokryt; Malarze), „niemodne małżeństwo” (Małżeństwo – jako „uzupełnienie” satyry Żona modna), pijaństwo (Pijak – jako analogia do satyry Pijaństwo).
- Szczególna niechęć do doktorów, mogących raczej zaszkodzić niż uleczyć (Doktor; Doktor i zdrowie).
- Potępienie dla panegiryku, gatunku wątpliwego pod względem i moralnym, i artystycznym (Prawda, satyryk i panegirysta).
- Autotematyzm (bajka o bajce – Wstęp do bajek).
- W zestawieniu ludzi ze zwierzętami, ludzie są istotami „gorszymi” (głupszymi) od zwierząt (Pan i pies; Owieczka i pasterz).
- Utwory, które próbowano odczytać przez pryzmat aktualnej sytuacji politycznej kraju (Ptaszki w klatce; Sąsiedztwo).

Można bez przesady powiedzieć, że niemal wszystkie główne problemy, jakie poruszał (…) w innych swoich dziełach, w jakiejś, może często tylko szkicowej formie, pojawiają się także w jego bajkach. Ta niezwykła wielowątkowość zbioru zawsze przykuwała uwagę badaczy. (Jacek Sokolski).
Źródło

Bibliografia (wybór, wszystkie pozycje dostępne w PBW)
Abramowska Janina, Bajki i przypowieści Krasickiego czyli krytyka sztuki sądzenia, „Pamiętnik Literacki” 1972, z. 1, s. 3-47.
Doktór Roman, Poeta uśmiechnięty. O wyobraźni komicznej Ignacego Krasickiego, Wrocław 1992. ISBN 83-04-03986-9.
Goliński Zbigniew, Wstęp, w: Krasicki Ignacy, Pisma poetyckie, [t. 1], Warszawa, 1976.
Michałek Barbara, Opracowania lektur i wierszy [bibliografia, online] - http://katowice.pbw.katowice.pl/ib/oprac_lektur_i_wierszy.pdf
Polańczyk Danuta (oprac.), Utwory wierszem Ignacego Krasickiego, Lublin 2004. ISBN 83-86581-40-9.
Sokolski Jacek, Wstęp i komentarz, w: Krasicki Ignacy, Bajki, Wrocław 1989, s. 3-19 (i wydania następne).

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Jest taki dzień... bardzo ciepły, choć grudniowy. O Bożym Narodzeniu w literaturze

Myślałyśmy najpierw o przedstawieniu motywu Bożego Narodzenia w filmie. Ale kto chciałby – po raz (tu wstawić cyfrę) – usłyszeć nowinę, że Kevin sam w domu? Dlatego przypomnimy niektóre ujęcia literackie. Jest ich tak dużo, że selekcja okazała się wręcz niezbędna.

PROLOG

Oczywiście, opisy biblijne. Bez nich nie byłoby tematu :). Już w Starym Testamencie, w Księdze Izajasza, mamy zapowiedź tego zdarzenia (Iz 7,14; 9,1-3.5-6). W Nowym Testamencie, spośród Ewangelistów wiele szczegółów podaje św. Łukasz: informację o spisie ludności (z rozporządzenia cezara Augusta), żłóbku, pasterzach i chórach anielskich (Łk 2,1-20). Św. Mateusz zaś zaczyna od rodowodu Jezusa i dopowiada inne fakty: o Mędrcach (Magach), dwulicowości i okrucieństwie Heroda, rzezi niewiniątek oraz ucieczce do Egiptu (Mt 1,18-25; 2,1-15). Św. Marek pomija kwestie dzieciństwa Chrystusa, a św. Jan - interpretuje bardzo teologicznie (Prolog o Słowie, J 1,1-14). Do tych wydarzeń nawiązuje św. Paweł w Liście do Galatów we fragmencie o wolności synów - współdziedziców Królestwa (Ga 4,4-5).
Źródło

EPIKA

Dzieła prozatorskie o tej tematyce - najbardziej znane ze znanych - to chyba opowieści wigilijne Charlesa Dickensa. Tak, w liczbie mnogiej. Bo o Wigilii mowa w: Opowieści (Kolędzie) wigilijnej o duchu, Świerszczu za kominem, czyli bajce o domowym ognisku oraz w Nawiedzonym. Wewnętrzna przemiana w wieczór wigilijny dokonała się nie tylko w sercu Ebenezera Scrooge'a u Dickensa, ale również w Elce z powieści Noelka Małgorzaty Musierowicz. Nie zaszła zaś, niestety, w ludziach obojętnie mijających  Dziewczynkę z zapałkami z baśni Hansa Christiana Andersena, co biedne dziecko przypłaciło życiem. Smutne były też losy Czwartego króla z opowiadania ks. Mieczysława Malińskiego, który nigdy nie dotarł do Betlejem, gdyż po drodze rozdał potrzebującym dary przygotowane dla Dzieciątka. Równie wzruszające są apokryfy składające się na Legendy Chrystusowe Selmy Lagerlöf oraz powieść Najgłupszy anioł Christophera Moore’a.

Przejdźmy do ujęć realistycznych. Rodzime tradycje wigilijne we wiejskiej gromadzie barwnie zobrazował Władysław Stanisław Reymont w Chłopach. Samotność w te szczególne dni jest natomiast osią tematyczną Zdążyć przed pierwszą gwiazdką Katarzyny Grocholi. Piękne, rodzinne Święta stanowią czasem tło dla tragedii. Tak dzieje się w kryminale Boże Narodzenie Herkulesa Poirot (= Morderstwo w Boże Narodzenie) Agathy Christie.

Coś z autobiografii? Zajrzyjmy do Listów do Matki Juliusza Słowackiego lub Uśmiechu dzieciństwa Marii Dąbrowskiej.
Źródło

LIRYKA

Najbardziej znana jest Pieśń o Narodzeniu Pańskim Franciszka Karpińskiego. Skrząca się jak choinka... wspaniałymi realizacjami środków stylistycznych, na przykład dominującymi w niej antytezami, które pomagają zbliżyć się do Tajemnicy. Przyjście Mesjasza Adama Asnyka reprezentuje poezję pozytywistyczną, a Psalm Wigilii Cypriana Kamila Norwida czy dwuwiersz w Zdaniach i uwagach Adama Mickiewicza - romantyczną. Leopold Staff, poeta czterech pokoleń (od modernizmu do okresu powojennego), chętnie podejmował ten temat (*** [Patrzyli z oczu ogromną dziwotą], Wigilia w lesie, Gwiazda). Również inni poeci przedwojenni lub zaczynający pisać przed wojną, to np. Rainer Maria Rilke (Chrystusowe narodziny), a z Polaków: Jan Kasprowicz (Przy wigilijnym stole), Bolesław Leśmian (Betlejem), Jan Lechoń (Kolęda), Mieczysław Jastrun (Noc Bożego Narodzenia), Maria Pawlikowska-Jasnorzewska (W święto rodziny). I Konstanty Ildefons Gałczyński. Powrót wspominam z rozrzewnieniem, gdyż co roku w okresie przedświątecznym jego fragment cytowano na szkolnej gazetce w korytarzu:

A podobno jest gdzieś ulica
(lecz jak tam dojść? którędy?),
ulica zdradzonego dzieciństwa,
ulica Wielkiej Kolędy.


A potem był dalszy ciąg... o rodzinie składającej sobie życzenia, ciszy i blasku choinkowych świec.
Źródło

Smutne są utwory bożonarodzeniowe powstałe w czasie drugiej wojny światowej, np. Aniołowie biali, Święta Bożego Narodzenia lub Z szopką Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, 1942. Noc wigilijna Tadeusza Gajcego, oświęcimska Kolęda obozowa Tadeusza Borowskiego.

Do ludowego zwyczaju nawiązują pastorałki. Wśród licznych reprezentantek gatunku mamy tomik Tytusa Czyżewskiego pod takim tytułem, również Pastorałkę Stanisława Grochowiaka. Gatunek z definicji stanowi udramatyzowaną kolędę. Często rozrastał się do form parateatralnych (dramatycznych).

Szczególną głębią wyróżnia się poezja Romana Brandstaettera. Parabolą, wierszem "teologicznym" jest pełna niezwykłych metafor Przypowieść o Narodzeniu Pańskim. Zamyślenia nad Inkarnacją, to Baśń wigilijna Czesława Miłosza, wiersze ks. Jana Twardowskiego (np. Boże Narodzenie, Dlaczego jest Boże Narodzenie, Na Boże Narodzenie) i Całą noc padał śnieg Mariana Hemara.

Piosenki. Chyba najłatwiej trafiają do odbiorcy. Dzień jeden w roku Czerwonych Gitar (tekst: Krzysztof Dzikowski, kompozytor: Seweryn Krajewski), Pieśń wigilijna Marka Grechuty i obfitująca w tę tematykę, skłaniająca do refleksji twórczość Jacka Kaczmarskiego (np. Nad uśpioną Galileą).
Źródło

DRAMAT

Wymienimy najsławniejsze: Dziadów cz. III Adama Mickiewicza (wigilijny wieczór w celi Konrada), utwór religijno-patriotyczny Betlejem polskie Lucjana Rydla oraz Kolędę-Nockę (musical) Ernesta Brylla.

 Spokojnych, radosnych, pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, które już się zbliżają! Wiele nadziei w nadchodzącym Nowym Roku! A my, niezależnie od pory świątecznej czy powszedniej, będziemy Wam dostarczać materiału do przemyśleń i lektur... do ewentualnego przeczytania. Już w najbliższy piątek - kolejna pozycja z cyklu Książki (nie)zapomniane. A niebawem - nieco więcej o polskich kolędach okolicznościowych (tak sobie je nieformalnie nazwiemy), tzn. związanych z aktualną sytuacją narodu na przestrzeni jego dziejów. Zostańmy razem i w te Święta, i w okresie poświątecznym. Ps. A kto lubi twórczość Marka Oramusa (ale inni też!), może jeszcze pomedytować nad zdaniem napisanym przez niego w "Teologii kosmicznej", że po Bożym Narodzeniu „nasza planeta zyskała status sanktuarium na skalę wszechświata”. Piękne, prawda?
                                                                            Żródło


piątek, 16 grudnia 2016

Porrrozmawiamy o wulgarrryzmach (niestety, z przykładami!)

Przeprrraszam (jak widać, ze strachu zgrzytając zębami ), za taki temat, ale zobligował mnie do tego przypadający 17 grudnia Dzień bez Przekleństw. A czego się boję? Tego, by nie spopularyzować jakiegoś bardzo brzydkiego przekleństwa czy wulgaryzmu, bo - rzecz jasna - przykłady będą konieczne:). I od nich zaczynam.

Jasny gwint!, niech to dunder świśnie!, niech to drzwi ścisną!, o holender! (z małej litery bo, to nie jest nazwa narodowości)... Na razie wystarczy. Co zauważamy? Formy trybu rozkazującego i wykrzyknikowe (ważna partykuła niech). W poniższych przykładach budowa też będzie analogiczna, ale wymienię je w osobnej grupie, bo mają cechę wspólną: występują w nich nawiązania do zwierząt(ek). Szczególnie do ich... odnóży:

O kurczę!, Kurza twarz!, Kur zapiał!, Kurczaki! (z przedłużeniem wymawiania spółgłoski r, zatem Kurrrczaki!), Niech to kaczka ściśnie! (wariant: Niech to kaczka zdepcze!), Niech to gęś kopnie!, Psianoga! (pisane łącznie), Motyla noga!

A teraz naukowa "obudowa" zagadnienia. Maciej Grochowski we wstępie do napisanego przez siebie Słownika polskich przekleństw i wulgaryzmów zastrzega, iż jest publikacją naukową, ale mogą z niego również korzystać czytelnicy bez przygotowania językoznawczego. Następnie rozróżnia i definiuje "wulgaryzm" i "wyzwisko":

Wulgaryzm - jednostka leksykalna, za pomocą której mówiący ujawnia swe emocje wobec czegoś (kogoś), łamiąc przy tym tabu językowe.
Wyzwisko - spontanicznie wypowiedziane wyrażenie, ujawniające emocje mówiącego względem adresata; użyte po to, by adresat wiedział, że mówiący czuje względem niego coś złego i żeby czuł się źle z tego powodu.

Dlaczego i jak ludzie przeklinają? Wydawałoby się, że wszystko na ten temat wie profesor Timothy B. Jay, pracujący na Wydziale Psychologii Massachussetts College of Liberal Arts, ponieważ zgłębia zagadnienie od ponad 40 lat. A jednak przyznaje, że nadal nie wie, w jaki sposób małe dzieci uczą się, czym są „brzydkie” słowa. Odróżniają je, zanim skończą piąty rok życia. Nikt nie określił, jak rozwija się wiedza semantyczna dotycząca przekleństw - stwierdza, po czym dodaje, że chronimy przed nimi dzieci, a one... już je znają. Grupa badaczy pod kierunkiem Jay'a sprawdzała w miejscach publicznych (place zabaw, galerie handlowe, restauracje) rozpoznawanie i używanie wulgaryzmów przez dzieci. Okazało się, że w wieku 1-12 lat znają przeciętnie 71 zwrotów, a w poszczególnych grupach wiekowych – nawet do 117. I jeszcze jedno interesujące stwierdzenie: właśnie one utrzymują się w pamięci, podczas gdy inne z niej ulatują. Pozostają tam także w okresie starości. Nawet pomimo otępienia czy choroby Alzheimera!

Cóż powiedzieć? Chyba nie sposób ich nie słyszeć. Ale chyba dobrze byłoby, aby pozostały u nas raczej w biernym, a nie w czynnym zasobie słownikowym. Jeśli jednak z jakichkolwiek powodów ich używamy, to motyla noga jest chyba jednym z lepszych wyborów, prawda? Ps. Aby unaocznić, jak bardzo naukowe podejście do zagadnienia zaprezentował autor wzmiankowanego słownika, zamieszczamy początek aneksu :).


Bibliografia (wybór)
Bińczycka Jadwiga, Brzydkie wyrazy czyli dirty speech, „Opieka, Wychowanie, Terapia” 2010, nr 1-2, s. 58-67.
Bolko Beata, Fenomen wulgaryzmów językowych. (Projekt badań), „Opieka, Wychowanie, Terapia” 2012, nr 1-2, s. 33-35.
Grochowski Maciej, Słownik polskich przekleństw i wulgaryzmów, Warszawa 1995. ISBN 83-01-11788-5. (Sygnatura: cz XLVII-4/63).
Jay Timothy B., Motyla noga!, tł. Agnieszka Chrzanowska, "Charaktery" 2016, nr 4, s. 66-67.

środa, 14 grudnia 2016

Kącik Maturzysty - 40. Lektury z gwiazdką. Jan Kochanowski, Treny

Gatunek. Tren należy do literatury funeralnej (pogrzebowej, żałobnej). Niektóre gatunki pokrewne: epicedium, sielanka żałobna, epitafium, elegia żałobna. Kompozycje „pojedyncze” lub cykliczne. Cechy gatunkowe trenu i niektórych innych gatunków funeralnych zob. TUTAJ.

Chronologia. Tekst powstawał w latach 1579-1580. I wydanie – 1583 r.

Kompozycja. Zwarty cykl (19 tekstów), przypominający poemat, jako całość zawierający składniki klasycznego epicedium, czyli: wstęp, pochwałę zmarłej (zawierającą dwa wątki: pochwały i ukazanie wielkości straty), opłakiwanie (ukazanie ogromnego żalu), pocieszenie (konsolację) i napomnienie.
Źródło

Treść. Bohaterem głównym jest podmiot,  występujący w trzech rolach: ojca, filozofa i poety (Stanisław Grzeszczuk), oraz jego dramat (kryzys) światopoglądowy, wywołany śmiercią dziecka, a także próba odbudowy tego światopoglądu, ukazana w różnych jego fazach, aż do ostatecznej konsolacji (rola napomnienia matki w Trenie XIX). Szczyt kryzysu – to Treny IX, X i XI.

„Treny” (…) jako całość są pomnikiem życia rodzinnego i miłości ojca do dziecka, filozoficzno-refleksyjnym poematem o kryzysie ideowym renesansowego twórcy-myśliciela stającego bezpośrednio wobec wielkiej problematyki życia i śmierci. Są one też starannie opracowaną kompozycją cykliczną, w której nierozerwalną, jednolitą całość przeniknęły różne wybrane cząstki z dalszej i bliższej tradycji literackiej: antycznych trenów greckich, psalmów, klasycznych i humanistycznych epicediów oraz cyklów elegijnych (…). Stosunek Kochanowskiego do tradycji literackiej był synkretyczny. Harmonijnie łączył on cząsteczki przejęte z różnych dzieł różnych epok, przetwarzając je w organicznie zespoloną nową całość. (Janusz Pelc)

„Treny” są lirycznym pamiętnikiem cierpienia, dziełem zarazem najpełniej autobiograficznym. (Stanisław Grzeszczuk)
Źródło

W „Trenach” w indywidualną, osobistą sprawę Jana Kochanowskiego została wpisana sprawa ogólna, ważna dla wszystkich, bo dotycząca spraw najistotniejszych, prawidłowości ludzkiej egzystencji na ziemi i sposobów reagowania przez człowieka na przypadki, a zwłaszcza na przeciwieństwa losu. Ona też nadała pierwiastkom indywidualnym i osobistym (…) wymiar ogólny i ważność powszechną. (Stanisław Grzeszczuk)

- Tren I. Wstęp. Zakreślenie sytuacji, w jakiej znalazł się ojciec.
- Tren II. Drugi wstęp. „Obszerna dyskusja literacka” (Grzeszczuk). Dopowiedzenie wieku zmarłej.
- Tren III. Motyw zagrożenia śmiercią – i śmierci wyzwalającej od cierpień, mogących połączyć ojca ze zmarłą córką. Rozwinięcie charakterystyki dziewczynki. Wyliczenie jej zalet.
- Tren IV. Wspomnienie zabaw dziecka i jego zachowań, prowadzące do opisu stanów uczuciowych cierpiącego ojca lub pogrążonych w żałobie rodziców.
- Tren V. Obszerne porównanie (dziecka do oliwki ściętej przez nierozważnego ogrodnika).
- Tren VI. Ciąg dalszy wyliczenia przymiotów Urszuli. Zestawienie jej ze Safoną.
- Tren VII. Pieśń żalu ojca nad pozostawionymi przez córkę przedmiotami (elementami garderoby). Liczne zdrobnienia. Stopniowanie epitetów odnoszących się do „snu” (śmierci).
- Tren VIII. Treść analogiczna do Trenu VI. Realizm i szczegółowość opisów. Pokazanie codzienności.
- Tren IX. Inwektywa adresowana do upersonifikowanej Mądrości filozofów (zarówno stoików, jak epikurejczyków), podobno mających recepty na każdą okoliczność życia.
- Tren X. Krzyk najgłębszej rozpaczy. Wielka apostrofa-pytanie skierowane do Urszuli o miejsce jej aktualnego przebywania. Podmiot przywołuje np. wizję chrześcijańskiego nieba i czyśćca, mitycznych wysp szczęśliwych (z pism orfików i pitagorejczyków), krainę praegzystencji dusz (Fajdros Platona), grecką łódź Charona, przemianę w ptaka-słowika (Przemiany Owidiusza). Ten łańcuch wyliczeń kończy fundamentalna wątpliwość egzystencjalna: „jeśliś jest”.
- Tren XI. Próba wiary. Postać „nieznajomego wroga” (siły szatańskiej? pogańskiej?), niszczącego wszystko – przy całkowitej obojętności Boga - i któremu wypróbowane wartości (pobożność, dobroć) nie potrafią się przeciwstawić. Postawienie znaku zapytania wobec wszelkich ideałów etycznych, filozoficznych i religijnych. W zakończeniu jest jednak autorefleksja nad sensem buntu.
- Tren XII. Porównanie Urszuli do przedwcześnie złamanego kłosa, który rokował obfity plon.
- Tren XIII. „Nagrobek” Urszuli.
- Tren XIV. Zamiar wybrania się (wzorem Orfeusza) w zaświaty, w celu odszukania dziecka. Ale nie ma mowy o powrocie; jest chęć pozostania tam z Urszulą.
- Tren XV. Porównanie własnego bólu do cierpienia mitycznej Niobe. Prośba do lutni (poezji) o ukojenie.
- Tren XVI. Polemika z Cyceronem, który innych potrafił pocieszać, ale sam pozostał bezradny wobec śmierci ukochanej córki, Tulii, wygnania z ojczyzny czy własnej śmierci. Ulgę przynieść może tylko Czas, toteż do niego zwraca się podmiot w apostrofie. Zapowiedź konsolacji (pocieszenia).
- Tren XVII. Powrót na grunt chrześcijaństwa. Psalmiczna pieśń o groźnej ręce karzącego Boga. Przekonanie, że człowiek cierpiący ma prawo do łez, a kary i strapienia zesłane przez Stwórcę tylko On sam ma też prawo zatrzymać. Wstęp do pocieszenia (także Tren XVIII).
- Tren XVIII. Modlitwa do Boga. Uogólnienie postaw ludzkich względem Niego (zapominanie o Nim w chwilach radosnych). Wspomnienie miłosierdzia i prośba o litość.
- Tren XIX albo Sen. Konsolacja. Napomnienie wypowiedziane przez nieżyjącą matkę podmiotu, poparte doświadczeniem życiowej mądrości i obserwacji praw rządzących ludzkim życiem. Synteza (dokonana przez poetę) dawniej wyznawanych ideałów, refleksji z czasu kryzysu zaufania wobec nich oraz skutków pokornej modlitwy. Efektem przemyśleń jest połączenie antycznych i renesansowych zasad („miara we wszem”, „ludzkie przygody ludzkie noś”, tzn. znoś po ludzku ludzki los) z chrześcijańską zasadą poddania się woli Boga.
Źródło

Stylistyka i wersyfikacja. Dominacja apostrof. Wielka rola pytań. Czasem – atmosfera rozmowy (z córką). Liczne wykrzykniki. Kluczowa rola przerzutni w Trenie X. Większość utworów jest pisana wierszem stychicznym (bez podziału na zwrotki); tylko cztery teksty mają budowę stroficzną (Tren VII, XVI, XVII i XVIII). Przeważa trzynastozgłoskowiec (7+6).
Źródło

Bibliografia (wybór, wszystkie pozycje dostępne w PBW)
Błoński Jan (red.), Jan Kochanowski. Interpretacje, Kraków 1989. ISBN 83-08-01812-2.
Glencowa Krystyna, Skowronek Piotr, Ojciec, dziecko i "Treny" Jana Kochanowskiego, „Język Polski w Gimnazjum” 2001/2002, nr 2, s. 20-34.
Grzeszczuk Stanisław, "Treny" Jana Kochanowskiego, wyd. 2 popr., Warszawa 1988. ISBN 83-02-03692-7.
Grzeszczuk Stanisław, Trzy role podmiotu lirycznego w „Trenach”, w: tegoż: W stronę Kochanowskiego. Studia, charakterystyki, interpretacje, Katowice 1981, s. 11-34.
Michałek Barbara, Opracowania lektur i wierszy [bibliografia, online] - http://katowice.pbw.katowice.pl/ib/oprac_lektur_i_wierszy.pdf
Pelc Janusz, Jan Kochanowski. Szczyt renesansu w literaturze polskiej, wyd. 2, Warszawa 1987. ISBN 83-01-01196-3.
Pelc Janusz, Wstęp, w: Kochanowski Jan, Treny, wyd. 15 zm., Wrocław 1986. ISBN 83-04-02090-4.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Nasz Mały Leksykon Filmowy - Legendy arturiańskie nieustannie inspirują filmowców... i nie tylko (cz. 3)

Król Artur (2004, reż. Antoine Fuqua, Irlandia, USA).

Ostatnia misja króla Artura i Rycerzy Okrągłego Stołu: wyrwanie Aleca, kandydata na biskupa, oraz Ginewry z rąk wrogów.

Uczeń Merlina (2006, reż. David Wu, USA, Kanada).

Merlin wraca po półwieczu do Camelotu. Wyobcowany (gdyż wszyscy, których znał, już nie żyją), ale pragnący przywrócić zamkowi jego dawną chwałę, musi zaufać młodemu Jackowi. Na przeszkodzie do osiągnięcia tego celu staje Pani Jeziora - jego dawny sprzymierzeniec.
Źródło
Merlin i wojna smoków (2008, reż. Mark Atkins, USA).

Dawny przyjaciel Merlina pragnie zdobyć władzę w królestwie. Wraz z armią smoków nadciąga przeciw obecnemu królowi. Młody czarodziej musi go powstrzymać.

Przygody Merlina (2008-2012, reż. Julian Jones i inni, Wielka Brytania, serial).

Historia Merlina i jego pana, króla Artura, w 65 odcinkach.

Liceum Avalon (2010, reż. Stuart Gillard, USA).

Film telewizyjny. Przygody Allie w nowej szkole - Avalon High, do złudzenia przypominającej Camelot.
Źródło
Dawno, dawno temu (Once upon a time, 2011-2012, prod. Edward Kitsis i Adam Horowitz, USA).

Serial, w którym jednocześnie pojawiają się bohaterowie legend i baśni, wspólnie zamieszkujący Zaczarowany Las i przeżywający liczne przygody. Na przykład Kopciuszek zawiera znajomość z Czerwonym Kapturkiem, Lancelot pomaga będącej w opresji Królewnie Śnieżce itp.

Camelot (od 2011, reż. Mikael Salomon i inni, USA, Irlandia, Kanada, Wielka Brytania).

Serial. Po śmierci króla Uthera Brytania pogrąża sie w kryzysie. W tej sytuacji, chcąc uchronić kraj przed chaosem, czarodziej Merlin przekazuje władzę synowi zmarłego,  młodemu Arturowi. Przeciwko tej decyzji buntuje się Morgana Le Fay, przyrodnia siostra Artura, okrutna i bezwzględna, która nie wahała się przed popełnieniem ojcobójstwa, aby zdobyć władzę. Przy pomocy niegodziwych środków dąży do swojego celu.
Źródło
Król Artur: Legenda miecza (zapowiadana premiera: marzec 2017, reż. Guy Ritchie, USA).

Artur zdobywa swój sławny później miecz, a dowiadując się o swym królewskim pochodzeniu, przystępuje do walki przeciw tyranowi, który zamordował mu rodziców i sam ogłosił się władcą.

Bibliografia (wybór)

Garbaczewski Antoni, Nagi miecz, ”Kino” 1995, nr 10, s. 31.
Boulenger Jacques (oprac.), Opowieści Okrągłego Stołu, tł. Krystyna Dolatowska, Tadeusz Komendant, wstęp i przypisy Ewa Dorota Żółkiewska, Warszawa 1987. ISBN 83-06-01447-2. [Zawiera: Merlin czarodziej. Lancelot z Jeziora. Poszukiwanie świętego Graala. Śmierć Artura] (sygnatura: cz D III-3/3).
Iwańczak Wojciech, W poszukiwaniu ideału - o rycerzach Okrągłego Stołu, „Przegląd Humanistyczny” 1997, nr 6, s. 57-67.
Kryśkiewicz Hadrian, Symbolika średniowiecznych motywów liturgicznych w powieści arturiańskiej na przykładzie Poszukiwania świętego Graala (La Queste del Saint Graal), „Przegląd Humanistyczny” 2016, nr 2, s. 137-153.
Marczewski Paweł, Filmowe interpretacje mitu arturiańskiego, w: Most, film, przewodnik dla licealistów, Warszawa 2007, s. 36-44.
Ossowska Maria, Ethos rycerski i jego odmiany, wyd. 3, Warszawa 2000. ISBN 83-01-13277-9 (sygnatury: 158248-9, 171810). Także wydania wcześniejsze.
Pastoureau Michel, Życie codzienne we Francji i Anglii w czasach rycerzy Okrągłego Stołu (XII-XIII wiek), przeł. Maria Skibniewska, Warszawa 1983. ISBN 83-06-00817-0 (sygnatura: cz II D-7/38).
Źródło

piątek, 9 grudnia 2016

Książki (nie)zapomniane - Obrona przegranych wartości

Niedawno na ekranach kin pojawiła się Przełęcz ocalonych (Hacksaw Ridge) Mela Gibsona. Film bardzo dobry, choć przez niektórych zawodowych recenzentów nie został należycie doceniony. Jeden z zarzutów, który przeczytałam, brzmiał, że teraz chłopcy masowo zaczną bawić się w wojnę. Ale to nie jest "film dla dzieci", a dorosły, który go zobaczy, na pewno dostrzeże w nim mocną obronę nieprzemijających wartości. Bo to jest jeden z najdonioślejszych protestów przeciw wojnie, jaki stworzono w kinie ostatnich lat. Po projekcji nasunęła mi się literacka analogia. Podobnie przejmujący, antywojenny krzyk. Mało znany w Polsce, zdecydowanie częściej czytany za granicą. Nominowany w 1939 roku (ilu Polaków o tym wie?!) do Literackiej Nagrody Nobla. Absolutne arcydzieło. Sól ziemi. Powieść o cierpliwym piechurze JÓZEFA WITTLINA (1896-1976).

Prolog i dziesięć rozdziałów. W krytycznym wydaniu Biblioteki Narodowej także dodatek Zdrowa śmierć, czyli fragment drugiej części Powieści o cierpliwym piechurze, zamierzonej jako trylogia, ale nigdy nie napisanej.

Prolog. Ekspresjonistyczny (? - o ten epitet krytycy od lat kruszą kopie), wizyjny obraz starca, Franciszka Józefa, w otoczeniu nierozumnych, dążących do rozpętania wojny polityków. Cesarz zna wojnę z autopsji, więc ma odruch zawahania, ale wreszcie podpisuje dokument, który mu podsuwają, skazując jednocześnie tysiące, setki tysięcy niewinnych ludzi na śmierć.

Koniec Prologu:

Nieznany jest człowiek, który w tej wojnie pierwszy dał życie.
Nieznany jest człowiek, który go zabił.
Nieznany jest ostatni człowiek, który poległ w tej wojnie.
Moje słowo dobywa go z ziemi, w której leży: on mi przebaczy tę ekshumację.
Nieznany jest Żołnierz Nieznany.


Rozdziały I-X. Najpierw głuche zakątki huculskiej ziemi. Daleko od cywilizacji, choć prowadzi do niej wątła nitka kolei żelaznej. Na stacji Topory-Czernielica pracuje niepiśmienny, naiwny Piotr Niewiadomski. Anonimowy, choć posiadający (enigmatyczne) nazwisko. Everyman - zabłąkany w początkach XX stulecia bohater ze średniowiecznego moralitetu. Wielką czcią darzy dwie Istoty: Boga i Najjaśniejszego Pana - niemal emanację tego Pierwszego. Ma też obiekt ziemskiej, grzesznej miłości. Magdę, z którą żyje bez ślubu. I oto w ten odległy od Wiednia zakątek wdziera się Historia.

Piotr otrzymuje powołanie na szkolenie. Nie może pojąć, jak Najjaśniejszy dowiedział się o jego istnieniu, skoro stolica daleko, a pod dokumentem istnieje jego osobisty autograf. Ale pewnie to nic nadzwyczajnego, że Władca zna imiona wszystkich poddanych. Nawet tych, którzy zamieszkują obrzeża ogromnego świata...

Mobilizacja. Zaczyna działać mechanizm odczłowieczania człowieka prostego. Na scenę teatru wojny wkraczają podoficerowie-sadyści. Wśród nich - demoniczny, tępy, bezmyślny Bachmatiuk.

Podróż. Dosłowna (na zgrupowanie) i przenośna - do granicy człowieczeństwa. Po przekroczeniu tej ostatniej nastąpi pełna reizacja homo sapiens. Po drodze - drobne przystanki, nabierające metaforycznych sensów. Na przykład: śmierć papieża, zaćmienie słońca, afisz z cesarską odezwą wywieszony do góry nogami, odkrycie, że ludzie mówią różnymi językami (a więc nie potrafią się porozumieć)... I pełne urzeczowienie. Koniec ostatniego rozdziału:

Bachmatiuk w zachwyceniu patrzył na znieruchomiałe twarze, mundury i buty. (...) Wdychał słodki odór posłuchu i lęku. I był szczęśliwy. W pierwszym dniu Stworzenia (...) widział już swoje dzieło, doprowadzone do końca. I widział, że było dobre.

Właśnie, język. Liczne metafory, inwersje, anafory, paralelizmy składniowe, wyliczenia i ogólna stylizacja biblijna są aż nadto widoczne. Również hiperbole - wyolbrzymienie grozy i komizmu, parodystyczne wykrzywienie tekstu (np. Regulaminu: żołnierz składa się z bluzy, spodni, płaszcza, butów). Świat tutaj fantastycznieje, staje się niezrozumiały, obcy i złowrogi. Nawet normalne czynności są absurdalne. Na przykład: udający się na wojnę Piotr zamyka drzwi domu na klucz. I ma pewność, że dom jest bezpieczny, bo przecież klucz do niego znajduje się w kieszeni właściciela. W zawierusze dziejów trzeba tylko pilnować, by z niej nie wypadł...

Nazwano Wittlina obrońcą przegranych wartości. On sam też na wiele lat (a kto wie, czy nie na zawsze)... przegrał należne mu, znaczące miejsce w historii ojczystej literatury. Jako pisarz emigracyjny, w powojennych podręcznikach polskiej literatury często nie gościł. Pomijano go w wykazach lektur. Na Zachodzie był zdecydowanie bardziej ceniony. Ale ten głos, słyszalny z Soli ziemi, Hymnów i innych utworów, nie może ucichnąć. Nadal będzie dobywał z ziemi Nieznanych Żołnierzy i pokazywał bezsens wojny tym, którzy - nieważne, czy będą to chłopcy z podwórka, czy nierozumni politycy - zechcą się w nią bawić.
Józef Wittlin
Wittlin Józef, Sól ziemi, oprac. Ewa Wiegandt, Wrocław 1991. ISBN 83-04-03621-5. (Sygnatury: 133725, 135239, cz D V-7/278).
Wittlin Józef, Sól ziemi. Powieść o cierpliwym piechurze, posłowie Zygmunt Kubiak, wyd. 2,  Warszawa 1988. ISBN 83-06-01544-4. (Sygnatura: 122980).

środa, 7 grudnia 2016

Kącik Maturzysty – 39. Lektury z gwiazdką, Jan Kochanowski, Psałterz Dawidów

I wydanie. 1579 r., Kraków.

Psalmy w Biblii. Pismo Święte Starego Testamentu dzielimy na trzy grupy: Księgi Prawa (Pięcioksiąg Mojżesza); Księgi Proroków; Księgi Pism (w tej grupie - np. Księga Hioba, Pieśń nad Pieśniami, Psalmy).

Psalm jako gatunek. Hebrajska pieśń religijna o charakterze modlitewno-hymnicznym.

Czas powstania Psalmów biblijnych. Prawdopodobnie od XI/X w. p.n.e. - do V w. p.n.e. Nie są więc dziełem tylko Dawida (panował w XI w  p.n.e.). Stary Testament przełożono na język grecki w III w. p.n.e. (Septuaginta), zaś św. Hieronim przetłumaczył go na łacinę (Wulgata, IV/V w.) na podstawie oryginału, częściowo posługując się też Septuagintą. (Uwaga! Najważniejsze polskie tłumaczenia podamy pod koniec opracowania).

Psalmy w renesansie. Ich rola była doniosła głównie w czasie reformacji, która walczyła o udostępnienie Biblii szerokiemu kręgowi odbiorców. Powstawały wówczas setki tłumaczeń -katolickie i innowiercze. Najlepszego dokonał Szkot, George Buchanan (1565 r.).

Psałterz Dawidów Jana Kochanowskiego. Jest parafrazą. Jego podstawę stanowi Wulgata, choć poeta znał i inne przekłady (o czym wspominał).
Źródło
Budowa. 150 psalmów podzielonych na 5 nierównej wielkości ksiąg.

Tematyka. Podmiot liryczny (jeśli to sam Dawid) występuje w rolach: poety, króla, wodza, nieszczęsnego ojca uciekającego przed synem, tryumfatora, ale też grzesznika i pokutnika. Ze względu na temat wyróżniamy Psalmy: wielbiące Boga, błagalne, dziękczynne, historyczne, dogmatyczne, mesjanistyczne, pokutne. Siedem Psalmów pokutnych (6, 32, 38, 51, 102, 130, 143) ukazało się jako osobna edycja (także w 1579 r.).

Dla chcących wiedzieć więcej. W Pieśniach Kochanowskiego rysują się dwie koncepcje poety. 1/ Orfeusz - człowiek wyjątkowy, obdarzony nadzwyczajnym darem, dawca nieśmiertelnej sławy, ale sam śmiertelny i cierpiący z powodu kaprysów Fortuny. 2/ Dawid - poeta uwikłany w konflikty z Bogiem, ludźmi i sobą, zagrożony zewnętrznie i wewnętrznie, jednocześnie dumny i pokorny, cierpiący wskutek działań nieprzyjaciół, ale głównie z powodu własnych słabości i grzechów.
Źródło
Metoda tłumaczenia (parafrazy). Stylistyka. Bez zmiany układu całości lub konstrukcji poszczególnych utworów, czyli tłumaczenie "werset po wersecie". Złagodzenie "groźnego" obrazu Boga; przejście od lęku do uwielbienia. Częste epitety złożone, np. "Bóg władogromy", odnoszące się także do innych zjawisk czy osób (np. "morzolotne okręty", "różanoręka zorza"). Liczne nadawane Bogu epitety podkreślają Jego niepojętość, zaś Jego wizerunek jest antropomorfizowany (Bóg jest jakby wyolbrzymionym Człowiekiem). Także - epitety zaprzeczone (negativa), np. "światło niezgaszone", "nieujęty wiatr". Bogata synonimika, np.

Jeslibych cię zapomniał, o kraino święta,
Niech moja swej nauki ręka zapamięta;
Niech mi język uschnie, kiedy cię przepomnię,
Kiedy cię na początku wesela nie wspomnię
. (Ps. 137)

Rozbudowane porównania, np.

Jako cień pochylony, gdy słońce gaśnie,
Tak i ja nieszczęśliwy niszczeję właśnie
. (Ps. 109)

Urozmaicenie refrenów, np. Psalm 136 ma stały refren, zawierający aż 25 sposobów wyrażenia podziwu dla Boga. Oto fragment:

Chwalcie Pana, który jest Pan nad insze pany,
Bo on w swym miłosierdziu nigdy nieprzebrany.
Który sam cuda czyni przeciw ludzkiej wierze,
Bo żaden wiek litości Jego nie przebierze (...)

Źródło
I tak jeszcze ponad 20 razy mamy wersy zaczynające się - na przemian - od Który oraz Bo.
Podobnie - Psalm 118 (117). Początek brzmi tak:

Chwalcie Pana przez dobroć Jego niewymowną
I prze(z) litość wiekom rowną.
Izrael niechaj powie, że Pańskiej dobroci
Wszystkokrotny wiek nie kroci.
Dom Aronów niech powie, że Pańskiej dobroci
Wszystkokrotny wiek nie kroci.
Słudzy Pańscy niech mówią, że Pańskiej dobroci
Wszystkokrotny wiek nie kroci.


Tu już mamy dosłowne powtórzenie. Jeszcze inny interesujący środek stylistyczny, to  nagromadzenie zdań pytających:

Dokąd mię chcesz zapomnieć? Dokąd świętą swoję
Twarz przede mną kryć będziesz? Dokąd duszę moję
Frasunki trapić będą, Ojcze dobrotliwy?
Dokąd mię deptać będzie człowiek zazdrościwy?
(Ps. 13)

Strofika. Jest przebogata. Poeta zastosował w sumie 32 rodzaje strof. Dodając układy rymowe wierszy stychicznych - mamy ich tu ponad 40.

Dla chcących wiedzieć więcej. Dwa główne imiona starotestamentowego Boga: 1/ Jahveh (Dominus, Pan) = Bóg narodu wybranego [przy okazji - sprostowanie: forma "Jehowa" jest błędna, stanowi skutek niepoprawnej wymowy. Nie występuje w Biblii]; 2/ Elohim (Deus, Bóg) = Bóg całej ludzkości, którego zwiastują natura i rozum. Kochanowski zaś wykazuje niesamowitą inwencję w "podawaniu" wielu Imion Boga, np. ""Bóg władze wiecznej", "mocny Pan", "Ojciec litościwy", "wiekuisty", "Sędzia nienaganiony", "Sprawca niebieskiego domu" itp.
Źródło
Poezja hebrajska nie zna rymów ani rytmów. Jej głównym środkiem wyrazu jest tzw. paralelizm członów: dwa człony zdania (całe zdania, grupy zdań) tworzą całość na zasadzie podobieństwa lub przeciwieństwa. Jeśli oba wyrażają tę samą myśl, mamy paralelizm synonimiczny, np.

Chwalcie Pana z dobroci Jego nieprzebranej,
Chwalcie z litości wiekom żadnym niepoddanej!
(Ps. 136)

Jeśli przeciwstawną - antytetyczny, np.

Kogo wieczór zafrasuje,
Tego rano umiłuje.
(Ps. 30)

Jeśli drugi dopełnia to, co znajduje się w pierwszym - syntetyczny, np.

Tyś jest, Panie, moja zasłona,
Tyś moja cześć i mojej głowy korona
(Ps. 3)

W języku polskim nie w pełni było możliwe zachowanie tych zasad, ale najczęściej są one dość wierne oryginałowi, np. Psalm 91 [Kto się w opiekę...], Psalm 24 [I ziemia, i cokolwiek na niej sie najduje] czy Psalm 41 [Szcześliwy, który ludzi upadłych ratuje].

Religijność Kochanowskiego. Religijność nie tylko międzywyznaniowa, ale także szukająca zgody między różnymi systemami teologiczno-filozoficznymi kultury śródziemnomorskiej, synkretyczna (por. niespokojne czasy reformacji!). Psalmy za "swoje" uznawali zarówno katolicy, jak protestanci. Postawa w nich wyrażona zbliża się do poglądów Erazma z Rotterdamu (humanizm chrześcijański): szukanie podobieństw "na styku religijności starotestamentowej, antyczno-pogańskiej i chrześcijańskiej" (określenie Jerzego Ziomka).

Muzyka. Melodie na Psałterz polski Mikołaja Gomółki (1580).

Polskie tłumaczenia i parafrazy Psalmów (uwaga! Pismem pogrubionym podano uchodzące za najlepsze). Do czasów Kochanowskiego najbardziej znane były: Psałterz floriański (koniec XIV w.), Psałterz puławski (koniec XV w.), tłumaczenia Walentego Wróbla (I poł. XVI w.), Jakuba Lubelczyka, jednego z tłumaczy kalwińskiej Biblii Brzeskiej (1563); Mikołaja Reja (przed 13 lutego 1546), Jana Leopolity (w Biblii Leopolity, 1561); parafrazy Mikołaja Sępa Szarzyńskiego (1601, tomik wydany 20 lat po śmierci poety, zawierający również inne utwory). Późniejsze: Jakub Wujek (1599 – tłumaczenie całej Biblii), Franciszek Karpiński (1786), Roman Brandstaetter (1968 – całość Psałterza, niektóre przetłumaczone teksty ukazały się wcześniej), Biblia Tysiąclecia (tłumaczenie zespołowe Benedyktynów z Tyńca, 1965 i kolejne wydania), Czesław Miłosz (1979).

Źródło
Bibliografia (wybór)
Michałek Barbara, Czesław Miłosz jako tłumacz Psalmów. (Kilka uwag na temat przekładu artystycznego w pracy polonisty), "Wszystko dla Szkoły" 2010, nr 11, s. 12-14.
Ziomek Jerzy, Renesans, wyd. 5 popr., Warszawa 1995. ISBN 83-01-11766-4 (i wydania wcześniejsze).
Ziomek Jerzy, Wstęp, w: Kochanowski Jan, Psałterz Dawidów, Wrocław, Kraków, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, 1960, s. III-CLXXVIII.