piątek, 16 stycznia 2026

"W sprawie pojednania człowieka z maszyną wynalazek radia jest czynnikiem epokowego znaczenia" (Tadeusz Peiper)

Fragment  tekstu publicystycznego „Radio adwokat" (ze zbioru „Tędy” Tadeusza Peipera z 1930 roku):

„Niedawno kino, jedno z najbardziej czarujących dzieci maszyny, przyniosło na świetlistym ekranie wspaniałe, naoczne, dla wszystkich zrozumiałe plaidoyer techniki. Dzisiaj występuje radio jako nowy adwokat tej samej sprawy. W sprawie pojednania człowieka z maszyną wynalazek radia jest czynnikiem epokowego znaczenia. Można śmiało powiedzieć, że cywilizacja nasza byłaby bez radia niezupełną. Można iść dalej i powiedzieć, że sto lat schodzenia w tajemnice elektryczności zmierzało do radia, jako do swego ludzkiego uświęcenia. Radiofon rozszerza słuchokrąg człowieka do rozmiarów kontynentalnych”.

Rok 2026 został ogłoszony przez Sejm Rokiem Polskiego Radia (w stulecie regularnego nadawania). To dobra okazja, by przypomnieć niektóre utwory literackie z motywem radia.

Najsławniejsze jest z pewnością onomatopeiczne "Ptasie Radio” Juliana Tuwima. W utworach dla dzieci lub z dziecięcymi bohaterami motyw pojawia się jeszcze np. w „Pedagogice żartobliwej. Moich wakacjach. Gadaninkach radiowych Starego Doktora” - zbiorze felietonów Janusza Korczaka.

Radio stało się tematem poezji już niemal u swych początków. Wspomnimy „Radio” Zofii Rościszewskiej:

„Teraz przez okno zaglądają róże i drzewa.
Lato, bożek pogański w wianku z kłosów na głowie,
A w radio (co za kontrast!) jakiś yankes śpiewa – 
Słuchają go niezliczone panie, i pewnie mniej liczni panowie”


i futurystyczny "Radioromans" Stanisława Młodożeńca ("nadchodzi żona - / jak radiofala przeczulona"). Jest obecne także w wierszach powojennych, np. w "N.N. przekręca gałkę radia" Stanisława Barańczaka obserwujemy kontrast pomiędzy optymistycznymi treściami audycji a szarą, socjalistyczną rzeczywistością bytowania słuchającego jej podmiotu. W „Co godzinę wiadomości” Adama Zagajewskiego także mamy opozycję pozornej wszechwiedzy spikerów i ich całkowitej niewiedzy o tym, co absolutnie nieważne, ulotne, ale w dużej mierze stanowiące urodę codzienności:

"Radio podaje co godzinę wiadomości.
Spikerzy wiedzą wszystko (...)  A jednak
(...) Kto
Słucha wiadomości, nie wie, że
W pobliżu, po ogrodzie mokrym od deszczu
Spaceruje mały szary kot i bawi się,
Mocuje z twardymi łodygami traw."


W "Reszta to śmiecie" Leonarda Cohena dźwięki z radia towarzyszą schadzce:

"Spotykamy się w hotelu
mamy dosyć drobnych, by włączyć radio
zdumieni, że jeszcze jesteśmy kochankami"

(Tł. Maciej Karpiński i Maciej Zembaty)

Pisarzem szczególnie wrażliwym na dźwięki (także radiowe) był Miron Białoszewski. Fragment z dziennika "Chamowo": "Jednak to akustyczny dom. (...) Szczególnie słychać jedną rodzinę: baby i dzieci. (...) Radio czy telewizję słychać niedużo". I oparty na grze słów fragment "Niedzielojdy": "ściana / radio / aktywna", umożliwiająca przenikanie hałaśliwej muzyki z mieszkania sąsiadów.

Autor szczególny: Zbigniew Herbert, mniej znany jako współpracownik Polskiego Radia. Tworzył słuchowiska dla Rozgłośni Gdańskiej, później Pomorskiej oraz napisał cztery dramaty radiowe:  „Drugi pokój" - o udanej próbie zastraszenia sąsiadki, której mieszkanie chcą przejąć młodzi zza ściany, by powiększyć metraż.., „Rekonstrukcja poety” - poszukiwanie prawdy o Homerze (!)..., „Lalek. Sztuka na głosy”, czyli los anonimowego chłopaka i jego przedwczesna śmierć..., „Listy naszych czytelników” - wstrząsający monolog człowieka, który stracił wszystko...

Trochę prozy. Radiowym "głosem", uwielbianym przez spore grono słuchaczy,  jest bohaterka opowiadania "Jak być kochaną" Kazimierza Brandysa (TUTAJ). Wielki Brat z "Roku 1984" George'a Orwella (TUTAJ) także docenia możliwości radia (i filmu) we wpływaniu na opinię publiczną i jej preferencje. Wreszcie literatura faktu: pamiętniki Zdzisława Jeziorańskiego (pseud. Jan Nowak) z czasów "zimnej wojny", czyli "Polska z oddali. Wojna w eterze - wspomnienia". Pierwszy tom obejmuje lata 1948-1956, drugi - kolejne dwadzieścia. A jeśli ktoś chciałby wiedzieć, jakie były początki radia, może zajrzeć do książki Beverley Birch "Guglielmo Marconi. Jak radio przybliżyło świat". Mamy w bibliotece! (sygn. D VIII-38, 137812).

źródło fot. Pixabay.com


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz