piątek, 2 kwietnia 2021

Wielkanoc w przedszkolu i szkole. Poczytajmy i zainspirujmy się

Wielkanoc w naszych zbiorach. Temat obszerny, ale w kilku przykładach był przedstawiony TUTAJ. O Wyspie Wielkanocnej pisałyśmy TUTAJ. Dzisiaj zaproponujemy inne artykuły. Także przydatne nauczycielom różnych przedmiotów. Znajdzie tu coś dla siebie wychowawca przedszkola, nauczyciel plastyki, biologii, bibliotekarz, regionalista. Nie tylko oni. Zresztą - poczytajmy! Inspirujmy się!

Anna Bielecka-Sternik, Ewelina Walczyk (współpr.), Pierzasta wiosna z papieru - wiosenno-świąteczne inspiracje plastyczne, "Biblioteka w Szkole" 2019, nr 3, s. 19-21

Są kolorowe, pomysłowe, śliczne. Można je wykonywać na wiele sposobów. Zdobią budynki przedszkolne, szkolne i mieszkania. Po prostu: wielkanocne ozdoby! Może jeszcze kolejne pomysły na to, jak je wykonać?

Agnieszka Bukowińska, Wielkanocny alfabet, "Wychowanie w Przedszkolu" 2020, nr 3, s. 16-21

Alfabet zawiera zbiór pojęć związanych ze Świętem Wielkanocy. Można go modyfikować zależnie od wieku, zainteresowań, umiejętności i możliwości intelektualnych dzieci. Każdego dnia omawiane jest jedno pojęcie, któremu towarzyszą aktywności artystyczne, ruchowe i językowe. Wykorzystywane są różne akcesoria plastyczne, ilustracje i karty pracy. Przykłady pojęć: baranek, ogień, nastrój świąteczny, palma wielkanocna, stół wielkanocny.

Alina Jakubowska, Wielkanocne baśnie i legendy, "Wychowanie w Przedszkolu" 2014, nr 4, s. 26-28

 
Kolejna propozycja dla dzieci w wieku przedszkolnym. Na ogół bożonarodzeniowe legendy znamy lepiej, wielkanocne - słabiej. A są piękne.

Bożena Kubit, Wielkanocne zwyczaje wiekami uświęcone, "Śląsk" 2013, nr 3, s. 12-15

W naszym zestawie nie mogło zabraknąć artykułu o regionie. Mamy nadzieję, że zainteresuje również Czytelników spoza Śląska (lubiących czynić badania porównawcze:)).

Marek Stajszczyk, Zając szarak, "Biologia w Szkole" 2019, nr 2, s. 18-20
 

Zajączek to plastyczny motyw przewodni naszego tekstu (narysowany przez p. Basię). Nie mogło zabraknąć artykułu na jego temat.

Alicja Szymańska, Biolog przed Wielkanocą, czyli jajko w pytaniach uczniów, "Biologia w Szkole" 2019, nr 2, s. 21-24

 
Jajko z biologicznego punktu widzenia. Ileż można o nim powiedzieć! Na pewno więcej, niż do tej pory wiemy. Uczniowie często są dociekliwi, więc warto oczytać się także na ten temat.

Dodajmy do tego ponad 90 scenariuszy zajęć na wielkanocne tematy. Jest w czym wybierać! Jednocześnie przypominamy, że można zamawiać - telefonicznie, mailowo, w dostępny sobie sposób - bezpłatne skany artykułów. Wyślemy. 



poniedziałek, 29 marca 2021

Zagajewski

Są poeci, którzy uważają się za kontestatorów, buntowników, i są poeci piszący pod znakiem wielkiego „Tak”. Ja sam zaczynałem jako kontestator, razem z całym pokoleniem Nowej Fali i przez długi czas służyłem temu „Nie”, ale później przeżyłem coś w rodzaju przełomu. Uznałem, iż jest to trochę dziecinne, gdy całość swojej orientacji poetyckiej podporządkowuje się pewnemu partykularnemu problemowi, i że być może ważniejsze jest słowo „Tak”, z tym że dotyczy już ono innego porządku, dotyczy świata danego nam, który nie jest przez człowieka stworzony.

To są słowa Adama Zagajewskiego (cytujemy wg: Maciej M. Szczawiński, Tak, „Śląsk” 2006, nr 6, s. 38).

Poeta, prozaik, eseista, tłumacz, nauczyciel akademicki. Przedstawiciel pokolenia Nowej Fali. Laureat wielu polskich i zagranicznych nagród. Nie tak dawno pisałyśmy o nim, że jest. Teraz mówimy, że BYŁ. Jednak został. W swoich dziełach. We wspomnieniach.

Artykuły na jego temat pojawiały się w licznych czasopismach. Spośród tych, które mamy w zbiorach, wymienimy: „Akcent”, „CzasyPismo”, „Głos Nauczycielski”, „Kresy”, „Odra”, „Opcje”, „Polonistyka”, „Poradnik Bibliotekarza”, „Ruch Literacki”, „Śląsk”, „Teksty Drugie”, „Zeszyty Literackie”, „Zeszyty Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego”, „Znak”. Są też książki. Na blogu interpretowałyśmy wielowymiarowy, metafizyczny wiersz Lusterko samochodu (Kącik Maturzysty – 82, Ćwiczenie 3, TUTAJ). Dziś oddamy głos pisarzom, krytykom, autorom opracowań. Oto niektóre opinie o Zagajewskim, wypisane z pozycji znajdujących się w naszej bibliotece.

Adam Zagajewski jest kimś dużo większym niż poetą powszedniości. Jego ściszony głos dobiega spoza katastrofalnych zniszczeń tego obscenicznego wieku.
(Derek Walcott)

Był poetą, zanim w pełni zdał sobie sprawę z tego faktu.
(Charles Simic)

Czas w poezji Zagajewskiego dzieli się tak jak przestrzeń, na zewnętrzny i wewnętrzny, indywidualny czas bohatera. Pierwszy jest czasem kolistym, wyznaczonym przez pory dnia i roku. Drugi jest (…) „bezczasem” chwili.
(Magdalena Sukiennik)

Czyż w (…) poszukiwaniach Zagajewskiego nie odbija się jego nieustanna próba tworzenia wobec chaosu, poszukiwanie piękna wewnętrznej i zewnętrznej harmonii?
(Maciej M. Szczawiński)

Dziękuję tobie Adamie za kartkę z Fryburga
na której Anioł w komeżce ze śniegu
wielka trąbą obwieszcza natarcie
ohydnych bloków mieszkalnych

(Zbigniew Herbert, Widokówka od Adama Zagajewskiego)

Kim jest wielki pisarz? Człowiekiem wolnym, który odkrył świat wyobraźni i ducha obok banalnej rzeczywistości i który nam jedno przez drugie odsłania.
(Tzvetan Todorov)

Liryka Zagajewskiego tworzona jest w dobie współczesnej, której kulturowa rzeczywistość jest wieloraka, nieciągła, zatomizowana, pluralistyczna. Brak jest jej stałego wyznacznika oprócz nieuporządkowania. Zdawać by się mogło, że podmiot Zagajewskiego przystaje do takiego modelu świata. Jednakże cechą szczególną obrazu rzeczywistości pomieszczonego w jego liryce jest kształt nadawany spojrzeniem podmiotu. Właśnie podmiot (…) staje się instancją selekcjonującą. Podmiot jawi się jako konstrukt immanentnie obecny w tekstach, nawet tych, w których brak pierwszoosobowego „ja”. Owej podmiotowości towarzyszy swoista filozofia bycia „tu i teraz”, oznaczająca bycie poza czasem i zawsze w drodze do nieokreślonego miejsca.
(Urszula Klatka)

Poezja Zagajewskiego jest hołdem złożonym naszej Europie Środkowej i jedności Europy, sztucznie podzielonej na „Wschód” i „Zachód”.
(Czesław Miłosz)

To, co w poezji Marcowej generacji było najlepsze, rodziło się z połączenia „społeczności” z „prywatnością”, z mówienia o sprawach powszechnie ważnych, ale z indywidualnego, prywatnego, osobistego punktu widzenia.
(Stanisław Barańczak)

Wspaniałym szaleństwem poezji Adama Zagajewskiego jest głód rzeczy, ogromny apetyt na świat. Uchwycić, zapisać wszystko, co choćby na parę sekund stanęło na jego drodze, uderzyło oczy, słuch, powonienie, wrażliwość skóry.
(Ewa Bieńkowska)

Artykuły cytowane
Głosy o Adamie Zagajewskim, „Zeszyty Literackie” 2015, nr 2, s. 78-88.
Urszula Klatka, Podmiot w liryce Adama Zagajewskiego, „Ruch Literacki” 1998, z. 2, s. 205-215.
Charles Simic, Tajemnica obecności, tłum. Renata Gorczyńska, „Zeszyty Literackie” 2003, nr 2, s. 36-44.
Magdalena Sukiennik, O poezji Adama Zagajewskiego, „Ruch Literacki” 1993, nr 1/2, s. 37-50.

piątek, 26 marca 2021

Książki (nie)zapomniane - Ptak młodości odleciał, wszystko było mrzonką

Nieczęsto spotykamy utwór, którego akcja toczy się w Niedzielę Wielkanocną. Jednak gdyby nie było w tekście tej wzmianki, może byśmy się nie zorientowali. Bo temat wcale nie jest świąteczny. To bardzo smutna historia, chociaż tytuł ma obiecujący. Słodki ptak młodości (Sweet Bird of Youth) TENNESSEE WILLIAMSA (1911-1983).

Chance Wayne po latach nieobecności wraca w rodzinne strony. Towarzyszy mu "księżniczka" Kosmonopolis (Kos), czyli Aleksandra del Lago - niegdyś znana aktorka, a dziś starzejąca się, zgorzkniała kobieta. Zatrzymują się w hotelu.

W małej mieścinie wieści rozchodzą się szybko, toteż Chance nie musi długo czekać na wizytę dawnego znajomego - Scuddera, obecnie lekarza, a dawniej przyjaciela. I z tej rozmowy jednoznacznie wynika, że nie jest tu przez nikogo oczekiwany ani nie będzie mile przyjęty. Powinien wyjechać jak najprędzej.

Ale mężczyzna nie zamierza opuszczać St. Cloud. Nie wie, co mu zarzucają. Nie czuje się winny. Wyjaśnia, że przybył do chorej matki i dziewczyny, Heavenly, córki Bossa Finley'a, lokalnej szychy, z którą pragnie się ożenić. Opuścił ją jako nastolatkę. Został marynarzem. Podróżował. Później próbował sił jako aktor. Kos - dawna gwiazda - umożliwi jemu samemu i jego narzeczonej występ w filmie. Czytaj - "ustawi" konkurs, który wygrają. Do przyjaciela nie przemawia ta argumentacja. Przeciwnie, wzmaga jego gniew, gdyż właśnie on ma zamiar niebawem poślubić Heavenly.

Ciotka Chance'a także radzi, a wręcz nakazuje wyjazd. Ostrzega przed Tomem, bratem porzuconej przed laty dziewczyny, oraz jej prominentnym ojcem. Mężczyzna nadal nie wie, dlaczego jest tak wrogo traktowany.

I oto wreszcie dowiaduje się. Przed laty nieświadomie zaraził Heavenly przykrą chorobą. Piętnastolatka w konsekwencji musiała poddać się jeszcze bardziej nieprzyjemnej operacji, rzutującej na całe przyszłe życie. Okaleczone małżeństwo. Nierealne macierzyństwo. Oto konsekwencje młodzieńczej beztroski.

Chance: Nie widziałem zegara w tym pokoju.
Kos: Zegar tyka w każdym pokoju...

To chyba kluczowy, choć króciutki dialog podstarzałej gwiazdy ekranu oraz snującego nierealne plany początkującego aktora. Wszyscy tu nagle i boleśnie pozbywają się złudzeń. On, jego była dziewczyna, krewni i narzeczony. Także Kos, która w końcówce dramatu otrzymuje kuszącą propozycję roli i okazuje się, że znów jest sławna. Jednak nie wstawia się za Chance'm i Heavenly. Myśli o sobie. I wie, że ten come back będzie chwilowy. Ptak młodości odleciał. Wszystko było mrzonką. "Księżniczka" wyjeżdża, by gonić ulotne marzenie. Chance zostaje. Także ci, którzy chcą go zlinczować...

Ps. Pomimo entuzjastycznych zapowiedzi na okładce i swoistej autoreklamy autora przekładu, wydaje się, iż nowe tłumaczenie dramatu nie jest w pełni udane. Może jestem staroświecka (pisze p. Basia), ale określenia "był ciachem", "będą wymiatać", "robić PR", "być na haju" nie bardzo pasują do Williamsa. A może to tylko moje odczucie?

Najsławniejszy dramat Williamsa, Szklaną menażerię, przedstawiłyśmy TUTAJ.
Williams Tennessee, Słodki ptak młodości, przeł. Jacek Poniedziałek, w tegoż: Tramwaj zwany pożądaniem i inne dramaty, Kraków 2012, s. 221-289 (sygnatura: 176060).

poniedziałek, 22 marca 2021

Drzewa, drzewa, drzewa

Święto lasu. Tak, istnieje coś takiego. 21 marca przypadł tegoroczny Światowy Dzień Lasu. O literackim lesie pisałyśmy (TUTAJ). Dziś będzie o samych drzewach. Krótki quiz do samodzielnego rozwiązania bądź inspiracji. Z czystym sumieniem można go wykorzystać - i modyfikować według uznania - w szkole, na domowej imprezie (z oczytanymi gośćmi), gdziekolwiek.

Pytania

1.    W którym miejscu Edenu rosło drzewo życia (Rdz 2, 9)?
2.    Na jakim drzewie zawisł Absalom (Sm 18, 9)?
3.    Jakie owoce rosły w ogrodzie Hesperyd?
4.    W jakie drzewo została zamieniona Dafnis?
5.    Jak nazywał się jesion łączący między innymi Asgard z Midgardem w mitologii skandynawskiej?
6.    W cieniu jakiego drzewa siedzieli Tityrus i Meliboeus  w Eklodze 1 Wergiliusza?
7.    Pod jakim drzewem zmarł Roland?
8.    Z których Ksiąg Fraszek Jana Kochanowskiego pochodzi Na lipę?
9.    Pod jakim drzewem spotkali się Laura i Filon w sielance Franciszka Karpińskiego?
10.    Ile było lip w tytule wiersza Franciszka Dionizego Kniaźnina?
11.    W jakie drzewo został zamieniony Grabiec w Balladynie Juliusza Słowackiego?
12.    W której powieści Julesa Verne'a bohaterowie zwiedzali podwodny las?
13.    Jak dzieci nazwały baobab we W pustyni i w puszczy Henryka Sienkiewicza?
14.    Jaki tytuł nosi poemat Bolesława Leśmiana o wierzbie zakochanej we wschodnim władcy?
15.    Jakie drzewo było "rozdarte" w Ludziach bezdomnych Stefana Żeromskiego?
16.    Kto napisał wiersz Srebrna akacja?
17.    Kto napisał powieść O czym szumią wierzby?
18.    Jakie niebezpieczne drzewa rosły na planecie Małego Księcia?
19.    Kto napisał utwory Drzewa, Kantata o lasach, Pochwała drzew?
20.    Jak brzmi tytuł wiersza Jerzego Lieberta sławiący drzewo opiewane także przez Jana Kochanowskiego?
21.    Wstaw właściwe słowo w tytule zbioru baśni kaszubskich Edmunda Puzdrowskiego: ... drzewo.
22.    Jak brzmi tytuł wiersza Wisławy Szymborskiej, będący jednocześnie nazwą drzewa owocowego?
23.    Jakie drzewo było pułapką dla Froda we Władcy Pierścieni J.R.R. Tolkiena?
24.    Do jakiego drzewa zwracał się apostroficznie Czesław Miłosz w tytule wiersza?
25.    Kto napisał Drzewa niewierzące?
Odpowiedzi

1.    W środku Edenu.
2.    Na terebincie (drzewo podobne do dębu).
3.    Jabłka.
4.    Laurowe.
5.    Ygdrassill.
6.    W cieniu buka (w oryginale: Tityre, tu patulae recubans sub tegmine fagi / silvestrem tenui musam meditaris avena; w tłumaczeniu Józefa Lipińskiego: Tytyrze! pod bukowym spoczywając cieniem / Dumasz, na wątłej słomce wiejskiem nucąc pieniem).
7.    Pod sosną.
8.    Z Ksiąg Wtórych.
9.    Pod jaworem.
10.    Dwie lipy.
11.    W wierzbę.
12.    20 000 mil podmorskiej żeglugi.
13.    "Kraków".
14.    Asoka.
15.    Sosna.
16.    Konstanty Ildefons Gałczyński.
17.    Kenneth Grahame.
18.    Baobaby.
19.    Kazimierz Wierzyński.
20.    Na lipę czarnoleską.
21.    Bursztynowe drzewo.
22.    Jabłonka.
23.    Wierzba.
24.    Do leszczyny.
25.    Jan Twardowski.


piątek, 19 marca 2021

Nasze Skarby - "Rozbiór literacki w szkole" Kazimierza Wóycickiego

Dzisiaj proponujemy książeczkę metodyczną dla polonistów. Rozbiór literacki w szkole Kazimierza Wóycickiego ma podtytuł: podręcznik dla nauczycieli, który kojarzy się z raczej obszernym opracowaniem, ale to pozycja niewielkich rozmiarów.

Nauczycielom języka ojczystego nazwisko autora zapewne jest znane. To klasyk rozwiązań metodycznych, na których opierała się nie tylko przedwojenna polonistyka. Jego liczne uwagi nie tylko pozostają aktualne, ale bywa, że wyprzedzają współczesne myślenie o nauczaniu przedmiotu.
W rozdziale 1 - Historja literatury czy literatura? - znajdujemy stwierdzenie, że zaznajamianie z uczuciami, myślami i ideałami narodu, zawartemi w dziełach znakomitych autorów należy zacząć od czytania  d z i e ł,  nie dbając o to, by uczeń jedynie przyswoił jak największą liczbę nazwisk pisarzy. Wóycicki zatem proponuje rezygnację ze standardowego kursu historii literatury i preferuje zapoznawanie z konkretnymi utworami - może w mniejszej ilości, ale dokładnie i wszechstronnie omówionymi. Pochwala heurezę, gani wykład. Zauważa, że:

Cała litanja nazwisk, wyuczona na pamięć, nie ma tej wartości dla umysłu, co dobre przestudiowanie jednego – jedynego autora. Zasada pedagogiczna brzmi: niewiele, lecz gruntownie (non multa, sed multum).

Dodaje, że:

(…) najdoskonalszą nauką literatury jest wspólne czytanie utworów z wymiana myśli i uczuć, gdzie każdy ma swobodę interpretacji, spowiedzi ze swych spostrzeżeń, nauczyciel zaś obowiązany jest do obserwowania reakcji uczniów, spotykanych trudności, niesienia pomocy, kierowania pracą i wyciągania stąd wniosków na przyszłość. Im więcej rozumnych pytań będzie padało, im te pytania będą głębsze (…), tem większy triumf poety.

Rozdział 2 przynosi wyliczenie czynników warunkujących przeżycie estetyczne. Następny - Schemat rozbioru historyczno-literackiego. – Pierwsze czytanie. – Komentarz językowy i realny. Autor zauważa, iż trudno byłoby znaleźć jednolitą zasadę. Analiza zależy między innymi od rodzaju i rozmiaru utworu, a także poziomu umysłowego uczniów. Najtrudniejsze wydają się objaśnienia rzeczowe i językowe (szczególnie w przypadku literatury dawnej). Przestrzega przed nadmiarem objaśnień rzeczowych. Usilnie zaleca rozdzielanie biografii autora od świata przedstawionego.

Rozdział 4 porusza zagadnienia znaczenia obrazu poetyckiego, postaci, akcji, myśli głównej, poglądu na świat, nastroju ogólnego:

Dopiero gdy treść odpowiednio do wieku czytelnika zostanie wyczerpana, gdy uspokoi się ciekawość, wtedy dopiero nadszedł czas na rozważania związane z formą utworu. Tylko w ten sposób część rozbioru szkolnego, obejmująca analizę treści, obroni ucznia od chaosu umysłowego, zachowa najwięcej cech swobodnego bezpośredniego obcowania z dziełem, stanie się dobrą szkołą przeżywania estetycznego (…).

Autor dopowiada, że należy sprawdzić, czy uczeń uchwycił obraz, czyli czas, miejsce, osoby, porę roku, dnia, oświetlenie itd.

Rozdział 5 - Kompozycja utworu - zawiera takie problemy, jak budowa zdania, słownik, styl, rytm, wiersz, rym, zwrotka.

Rozdział 6 wykracza poza ramy pojedynczego tekstu. Porusza kwestie historycznoliterackie (po zakończeniu interpretacji należy ulokować utwór w procesie historycznoliterackim) i praktyczne zastosowanie zdobytych przez ucznia wiadomości.

W końcowej części dodaje kilka uwag o nauczycielu:

Niezbędne (…) jest ukochanie przedmiotu, objawiające się w pragnieniu stałego, wielokrotnego obcowania z dziełem, niezbędny młodzieńczy entuzjazm, żywe przekonanie, że arcydzieła są arcydziełami, że zawsze warto do nich wracać i że po ostatnim rozbiorze jeszcze została jakaś rzecz piękna niedostrzeżona, nieznana.

To podręcznik dla ludzi z pasją nauczania, lubiących swą pracę i uczniów, zachwyconych literaturą.

Kazimierz Wóycicki, Rozbiór literacki w szkole. Podręcznik dla nauczycieli, Warszawa, Gebethner i Wolff, [1921] (sygnatura: 54291).

poniedziałek, 15 marca 2021

(A jednak) cudowna matematyka!

„Gdybym miał taką nauczycielkę, jak w (tu padła nazwa szkoły), to miałbym siódemkę z (tu padła nazwa przedmiotu)!” Tę wypowiedź usłyszałam niedawno. I trzeba się zgodzić z opinią, że postać osoby uczącej jest niezwykle ważna dla podniesienia efektywności procesu dydaktycznego.

14 marca przypadł Międzynarodowy Dzień Matematyki, a w grudniu minie 140 rocznica urodzin Szczepana Jeleńskiego - inżyniera i pisarza (jego Płomienne serca przypomniałyśmy TUTAJ), a także niestrudzonego popularyzatora matematyki. O matematyce pisał tak, że nawet jej najzaciętszy nieprzyjaciel stawał się po jakimś czasie miłośnikiem. Jego książki są do dzisiaj wznawiane, czytane, cytowane.

Chcesz wiedzieć…
… jakim dniem rozpoczęła się nasza era,
… ile jest ziarnek piasku we wszechświecie,
… które miesiące mają po pięć niedziel,
…. co to są liczby zaprzyjaźnione, piramidalne, doskonałe, koliste?

Chcesz poznać kalendarz wieczysty? Błyskawiczne obliczyć dni lub sekundy czyjegoś życia? Nie wiesz (i ta niewiedza spędza Ci sen z powiek), kim była Lilavati? Pragniesz wykonać kometę z zapałek? Interesują cię starożytne i nowsze liczydła? A może uwielbiasz gry, zabawy, labirynty, łamigłówki, złudzenia optyczne?

To wszystko jest w książkach Jeleńskiego. Podane w arcyinteresującej formie. Bogato ilustrowane. Czasem dowcipne. Nawet ten, kogo matematyka nie pociąga, zachwyci się Królową Nauk. Warto zafundować sobie mistrzowsko przygotowane rozrywki umysłowe.

piątek, 12 marca 2021

Książki (nie)zapomniane - Wzruszający portret przeciętnych, zapracowanych ludzi

Miał niedobre marzenia (...). Nie wiedział, kim był naprawdę. Oto portret szarego, przepracowanego człowieczka tuż po jego odejściu. Życiowa porażka czy klęska? Śmierć komiwojażera (Death of a salesman) ARTHURA MILLERA (1915-2005). Dramat, który przyniósł autorowi sławę.

Willy Loman, komiwojażer po sześćdziesiątce, wraca do domu, który spłacał przez całe życie. Dziś żona, Linda, uiściła ostatnią ratę. I gdy wreszcie dom jest ich, nie ma już... Domu. Synowie - Bill i Haping - postanawiają się wyprowadzić. Nie rozumieją starzejącego się ojca. Uważają, że nie jest w pełni zdrowy psychicznie. Tylko żona wie, że on - wyczerpany ciągłymi podróżami - już sobie nie radzi. Stracił klientów, bo wielu spośród stałych odbiorców jego towarów albo już ich nie potrzebuje, albo przeszło na drugi brzeg. Nastało nowe, bardziej drapieżne pokolenie. Matka tłumaczy synom, że Will przez 36 lat ofiarnie pracował, a na starość szef zabrał mu pensję. Wyrzucił na bruk. Ojciec chodzi do znajomego pożyczać pieniądze i udaje, że przynosi wypłatę. Ale ona zna prawdę. Milczy, bo nie chce go ranić.

Wielokrotnie w dramacie wracamy do przeszłości, która jest stale "obecna" w teraźniejszości bohaterów. Rzutuje na ich wzajemne stosunki. Jednocześnie tak płynnie pojawia się i znika, jak najbardziej zwiewna mgiełka.

.... Fragment z wczesnej młodości trzydziestoletniego obecnie Biffa. Praca w polu. Niskie zarobki. Pretensje ojca, że to idealizm i marnotrawienie życia...

... Samotność Hapinga, który dorobił się majątku, ale nie jest szczęśliwy...

... Romans Willy'ego, odkryty przez Biffa. Chłopaka najbardziej boli, że ojciec podarował tamtej kobiecie pończochy mamy...

Dzisiaj wszyscy są razem. Małżonkowie i ich dzieci. Nie dogadują się, jak zwykle. Biff czyni zarzuty, jak zwykle. A jednak są dobrej myśli. Nic to, że Will stracił pracę. Nic to, że się starzeją. Linda jest przekonana, że teraz już wszystko się ułoży. Spłacili dom. Są na swoim. Ale Will musi jeszcze na chwilę wyjść. I nagle słychać bardzo szybko startujące auto. Pisk opon...

Will już kiedyś próbował popełnić samobójstwo. Dlaczego pokusił się o to jeszcze raz? Akurat teraz, gdy zaczęli wychodzić na prostą? ... Tylu ludzi znał. A nikt nie przyszedł na jego pogrzeb.

Skarga Lindy nie cichnie:

Dlaczego to zrobiłeś? (...) Dziś zapłaciłam ostatnią ratę za dom. Dziś, kochanie. I w tym domu nie będzie nikogo.

Chyba właśnie ona jest jedną z przyczyn sławy tego utworu, który na stałe wdarł się historii amerykańskiej literatury. Wzruszający portret przeciętnych, prostych, zapracowanych ludzi. Boleśnie zwyczajnych. Jak my.

Miller Arthur, Śmierć komiwojażera. Niektóre prywatne rozmowy w dwóch aktach i requiem, przeł. Joanna Gorczycka, w: Współczesny dramat amerykański, t. 3, Warszawa 1967, s. 223-374 (sygnatura: 44484/3).